netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

20 odpowiedzi5 080 wyświetleńzałożony przez toti87j, 24.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez toti87j (2015-01-24 12:21:45)

Temat: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

witam ,mam problem. Mój mąż  sie na mnie obraża, a najgorsze , że wprowadza mnie w poczucie winy. Teraz nie odzywa się już 3 dzień.


Prosiłam go od miesiąca nawet dłużej, żeby wziął się za testy na prawo jazdy,(generalnie rozmowy o tym , że ma je robic trwaja już długo)zawsze jak pytałam czy je rozwiązywał, to żartował, że nie ma czasu , ale w weekend bedzie rozwiązywał i tak w końcu wybuchłam. Wie,że mi zalezy na tym , żeby skończył prawko. Wiem , że urazilam jego męskie ego mówiąc , że mu się nie chce i zajmuje się tysiącem innych spraw i ze tchórzy. Dodałam na koniec może nie potrzebnie, że nawet jakbym była w ciązy na porodówke mnie nie zawiezie tylko po szwagra bede dzwonić, albo teścia ciągac...No i o to poszedł foch. Przeprosiąłm go juz dwa razy, pytałam czy sie gniewa, wytłumaczyłam, że byłam zła, bo mi obiecuje , żę się za to weźmie a wszystko jest wazniejsze, ale taki monolog to sobie mogę prowadzić.

Jestesmy 9 miesiecy po ślubie  3 raz sie na mnie obrazil, dwa poprzednie razy trwało to krótko dwa dni, ale teraz widze , ze sie zawziął bardzo go to dotkło. Ja go doceniam , za inne , rzeczy ,jestem czuła, chwale, nie mam z tym problemów, nie ma powodów myśleć że go nie doceniam. Nie przeszkadzało mi nigdy, a znamy się już 6 lat , ze nie miał tego prawo jazdy, ale chciałabym , żeby niekiedy jak gdzies jedziemy to mnie odciązył, są takie dni kiedy jest mi cięzko za kierownica bo jedziemy gdzies w nowy teren , denerwuje sie wtedy , czuje niepewnie , nie nalezę do tych kobiet które sa rajdowcami.

No i teraz nie wiem co zrobić, czuje się nie dobrze, bo mieszkamy u niego. Do pracy jeżdże tym autem.,które on kupił, co prawda teraz utrzymujemy go razem , dom tez remontujemy razem, ale czuje się jak intruz we własnym łózku, domu. A do tego nie jem bo mi wszystko w gardle stoi, a tej nocy nie zmrużyłam oka.

Poradźcie co zrobić, jak załagodzic tą całą sytuację?

2

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

No a co zrobisz? Będziesz mu suszyć głowę jak dziecku o to prawo jazdy? Im więcej będziesz naciskać, tym gorzej, bo zrobi ci na złość - tak jak teraz, serwując ci focha i ciche dni. Musisz dać mu odczuć, że nie bardzo cie interesuje takie zachowanie, że cały świat nie kręci się wokół niego. Lekki dystans i ochłodzenie relacji powinno poskutkować. Pamiętaj, że na dłuższą metę tak ustawiona relacja (ty - matkujesz, gadasz, suszysz głowę, wybuchasz, dowalasz w kłótni i go obrażasz, on - ma cie gdzieś, stosuje przetrzymanie, unik, w konsekwencji nic nie robi, bo już nie może cie słuchać) kończy się klapą. Musisz się zdystansować, lekko odsunąć, w miarę starać się być niezależną. Tylko bez suszenia głowy, kłótni i krzyków. Ty go nie zmienisz i on sam musi nad sobą pracować. A przed ślubem jak było? smile.

3

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Wpisałaś się już w innym wątku (http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=2329074#p2329074), o podobnej tematyce. Tam Zrozumieckobiety napisał bardzo trafną uwagę, pod którą i ja sie podpisuję:

zrozumieckobiety napisał/a:

nie zalagodzisz ,
nikt nie chce byc przymuszany
probujesz robic mu za matke..
co z tego ze przeprosiz jak i tak on czuje ze za chwile wybuchniesz i powiesz ze ma zrobic tak jak ty chcesz, a jak nie to go obrazisz ?

Wasze relacje są dość dziwne i nierokujace na przyszłość jezeli nie zmienicie do siebie podejscia. Nie mozesz mu narzucać, zmuszać i szantazować emocjami (jak czegoś nie zrobi - wybuchasz), a on nie moze tak się obrażać, tak lekceważąco podchodzić do istotnych spraw. Na takich zasadach jak dotychczas doprowadzicie to krótkie małżeństwo do kryzysu, bo Ty bedziesz mieć dość jego lekceważacego podejścia, "fochów", a on - Twojego pouczania, narzucania własnej woli i wybuchów złosci. A gdzie tu jest w tym wszystkim coś, co Was połaczyło? Gdzie jakaś zażyłość, szacunek dla siebie i dla "inności", wyrozumiałość, cierpliwość?
W taki sposób ten związek zamiast dawać Wam radość i satysfakcję z "bycia razem" - daje poczucie zamkniecia w klatce z "irytujacym sublokatorem". A to prosta droga do katastrofy...

4

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Ja mu nie, matkuje nie susze głowy, to była moja reakcja na to , ze powiedział mi , ze się weźmie za to a tego nie zrobił, jak przez wczesneijsze razy na pytanie tylko, czy cos tam porozwiazywał,odpowiadał :nie miałem czasu i usmieszek, bo wiedziałam , ze miał:) puszczałam to mimo uszu i przyjmowałam kolejny raz do widomosci to ze zrobi to w nastepny weekend i bardziej chodziło mi o to ze kolejny raz mi to obiecał i to olał. Przed ślubem tez mielismy ciche dni, jak to w związkach, ale przed slubem ponad rok nie pokłócilismy sie ani raz nawet o drobnostke. Ja tez nei jestem czepialska, nie jestem pedantka, nei mówie mu jak cos zrobić, nei pouczam. Wrecz przeciwnie jak coś dla mnie zrobi to dziekuje za to, chwale, nie raz mówiłam , ze jest zaradny, wydaje mi się , ze go doceniam, wiec tym bardziej takei zachowanie mnie rani. Wolałabym usłyszeć, co ma mi do powiedzenia. A tak to nawet myślę o chwilowej wyprowadce i tak jestem dla neogo jak powietrze.

5 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2015-01-24 13:34:54)

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
toti87j napisał/a:

Ja mu nie, matkuje nie susze głowy, to była moja reakcja na to , ze powiedział mi , ze się weźmie za to a tego nie zrobił, jak przez wczesneijsze razy na pytanie tylko, czy cos tam porozwiazywał,odpowiadał :nie miałem czasu i usmieszek, bo wiedziałam , ze miał:) puszczałam to mimo uszu i przyjmowałam kolejny raz do widomosci to ze zrobi to w nastepny weekend i bardziej chodziło mi o to ze kolejny raz mi to obiecał i to olał. Przed ślubem tez mielismy ciche dni, jak to w związkach, ale przed slubem ponad rok nie pokłócilismy sie ani raz nawet o drobnostke. Ja tez nei jestem czepialska, nie jestem pedantka, nei mówie mu jak cos zrobić, nei pouczam. Wrecz przeciwnie jak coś dla mnie zrobi to dziekuje za to, chwale, nie raz mówiłam , ze jest zaradny, wydaje mi się , ze go doceniam, wiec tym bardziej takei zachowanie mnie rani. Wolałabym usłyszeć, co ma mi do powiedzenia. A tak to nawet myślę o chwilowej wyprowadce i tak jestem dla neogo jak powietrze.

Taaaaa.... Pomysł przedni.
Tylko powinnaś mieć świadomość, że to prosta droga do rozstania, a taka "wyprowadzka" to nic innego jak ucieczka. Zamiast wpadać na takie ryzykowne pomysły zastanów sie nad swoim podejściem do związku, nad własna postawą, nad brakiem opanowania, nad Waszymi relacjami. Moze przydałaby się jakaś normalna, poważna rozmowa? Rozmowa, w której przedstawiłabyś "spokojnie", bez wybuchów swoje racje, punkt widzenia, wyrazić oczekiwania, a małzonek miałby szansę też cos powiedzieć bez obawy kolejnej eskalacji Twoich emocji.
Tylko czy jeszcze potraficie ze sobą rozmawiać jak dojrzali ludzie.
Swoją drogą - tak już na marginesie - ten Twój luby sprawia wrażenie jeszcze trochę dziecinnego faceta...
P.S.
Skup sie na własnym watku, bo bez sensu tak pisać o tym samym w dwóch osobnych smile

6

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
toti87j napisał/a:

Ja mu nie, matkuje nie susze głowy, to była moja reakcja na to , ze powiedział mi , ze się weźmie za to a tego nie zrobił, jak przez wczesneijsze razy na pytanie tylko, czy cos tam porozwiazywał,odpowiadał :nie miałem czasu i usmieszek, bo wiedziałam , ze miał:) puszczałam to mimo uszu i przyjmowałam kolejny raz do widomosci to ze zrobi to w nastepny weekend i bardziej chodziło mi o to ze kolejny raz mi to obiecał i to olał. Przed ślubem tez mielismy ciche dni, jak to w związkach, ale przed slubem ponad rok nie pokłócilismy sie ani raz nawet o drobnostke. Ja tez nei jestem czepialska, nie jestem pedantka, nei mówie mu jak cos zrobić, nei pouczam. Wrecz przeciwnie jak coś dla mnie zrobi to dziekuje za to, chwale, nie raz mówiłam , ze jest zaradny, wydaje mi się , ze go doceniam, wiec tym bardziej takei zachowanie mnie rani. Wolałabym usłyszeć, co ma mi do powiedzenia. A tak to nawet myślę o chwilowej wyprowadce i tak jestem dla neogo jak powietrze.

Przyjrzyj się sobie jeszcze raz. Tobie wydaje się, że nie matkujesz, ale z opisu wyłania się rzecz wręcz odwrotna. Porozmyślaj nad sobą. Na niego nie masz wpływu.

7

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Na poczatku dodałam post pod innym tematem , ale juz skupiam sie nad jednym wątkiem. Pewnie tak jest jak piszecie zastanowie sie nad sobą, też  mi z tym źle bo, tez sie oddalam przez to od niego, bo boje się ze znów coś powiem nawet moze w zartach i się obrazi.A po za tym to ja mam sie tego domyslić, ze nie chce tego robić, wykręca się brakiem czasu , a tu nagle się okazuje ze nie chce i ze się boi tych testów, i mówia ze kobieta jest skomplikowana i sie trzeba domyślac o co jej chodzi

8

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

A te dwie poprzednie sytuacje , nie były związane z prawem jazdy, raz obraził się na mnie bo coś się mu psuło, ja zażartowałam ...to chodź zona Cie pocieszy,akurat wróciłam z pracy wtedy i to powiedziałam , na co wstał z nerwami i wyszedł i to był ten pierwszy raz. Wtedy mnie zamurowało, ale nie rostrząsałam i samo przeszło, Drugi raz to była jakaś drobna sprzeczka o rachunku zapomniałam z atelefon było dwa dni po terminei i przyszedł telefon , to rozumiem mozna zwrócic uwage ale obrazac sie na dwa dni, no ale tez było minęło. Teraz wiem , że zawiniłam i az sie boje myslec ile to wszystko potrwa zanim zycie wróci do normalności, cos czuje ,że nie predko

9

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Ciche dni w związkach to nie jest coś "normalnego"...
Wy nie potraficie ze sobą w ogóle rozmawiać więc jak chcecie żyć???

10

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
Leila01 napisał/a:

Ciche dni w związkach to nie jest coś "normalnego"...
Wy nie potraficie ze sobą w ogóle rozmawiać więc jak chcecie żyć???

az tak uważasz...hmm no ja to jeszce powiem szczerze , że licze an to , że się ustabilizuje wszystko.


A jak myślicie powinnam próbowac z nim rozmawiać dalej, czy poczekac , aż sam się odezwie?

11

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Jak dla mnie za bardzo analizujesz....3 klotnie na 6 lat to w sumie mało...no i w sumie nie jakies powazne..natomiast ciche dni to dziecinada.zapytaj go wprost kiedy ma zamiar zaczac normalnie rozmawiac,jak nic nie odpowie to zaczekaj, niech sam dojdzie do siebie....strzela fochy jak jakas panienka

12

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Witam Cie serdecznie.Twoj maz toba manipuluje i zneca sie nad Toba psychicznie.tak,tak to jest znecanie psychiczne.wbijanie w poczucie winy,milczenie,obrazanie sie-w ten sposob wplywa na Ciebie.I nie chce wiecej czytac,ze go przepraszasz.pzdr.

13

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

jak facet nie chce to nie chce
ty probujesz dociekac
moze sie boi, moze jest głupi, moze len ? co jeszcze?
nakazujesz jak mamusia, on nie chce zrobic co mu kazesz i go diazgnozujesz jak terapeutka
on tego nie chce, przyjmij to

kobiety sa skomplikwaone, tak
tylko kobiety nie mówią czegoś ale OCZEKUJĄ ze facet sie domysli

faceci jak nie chca czegos robic to nie robią
nie oczekują w takich momentach
mowi "nie mam czasu" to przyjmij to za pewne
przeciez nie przyzna Ci sie do slabosci, nawet jesli takie ma
tak jestesmy nauczani

drazysz dalej, oczekujesz by cos zrobił bo tobie ciezko
a moze on nie moze, nie chce
nie akceptujesz go jakim jest i co ci daje
nie ma winy jednej ze stron nigdy

14

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
zrozumieckobiety napisał/a:

jak facet nie chce to nie chce
ty probujesz dociekac
moze sie boi, moze jest głupi, moze len ? co jeszcze?
nakazujesz jak mamusia, on nie chce zrobic co mu kazesz i go diazgnozujesz jak terapeutka
on tego nie chce, przyjmij to

kobiety sa skomplikwaone, tak
tylko kobiety nie mówią czegoś ale OCZEKUJĄ ze facet sie domysli

faceci jak nie chca czegos robic to nie robią
nie oczekują w takich momentach
mowi "nie mam czasu" to przyjmij to za pewne
przeciez nie przyzna Ci sie do slabosci, nawet jesli takie ma
tak jestesmy nauczani

drazysz dalej, oczekujesz by cos zrobił bo tobie ciezko
a moze on nie moze, nie chce
nie akceptujesz go jakim jest i co ci daje
nie ma winy jednej ze stron nigdy

Autorka stara sie robic wszystko,tak by go zadowolic i by sie nie obrazal.Pomalu staje sie taka tresowana malpka.Interesuje ja przede wszystkim to ,co on mysli ,a za nic ma wlasne uczucia i wlasny komfort psychiczny.Podniosla alarm na forum,ze jej biedny maz sie obrazil.Swiat sie kreci wokol niego,co???Jest typowa ofiara przemocy psychicznej.Bedzie chodzic przy nim na paluszkach,a jemu i tak nie bedzie pasowalo-zawsze cos znajdzie,zawsze sie przyczepi.W koncu przestanie byc soba.Byc czlowiekiem...Ale mam nadzieje,ze sie ocknie.

15

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

no nic trzeba się trochę, wziąść w garść , spróbować porozmawiać, jakoś problem rozwiązać. Nie będe mu w takim razie matkować jak cześc z Was to ujeła. Spróbuje byc samowystarczalna.:)

16

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Zajmij sie kobito soba,i przestan nianczyc tego toksycznego czlowieka.Analizuj siebie,a nie jego.pzdr.

17

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

e no tak , zle ze mną nie jest ja sie zajmuje sobą, pracuje realizuje się:) po prostu mam dzien kryzysu wiec napisałam, zeby ktos to zobaczył z innego punktu widzenia. Ktoś napisłał tez , że nei widzi tego zwiazku...no ja tak do końca nie myślę, bo walczyłabym zawsze o wyjscie z kryzysu nawet największego... to nie jest tak , że sie o wszystko kłócimy, poza tymi sytuacjami, wlasnie jest sielanka i dlatego takie obrazalstwo mnei tak dołuje, bo to dla mnie tak jakby te wszystkie dobre rzeczy które się przezywało w ogóle nie mialy znaczenia.

18

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
Ismena1976 napisał/a:

Zajmij sie kobito soba,i przestan nianczyc tego toksycznego czlowieka.Analizuj siebie,a nie jego.pzdr.

Czytam te Twoje posty i mam wrażenie, że często widzisz toksyka. W lustrze.

19

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
EeeTam napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:

Zajmij sie kobito soba,i przestan nianczyc tego toksycznego czlowieka.Analizuj siebie,a nie jego.pzdr.

Czytam te Twoje posty i mam wrażenie, że często widzisz toksyka. W lustrze.

Wg Ciebie malo jest toksycznych osob?Mamy deficyt?

20

Odp: MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?
toti87j napisał/a:

no nic trzeba się trochę, wziąść w garść , spróbować porozmawiać, jakoś problem rozwiązać. Nie będe mu w takim razie matkować jak cześc z Was to ujeła. Spróbuje byc samowystarczalna.:)

A o czym tu rozmawiac?
Smiechu warte, zeby dorosly facet sie obrazil, bo mu zona powiedziala, ze prawka nie bedzie mial jak nie zda testow yikes
Biedna toti87 Ty widzisz w tym problem do rozwiazania i do tego jeszcze czujesz sie winna yikes
Boze kochany, jakie pieklo Ty sobie szykujesz kobieto.
Wez sie ogarnij zanim jeszcze nie masz calkowitej sieczki z mozgu.

Zostaw go w spokoju, jest chyba pelnosprawny wiec da sobie rade,
a Ty skup sie na sobie.
Zacznij od czestrzej jazdy autem, kiedy tylko masz okazje.
Wierz mi jak bedziesz dobrze jezdzic, to nie bedziedsz miala problemow i facet do tego tez Ci nie bedzie potrzebny.
Na jego fochy nie zwracaj uwage, miej klase, pokaz mu, ze nie bawisz sie w taka dziecinade.

Co do wypowadzki to jestem zdania Kosmicznego Nicka, bardzo madry czlowiek smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » MĄŻ SIE OBRAZIŁ CO ROBIĆ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026