Nigdy w życiu nie pomyślałabym że będę na takim forum i będę chciała opisać moją sytuacje... Zacznę od tego że wiem teraz dokłądnie co to jest miłość, co to jest miłość do męzczyzny..
Mam 22 lata, wspaniałą rodzinę, znajomych..tylko do niedawna brakowało mi jednego.. pragnęłam miłości, niesamowitego uczucia.. którego teraz doświadczam.
Był dzień jak co dzień, bodajże piątek lub sobota, wybierałam się na kluby z moją najlepszą przyjaciółką jak co weekend, nie pomyslalabym że mogę w tą noc spotkać kogoś kto wywróci moje życie do góry nogami.. Wracając do imprezy.. poszlam do sali dla palących, chwile postałam sama a potem zjawił się on.. na poczatku nie przewidywałam ze cokolwiek wiecej sie wydarzy. Pamietam jego pierwsze słowa : "Hello Do you speak english
" od tego się zaczęło.. spędzilismy ze soba cały wieczór, wszystko było by perfekcyjne tej nocy gdybym nie usłyszała jednego pytania a mianowicie czy nie pojde z nim do mieszkania. Pomyslalam sobie.. kolejny. Przedtem zawsze spotykalam takich facetów.. jeden typ. Wszyscy dookola wiedzieli i mowili : Ty masz pecha z facetami. Ale nie.. ja się nigdy nie dałam. Byłam dziewicą. Co bylo nie do pomyslenia dla niektórych. Wracajać do tematu, oczywiscie odmówiłam wiec on za niedlugo sie zmył.. wziął mój numer oczywiscie, i na drugi dzien napisał. Ahh ta jego taktyka. Jest Turkiem.. młodszy ode mnie o rok. Czarne włosy, brązowe oczy .. mój ideał.Choć idealny nie jest oczywiscie
Potem spokaliśmy się jeszcze pare razy, az nadszedl moment aby spotkac sie sam na sam a nie w klubie czy barze. Opierałam sie niesamowicie, pamietam jak dzis gdy przyjaciolka namawiala mnie na spotkania.. az w koncu do tego doszlo. Spotykalismy sie regularnie.. ja na poczatku nic nie czułam, lubiłam go, podobał mi się, pociągał mnie, uwielbialam kiedy mnie dotykał i całował..Znam jego całą przeszłość. Okropną przeszłość.. dziewczyny na jedna noc, wyrywanie po klubach odkad przyjechal do Polski poznal mase dziewczyn, Przede mna byl tutaj 2 miesiace.. przez ten krotki okres czasu miał ich tyle co niejeden polak na oczy nie widzial i nie miał.. nie wierzyłam w jego zmiane, na poczatku nie chcial sie zmieniac, ale potem zaczal.. kroczek po kroczku.. były kłamstwa, kłamstewka.. ja robiłam sie coraz bardziej zazdrosna, i moge to smialo przyznac, kazdy to wie, jestem chorobliwie zazdrosna.. ale dla niego to jest dobre, on ma tak samo.. To z nim przezyłam swój pierwszy raz.. wszystko bylo perfekcyjne, wszystko przygotował, chciał uczynic mnie szczesliwa i zrobil to, byłam najszczesliwsza osoba na swiecie, i dalej jestem bo jestem z nim.. Aż w końcu, nadeszła najgorsza noc w moim życiu, coś mnie tknęło żeby pojechac na miasto i go sprawdzic, bo wiedzialam ze wyszedl z przyjacielem. Sprawdziłam. Spotkalam go na drodze z dziewczyną, szli objęci, prowadzil ja do siebie do domu, chcial mnie zdradzic. Nie zapomne tego widoku do konca zycia. Nie wiedzial jak ma sie zachowac, porozmawial z moim przyjacielem powiedzial ze przyjdzie do nas za niedlugo porozmawiac.. a ja stałam jak słup soli nie wiedzialam co sie dzieje. A po prostu z nią poszedł. Szłam przez miasto i ryczałam jak głupia. To byla najgorsza rzecz jaka kiedykowiek mnie spotkala. Upłyneły 2 godziny, zjawił się, rozpłakany.. nie zrobil tego. Rozmawialismy bardzo długo. Ja mu powiedzialam ze to koniec. Wtedy pierwszy raz powiedzialam mu że go kocham. Dobry moment prawda? Nie zapomne jak powiedział mi : " Wiem ze mi nie wybaczysz ale chodz teraz ze mna, chce pobyc jeszcze chwile z Tobą, jesli powiesz nie wyjde i juz mnie nie bedziesz widzieć" Powiedzialam ze nigdzie nie ide. Pocalowaal mnie, przytulil i poszedl. Czułam sie jak w pieprzonym koszmarze. Na drugi dzien wrocilam do domu. Caly czas sprawdzalam telefon.. ale nie, on nnie napisał. Nadszedl nastepny dzien, przyszla do mnie przyjaciolka, zdecydowalismy do niego napisac bo widzialam ze włamał się na moje konto fb. Zaczela sie rozmowa. On zaproponowal spotkanie. Ja sie zgodzilam. Długo rozmawawialismy, płakalismy.. on mówił tyle pieknych rzeczy.. a ja jeszcze bardziej cierpiałam. Uciekł mi autobus.. musiałam u niego zostac. Zadecydowalismy ze będzie to nasza ostatnia noc. Ja juz mu wybaczyłam. Pragnelam tylko byc z nim. Nigdy wczesniej nikogo tak nie kochalam, nie zdawalam sobie sprawy ze mozna az tak kochac!! Wracalismy do niego do mieszkania, wszystko bylo jak dawniej, rozmowa, zakupy.. a jednak w glowie ciagle jedna mysl.. cierpienie, rozstanie.. ostatnia noc. Przespalismy się ze sobą. Było inaczej. Dziwnie. Nie potrafie określic. Miałam wracac wczesnie rano do domu. Ciagle sie budzilam i patrzylam na zegarek ile czasu zostalo mi z nim.. nie chcialam tego, cierpialam z powodu tego ze mogl mnie zdradzic ale jedyna rzecza jakiej pragnelam bylo bycie z nim. On nie mógł.. nie chciał mnie krzywdzic dalej. Aż w koncu powiedział : " Naucz mnie kochać, nie mogę zyć bez ciebie, naucz mnie miłości" to byly przelomowe słowa.. nie wierzylam w to co sie dzieje.. mozemy byc znowu razem.. tak wiec probwalismy.. sataralismy sie oboje. Po tym bylo dobrze.. ale kazdy odradzam mi tego zwiazku.. mwoili ze jestem glupia.. ale ja walczylam o swoje. Prowadzilismy normalne zycie.. spotkania, imprezy wszystko razem. Az nadszedl pewien moment, czulam ze cos jest nie tak miedzy nami, on mi to oznajmil ze cos jest nie tak, ze ja jestem inna.. ze musimy po prostu porozmawiać szczerze. A ja jak ta glupia krowa posłuchalam osób trzecich które zjebaly mi mózg, i oznajmilam mu ze to koniec. JA!! jak moglam.. do tej pory nie wiem jak to sie wydarzylo. On w to nie mogl uwierzyc..Ja jego K. ta najlepsza, czysta, biała, z ktora chce kiedys sie ozenic, chodzący anioł z czystym sercem, osoba taka ktorej nigdy wczesniej nie spotka i drugiej takiej jak ja nie spotka juz nigdy.. tak o mnie mówił i mówi dalej. I ja mu cos takiego zrobilam?!?! Na drugi dzien robilam wszystko zeby to naprawic. Chcialam walczyc o swoja milosc, Czulam ze go stracilam. Wybaczył mi. Powiedział ze bylo mu to potrzebne, ze zrozumial ze mnie stracil i w koncu zrozumial jak silne uczucie żywi do mnie, uczucie ktore nigdy wczesniej nie goscilo u niego. Od tego momentu wszystko jest cudownie. Nie poznaje go czasami. Jest taki szczesliwy jak nigdy wczesniej.. A ja? Ja kocham go tak mocno ze tego nie da sie wyobrazić. Może ktoś ma podobnie do mnie..
Podobne tematy
Musisz mi wybaczyc cynicznosc, ale ta historia jest przerazajaco naiwna i typowa.
Facet to jakas drama queen i casanova w jednym, a Ty slepa spragniona obcokrajowca mloda Polka.
Moze dla Ciebie tak. Opisałam swoją historie bardzo zwięźle, bez wielu wątków. Spragniona obcokrajowca? To nie ma znaczenia czy byłby Polakiem, Turkiem.. Włochem czy innym. Człowiek to człowiek.
Każda szanująca się i mająca zdrowe poczucie własnej wartości kobieta spuściłaby go w toalecie po akcji z panienką na mieście... "Czy marzy Ci się egzotyczna przygoda?"
http://youtu.be/1PQ670sfFXU
Akurat ten strzał z piosenką nie jest trafny. Łatwo jest powiedzieć, w tym przypadku napisać.."spuscic w toalecie" nie łątwo jest zapomniec. Miłość to trudny temat
FAKTY:
1. Spotkałaś go w klubie, już wtedy chciał seksu. Metoda : szybki strzał
2. Spotykaliście się, osiągnął to co chciał Metoda; na romantycznego łowcę --> tym razem sukces
3. Spotkałaś, go jak prowadził jaką lalę na mieszkanie: kolejna ofiara
4. Teraz strzelił focha o byle co.
To są fakty. Otrzeźwiej, przetrzyj oczy, przyjrzyj się faktom. To jest zbawienna.
Facet bawi się tobą. Mężczyn bardzo często bawi uwodzenie. Mają różne metody: na oporne i wrażliwe kobiety stosują metody długodystansowe, przeplatane łzami i wrażliwością. Padłaś ofiarą zwykłego podrywacza, na brązowe oczy i czarne włosy ( o słodka naiwności).
Zastanawia mnie też nadużywanie przez Ciebie słowa miłość. W co drugiej linijce tylko miłość i miłość. Nie umiesz odróżnić zauroczenia od uczucia?
FAKTY:
1. Spotkałaś go w klubie, już wtedy chciał seksu. Metoda : szybki strzał
2. Spotykaliście się, osiągnął to co chciał Metoda; na romantycznego łowcę --> tym razem sukces
3. Spotkałaś, go jak prowadził jaką lalę na mieszkanie: kolejna ofiara
4. Teraz strzelił focha o byle co.To są fakty. Otrzeźwiej, przetrzyj oczy, przyjrzyj się faktom. To jest zbawienna.
Facet bawi się tobą. Mężczyn bardzo często bawi uwodzenie. Mają różne metody: na oporne i wrażliwe kobiety stosują metody długodystansowe, przeplatane łzami i wrażliwością. Padłaś ofiarą zwykłego podrywacza, na brązowe oczy i czarne włosy ( o słodka naiwności).Zastanawia mnie też nadużywanie przez Ciebie słowa miłość. W co drugiej linijce tylko miłość i miłość. Nie umiesz odróżnić zauroczenia od uczucia?
Dokladnie tak.