Witam,
jestem razem ze swoją dziewczyną razem od końca liceum, teraz zaczęliśmy studia. Wcześniej chodziliśmy do tej samej klasy przez 3 lata, a dopiero pod koniec coś się stało że się nawzajem zauważyliśmy i zaczęliśmy być razem. Wtedy chodziliśmy razem często po szkole na piwo całą klasą i dzięki temu się bliżej poznaliśmy. Jest to kobieta która lubi seks, przy pierwszym naszym spotkaniu sam na sam już się cośtam działo. Dodam że jest to moja pierwsza miłość, lecz aktualnie mam pewien problem. Ona wcześniej miała niedobrego chłopaka który ją bił i ranił i ogólnie był złym typem. Teraz ona jest bardzo zazdrosna o mnie, mówi że to wszystko przez niego i ciężko jest jej teraz zaufać, chociaż się stara. Dodam, co jest raczej ważne, że zawsze miałem problemy z kontaktem z kobietami i naprawdę ciężko mi było się na początku przełamać i pokazać jej, że mi się podoba. To właśnie z nią, w wieku 18 lat przeżyłem pierwszy pocałunek, wcześniej tylko raz na jakiś czas rozmawiałem z koleżankami z klasy.. Byłem bardzo nieśmiały pod tym względem. No ale już się zmieniło i mam swoją dziewczynę. Tylko że ja też jestem zazdrosny o pewne rzeczy, nie wiem tylko czy to przez to że ona jest zazdrosna, czy coś ze mną nie tak.. Ale chciałbym z nią spędzać jak najwięcej czasu, gdy tylko mam taką możliwość(ogólnie oprócz niej i przyjaciela z gimnazjum nie mam wielu znajomych). Ona ma wielu przyjaciół i lubi z nimi pić, a gdy wychodzi ja jestem bardzo zazdrosny, w gronie jej przyjaciół jest jej były, jej pierwszy chłopak, rozstali się jakieś 4 lata temu i są przyjaciółmi, jednak akurat jak jest między nami wszystko ok to wierzę że nie stanowi on zagrożenia(mimo że po niej, nie miał żadnej dziewczyny), jest jej przyjacielem i wie jak bardzo się kochamy, mimo że on też prawdopodobnie coś do niej czuje... Czasem też wychodzi ze swoimi kolegami z klasy(niestety męska klasa, studia ścisłe...) i mimo że mnie zapewnia że mnie kocha i tylko ja jej się podobam, a wspomniany wcześniej przyjaciel ją w ogóle nie jara, jestem zazdrosny, jednak tak samo mi się to nie podobało gdy chodziła gdzieś także z koleżankami, może to dlatego że jestem zazdrosny o to że spędza miło czas w towarzystwie gdzie mnie nie ma? Ja zawsze wybierałem spotkanie z nią zamiast wyjścia gdzieś się napić z kolegami. Wcześniej jeszcze nawet nocowała czasami u kolegów(oczywiście w oddzielnym łóżku/pokoju, co z trudem wywalczyłem aby nie robiła, może nocować jedynie u koleżanek, jednak mówiła że to zamach na jej Wolność). Ostatnio była taka sytuacja że zrezygnowałem ze spotkania wieczorem z kolegami ze studiów i czekałem sobie w domku aż skończy zajęcia i spędzimy czas, ona jednak już o 14 poszła na piwo w przerwie między zajęciami a potem już się wkręciła i napisała mi że może jednak nie przyjedzie, bo od razu poszłaby spać zamiast tego piła ze znajomymi do późnej nocy... Dopiero potem się zorientowała że coś źle zrobiła i zaczęła przepraszać, a ja spędziłem sam piątkowy wieczór przed komputerem, pisałem nawet wtedy z koleżanką o swoich problemach, w tym o problemach z moją dziewczyną, gdy się o tym dowiedziała zamiast przepraszać zaczęła być zła i zazdrosna o mnie, ale mówi że sama od początku była w otoczeniu facetów, gdyż była ścisłym umysłem, a jak wiadomo w takich klasach przeważa część męska, a ze mną to co innego bo skoro zaczynam pisać coś do jakiejś dziewczyny to jest coś na rzeczy..
Mogę jeszcze dodać, że na początku, po 2 miesiącach była taka sytuacja jak wracaliśmy(oddzielnie, innymi drogami) z kilkudniowych koncertów, wracała z przyjaciółką i potem do mnie przyjechała z płaczem że stało się coś złego i powiedziała mi że miała załamanie i chciała mnie zdradzić, ale druga strona nie chciała, więc w końcu nic się nie stało.
Wiem, że to coś znaczy, jednak była potem długa rozmowa i teraz wiem że nic z takich rzeczy przede mną nie ukrywa i jest ze mną szczera i teraz, gdy mnie kocha i ufa znacznie bardziej niż na początku wierzę, że nic takiego by nie zrobiła. Mimo to za każdym razem jak idzie gdzieś beze mnie jestem zazdrosny.
A z drugiej strony mnie tego typu wychodzenie do baru(do klubów raczej nie chodzi) nie interesuje, jakoś się za dobrze w takich miejscach nie czuję.
Ogólnie bardzo się nawzajem kochamy i nie chcemy się stracić nawzajem, ale ostatnio niestety mamy tak że się kłócimy, a potem godzimy i tak co jakiś czas..
Chciałbym coś zrobić, abym nie był tak zazdrosny i moja dziewczyna też. Działa to niekorzystnie na mnie, bo się wtedy bardzo denerwuję i sam piję, zazwyczaj piwo, dla zrelaksowania się.