netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

czy warto zaufać na nowo?

20 odpowiedzi4 211 wyświetleńzałożony przez miraaa000, 07.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy warto zaufać na nowo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: czy warto zaufać na nowo?

Jestem w związku z facetem,który od początku mnie okłamywał.. o czym dowiedziałam się sama. Nie powiedział mi że gdy nie byliśmy jeszcze razem przespał się z byłą, a ta oskarża go o ojcostwo. Stwierdził, ze za bardzo się zakochał, a nie był pewny czy ona w ogóle jest w ciąży bo raz mówiła że jest, innym razem że nie jest, spotkać się z nim nie chciała. A gdy już twierdziła że jest, bo zażądał badań usg wysłała mu je, ale po tygodniu stwierdziła że to nie jego dziecko, po czym po kolejnych dwóch że jednak jego. Dlatego jak twierdził nic mi nie mówił. Chciał sam rozwiązać ten problem, a gdy już dowie się jak jest wszystko mi powie. Choć sam przyznał że było to głupie. Często o ta ciążę się kłóciliśmy, ale zapewniał że nic do dziewczyny nie czuje, ale jeśli dziecko będzie jego weźmie za nie odpowiedzialność. Dziewczyna dwa miesiące temu urodziła, okazało się że dziecko nie jest jego. A on co rozpłakał się. Powiedział że to z nerwów. Cała jego rodzina płakała. Chociaż wszyscy powtarzali że dziewczyny nie lubią, on jej nie kocha, a jedynie z narodzin dziecka by się cieszyli. Matka jego powiedziała, że on z nią nie chce być i nigdy nie będzie, ale nie porzuci ot tak swojego dziecka, bo nie dałby rady z tym żyć. Kłóciliśmy się non stop. Powiedziałam mu że jeśli to jego dziecko, rozstaniemy się. Przez ten cały czas, kontaktował się z nią za moimi plecami chociaż rozmawialiśmy o tym, że kontakt tak, ale tylko przy mnie. Straciłam do niego zaufanie, on prosił bym zaufała, mówił że kocha tylko mnie. Ale ja wciąż mu wypominam tamtą sytuację, nie ufam mu. I praktycznie dzień w dzień jest temat o tym, że mnie okłamał, że płakał, że chciał tego dziecka z nią. Nie czuję się gorsza od tamtej kobiety, nie mam kompleksów. Boli mnie to że mnie okłamał. Zapewnia że kocha tylko mnie, że ze mną chce być, że bał się rozstania ze mną, bo w końcu spotkało go coś dobrego. Ale ja nie potrafię zapomnieć, teraz zaczyna krzyczeć że ma tego dosyć, że przestaje mu na mnie zależeć, bo wciąż wypominam mu tamtą dziewczynę i tamtą sytuację. Czy warto zaufać na nowo, czy dać sobie z nim spokój. Co o tym myślicie zgłupiałam do reszty?

2

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Z tego co piszesz wyglada, że facet był zmanipulowany przez byłą dziewczynę a zbiegło się to chyba z początkiem waszej znajomości, więc nic nie mówił, by Cię do siebie nie zrażać. To, że się rozpłakał, to jak najbardziej mogło być rozładowanie napięcia, w którym żył przez jakiś czas. Jeśli chciał uznać dziecko, to tylko dobrze o nim świadczy. Myślę, że zasługuje na drugą szansę. Niemniej decyzja należy do Ciebie.

3 Ostatnio edytowany przez miraaa000 (2015-02-07 21:14:39)

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Jestem już nim zmęczona, matka dodała że ona by się cieszyła gdyby to było jego dziecko, bo ma już swoje lata i chciałaby się nim zająć. Kłócimy się codziennie, on w końcu przestaje się starać widzę to. Twierdzi że mi nie zależy na nim, ale w kłótni potrafił wykrzyczeć że ma już dosyć i nie będzie się ze mną użerać do końca życia, że jemu przestało zależeć. Sądzę że powiedział to w nerwach, ale jak jest nie wiem, obraził się na mnie po raz któryś i zwyczajnie nie odzywa się do mnie- przestaje rozmawiać i milczy po kilka dni. Mówi że ma dosyć mojego wypominania, ciągłych podejrzeń. Gdy się pokłócimy i pójdę z nim porozmawiać to gdy tylko pokażę że jednak mi zależy od razu ląduje w moich ramionach. Ale sam nie wyciąga ręki pierwszy. Gorzej jak pójdę rozmawiać ale nie wyciągam ręki tylko chcę wyjaśnień. Później przez kilka dni mówi mi że boli go to że mu nie ufam, to jak się do niego zwracam itp. I może to ja coś mam na sumieniu skoro go wciąż o coś podejrzewam i że on widzi że go nie kocham. Znowu się pokłóciliśmy i znowu powiedział ze mu nie zależy. Zabrałam więc swoje rzeczy i wyszłam. Tym razem przestałam dzwonić. Wiem, że przez kilka dni on się nie odezwie. Mam mętlik w głowie i nie wiem czy warto to ratować.

4

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Co was łączy poza seksem?? Bo widzę że się kłócicie, chyba często. Twój facet lubi dziewczyny i oczywiście nie używa prezerwatywy. W dodatku dziewczyny które lubi, lubią też innych facetów, więc on nie ma dobrego gustu.

5 Ostatnio edytowany przez miraaa000 (2015-02-08 09:43:40)

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Widujemy się prawie codziennie, często bywam u niego, mieszka z matką. Czy tylko seks nas łączy? Na początku znajomości starał się, teraz gdy kłócimy się o tą ciąże, choć to głupie, bo sprawa została wyjaśniona, przestał się starać i chociaż widujemy się codziennie, on co prawda, wciąż robi śniadania, okazuje mi czułość. Ale ja zaraz się nakręcam i kłótnia znowu. Powiedział że ma dosyć, że cały czas tak będzie. A nawet mnie nie zdradził, nie był ze mną gdy to się zdarzyło. Denerwuje mnie tylko to że ukrył przede mną tą istotną sprawę. Przybiegał z kwiatami, przepraszał mówił mi żebyśmy zaczęli na nowo, ale przestał. Napił się i rozpłakał że mu nie ufam, a on nic mi nie robi, chciałabym zaufać, ale mnie coś powstrzymuje. A niestety on gdy się kłócimy, ja nie przebieram w słowach, a on wybiera 'odwrót' i się obraża, milczy kilka dni. bo jak twierdzi osoba która kocha nie wyzywa drugiego człowieka. I ja to wiem, ale w emocjach, potrafię powiedzieć dużo za dużo. Po czym gdy napiszę że kocham, że mi zależy, zaczyna pisać jak to on jest poszkodowany, jak mu źle że go wyzywam, że zaczyna mieć depresję.itp, itd Pytam was jak to z boku wygląda, bo ja po ostatniej kłótni nie wiem czy warto wciąż do niego wracać.

6

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Z boku to wygląda tak, że czujesz się oszukana i nie potrafisz mu zaufać. Skoro widzisz, że nie jesteś w stanie mu wybaczyć, to daj sobie z nim spokój. Ewentualnie zróbcie sobie przerwę na miesiąc, by ochłonąć po tych emocjonalnych bardzo przejściach i spróbujcie potem, na spokojnie zacząć od nowa, o ile on się zgodzi a Ty będziesz nadal chciała.

7

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Dobrym pomysłem byłaby dla was teraz separacja. Na jakiś dłuższy czas. Niech facet zakończy definitywnie sprawy związane z przeszłością i się poukłada, a ty odsapnij od tego zamieszania, uspokój się, zobacz czy nadal chcesz z nim być, czy na tyle twoje rany się zagoją, że będziesz mogła mu na nowo zaufać. W chwili obecnej wasze żale, zadry, kłótnie będą eskalować (bo jest ich za dużo) i będzie coraz gorzej. Zaufaj w to co mówię.

8

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Wątpię bym po miesiącu rozłąki chciała do niego wracać. Poznaliśmy się przypadkiem, połączyło nas uczucie. I wszystko zdarzyło się nie w porę. Gdyby uregulował te sprawy zanim zaczęło być poważnie miedzy nami, gdyby zaczekał ze związkiem ze mną, sądzę że nie sprzeczalibyśmy się w ogóle. A tak przeżyłam kilka miesięcy stresu, nerwów i kłótni, ja odejdę on znajdzie inną, a że ma czysta kartę da jej miłość i spełnienie..dziękuje za odpowiedzi

9

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Aha, czyli będziesz przy nim trwała (dla swojej i jego zguby) z zazdrości, aby nie znalazł sobie innej, tak?

10

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Spokojnie nie jestem desperatką. Co to w ogóle za pytanie? trwać przy kimś dla zguby? a co ma mnie tu zgubić? zdecyduje czy z nim będę czy nie, jak na razie on nie wychodzi z propozycja rozmowy, a zwyczajnie zajął się podrywaniem innych. Także, wszystko jest jasne. Tak się nie zachowuje odrzucony, zakochany dojrzały człowiek. Bo ja chociaż z nim nie rozmawiam, nie podrywam kogo się da, nawet 50 letnim kobietom pisze że są piękne,a to już jest co najmniej dziwne. Aha, nie wie że to widzę, wiec nie robi tego na złość mi. Widać taki typ człowieka.

11

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Przyszłaś tu z problemem zazdrości wobec niego, jego byłej i dziecka. Teraz piszesz, że flirtuje też z innymi i że już zadecydowałaś. Zadecydowałaś? Jakiej pomocy szukasz tu?

12 Ostatnio edytowany przez miraaa000 (2015-02-08 21:20:44)

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Z problemem zazdrości? nie wiem skąd wnioski że byłam zazdrosna? byłam oszukiwana nie zazdrosna. A że w miedzy czasie dowiedziałam się że podrywa inne, flirtuje z nimi,a do mnie wciąż się nie odzywa, przy czym nie robi mi na złość, po prostu pokazał jakim człowiekiem jest. Nie szuka kompromisu, nie szuka kontaktu, zajął się sobą. Więc najwyższy czas żebym i ja zajęła się sobą.

13

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Kochanie, ale to nic złego, żeby nazwać to co cie trapi zazdrością. To jest zazdrość, co ci się przydarzyło. Jednakże, wniknęła ona z tego, że twój partner ukrywał przed tobą rzeczy, nie mówił ci prawdy, nie był z tobą szczery. Z tego powodu bierze się m.in. zazdrość (jest też np. zazdrość wynikająca z poczucia niskiej samooceny i wtedy już na początku o wszystko podejrzewasz, inwigilujesz, jeśli dochodzi do skrajności, patologiczna jak Zespół Otella). Po prostu, trafiłaś na pokrętnego typa.

14

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Kochanie ależ ja się nie gniewam, że takie wnioski wyciągnęłaś. Miałaś prawo. I gdybym była zazdrosna, zapewne bym Ci przytaknęła. Sama zaproponowałam rozwiązanie sytuacji, poprzez kontakt z tamtą kobietą. Wyjaśniłam mu że nie będę w stanie kontynuować naszej znajomości jeśli okaże się że dziecko jest jego. Zdawałam sobie sprawę jak zręczna manipulatorską była tamta kobieta, i jak silną kartę przetargową miała w ręku,a mój partner cóż jest momentami zbyt naiwny. Niskiej samooceny również nie mam, uwierz mi na słowo.. w przypadku tamtej kobiety żadna nie czułaby się zagrożona smile problem tkwił jedynie w tym że zwyczajnie mnie okłamywał.

15

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Podziękujesz mu za ten czas? Postanowiłaś zakończyć tę relację?

16

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Nie ufasz to odejdź, bo tak On i Ty męczycie się w związku. Podejmuj decyzje najlepsze dla Ciebie.

17 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-02-09 04:43:18)

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Miraaa zabilas jego milosc, a Ty nigdy go nie kochalas.
To bylo zauroczenie, tak to z boku wyglada.

Daj juz sobie i jemu spokoj.

A zazdrosna bylas i to bardzo, o dziecko z inna kobieta, inaczej nie robila bys tyle dramatu.

Klocisz sie z nim jak wsciekla, ze on probowal podtrzymac kontakt z matka swojego dziecka?
Przeciez az do porodu nie wiedzial, ze to nie jego?
Chciala bys aby kiedys bedac w ciazy, ojciec Twojego dziecka zerwal kontakt i nie chcial nic o tym wiedziec?
Troche empati na przyszlosc, polecam.

18

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Witam cie.Jezeli nie potrafisz zapomniec-a bylby to nie lada wyczyn ,cos takiego zapomniec-nie badz z nim.Uwazam,ze on nie jest godny zaufania.To ,co Ci zrobil moze nawet spowodowac u Ciebie traume.Facet jest niezrownowazony -kocha ciebie,a do lozka zaprasza tez inna.Mniej na uwadze to,ze jezeli go przyjmiesz,mozesz byc pewna,ze zrani Cie ponownie.Pzdr.

19 Ostatnio edytowany przez goskagiegie (2015-02-11 19:42:12)

Odp: czy warto zaufać na nowo?

Miraaa zabilas jego milosc, a Ty nigdy go nie kochalas.
To bylo zauroczenie, tak to z boku wyglada.

Daj juz sobie i jemu spokoj.

A zazdrosna bylas i to bardzo, o dziecko z inna kobieta, inaczej nie robila bys tyle dramatu.

Klocisz sie z nim jak wsciekla, ze on probowal podtrzymac kontakt z matka swojego dziecka?
Przeciez az do porodu nie wiedzial, ze to nie jego?
Chciala bys aby kiedys bedac w ciazy, ojciec Twojego dziecka zerwal kontakt i nie chcial nic o tym wiedziec?
Troche empati na przyszlosc, polecam.

Aż wierzyć mi się nie chce w to co czytam. Zarzucasz autorce brak empatii ? A powiedz mi która kobieta byłaby z mężczyzną gdyby ją tak okłamywał. Zazdrości tu nie widzę , widzę ból oszukanej kobiety . Nie zostawiła go była cały czas przy nim !  A czy ten człowiek miał choć odrobinę empatii oszukując ją od początku, co ona miała jeszcze zrobić, siedzieć przy nim i może jeszcze zaproponować wspólne wychowanie jego syna? radziłabyś tak swojej córce? radziłabyś tak sama sobie?  Nie wyobrażam sobie gdyby ja znalazła się w takie sytuacji też bym się denerwowała, też bym zabraniała kontaktu skoro tamta to taka wyrachowana manipulatorka . Autorka sama napisała że była przy nim , przez cały ten okres. Większych bzdur nie czytałam ! Czy Ty jesteś poważna? Zdroworozsądkowo myślisz?


Do Autorki, mężczyzna okłamywał Cie od początku , może okłamuje nadal. Dla własnego zdrowia psychicznego radziłabym odejść od niego . Kłamca to jeden z najgorszych typów. Facet ewidentnie nie widzi swojej winy w tym co zrobił . Czy podziękował Ci że nie uciekłaś tylko byłaś przy nim ? Teraz krzyczy że ma dosyć ? Niedojrzały egoistyczny typek bo może i chciał uznać dziecko ale z Twoimi uczuciami się nie liczył . Robi z siebie ofiarę gra na Twoich uczuciach . Dojrzali mężczyźni się tak nie zachowują . I przykro mi to mówić , ale po tych sytuacjach powinien być wdzięczny losowi że byłaś z nim , rozchwiany emocjonalnie człowiek . Jestem ciekawa czy gdyby sytuacja była odwrotna i to ty byś była w ciąży z innym i ukrywała ten fakt przez pierwsze miesiące , a w czwartym powiedziała mu prawdę, w tym czasie kontaktowa się non stop z byłym bez jego wiedzy czy on by był przy tobie , nie złościł się nie czuł oszukany ,  czy uciekł by gdzie pieprz rośnie ? odpowiedzi nie trzeba szukać , bo po zachowaniu widać jak to człowiek . Poza własnym nosem świata nie widzi . Uciekaj do niego.

20

Odp: czy warto zaufać na nowo?

powiedz mi czy on cię zdradził z byłą, że masz takie ALE do niego oto że Ci nie powiedział, może najzwyczajniej w swiecie bał się że go zostawisz ?

Mój obecny facet też ma dziecko i od razu mi tego nie powiedział

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy warto zaufać na nowo?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026