Postaram się na prawdę w skrócie... mam 24 lata poukładane życie.. no powiedzmy, ale nie o mnie.
Mam brata 4 lata młodszego i właśnie dowiedziałam się, ze zostanie ojcem. Emocje, które czułam to właściwie wszystko od radości - bo to w końcu nowe życie, po przed złość - że to nie moje dziecko (jestem w związku 5 lat) będzie oczkiem w głowie przyszłych dziadków, kończąc na strachu i smutku - że to mega trudne na tak młodego człowieka, że zda maturę, ale nie będzie miał możliwości skosztować tego życia, co ja. Imprez, życia studenckiego, noooo to jednak mój młodszy braciszek.
Ale nie o tym.
Przyznam się, że kontakt z nim mam kiepski, a właściwie bardzo słaby. Stąd moje pytanie, szczególnie do osób młodych.
Jak mogę pomóc jemu i jej??
Dziewczyna ma 18 lat, półtora roku szkoły średniej przed sobą i znając życie zostanie teraz sama sobie, a koleżanki będą udawały, że jej nie znają. On będzie przy pomocy rodziców szukał pracy, aby odnaleźć się w nowej sytuacji.
Ot. Polska rzeczywistość, dlatego proszę Was młodzi o wypowiedzi i dziękuje za wszystkie informacje ![]()