netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

12 odpowiedzi2 291 wyświetleńzałożony przez hype20, 13.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Hej, na ogół nie mam tendencji do rozgrzebywania przeszłości, jednak męczy mnie ta sprawa, i chcę podyskutować, przeanalizować fakty z obcymi osobami.
Jakiś czas temu skończył się mój jedyny związek. Trwał około 1,5 miesiąca - krótko, fakt, często mówi, się, że miesiąc to nawet nie związek, a spotykanie się. Mniejsza o nazewnictwo.
Ja miałem lat 19, dziewczyna 17.
Poznaliśmy się przez internet. Czułem po niej, że mocno chce kogoś mieć, choć nie pisała o tym otwarcie. Już na starcie komplementy, jaki to ja przystojny i inteligentny. W moich oczach była bardzo atrakcyjną dziewczyną i miło mi się z nią gadało. Popisaliśmy tydzień, tworzyła się między nami jakaś więź, spotkaliśmy się po tygodniu. Od początku "zaiskrzyło", na pierwszym spotkaniu pocałowałem ją krótko w usta na pożegnanie. Z następnymi spotkaniami, coraz lepiej się dogadywaliśmy i po 7 spotkaniach zostaliśmy parą. Czyli po ponad dwóch tygodniach znajomości.
Wszystko było jak w bajce, wiecie, motylki w brzuchu itp... wiadomo, zdarzały się "fochy" zarówno z jej jak i z mojej strony. Ale szybko nam przechodziło. Ona deklarowała wielkie uczucie. Zaczęło się psuć po około miesiącu - tzn z jej strony, bo ja nie widziałem w tym nic wielkiego. Pewnego razu była pomiędzy nami intymna sytuacja... nie uprawialiśmy seksu, ani pieszczot... ale często podczas pocałunków, zdarzyło mi się wędrować ręką po jej ciele tu i tam. Było tak praktycznie od początku, deklarowała, że to lubi. Wracając do tematu - włożyłem jej rękę do majtek. Wybaczcie, że tak szczegółowo to opisuję, ogólnie historia dość infantylna, no mniejsza. Po tym zdarzeniu, trochę się zmieniło. Nie miała już takiej ochoty na bliskość ze mną. Niby wszystko dalej było super - spotykaliśmy się, wciąż powtarzała, że jej zależy, ale unikała wiadomo czego. Pytam się jej - dlaczego? Dodaję, że gdybym wiedział, że to się skończy to bym sobie te ręce poucinał. Ona powiedziała, że nie jest tak jak kiedyś i chce odpocząć od jakichkolwiek zbliżeń, ale bardzo jej na mnie zależy i nie wyobraża sobie być z kimś innym. Wydało mi się to dziwne, napisałem jej o tym, stwierdziłem, że to nas od siebie oddala. Ale dodałem, że ok, może tak być, jeśli to ma jej pomóc... przecież nic wbrew jej woli, po co na siłę, ja chcę żebyśmy oboje czerpali przyjemność z tego. Dodałem, żeby zachowywała się jak kobieta, nie dziecko... fakt, to już było chamskie. Parę dni potem powiedziała wprost - ten związek nie ma sensu. Pytałem czego jej brakuje, o co chodzi - mówiła, że nie wie. Skrytykowałem ją, powiedziałem, że zachowuje się jak dziecko. Na drugi dzień już oficjalnie odeszła - tradycyjnie udawany żal, teksty w stylu "jestem dla ciebie za głupia" i takie tam. Dziś żałuję, że wtedy nie wziąłem winy na siebie, i nie poprosiłem o drugą szansę. Ale wydawało mi się, że jeśli ona się obwinia, to ja także mam do tego prawo...

Kogo tu obwiniać? Siebie, ją? Czy jej w ogóle na mnie zależało?

2 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-02-13 12:04:09)

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Winien jest Wasz mlody wiek, brak doswiadczenia i Twoja goraca krew.
Dziewczynie zalezy, ale Twoje zachowanie odobrala jako dazenie do jednego...
Ja nie mam juz 17 lat, ale tez tak bym to odebrala.
Dzialales za szybko, i ona sadzila, ze chcesz czegos wiecej.I tylko tego.Trzeba bylo byc bardziej romantycznym, spacerki, trzymanie sie za rece..
Proponuje szczera rozmowe, przeprosiny, w stylu, ze nie mogles sie opanowac, bo tak na ciebie dziala,zeby ci dala szanse, ze podoba Ci sie, jestes zauroczony, ze czujesz, ze cos z tego moze byc, itd, itp.
Pamietej, ze dziewczyny sa rozne.




Teraz jeszcze doczytalam, ze powiedziales jej, ze zachowuje sie jak dziecko.Tym bardziej potwierdziles to, czego od niej oczekujesz.Uwaza, ze chodzi Ci tylko o seks, dlatego zerwala.

3

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Romantyzm? Ona była mniej romantyczna ode mnie. Spacery, trzymanie za rączkę, to wszystko było. I deklaracje, że nieważne jaka będzie grymaśna, to zależy mi na niej, a nie na kimś innym.

4

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Żeby się zachowała jak kobieta? Czyli jak? Szerzej rozłożyła nogi?

Ona ma 17 lat i jest jeszcze młodą dziewczyną, pewnie bez doświadczenia. Wystraszyłeś ją. A potem poniżyłeś.

5

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Masz rację. Ale według mnie, gdyby jej zależało to postawiłaby sprawę jasno - facet albo trzymasz rączki przy sobie, albo koniec z nami. A ona nie chciała żadnych moich zmian, zaczęła robić sceny, że to wszystko jej wina, i mnie przeprasza. Liczyła, że się domyślę o co chodzi, czy jak?

6

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Skoro piszesz na forum, znaczy, ze naprawde Ci na niej zalezy.
Wiec posluchaj rady starszych i doswiadczonych.
Byly juz spacerki i trzymanie sie za rece ? Moze za malo, wszak sie znacie niezbyt dlugo ?
Przemysl to prosze.

7

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?
hype20 napisał/a:

Masz rację. Ale według mnie, gdyby jej zależało to postawiłaby sprawę jasno - facet albo trzymasz rączki przy sobie, albo koniec z nami. A ona nie chciała żadnych moich zmian, zaczęła robić sceny, że to wszystko jej wina, i mnie przeprasza. Liczyła, że się domyślę o co chodzi, czy jak?

Wbiłeś ją w poczucie winy, niestety. Ma dopiero 17 lat, nie każdy zaraz rodzi się z umiejętnością nazywania emocji..
Może jest jeszcze trochę infantylna,a może też się boi tego,jak działasz na nią, a rodzice jej wtłukli do głowy, ze ma się szanować. . Możliwości wiele. Nie znaczy wcale,ze jej nie zależy.  Widać, że jest wrażliwa, z takimi jest trudniej. Jeśli widzisz szansę ratowania tej znajomości,  to próbuj.  Ale bez oceniania.

8

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Nie wiem czy za mało. Były i spacerki i bliskość fizyczna. Szło to w patrze, i przez pewien czas sprawiała wrażenie szczęśliwej. Później nieszczęsny incydent z tą ręką i się posypało.
Teraz to już nie ma czego ratować. Nie pisałem o tym w pierwszym poście, ale przeprowadziliśmy parę rozmów w tragicznej atmosferze po rozstaniu. Napisałem do niej tydzień po odejściu, na urodziny. Średnio chciała ze mną gadać, uczucie winy jej przeszło. Usłyszałem, że nigdy by mnie nie pokochała, że to wszystko było za szybko, że nie poznaliśmy się zbyt dobrze. Że i tak prędzej czy później by to zakończyła. I na koniec "było miło dopóki nie zacząłeś wkładać rączek tam gdzie nie powinieneś". Ona ogólnie nie życzy sobie bym do niej pisał, bo twierdzi, że nie mamy o czym gadać.

9

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Nikogo nie nalezy obwiniac.powodow moze byc setki-moze dziewczyna miala o tobie jakiews wyobrazenie,a Ty okazales sie inny?Moze nie miala przed Toba nikogo i potrzebowala wiecej celebracji?Moze nie byla gotowa na intymnosc z Toba-a to ja przeroslo?Naprawde nikt nie siedzi w jej glowie.wiem jedno...Nie musisz tego tak bardzo przezywac-w zyciu zdarzaja sie gorsze porazki.Byliscie ze soba krotko,nie wytworzylo sie jeszcze przywiazanie.Nic straconego.Nie miej do niej zalu-postapila tak jak czuje.Uwazam,ze masz farta,ze stalo sie to na tak wczesnym etapie.pzdr.

10

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Wycofała się, bo zachowywałeś się konkretnie, a ona nie miała na to z Tobą ochoty. Nie teraz, nie w danym czasie, ale po prostu z Tobą. Na to mi wygląda.

11

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Konkretnie, czyli jak? I czemu nie miała ochoty? Nie wywierałem na niej żadnej presji. Sprawiała wrażenie zauroczonej mną. Czemu tak nagle zniknęła? W kilka dni się odkochała?

12

Odp: Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Konkretnie czyli pokazałeś za szybko na czym ci tylko zależy.

''I czemu nie miała ochoty?''
-Może akurat dla jej chomik zdechł, kto to wie.... jest tyle powodów

Nie wywierałeś na niej presji, jak sądzę słowami choć i tu mam wątpliwości, ale swoim zachowaniem to jak najbardziej.

No właśnie była tobą zauroczona, a to przechodzi z dnia na dzień, dziewczyna nie zakocha się w 2 tygodnie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak dużo błędów popełniłem? Czy w ogóle popełniłem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026