oklamuje mame. mam 19 lat ..spotykam sie z 29letnim mezczyzna choć ona wyraznie tego nie chce ...mowie ze jest tylko moim kolega a tak nie jest... zle mi z tym..
Podobne tematy
Myślę,że powinnaś powiedzieć mamie prawdę,pamietaj,że kłamstwo ma krótkie nogi i trudno się z nim żyje.Zapytaj się mamy dlaczego jej nie odpowiada twój chłopak.Podejrzewam,że może mieć tu znaczenie jego wiek,ale wytłumacz jej co czujesz do niego,jaki on jest,zaproponuj aby go poznała bliżej i po jakimś czasie niech ci powie czy nadal patrzy na niego tak nie przychylnie jak w tej chwili.
Powiedz prawdę. A najlepiej obiecaj, że z nim skończysz. Ten wiek jest za dużą różnicą. Kłamstwo szybko się wyda. Pamiętaj, że matka ma instynkt macierzyński , czuje że może on nie jest dla Ciebie i się martwi. Porozmawiaj z nią o tym. szczerze, bez żadnych kłamstw nawet najmniejszych. Zakazany owoc najbardziej smakuje.
Kochana pralinko z doświadczenia wiem, że tego typu związki nie są obietnicą niczego trwałego i wielkiego.. Ja mając 16 lat poznałam mężczyznę który miał prawie 30 lat i myślałam, że jest to miłość mojego życia, a jak się z czasem okazało, była jego największą pomyłką. Ten związek pogrzebał moje niewinne i czyste wyobrażenie na temat tak ważnego dla każdego z nas uczucia. Nic później nie było już takie samo i ciężko było mi się pozbierać z tego chorego związku i na nowo uwierzyć komuś, zaufać.. Nie twierdzę, że tego typu związki nie są możliwe, niby wszystko jest.. ale zobaczysz sama jak pogrążasz się w kłamstwie, raniąc przy tym najbliższe Ci osoby, poświęcasz siebie, a wszystko co robisz, odchodzi gdzieś w pustkę. Skoro jest Ci źle, sama widzisz że już pomału to uczucie staje się trucizną, która zadaje Ci ból. Decyzja należy do Ciebie, a ja trzymam kciuki za właściwe jej podjęcie. Pozdrawiam i powodzenia ![]()
5 2009-11-02 20:33:53 Ostatnio edytowany przez venezia87 (2009-11-02 20:35:25)
pralinko,
zdecydowanie jestem za tym zebys przyznala sie mamie do tego, ze jestes w zwiazku z tym mezczyzna. Jest to spora roznica, ale kiedys sama przezylam taki zwizek. Mialam wowczas 16 lat a on 23 (7 lat roznicy). To bylo uczucie, ktorego nigdy nie zapomne. Nasz zwiazek ukrywalam przez rok,poniewaz balam sie rakcji moich rodzicow. On wiele razy chcial isc do nich i z nimi porozmaiwc jednak bardzo sie balam i zabronilam mu. W koncu pewnego dnia wieczorem cos we mnie peklo juz nie moglam tego dluzej ukrywac, zaczelam plakac, niemal zanosilam sie od placzu i powiedzialam im wszystko od poczatku. Bardzo uwaznie wysluchali mnie i powedzieli, ze wiedza o wszystkim o tym, ze jestesmy razem juz od bardzo dawna. Zamurowalo mnie totalnie. Zapytalam dlaczego mi nic nie powiedzieli a oni na to, ze czekali az sama dojrzeje do tego... i tak tez sie stalo. Ale ten rok ukrywania byl przeplatany miloscia i cierpieniem. Mialam bardzo wyrozumialych rodzicow. Wiedzieli o wszyskim prawie od poczatku i czuwali nade mna. a ja bylam niczego nieswiadoma. Proponuje zebys jednak przedstawila mamie swojego partnera.....pozna go lepiej porozmawia z nim i moze zaaprobuje wasz zwiazek. Zycze powodzenia i glowa do gory:)
No to widzę, że jestem w mniejszości. Nigdy nie byłam w związku z tak dużą różnica wieku. Tak ja wiem, mężczyźni (chłopcy) dorastają później, ale jak mam osądzać faceta który spotyka się z nastolatką? Nie umie wywrzeć wrażenia na kobiecie w swoim wieku? Jest nieudacznikiem (bez obrazy) albo chodzi mu wyłącznie o zbajerowanie małej i zabawę - poprzez "dowartościowanie" swego ego.
Jeśli uważasz, że Twój partner jest ważny i wiążesz z nim przyszłość (najbliższą) to koniecznie przestań okłamywać rodzinę. Zadurzenie i błędy młodości są normalne. ![]()
Okłamywanie nic nie da. Powiedz mamie jak jest. To nie znaczy zarazem, że masz z tego związku rezygnować.
Tak ja wiem, mężczyźni (chłopcy) dorastają później, ale jak mam osądzać faceta który spotyka się z nastolatką? Nie umie wywrzeć wrażenia na kobiecie w swoim wieku? Jest nieudacznikiem (bez obrazy) albo chodzi mu wyłącznie o zbajerowanie małej i zabawę - poprzez "dowartościowanie" swego ego.
A skąd takie wnioski? Osobiście daleki jestem od takiej opinii opierając się jedynie na tym co napisała autorka. Pobrzmiewa tu jakieś uprzedzenie do facetów czy mi się tylko wydaje?
Nie ukrywam, że znam taki przypadek, z tym, że różnica wieku to 27 lat, a ten mężczyzna jest ojcem i mężem...
Ale.... Mama nie zasługuje na to, aby ja okłamywać...martwi się o Ciebie, niedługo Ty też będziesz matką i sama zobaczysz, że przez troskę rodzica czasem dzieci cierpią, jednak bardziej cierpią rodzice przez kłamstwo dziecka;(
Porozmawiaj ze swoją Mamą, na pewno gdy otworzysz się przed nią nie odrzuci Cię, może nie popiera tego związku, ale Ty jesteś Jej Córką i zależy Jej na Tobie:)
Nie warto ranić bliskich dla zakazanej Miłości, bo nawet jeśli tego nigdy nie zaakceptują, to po pewnym czasie nauczą się z tym żyć:)
Powodzenia Kochana:*
pralinko,ja tez mam duzo starszego mezczyzne od siebie,ukrywalam to,
a gdy wreszcie zdecydowalam sie jej o wszystkim powiedziec,to okazalo sie,ze ona
wie o nim,o nas.Dlatego jak widzisz,predzej czy pozniej wszystko wyjdzie na jaw,
a napewno lepiej bedzie jezeli ona sie dowie tego od Ciebie niz np
od wscibskiej sasiadki.Mama Cie kocha,wiec Cie zrozumie.
pralinko, skoro ten fakt ukrywasz to widzisz w związku z tym mężczyzną coś niewłaściwego. Przyłączam się do wypowiedzi poprzedników - nie warto okłamywać mamy. Kłamstwo odwleka tylko to, że mama odkryje Wasz związek. Źle Ci z tym, więc powiedz mamie o wszystkim. Bardzo prawdopodobne, że nie będzie zachwycona, ale lepsza gorzka prawda niż oszukiwanie najbliższej Ci osoby.
wiem.. wiem.. ale to bardzo ciezka sprawa dla mnie..
nie wiem czy chce z nim byc.. chyba coraz bardziej zdaje sobie sprawe ze on nie jest dla mnie... codziennie mowie sobie ze trzba z tym skonczyc bo to jest bez sensu i predzej czy pozniej sie zle skonczy... ![]()
przecież to nie jest taka duża róznica wieku, jak nie ma zony ani dzieci to co stoi na przeszkodzie bo nie rozumiem???
Ja tez oklamuje mamę ... A nawet z podobnego powodu
14 2010-02-04 17:35:07 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-04 17:36:56)
Dziewczyny i po co wam tacy faceci ? Teraz może jest fajnie , ale co będzie za 10 lat , albo później ? Facet się szybciej starzeje niż kobieta, przynajmniej duchowo , wy będziecie chciały gdzieś wyjść , a on nigdzie z wami nie pójdzie , powie że jest za stary . Znam parę takich małżeństw , niby wszystko jest ok , a dziewczyny z domu wyjść nie mogą . Spotykacie się ze starszymi , których żadna z dziewczyn nie chciała , to jest wybrakowany towar (albo żonaci faceci ), który czyha na takie młode owieczki jak wy . No i przede wszystkim spotykacie się z nimi , ponieważ wam tego robić nie wolno , zakazany owoc lepiej smakuje !Nie róbcie niczego wbrew sobie i rodzicom , słuchacie się matki !