Chciałabym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami, zapewne znajdą się tu jacyś Panowie, którą napiszą mi parę przykrych słów no ale trudno ![]()
Mam 24 lata i doszłam do wniosku, że to już czas aby zacząć powoli rozglądać się za kandydatem na męża. Nie jestem jakaś brzydka, nieatrakcyjna. Jednak powoli zaczynam tracić wiarę w siebie poprzez nieudane znajomości z facetami.
Tak jak napisałam powyżej nie uważam się (ani ludzie mnie) za osobę nieatrakcyjną, słyszę komplementy itd.Tylko w Polsce jest niesamowicie trudno znaleźć ułożonego, sympatycznego i przystojnego faceta. Oczywiście, że wygląd się liczy, ale charakter również. Tak samo jak nie mogłabym być z głupim i nieciekawym ale przystojnym facetem tak samo nie mogłabym być z niepociągającym ale fajnym facetem. Nie musi to być jakiś model, czasami wystarczy TO COś. Tak więc wymagań nie mam jakiś wygórowanych, ale wiem czego chcę w życiu. Niestety w Polsce jest trudno o takiego, bo jeśli już jest ktoś ciekawy to albo zajęty, lub kręci się w okół niego wiele dziewczyn albo jest niedojrzały lub po prostu się różnimy. Odnoszę wrażenie, że w Polsce jest o wiele więcej atrakcyjnych dziewczyn niż facetów. Dlatego doszłam do wniosku, że może lepiej poszukać sobie chłopaka poza Polską? Włochy,Grecja,Hiszpania,Portugalia.. Taak, zaraz mi będziecie pisać, że to są podrywacze, tylko chcą seksu itd.Ale czy w Polsce tak nie jest ?:) Tu i tam mieszkają ludzie, owszem, mogą temperamentem się różnić ale nie wszyscy są tacy sami. Tak samo jak się utarło, że Polak to pijak, natomiast nie wszyscy tacy są.
Trochę jednak boję się jakiejś przepaści kulturowej. Wiem, że Południowcy są bardzo rodzinni, podobnie jak Polacy. Dlaczego Południowcu akurat? Nie będę ukrywać, NIE WSZYSCY ale jest wielu przystojnych.
Teraz moje pytanie kieruję do dziewczyn/kobiet, które są związane z obcokrajowcami (obywatele Afryki i Krajów Arabskich odpadają
)- jak Wam się układa w związku?Chodzi mi szczególnie o róznice kulturowe. Wiadomo, że NIE MA IDEALNYCH związków i czy to POlak czy Włoch, Hiszpan- PROBLEMY ZAWSZE BĘDĄ.
Podobne tematy
"W Polsce jest o takich trudno"
![]()
3 2014-12-14 22:49:35 Ostatnio edytowany przez ksiezniczka_czardasza (2014-12-14 22:51:37)
Odnoszę wrażenie, że w Polsce jest o wiele więcej atrakcyjnych dziewczyn niż facetów.
Słyszę to już setny raz i to samo wynika z moich obserwacji. Nie rozumiem tego fenomenu. Panowie nie chcą czy nie potrafią?
Spotykałam się swego czasu z Hiszpanem, z Włochem, ale związałam się z Portugalczykiem. Już nie jesteśmy razem, ale zaraz opisze co i jak.
Masz rację, te nacje są pełne temperamentu, namiętności, miłości, ale moja ogólna opinia o nich niestety nie jest pochlebna. Chodzi mi w tym momencie o wierność, o nic więcej. Jak kochają, to na zabój. Jak przestaną (bo miłość im mija, ot tak po prostu, szybko i niespodziewanie) to nie będą się długo zastanawiać, zostawią. I taki twój los kobieto, żeby cierpieć. Trudno takich facetów skutecznie "usidlić"
Najlepiej by było z takim delikwentem mieszkać poza jego krajem, bo jak jest u siebie to tym bardziej będą mu głupie pomysły do głowy przychodzić.
Historia z życia wzięta: znajoma jest z chłopakiem dobrych kilka lat. Ona dosłownie musi go pilnować. Wie, że gdyby dała mu wolną rękę, to nie była by jedyną. On zakochany w niej na zabój. Jego koledzy? Każdy z nich ma oficjalną żonę plus kochankę, o której żona wie. Ale nic nie mówi, by utrzymać ognisko domowe. Koledzy wiedzą, ale trzymają sztamę i żaden z nich pary z ust nie puści. Ot taka solidarność. I nie chodzi o to, że jest to jakieś dno społeczne. Nie, wykształceni ludzie na poziomie. Po prostu taki mają sposób życia.
Ja osobiście bardzo lubię te nacje i z chęcią jadę w tamte rejony na wakacje
Ah, miałam powiedzieć o moim związku. A więc było cud malina, ale chłopak humorzasty, chciał mnie zapędzić do kuchni, a jestem ambitna i mało mógłby znieść to, że zarabiam więcej i mam większy respekt. Jednocześnie bardzo rodzinny. Czego on chciał? Dziwki w sypialni, dobrej kucharki, dobrej sprzątaczki, różowej lalki która by się dobrze przy nim prezentowała, dobrej matki jego dzieci. ![]()
Ja odnoszę wrażenie, że wiele Polek wśród Polaków kręci nosem i wybrzydza bo ten taki, a tamten owaki, a jak facet "zagraniczny" to biorą jak leci.
Mam nawet wrażenie, że dla wielu dziewczyn jest to jakiś wyznacznik własnej atrakcyjności - mieć faceta nie-Polaka.
Ja mam meza obcokrajowca (wprawdzie nie poludniowca, bo Holendra) i uwazam ze w sumie pochodzenie jako takie nie ma znaczenia. Wiadomo, co kraj to obyczaj, i roznice sa, wiec teoretycznie wiecej przeszkod. Znalam wielu fajnych polskich chlopakow. Wprawdzie nie bylam wtedy jeszcze w wieku gdy rozgladalam sie za potencjalnym kandydatem na meza jednak mimo wszystko narzekac nie moge, ze nie moglam na nikogo trafic czy byli do kitu ;p
Tutaj wsrod znajomych tez jest cala gama.
Mnie uklada sie osobiscie bardzo dobrze
staz mam tylko dwuletni ale na razie bez zarzutow. Roznice da sie opanowac, doprowadzic do kompromisow. Nie sa az tak wielkie by prowadzily do powaznych konfliktow, przynajmniej w moim przypadku.
Wszystko zalezy od czlowieka i jestem w stanie zrozumiec upodobania kulturowe (np. jak w twoim przypadku do poludniowcow) ale uwazam za bezcelowe wmawianie sobie ze chce meza/partnera tylko i wylacznie z jakiegos kraju (i rownoczesne zamykanie sie na reszte).
Vivi24 napisał/a:Odnoszę wrażenie, że w Polsce jest o wiele więcej atrakcyjnych dziewczyn niż facetów.
Słyszę to już setny raz i to samo wynika z moich obserwacji. Nie rozumiem tego fenomenu.
To samo da się zauważyć zarówno w Rosji,Czechach,Słowacji ale też i na Ukrainie, Litwie, Białorusi.
Natomiast jeśli chodzi o kobiety południowe kobiety to jest to mit, że są piękne. Byłam w Hiszpani,Italii, Portugalii jak i Grecji po kilka razy i niestety niezbyt dużo na prawdę ładnych kobiet widziałam. Niefajnie się starzeją. Powiedziałabym, że szybciej widać oznaki starzenia.
Starsze Hiszpanki mają zawsze tak tragiczne chrypiące i jakby zapite głosy ![]()
9 2014-12-14 23:04:53 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-14 23:08:01)
No południowcy wcale nie starzeją się lepiej...
Ponadto jeżeli chodzi o młode pokolenie to Włosi i Hiszpanie przodują z nadwagą w Europie.
Jeżeli komuś się kojarzy gruby Brytyjczyk, to wśród południowców jest w i e c e j otyłych niż w Europie Zachodniej. (wśród młodych osób)
Regularnie jeżdżę na południe na wakacje od dobrych kilku lat i nie zgodzę się z tą teorią. Bardzo rzadko mogłam zaobserwować nastolatki z nadwagą. Kilka dzieci (takich do 10 lat) tak, ale nie nastolatki. Ale to tylko moja obserwacja.
Dziewczyny! Żeby nie było niejasności- jeszcze kilka lat temu ja w ogóle NIE BRAŁAM pod uwagę obcokrajowców na chłopaka a na męża to już w ogóle. Uważałam, że ludzie powinni brać śluby pomiędzy 'sobą' np.Polka + Polak, Niemiec + Niemka itd. A teraz ?Zmieniłam zdanie. Nie, nie napalam się na żadnych chłopaków tylko dlatego bo z zagranicy. No wybaczcie Moje Drogie, ale nie obejrzę się za niskim (południowcy niestety to do siebie mają, że są niscy) obdarzonym zakolami chłopakiem, tylko dlatego, ze jest z zagranicy.. No bez jaj.
Aczkolwiek wiem Iceni, że niestety, ale dużo Polek leci na obcokrajowców tylko dlatego, że nie są Polakami. Smutne to.
Elbereth - Absolutnie nie zamykam się na Polaków.Tylko ja po prostu straciłam już raczej nadzieję.
noname12_34- I tylko Południowcy zdradzają? Nie sądzę. Np. mój ojciec miał dwie kochanki..
Starsze Hiszpanki mają zawsze tak tragiczne chrypiące i jakby zapite głosy
Te młode Hiszpanki nie są lepsze. Zawsze ale to zawsze są głośne, niemal się drą, szybko mówią. Wkurza mnie to niemiłosiernie- delikatnie mówiąc
Nie mają w sobie w ogóle delikatności.Najczęściej są wulgarne, agresywne.
Mówię to z moich obserwacji, mam trochę znajomych Hiszpanów, spędziłam staż na Cyprze kilkumiesięczny. Moim zdaniem ten klimat na prawdę łagodzi obyczaje, if you know what I mean. Jednakże zawsze obejrzę się na przystojnym Hiszpanem czy Portugalem i uwielbiam język hiszpański i muzykę. Może pewnego dnia nauczę się coś więcej niż Hola, como estas?
Doskonale wiem co masz na myśli, nawet przez sekundę nie pomyślałam, że chciałabyś mieć kogoś z zagranicy, ponieważ jest z zagranicy i będzie się można z nim na wiosce pokazać, he he. Mnie osobiście pociągają przeciwieństwa, inna kultura (w pewnych granicach oczywiście. Arabska, Hinduska kultura mnie mało interesuje. Europejska mi wystarczy).
14 2014-12-14 23:23:35 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-14 23:27:22)
Dziewczyny! Żeby nie było niejasności- jeszcze kilka lat temu ja w ogóle NIE BRAŁAM pod uwagę obcokrajowców na chłopaka a na męża to już w ogóle. Uważałam, że ludzie powinni brać śluby pomiędzy 'sobą' np.Polka + Polak, Niemiec + Niemka itd. A teraz ?Zmieniłam zdanie. Nie, nie napalam się na żadnych chłopaków tylko dlatego bo z zagranicy. No wybaczcie Moje Drogie, ale nie obejrzę się za niskim (południowcy niestety to do siebie mają, że są niscy) obdarzonym zakolami chłopakiem, tylko dlatego, ze jest z zagranicy.. No bez jaj.
Aczkolwiek wiem Iceni, że niestety, ale dużo Polek leci na obcokrajowców tylko dlatego, że nie są Polakami. Smutne to.
Elbereth - Absolutnie nie zamykam się na Polaków.Tylko ja po prostu straciłam już raczej nadzieję.
noname12_34- I tylko Południowcy zdradzają? Nie sądzę. Np. mój ojciec miał dwie kochanki..
No ja własnie też mieszkam za granicą Polski i niestety zauważam to, że wiele dziewczyn dostaje swego rodzaju "małpiego rozumu" (bez obrazy ;P ) i nagle wszyscy Polacy stają się fe, a taki "made in UE" to nie ważne, że alkoholik, seksoholik czy pracoholik - zawsze jest atrakcyjniejszy.
No i sobie oglądam takie związki wsród moich znajomych... i widzę ile z nich trwa dłużej niż 5 lat ![]()
Aha! Wielkim minusem jest to, ze dla mało którego mieszkańca "atrakcyjnego" kraju Polska jest konkurencyjna. Dlatego najczęściej kończy się tym, ze to kobieta zamieszkuje w kraju męża. A wtedy, w razie niepowodzenia miewa nie lada kłopoty z opieką nad dziećmi jeżeli chciałaby wrócić do Polski. I to jest taki minus, z którego sobie nie będziecie zdawały sprawy, dopóki nie będzie za późno...
noname12_34- Ja tam wolę portugalski
Portugalski i włoski są do siebie podobne, tylko mowa,akcent zupełnie inne. Natomiast Włoch dogada się jak najbardziej z Portugalem. Akcent portugalski- mega
Hiszpański ?Taki sobie
Rzecz gustu.
Portugalia, Grecja i Włochy podobają mi się najbardziej. Hiszpania taka sobie.Oczywiście moim zdaniem! ![]()
Vivi24 napisał/a:Dziewczyny! Żeby nie było niejasności- jeszcze kilka lat temu ja w ogóle NIE BRAŁAM pod uwagę obcokrajowców na chłopaka a na męża to już w ogóle. Uważałam, że ludzie powinni brać śluby pomiędzy 'sobą' np.Polka + Polak, Niemiec + Niemka itd. A teraz ?Zmieniłam zdanie. Nie, nie napalam się na żadnych chłopaków tylko dlatego bo z zagranicy. No wybaczcie Moje Drogie, ale nie obejrzę się za niskim (południowcy niestety to do siebie mają, że są niscy) obdarzonym zakolami chłopakiem, tylko dlatego, ze jest z zagranicy.. No bez jaj.
Aczkolwiek wiem Iceni, że niestety, ale dużo Polek leci na obcokrajowców tylko dlatego, że nie są Polakami. Smutne to.
Elbereth - Absolutnie nie zamykam się na Polaków.Tylko ja po prostu straciłam już raczej nadzieję.
noname12_34- I tylko Południowcy zdradzają? Nie sądzę. Np. mój ojciec miał dwie kochanki..
No ja własnie też mieszkam za granicą Polski i niestety zauważam to, że wiele dziewczyn dostaje swego rodzaju "małpiego rozumu" (bez obrazy ;P ) i nagle wszyscy Polacy stają się fe, a taki "made in UE" to nie ważne, że alkoholik, seksoholik czy pracoholik - zawsze jest atrakcyjniejszy.
No i sobie oglądam takie związki wsród moich znajomych... i widzę ile z nich trwa dłużej niż 5 lat
Okej, ale tak samo jak nie wszyscy Polacy to alkoholicy tak samo nie wszyscy obcokrajowcy są cacy, porządni tak samo jak Nie wszystkie Polki lecą na obcokrajowca bo on nie z Polski. Za bardzo uogólniasz. Jakby tylko związek z Polakiem gwarantował szczęście i Miłość aż po grób. Dobrze wiemy, że tak nie jest. ![]()
Vivi24 rozumiem, moja uwaga nie byla skierowana bezposrednio do ciebie (czy o tobie) ale po prostu jako luzny komentarz o rzeczywistosci. Tak juz jest ze ludzie maja rozne upodobania, wiec to nic dziwnego ze komus moga bardziej przypadac do gustu inne typy kulturowe miedzy innymi ![]()
Vivi24 rozumiem, moja uwaga nie byla skierowana bezposrednio do ciebie (czy o tobie) ale po prostu jako luzny komentarz o rzeczywistosci. Tak juz jest ze ludzie maja rozne upodobania, wiec to nic dziwnego ze komus moga bardziej przypadac do gustu inne typy kulturowe miedzy innymi
Swoją drogą Holendrzy uchodzą za przystojnych
Są jedną z najwyższych nacji w Europie.
Szkoda,że wśród Holendrów jest tylu homo..
To fakt, najwyzsi w Europie. Swojego meza oczywiscie uwazam za przystojniaka, ale czy reszte Holendrow, czy nawet wiekszosc, to juz bym nie powiedziala
Ale moim zdaniem sa dosc charakterystyczni.
Nie mieszkam w duzym miescie, tylko raczej na wiejskich terenach, przy granicy z Niemcami ale wcale mi sie nie wydaje ze jakos wiecej tu osob homoseksualnych niz gdzie indziej. Moze po prostu bardziej otwarcie sie do tego podchodzi. Osobiscie znam tylko jedna taka osobe.
To fakt, najwyzsi w Europie. Swojego meza oczywiscie uwazam za przystojniaka, ale czy reszte Holendrow, czy nawet wiekszosc, to juz bym nie powiedziala
Ale moim zdaniem sa dosc charakterystyczni.
Nie mieszkam w duzym miescie, tylko raczej na wiejskich terenach, przy granicy z Niemcami ale wcale mi sie nie wydaje ze jakos wiecej tu osob homoseksualnych niz gdzie indziej. Moze po prostu bardziej otwarcie sie do tego podchodzi. Osobiscie znam tylko jedna taka osobe.
Byłam w Amsterdamie i nie przypadło mi to miasto do gustu (poza paroma ładnymi rowerami)
Nie lubię tak liberalnych krajów, prostytutki w witrynach pokazywane jak towar na sprzedaż, smró marihuanny na każdym kroku i wiele innych. Nie mogłabym tam mieszkać.
Mąż jest blondynem?Brunetem?Szatynem?
Gdzie się poznaliście?
Maz blondyn
poznalismy sie przez internet, przypadkowo, pozniej on przylecial do mnie i tak przez rok do siebie na zmiane latalismy, pozniej ja sie przeprowadzilam. Amsterdam to wyjatek, wiecej tam turystow niz mieszkancow. Red light district, coffieshopy i inne tego typu atrakcje to wlasnie dla przyjezdnych
Sama bym tez tam nie chciala mieszkac.
No dobrze Vivi. Miałaś kiedyś chłopaka południowca, czy jest to na razie owoc, który cię kusi?
Elbereth- Fajnie
Młodziutko wyszłaś za mąż?Masz 22 lata?
noname12_34- Nie miałam. Zastanawiam się czy nie rozejrzeć się za takim na poważnie
Erazmus'y odpadają ![]()
Jak mieszkasz w jakimś większym mieście to nie powinno być problemów.
Ha ha, pamiętam kiedyś śmieszną sytuację, jak byłam w Urzędzie Miasta i jeden koleżka strasznie się jąkał w przy okienku, pani się krzywi, nie wie o co chodzi. Pomogłam, potem spędziliśmy razem całe popołudnie (nie z panią z okienka), zaprosił mnie do baru hiszpańskiego, w sensie prowadzonego przez Polaka, ale zbierali się tam Hiszpanie którzy mieszkali w mieście.
Jak mieszkasz w jakimś większym mieście to nie powinno być problemów.
Ha ha, pamiętam kiedyś śmieszną sytuację, jak byłam w Urzędzie Miasta i jeden koleżka strasznie się jąkał w przy okienku, pani się krzywi, nie wie o co chodzi. Pomogłam, potem spędziliśmy razem całe popołudnie (nie z panią z okienka), zaprosił mnie do baru hiszpańskiego, w sensie prowadzonego przez Polaka, ale zbierali się tam Hiszpanie którzy mieszkali w mieście.
Erazmus'owiec ?:D Od takich trzymam się z daleka ![]()
Vivi, tak, dosc mlodo mozna powiedziec bo w wieku 20 lat (teraz mam 22). Maz o osiem lat starszy.
Zgadzam sie z noname, teraz chyba mozna wielu obcokrajowcow poznac w Polsce, ludzie przemieszczaja sie za praca, szkola, hobby czy po prostu zwiedzaja bardzo czesto. Takze powodzenia ![]()
Zupełnie nie Erasmusowiec, facet mieszkający od kilku lat w Polsce, pracujący w korpo, ale mówiący tylko po ang i hiszp, więc z panią z okienka nie porozmawiał.
Vivi, tak, dosc mlodo mozna powiedziec bo w wieku 20 lat (teraz mam 22). Maz o osiem lat starszy.
Zgadzam sie z noname, teraz chyba mozna wielu obcokrajowcow poznac w Polsce, ludzie przemieszczaja sie za praca, szkola, hobby czy po prostu zwiedzaja bardzo czesto. Takze powodzenia
Nie dziękuję,żeby nie zapeszyć
Widzę, że drugi maluszek w drodze
Również wszystkiego dobrego i szczęśliwego rozwiązania!=)
Pozdrawiam! ![]()
Ja tam swojego w biurze poznałam. Wcale nie szukałam.
30 2014-12-15 13:43:36 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-12-15 13:44:17)
Przede wszystkim piszesz:
"Niestety w Polsce jest trudno o takiego, bo jeśli już jest ktoś ciekawy to albo zajęty, lub kręci się w okół niego wiele dziewczyn albo jest niedojrzały lub po prostu się różnimy"
"Dlatego doszłam do wniosku, że może lepiej poszukać sobie chłopaka poza Polską? Włochy,Grecja,Hiszpania,Portugalia.. Taak, zaraz mi będziecie pisać, że to są podrywacze, tylko chcą seksu itd.Ale czy w Polsce tak nie jest ?"
Dwa powyzsze zdania sa sprzeczne. Bo albo sie roznimy albo jest tak samo. Dlatego po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, chcialem zwrocic uwage ze Twoje myslenie jest zyczeniowe, co potwierdza rowniez i to:
"Odnoszę wrażenie, że w Polsce"
Moim zdaniem pociaga Cie "poziom zycia" a odpycha brak perpektyw w Polsce. Jednak wszedzie jest tak samo. Moze w UE wyzszy poziom zycia ale w zamian zderzenie kulturowe. Polka atrkacyjna dla nich tak samo jak Rosjanka dla nas ale czy to da milosc? Szczerze watpie. Raczej jakis uklad. A kulture czy dobrze znasz? Skoro zachowania poliamorystyczne sa tak powszechne tam to czemu to Cie nie odpycha a jednoczesnie piszesz to co zacytowalem w pierwszym zdaniu? W Polsce Ci to przeszkadza a tam juz nie?
Moim zdaniem chodzi Ci o cos zupelnie innego. Moze o to o czym ciagle dzis pisze kosmiczny nick albo o tzw. egzystencjalizm plus uczucie jako mily dodatek. Wiele osob tak postepuje wiec nie rob sobie wyrzutow. Ale jesli chcesz uczucia to nie bedzie mialo znaczenia to czy to Polak czy Obcjokrajowiec. Jednak nie o to Ci chodzi.
Przede wszystkim piszesz:
"Niestety w Polsce jest trudno o takiego, bo jeśli już jest ktoś ciekawy to albo zajęty, lub kręci się w okół niego wiele dziewczyn albo jest niedojrzały lub po prostu się różnimy"
"Dlatego doszłam do wniosku, że może lepiej poszukać sobie chłopaka poza Polską? Włochy,Grecja,Hiszpania,Portugalia.. Taak, zaraz mi będziecie pisać, że to są podrywacze, tylko chcą seksu itd.Ale czy w Polsce tak nie jest ?"
Dwa powyzsze zdania sa sprzeczne. Bo albo sie roznimy albo jest tak samo. Dlatego po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, chcialem zwrocic uwage ze Twoje myslenie jest zyczeniowe, co potwierdza rowniez i to:
"Odnoszę wrażenie, że w Polsce"
Moim zdaniem pociaga Cie "poziom zycia" a odpycha brak perpektyw w Polsce. Jednak wszedzie jest tak samo. Moze w UE wyzszy poziom zycia ale w zamian zderzenie kulturowe. Polka atrkacyjna dla nich tak samo jak Rosjanka dla nas ale czy to da milosc? Szczerze watpie. Raczej jakis uklad. A kulture czy dobrze znasz? Skoro zachowania poliamorystyczne sa tak powszechne tam to czemu to Cie nie odpycha a jednoczesnie piszesz to co zacytowalem w pierwszym zdaniu? W Polsce Ci to przeszkadza a tam juz nie?
Moim zdaniem chodzi Ci o cos zupelnie innego. Moze o to o czym ciagle dzis pisze kosmiczny nick albo o tzw. egzystencjalizm plus uczucie jako mily dodatek. Wiele osob tak postepuje wiec nie rob sobie wyrzutow. Ale jesli chcesz uczucia to nie bedzie mialo znaczenia to czy to Polak czy Obcjokrajowiec. Jednak nie o to Ci chodzi.
Prawda jest taka, że w Polsce niewielu jest niestety atrakcyjnych mężczyzn. Tak jak wcześniej napisałam- więcej atrakcyjnych kobiet niż mężczyzn. Gdy przyjedzie do Polski jakaś Latynoska to faceci dostają małpiego rozumu. Bo ta Latynoska jest taka egzotyczna dla Tubylców, natomiast gdy Słowianka pojawi się w jakimś południowym kraju Europy dla tamtejszych staje się również EGZOTYCZNA. A jeśli będzie mieć niebieskie oczy, jasną karnację, blond włosy to już w ogóle.
Nie zgodzę się,że odpycha mnie poziom życia, bo lubię ten kraj.
Nie podoba mi się Twoje uogólnienie. Na podstawie tego co napisałeś ''Polka atrkacyjna dla nich tak samo jak Rosjanka dla nas ale czy to da milosc? Szczerze watpie. Raczej jakis uklad.'' wychodzi na to, że ŻADEN związek dwóch różnych nacji nie ma prawa bytu.A to wg mnie po prostu (bez urazy) bzdura. Owszem są jakieś różnice kulturowe, jednak Europejczycy raczej są pod tym względem jednolici (tak mi się wydaje). Ja nie wspomniałam nic od szukania chłopaka z krajów Arabskich
To by dopiero było samobójstwo.
Nie sa jednolici a roznice kulturowe sa duze. Wystarczy porownac chocby zachowanie skandynawa i wlocha albo niemca i portugalczyka, anglika i chorwata. Takze zgodze sie ze zaprezentowalas jedna z naczelnych zasad psychologii, ale tylko z tym. Zasada ta mowi ze widzimy u innych (uogolnienie) to co jest przede wszystkim problemem dla nas (uogolnianie).
czytając twój wątek, czułam się tak jak bym to ja to pisała. mam identyczne spostrzeżenia i przemyślenia.
zastanawiam się nad Hiszpanem, Portugalczykiem, Norwegiem albo Rosjaninem (w zasadzie nie wiem, czemu te kraje
).
tak jak któraś z Was tutaj opisywała, że Hiszpanie są "gorący", ale "do czasu".
mam takie doświadczenia z Polakami negatywne, wszystko zależy od faceta po prostu, narodowości mają jakieś swoje cechy.
ja tam nie wierzę w miłość za bardzo. a moze inaczej - nie sadze, zeby faceci potrafili kochac.
maniek_z_maniek napisał/a:Przede wszystkim piszesz:
"Niestety w Polsce jest trudno o takiego, bo jeśli już jest ktoś ciekawy to albo zajęty, lub kręci się w okół niego wiele dziewczyn albo jest niedojrzały lub po prostu się różnimy"
"Dlatego doszłam do wniosku, że może lepiej poszukać sobie chłopaka poza Polską? Włochy,Grecja,Hiszpania,Portugalia.. Taak, zaraz mi będziecie pisać, że to są podrywacze, tylko chcą seksu itd.Ale czy w Polsce tak nie jest ?"
Dwa powyzsze zdania sa sprzeczne. Bo albo sie roznimy albo jest tak samo. Dlatego po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, chcialem zwrocic uwage ze Twoje myslenie jest zyczeniowe, co potwierdza rowniez i to:
"Odnoszę wrażenie, że w Polsce"
Moim zdaniem pociaga Cie "poziom zycia" a odpycha brak perpektyw w Polsce. Jednak wszedzie jest tak samo. Moze w UE wyzszy poziom zycia ale w zamian zderzenie kulturowe. Polka atrkacyjna dla nich tak samo jak Rosjanka dla nas ale czy to da milosc? Szczerze watpie. Raczej jakis uklad. A kulture czy dobrze znasz? Skoro zachowania poliamorystyczne sa tak powszechne tam to czemu to Cie nie odpycha a jednoczesnie piszesz to co zacytowalem w pierwszym zdaniu? W Polsce Ci to przeszkadza a tam juz nie?
Moim zdaniem chodzi Ci o cos zupelnie innego. Moze o to o czym ciagle dzis pisze kosmiczny nick albo o tzw. egzystencjalizm plus uczucie jako mily dodatek. Wiele osob tak postepuje wiec nie rob sobie wyrzutow. Ale jesli chcesz uczucia to nie bedzie mialo znaczenia to czy to Polak czy Obcjokrajowiec. Jednak nie o to Ci chodzi.
Prawda jest taka, że w Polsce niewielu jest niestety atrakcyjnych mężczyzn. Tak jak wcześniej napisałam- więcej atrakcyjnych kobiet niż mężczyzn. Gdy przyjedzie do Polski jakaś Latynoska to faceci dostają małpiego rozumu. Bo ta Latynoska jest taka egzotyczna dla Tubylców, natomiast gdy Słowianka pojawi się w jakimś południowym kraju Europy dla tamtejszych staje się również EGZOTYCZNA. A jeśli będzie mieć niebieskie oczy, jasną karnację, blond włosy to już w ogóle.
Nie zgodzę się,że odpycha mnie poziom życia, bo lubię ten kraj.
Nie podoba mi się Twoje uogólnienie. Na podstawie tego co napisałeś ''Polka atrkacyjna dla nich tak samo jak Rosjanka dla nas ale czy to da milosc? Szczerze watpie. Raczej jakis uklad.'' wychodzi na to, że ŻADEN związek dwóch różnych nacji nie ma prawa bytu.A to wg mnie po prostu (bez urazy) bzdura. Owszem są jakieś różnice kulturowe, jednak Europejczycy raczej są pod tym względem jednolici (tak mi się wydaje). Ja nie wspomniałam nic od szukania chłopaka z krajów Arabskich
To by dopiero było samobójstwo.
Czyli atrakcyjność ma polegać na egzotyczności?
Co do porównania z Rosjankami, to może chodziło o różnice w poziomie życia w danych krajach.
Moim zdaniem pochodzenie nie ma aż takiego wielkiego znaczenia. W Polsce mieszka stosunkowo niewiele obcokrajowców, więc nie bardzo rozumiem zawężenie zainteresowania tylko do obcokrajowców, albo nawet do konkretnej nacji.
35 2014-12-15 20:22:51 Ostatnio edytowany przez geez (2014-12-15 21:04:51)
Mam tylko nadzieję, iż koleżanka Vivi oczekując od potencjalnego partnera tego żeby był on taki to a taki, sama oferuję przynajmniej tyle samo, tj: atrakcyjność fizyczną, wzrost, różne pozytywne cechy mentalno-psychiczno-osobowościowe. Z tego co widziałam podejście na zasadzie: Polak/Ukrainiec/ tu wpisz nację, która jest uważana za gorszą/równą polskiej, ma być wysoki, przystojny, inteligenty, zabawny oraz mieć pieniądze, ale jeśli to Hiszpan/ Włoch itd. to sam fakt bycia Hiszpanem wystarczy, jest dość popularne wśród rodaczek. Szczególnie tych, które stawiają wymagania odwrotnie proporcjonalne do "oferty własnej".
Mam tylko nadzieję, iż koleżanka Vivi oczekując od potencjalnego partnera tego żeby był on taki to a taki, sama oferuję przynajmniej tyle samo, tj: atrakcyjność fizyczną, wzrost, różne pozytywne cechy mentalno-psychiczno-osobowościowe. Z tego co widziałam podejście na zasadzie: Polak/Ukrainiec/ tu wpisz nację, która jest uważana za gorszą/równą polskiej, ma być wysoki, przystojny, inteligenty, zabawny oraz mieć pieniądze, ale jeśli to Hiszpan/ Włoch itd. to sam fakt bycia Hiszpanem wystarczy, jest dość popularne wśród rodaczek. Szczególnie tych, które stawiają wymagania odwrotnie proporcjonalne do "oferty własnej".
Gdybym była nieatrakcyjną, zaniedbaną, grubą, brzydką, głupią, egoistyczną dziewczyną to bym nie śmiała szukać atrakcyjnego i interesującego, dobrego faceta. ![]()
Niezwykle przykre jest dla mnie to, co napisałaś- na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem materialistką i szukam polepszenia sytuacji materialnej, która i tak jest dobra, bo niczego mi nie brak?Zawsze cenilam sobie niezależność i ostatnią rzeczą jaką bym chciała byłoby życie na koszt męża. Nie mierz ludzi swoją miarą.
37 2014-12-16 02:24:06 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-12-16 02:25:11)
Nie sa jednolici a roznice kulturowe sa duze. Wystarczy porownac chocby zachowanie skandynawa i wlocha albo niemca i portugalczyka, anglika i chorwata. Takze zgodze sie ze zaprezentowalas jedna z naczelnych zasad psychologii, ale tylko z tym. Zasada ta mowi ze widzimy u innych (uogolnienie) to co jest przede wszystkim problemem dla nas (uogolnianie).
co z kolei nie znaczy , ze te roznice musza wyjsc.
Mam kilkoro przyjaciol, po jednym :
-z Czech (50 lat)
-z Wielkiej Brytanii (35 lat)
-z Ghany (45 lat)
-z Grecji (33 lata)
-z Ukrainy (31 lat)
No i meza Anglika, ktorego przodkowie pochodza niewiadomo skad - ale nie przyjechali z Afryki (sa czarni)
Nie jestem w stanie wskazac roznic kulturowych zadnych tak z glowy. Co znaczy, ze jesli sa to bardzo male. Bo przez lata znajomosci NIGDY nic takiego nie wyszlo, ani miedzy nimi , a mna. Ani pomiedzy nimi samymi.
Takze nie przesadzalabym z tymi roznicami.
Ja przez ponad siedem lat byłam z Irlandczykiem i obiektywnie patrząc, to posiadał on najwięcej zalet ze wszystkich mężczyzn jakich w życiu udało mi się poznać.
Ale nie ominęły nas wybory dotyczące kraju zamieszkania pomimo,iż gdy się poznawaliśmy ja byłam przekonana,że już na zawsze zostanę w Irlandii. To nie są łatwe decyzje i po pierwszych miesiącach fascynacji "nowością", jeśli traktuje się drugą osobę poważnie należy odpowiedzieć sobie na kilka zasadniczych pytań.
Obydwoje byliśmy białymi Europejczykami, katolikami,czyli nie dzieliła nas żadna ogromna przepaść a jednak były między nami różnice kulturowe...czasami były to zabawne drobiazgi a czasami rzeczy, które na dłuższą metę doprowadzały mnie do pasji...
Od najmłodszych lat mieszkam poza Polską i mogę powiedzieć jedno...
Polacy wcale nie są brzydsi czy gorsi od obcokrajowców!
Umawiałam się z wieloma narodowościami: Rosjanin, Hiszpan, Francuz, Norweg, Grek, Włoch itd...
Inna kultura może pociągać, inny akcent, obyczaje.
Jednak jeżeli chodzi o związki to często różnice kultrowe dają mocno o sobie znać.
Typ południowy może zakręcić w głowie: ciemna karnacja, temperament, pięknie brzmiący język. Jednak to nie jest mit, że Panowie z Południa to kobieciarze.
Kobieta oczywiście czuje się tu super atrakcyjna, bo zanim dojdzie się do piekarni naprzeciwko już ma się 3 propozycje randek.
Widzę jak turystki są zachwycone tym nagłym zachwytem. Ja wychowałam się na południu Europy, więc jest to dla mnie najnormalniejsze w świecie.
Teraz jestem w związku z obcokrajowcem, ale tęsknie za możliwością bycia z jakimś Polakiem.
Polscy faceci są dobrze wychowani i kulturalni. Uwielbiam jak nawet przy podrywie zwracają się przez Pani.
Nie są nachalni. Są bardzo męscy i umieją zaopiekować się kobietą.
CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE, SAMI NIE WIECIE CO POSIADACIE
Zgadzam sie ze nasi panowie maja czesto wiecej kultury niz inni, jezyk tez jest wazny bo ciezko sie niekiedy dogadac zeby cos przekazac jak sie chce. Ostatni widzialam u znajomych jakie smieszne sytuacje wychodza jak ona polka kaze cos zrobi swojemu facetowi obcojezycznemu a on rozumie to opatrznie. Ale to tez nie ma takiego znaczenia. Najwazniejsze zeby i on i ona byli szczesliwi a czy to polak czy nie to raczej nie jest moim zdaniem takie wazne. Znam pary polka i hiszpan, mieszkaja na majorce on jest wspanialy opiekunczy ale tez ona mocno go pilnuje bo to taki typ kobiety. Druga para tez tam mieszka holender i polka i tez ok, on swiata poza nia nie widzi nawet uczy ja niemieckiego a sam sie uczy hiszpanskiego. A to co do zaczepiania kobiet na ulicy to racja, jezdze do hiszpani bo mam rodzine tam regularnie i mozna zawrotu glowy dostac, od razu kompleksy mijaja, ale w wiekszosci nie sa to powazne zaczepki. Oni po prostu kochaja kobiety. A marokancy tam co tam mieszkaja bo duzo ich jest to wogole granic nie maja i nie jednej zawrocili w glowie bo sa naprawde ladni ale to juz nie sa historie z happy endem. A co do naszych drogich chlopakow polakow, to nie jest tak ze my nie chcemy z wami i jestescie czesto lepsi od obcokrajowcow, ale jak mamy tak czekac i czekac na was bo macie czesto taki dlugi ogon to jak sie nadarzy okazja i ktos bedzie szybszy to czesto zabierze wam ta dziewczyne z przed nosa, szczegolnie za granica. Zauwazylam ze tu polacy za granica, tacy co maja cos do powiedzenia, inteligentni itp to sa strasznie wycofani i potrzebuja ze tak powiem brzydko kopa na rozped bo inaczej nie zajma sie zada dziewczyna chyba ze ona sie zajmie nim. Pozdrawiam i zycze powodzenia w szukaniu... a i nie szukaj na silę, bo milosc nie wybiera i trafia nas znienacka ![]()
"mozna zawrotu glowy dostac, od razu kompleksy mijaja, ale w wiekszosci nie sa to powazne zaczepki. Oni po prostu kochaja kobiety."
Ja bym chcial zeby tak bylo w Polsce
czyli facet szarmancki, zaczepia kobiety a zona nie ma nic przeciwko temu bo on przeciez po prostu kocha kobiety...a jesli jakas sie zlapie na taki haczyk to przeciez powinna miec pretensje tylko do siebie bo to nie bylo na powaznie, zona rowniez nie powinna sie czepiac, bo czepiac sie czegos co nie jest na powaznie?
No bo tacy wlasnie sa poludniowcy, no moze nie wszyscy,ale maja luzne podejscie do relacji damsko meskich, czesto jest tak ze wcale nie chodzi o romans tylko zaczepic kobiete, po flirtowac a potem przypominaja sobie ze maja zone. Czasem jak juz sie z takim jest to po jakims czasie mozna sie dowiedziec: 'kochanie jaki zwiazek? My wogole jestesmy w zwiazku? '.
Polscy faceci są dobrze wychowani i kulturalni. Uwielbiam jak nawet przy podrywie zwracają się przez Pani.
Nie są nachalni. Są bardzo męscy i umieją zaopiekować się kobietą.CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE, SAMI NIE WIECIE CO POSIADACIE
Bo umrę ze śmiechu.
No, wszystko zależy od tego JAKICH ludzi spotykamy na swej drodze. Dobrze wychowani? Zależy z jakiej rodziny pochodzą... Wiadomo, chrześcijaństwo nadaje kobiecie specjalne przywileje, dlatego mężczyźni bardziej też szanują kobiety w naszej kulturze. Przy podrywie zwracają się przez Pani... A w inny krajach nie? Oczywiście, że tak...
Są bardzo męscy? Hm... Polemizowałabym również. Większość Polaków to cioty, zakompleksione cioty. Większość - nie wszyscy. ![]()
Jeżeli chodzi o szacunek do kobiet to patrzę z perspektywy krajów południowej Europy.
I przy południowcach Polacy wypadają o niebo lepiej.
Wiadomo, są wyjątki. Znajdą się chamscy i napaleni Polacy jak również eleganccy i kulturalni Hiszpanie.
Jednak najbardziej to mnie śmieszy ten cały temat. Kobietom się wydaje, że Polacy to tacy nudni.
Naoglądają się brazylijskich telenoweli i potem wystarczy, że się chłop nazywa Pedro i już +10 do atrakcyjności...
Pamiętam jak mieszkałam w Warszawie przez pewien czas i poznałam faceta z Wenezueli. Nie był przeciętny, był zwyczajnie brzydki, a laski go rwały jak działkowicze rzepę.
Nie wiem czy to magia "odmienności" czy tworzenie sobie historii z harlequina.. bo przecież "lepiej" brzmi: "Miałam ognisty romans z Federico z Palermo" niż "Spotykałam się z Władkiem z Miechów Dolnych"
45 2014-12-18 23:06:14 Ostatnio edytowany przez MagdalenaMU (2014-12-18 23:06:36)
Spotykałam się swego czasu z Hiszpanem, z Włochem, ale związałam się z Portugalczykiem. Już nie jesteśmy razem, ale zaraz opisze co i jak.
Masz rację, te nacje są pełne temperamentu, namiętności, miłości, ale moja ogólna opinia o nich niestety nie jest pochlebna. Chodzi mi w tym momencie o wierność, o nic więcej. Jak kochają, to na zabój. Jak przestaną (bo miłość im mija, ot tak po prostu, szybko i niespodziewanie) to nie będą się długo zastanawiać, zostawią. I taki twój los kobieto, żeby cierpieć. Trudno takich facetów skutecznie "usidlić"
Najlepiej by było z takim delikwentem mieszkać poza jego krajem, bo jak jest u siebie to tym bardziej będą mu głupie pomysły do głowy przychodzić.
Historia z życia wzięta: znajoma jest z chłopakiem dobrych kilka lat. Ona dosłownie musi go pilnować. Wie, że gdyby dała mu wolną rękę, to nie była by jedyną. On zakochany w niej na zabój. Jego koledzy? Każdy z nich ma oficjalną żonę plus kochankę, o której żona wie. Ale nic nie mówi, by utrzymać ognisko domowe. Koledzy wiedzą, ale trzymają sztamę i żaden z nich pary z ust nie puści. Ot taka solidarność. I nie chodzi o to, że jest to jakieś dno społeczne. Nie, wykształceni ludzie na poziomie. Po prostu taki mają sposób życia.
Ja osobiście bardzo lubię te nacje i z chęcią jadę w tamte rejony na wakacje
![]()
Ah, miałam powiedzieć o moim związku. A więc było cud malina, ale chłopak humorzasty, chciał mnie zapędzić do kuchni, a jestem ambitna i mało mógłby znieść to, że zarabiam więcej i mam większy respekt. Jednocześnie bardzo rodzinny. Czego on chciał? Dziwki w sypialni, dobrej kucharki, dobrej sprzątaczki, różowej lalki która by się dobrze przy nim prezentowała, dobrej matki jego dzieci.
Swietnie napisane, az musialam sie zalogowac, zeby to napisac
. Owszem, odosnie Wlocha moge potwierdzic w 100% ze chce "dziwki w sypialni, dobrej kucharki...". Nie polecam.