netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

skomplikowany zwiazek?!

5 odpowiedzi2 571 wyświetleńzałożony przez kassandra0210, 20.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » skomplikowany zwiazek?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: skomplikowany zwiazek?!

Dawno temu bylam zarejestrowana na portalu ale juz od dluzszego czasu tu nie zagadalam. Szczerze czekam na porade i moze ktos podpowie mi co zrobic
mieszkam w UK. Jestem po 30, mam syna, ktorego wycowuje sama i nigdy nie bylam mezatka. Niestety mam slabosc do mlodszych facetow i to oni zwykle sprawiaja problemy. Ostatni moj zwiazek zakonczyl sie gdy zauwazylam ze facet zle traktuje mojego 5 latka. Po rozstaniu poznalam nowego faceta pracujacego u nas  w firmie. Flircik, potem wymiana telefonow, spotkanie itd. Koles mlodszy ode mnie o 5 lat. Po rozwodzie zostawil synka ze swoja bylo na Litwie skad pochodzi. Malo sie do mnie odzywal w pracy ale rozumialam to, nie chcial plotek ani problemow. Gdy wyjechalam na 2 tygodniowy urlop ciagle pisal i byl naprawde slodki. Po powrocie mial problemy w pracy, zostal zawieszony  kazali mu czekac a decyzje. Po cichu dowiedzialam sie ze juz wiecej go nie przyjma do firmy i ze od dawna zamiast siedziec w domu powinien sobie czegos poszukac. Powiedzialam mu o tym. Dzieki mnie przestal marnowac czas i wreszcie cos znalazl. Nawet lepszego niz u mmnie w firmie. Niestety chodzil ciagle podenerwowany bo narobil sobie dlugow. Pozyczylam mu spora kwote bo az cala swoja tygodniowke.
No ale potem bylo super. Niestety mial dwie prace z czego jedna w domu wiec nie wychodzilismy nigdzie tylko siedzielismy u niego. Liczylam ze moje ur spedzimy razem ale on chcial bym byla z przyjaciolmi. Spoko. Potem bylo coraz dziwniej. Ciagle wysylal mnie na zakupy za ktore ja placilam, nie chcial nigdzie wychodzic a jak juz raz wyszlismy to tylko dlatego ze ja go zaprosilam.
Swieta spedzilismy razem u mnie. Chyba znowu nie mial kasy. Gdy zapytalam o sylwster powiedzial ze idzie na meski wieczor z kolegami, bylo mi smutno bo chcialam spedzic ten wieczor z nim. No ale nic nie moglam zrobic. Potem zauwazylam zdjecia na portalu z sylwestra gdzie byl z kolegami i ich partnerkami. Zaczelam sie zastanawiac ze po pol roku bycia razem znam tylko 1 osobe z jego bliskich przyjaciol. Kiedys poznalam jedna pare ale to sa tylko znjomi z pracy. Zaczelam myslec ze on sie mnie wstydzi. Czest marudzil ze jestem polka itd.
Zauwazylam ze znajomi czest zapraszaja go na paintballa, kregle itd. Wszyscy chodza z partnerkami tylko on sam. Nie chce mnie nigdzie zabrac. A ostatnio gdy zapytalam o waletynki powiedzial ze kolezanka ma ur wiec pewnie pojdzie do niej, gdy zapytalam czy mnie zabierze powiedzal ze nudzilabym sie tam. Coraz mniej do mnie pisze, zwykle to ja odzywam sie pierwsza. Niby che ze mna zamieszkac ale to chyba dla wygody bo mieszkam w ladnym domu a on w ruinie. Dodatkowo jego matka ma przyjechac niedlugo pewnie chce jej pokazac ze ladnie mieszka.
Przed przyjazdem matki idzie na wesele. Czy powinnam oczekiwac ze mnie zabierze?
Musze przyznac ze mam pienadze bo pracuje na wyzszym stanowisku. To nie kokosy ale wiecej niz on zarabia. Czy on mie wykorzystuje bo chwilami odnosze takie wrazenie? Gdy jestesmy razem jest super, jest czuly i troskliwy ale osobno on zapomina o moim istnieniu. Nie wiem co mam zrobic?! Mam syna nie moge malemu mieszac w glowie facetem ktory ma mnie gdzies... Pomozcie, moze ktoras miala podobnie. Nie wiem moze faceci wlasnie tacy sa?!

2

Odp: skomplikowany zwiazek?!
kassandra0210 napisał/a:

Nie wiem moze faceci wlasnie tacy sa?!

nie
ale to dobre usprawiedliwnienie do tego by sie takiego faceta trzymać

3

Odp: skomplikowany zwiazek?!
kassandra0210 napisał/a:

Dawno temu bylam zarejestrowana na portalu ale juz od dluzszego czasu tu nie zagadalam. Szczerze czekam na porade i moze ktos podpowie mi co zrobic
mieszkam w UK. Jestem po 30, mam syna, ktorego wycowuje sama i nigdy nie bylam mezatka. Niestety mam slabosc do mlodszych facetow i to oni zwykle sprawiaja problemy. Ostatni moj zwiazek zakonczyl sie gdy zauwazylam ze facet zle traktuje mojego 5 latka. Po rozstaniu poznalam nowego faceta pracujacego u nas  w firmie. Flircik, potem wymiana telefonow, spotkanie itd. Koles mlodszy ode mnie o 5 lat. Po rozwodzie zostawil synka ze swoja bylo na Litwie skad pochodzi. Malo sie do mnie odzywal w pracy ale rozumialam to, nie chcial plotek ani problemow. Gdy wyjechalam na 2 tygodniowy urlop ciagle pisal i byl naprawde slodki. Po powrocie mial problemy w pracy, zostal zawieszony  kazali mu czekac a decyzje. Po cichu dowiedzialam sie ze juz wiecej go nie przyjma do firmy i ze od dawna zamiast siedziec w domu powinien sobie czegos poszukac. Powiedzialam mu o tym. Dzieki mnie przestal marnowac czas i wreszcie cos znalazl. Nawet lepszego niz u mmnie w firmie. Niestety chodzil ciagle podenerwowany bo narobil sobie dlugow. Pozyczylam mu spora kwote bo az cala swoja tygodniowke.
No ale potem bylo super. Niestety mial dwie prace z czego jedna w domu wiec nie wychodzilismy nigdzie tylko siedzielismy u niego. Liczylam ze moje ur spedzimy razem ale on chcial bym byla z przyjaciolmi. Spoko. Potem bylo coraz dziwniej. Ciagle wysylal mnie na zakupy za ktore ja placilam, nie chcial nigdzie wychodzic a jak juz raz wyszlismy to tylko dlatego ze ja go zaprosilam.
Swieta spedzilismy razem u mnie. Chyba znowu nie mial kasy. Gdy zapytalam o sylwster powiedzial ze idzie na meski wieczor z kolegami, bylo mi smutno bo chcialam spedzic ten wieczor z nim. No ale nic nie moglam zrobic. Potem zauwazylam zdjecia na portalu z sylwestra gdzie byl z kolegami i ich partnerkami. Zaczelam sie zastanawiac ze po pol roku bycia razem znam tylko 1 osobe z jego bliskich przyjaciol. Kiedys poznalam jedna pare ale to sa tylko znjomi z pracy. Zaczelam myslec ze on sie mnie wstydzi. Czest marudzil ze jestem polka itd.
Zauwazylam ze znajomi czest zapraszaja go na paintballa, kregle itd. Wszyscy chodza z partnerkami tylko on sam. Nie chce mnie nigdzie zabrac. A ostatnio gdy zapytalam o waletynki powiedzial ze kolezanka ma ur wiec pewnie pojdzie do niej, gdy zapytalam czy mnie zabierze powiedzal ze nudzilabym sie tam. Coraz mniej do mnie pisze, zwykle to ja odzywam sie pierwsza. Niby che ze mna zamieszkac ale to chyba dla wygody bo mieszkam w ladnym domu a on w ruinie. Dodatkowo jego matka ma przyjechac niedlugo pewnie chce jej pokazac ze ladnie mieszka.
Przed przyjazdem matki idzie na wesele. Czy powinnam oczekiwac ze mnie zabierze?
Musze przyznac ze mam pienadze bo pracuje na wyzszym stanowisku. To nie kokosy ale wiecej niz on zarabia. Czy on mie wykorzystuje bo chwilami odnosze takie wrazenie? Gdy jestesmy razem jest super, jest czuly i troskliwy ale osobno on zapomina o moim istnieniu. Nie wiem co mam zrobic?! Mam syna nie moge malemu mieszac w glowie facetem ktory ma mnie gdzies... Pomozcie, moze ktoras miala podobnie. Nie wiem moze faceci wlasnie tacy sa?!

Oczywiście, że Cię wykorzystuje.
To coś, co Was łączy w żaden sposób nie można nazwać związkiem.
Najwyżej można powiedzieć, że jest Twoim utrzymankiem i będzie takim, póki nie pozbędzie się długów.
Potem sobie pójdzie, na otarcie łez rzuci jakimś banałem w stylu "Jesteś świetną dziewczyną, nie zasługuję na Ciebie" lub coś w tym stylu.
Do tego to jego uprzedzenie do Polaków...
Pogoń gościa czym prędzej!

4 Ostatnio edytowany przez serowy.krakers (2015-01-21 19:24:55)

Odp: skomplikowany zwiazek?!

Od razu widać przecież, że koleś Cię wykorzystuje finansowo i seksualnie; wstydzi się Ciebie przed znajomymi bo jesteś starsza. Powinnaś naprawdę go pogonić. W sylwestra Cię olał, a walentynki też Cie oleje. Masz ponad 30 lat, chyba sama widzisz co to za związek. I nigdy nie pożyczaj facetowi pieniędzy. Facet z klasą powinien się w ogóle wstydzić brać pieniądze od swojej kobiety. Niech pożycza od kolegów.

5

Odp: skomplikowany zwiazek?!
kassandra0210 napisał/a:

Dawno temu bylam zarejestrowana na portalu ale juz od dluzszego czasu tu nie zagadalam. Szczerze czekam na porade i moze ktos podpowie mi co zrobic
mieszkam w UK. Jestem po 30, mam syna, ktorego wycowuje sama i nigdy nie bylam mezatka. Niestety mam slabosc do mlodszych facetow i to oni zwykle sprawiaja problemy. Ostatni moj zwiazek zakonczyl sie gdy zauwazylam ze facet zle traktuje mojego 5 latka. Po rozstaniu poznalam nowego faceta pracujacego u nas  w firmie. Flircik, potem wymiana telefonow, spotkanie itd. Koles mlodszy ode mnie o 5 lat. Po rozwodzie zostawil synka ze swoja bylo na Litwie skad pochodzi. Malo sie do mnie odzywal w pracy ale rozumialam to, nie chcial plotek ani problemow. Gdy wyjechalam na 2 tygodniowy urlop ciagle pisal i byl naprawde slodki. Po powrocie mial problemy w pracy, zostal zawieszony  kazali mu czekac a decyzje. Po cichu dowiedzialam sie ze juz wiecej go nie przyjma do firmy i ze od dawna zamiast siedziec w domu powinien sobie czegos poszukac. Powiedzialam mu o tym. Dzieki mnie przestal marnowac czas i wreszcie cos znalazl. Nawet lepszego niz u mmnie w firmie. Niestety chodzil ciagle podenerwowany bo narobil sobie dlugow. Pozyczylam mu spora kwote bo az cala swoja tygodniowke.
No ale potem bylo super. Niestety mial dwie prace z czego jedna w domu wiec nie wychodzilismy nigdzie tylko siedzielismy u niego. Liczylam ze moje ur spedzimy razem ale on chcial bym byla z przyjaciolmi. Spoko. Potem bylo coraz dziwniej. Ciagle wysylal mnie na zakupy za ktore ja placilam, nie chcial nigdzie wychodzic a jak juz raz wyszlismy to tylko dlatego ze ja go zaprosilam.
Swieta spedzilismy razem u mnie. Chyba znowu nie mial kasy. Gdy zapytalam o sylwster powiedzial ze idzie na meski wieczor z kolegami, bylo mi smutno bo chcialam spedzic ten wieczor z nim. No ale nic nie moglam zrobic. Potem zauwazylam zdjecia na portalu z sylwestra gdzie byl z kolegami i ich partnerkami. Zaczelam sie zastanawiac ze po pol roku bycia razem znam tylko 1 osobe z jego bliskich przyjaciol. Kiedys poznalam jedna pare ale to sa tylko znjomi z pracy. Zaczelam myslec ze on sie mnie wstydzi. Czest marudzil ze jestem polka itd.
Zauwazylam ze znajomi czest zapraszaja go na paintballa, kregle itd. Wszyscy chodza z partnerkami tylko on sam. Nie chce mnie nigdzie zabrac. A ostatnio gdy zapytalam o waletynki powiedzial ze kolezanka ma ur wiec pewnie pojdzie do niej, gdy zapytalam czy mnie zabierze powiedzal ze nudzilabym sie tam. Coraz mniej do mnie pisze, zwykle to ja odzywam sie pierwsza. Niby che ze mna zamieszkac ale to chyba dla wygody bo mieszkam w ladnym domu a on w ruinie. Dodatkowo jego matka ma przyjechac niedlugo pewnie chce jej pokazac ze ladnie mieszka.
Przed przyjazdem matki idzie na wesele. Czy powinnam oczekiwac ze mnie zabierze?
Musze przyznac ze mam pienadze bo pracuje na wyzszym stanowisku. To nie kokosy ale wiecej niz on zarabia. Czy on mie wykorzystuje bo chwilami odnosze takie wrazenie? Gdy jestesmy razem jest super, jest czuly i troskliwy ale osobno on zapomina o moim istnieniu. Nie wiem co mam zrobic?! Mam syna nie moge malemu mieszac w glowie facetem ktory ma mnie gdzies... Pomozcie, moze ktoras miala podobnie. Nie wiem moze faceci wlasnie tacy sa?!

Oczywiscie,ze Cie wykorzystuje.Mysle tez,ze jego "separacja"z zona zostala przez niego wymyslona-jestem tego wrecz pewna.jestes po prostu dla nigo kochanka-odskocznia i do tego sponsorka.Tak to widze na podstawie Twojego,krotkiego tekstu.pzdr.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » skomplikowany zwiazek?!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026