netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

duży problem z facetem:/

7 odpowiedzi2 943 wyświetleniazałożony przez kleopatra94, 15.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » duży problem z facetem:/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: duży problem z facetem:/

witam wszystkich smile

zacznę od tego, że poznaliśmy się w internecie. rozmowy bez końca, podobne zdanie, wszystko idealne. utrzymywaliśmy kontakt, potem spotkania w realu, aż do maja. wspólny wyjazd w góry, naprawdę miłość jak z bajki.

w czasie tych rozmów zapomniał wspomnieć mi o tym, że nie zdał matury - kłamał.

Mamy po 20 lat. zaczął się rok akademicki, zamieszkaliśmy razem (wrzesień). z tego względu, że nie studiuje musi się utrzymywać sam. rodzice odpalają mu co jakiś czas jakąś sumkę. mój chłopak ma 500 km do domu, ja 120, wybralismy tą miejscowość, ponieważ tu dostałam się na studia,a on bardzo chciał być ze mną. wiadomo, że on nie ma szansy na studia, pozostawała mu jedynie praca.

październik - nie szuka pracy, gra w gry komputerowe
listopad - dzwonię do jego rodziców, którzy pracują w Irlandii, że mam z nim duży problem, bo gra w gry i w ogóle nie zabiera się do szukania pracy. zadzwonili do niego i delikatnie mówiąc pokrzyczeli.
grudzień - pomogłam mu napisać cv, ale był kolejny problem, bo nie potrafił zrobić dobrego formatu. również to musiałam zrobić
znalazł pracę.

ok, znalazł pracę.

Tu zaczynają się sytuacje, które spowodowały, że zaświeciło mi się czerwone światło.

dodam, że nigdzie nie wychodzimy, bo on nie ma pieniędzy. przez trzy miesiace w dużym mieście nie byliśmy nawet w kinie;/

styczeń. mamy psychicznych właścicieli, którzy wbrew umowy wchodzą i sprawdzają nam czystość. jest z nimi rozmowa. nie zgadzam się z tym co mówią i buntuję się. zaczynają mnie obrażać i okazywać brak szacunku. mój chłopak stoi i ani be ani me. zero obrony...po prostu masakra://

poprosił mnie, abym poszła z nim odnieść klucz koleżance z pracy. czekamy na nią na ulicy. X - odejdź gdzieś dalej, nie chcę, abyś tu była jak będę z nią rozmawiał. nie chcę, aby ONA poczuła się skrępowana. (czy to jest normalne?) I tak on z nią rozmawia, a ja stoję na końcu ulicy.
(nic między nimi nie było, ona ma chłopaka, widywali się bardzo rzadko) - jedyne co mi przychodzi na myśl to brak szacunku i to, że się mnie wstydzi. jeśli mam być szczera to nie wiem skąd ten wstyd, bo jestem ładną, szczupłą brunetką.

ferie, teraz Walentynki. z tego względu, że mieszkamy dość daleko od siebie, on pojechał do swojego domu, a ja do swojego. trochę poopowiadałam to co się między nami dzieje rodzicom - stwierdzili - brak szacunku.

telefon od X - nie mogę przyjechać na Walentynki do "Frądkowa" (miejscowość, gdzie studiuję:), bo mama ma chore plecy i muszę z nią zostać. ok, Walentynki głupie święto, ale nie ukrywajmy, jeśli się kogoś kocha to chce się z nim być w każdej chwili, a szczególnie w takim dniu. oświadczył mi to, prawie nie zerwaliśmy.

teraz niby przeszliśmy do porządku dziennego, ale czuję, że ten związek mnie po prostu męczy...wiadomo, że nie mogę się spodziewać po nim tego, że coś w życiu osiągnie, bo nawet matury nie ma. jak dla mnie nie ma grama szacunku:/ Wydaje mi się, że zasługuje na coś lepszego.

proszę o poradę, bo nie wiem czy to ja mam problem, czy faktycznie nie jest coś nie tak:/

2

Odp: duży problem z facetem:/

no coś nie gra. spróbuj z niego wyciągnąć o co chodzi albo się rozstań, bo po co ciągnąć taki układ. Naprawdę wygląda, jakby mu nie zależało, ale w związku z tym, ze mieszkacie razem nie zerwie, bo ma się do kogo przytulić i nie musi dzięki temu szukać sobie mieszkania.

3

Odp: duży problem z facetem:/

Moim zdaniem fakt, że facetowi nie chciało się spotkać na Walentynki i że nigdzie nie wychodzicie - to nic strasznego. Mój luby też Walentynek nie obchodzi, bo twierdzi że to głupi pomysł, najpierw trochę mi było przykro, potem się przyzwyczaiłam. Bo wiem że nie jest romantyczny, nie organizuje jakiś niespodzianek, nie zaprasza na kolacje przy świecach, itp., ale ma mnóstwo innych zalet :-) Każdy facet na swój sposób stara się o kobietę, więc jeżeli twój facet nie jest typem romantyka, ale w inny sposób pokazuje cie że cię kocha to moim zdaniem jest ok :-) Ale problem jest wtedy gdy facet nie robi nic..

na twoim miejscu bym się zastanowiła dlaczego nie robi matury, przez długi czas nie szukał pracy.. mi to wygląda na pewną niedojrzałość.. jak dla mnie facet powinien być odpowiedzialny, bo to w końcu on powinien kiedyś utrzymywać rodzinę, powinien być dla kobiety wsparciem, ale nie żebyś ty się ciągle nim przejmowała i martwiła.. taki układ jest bez sensu

4 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-17 07:51:48)

Odp: duży problem z facetem:/

No wsparcia to ty w.nim raczej mieć nie będziesz. Jeśli ten związek cie meczy, a każdego by już dawno zmęczyl to po prostu daj spokój. Ty bez niego dasz sobie radę lepiej niż z nim. Po co ci taki gościu do ninanczenia?

5

Odp: duży problem z facetem:/

ewidentnie brak wsparcia z jego strony, a może on ma kogos innego?

6

Odp: duży problem z facetem:/

Mało że chłopak jest niedojrzaly to coś ukrywa przed Tobą. Na moje oko albo ma kogoś w pracy albo nie chce stracić opinii kawalera na wydaniu. Czy ta koleżanka z pracy albo ktokolwiek inny wie o twoim istnieniu? O ile olewanie Walentynek jestem w stanie jakoś wytłumaczyć nie każdy lubi dostosowywać się do tej komercji, o tyle to że to nie pierwsza taka okazja juz nie.

7

Odp: duży problem z facetem:/

Jak dla mnie ten czlowiek jest...nie wiem,beznadziejny-nie wiem jak go okreslic.Najwazniejsze jest w tym wszystkim to,jak ty go odbierasz i czy dobrze Ci w tym ukladzie.Z tego,co piszesz jest Ci fatalnie z nim,meczysz sie.Ma Cie za nic,nic go nie obchodzi.Kasy nie ma...czego on szuka?opiekunki?Kazdy czlowiek powinien sie soba opiekowac(o ile moze).To nie partner,tylko kula u nogi.totalne obciazenie dla Ciebie.Przemysl to ,czy chcesz tak dalej zyc?tylko ,nie zaczynaj marzyc,ze sie zmieni.nie ma szans-jego osobowosc juz jest uksztaltowana.Pzdr.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » duży problem z facetem:/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026