Komplementy komplementami, każda z nas je lubi, choć nie każda potrafi niestety przyjmować. Ale nie o tym dziś chcę z Wami porozmawiać.
Dziś moje pytanie brzmi: jakie słowa słyszane z ust mężczyzny są dla Was najcenniejsze, sprawiają największą radość, najbardziej podnoszą samoocenę we własnych oczach?
Podobne tematy
kocham Cię ![]()
slowa nie maja dla mnie znaczenia. Moga byc mile i sprawic, ze sie rozwesele. Nie ma slow podnoszacych moja samoocene.
Czyny mowia najwiecej i najpiekniej. Nic jak tylko czyny przemawiaja do nas najczulej i sprawiaja radosc. Slowa sa tylko okrasa do glownego dania. Okrasa moze byc dietetyczna lub rozpustna kalorycznie... ale to tylko okrasa do glownego dania. Glownym daniem sa czyny.
Prosimy o więcej ![]()
O matko, ja potrzebuję słów jak powietrza! Nie potrafię sobie wyobrazić związku z facetem, który swoje uczucie wyraża tylko czynami. Może to i główne danie, ale bez okrasy... ja chcę wszystkiego! I słów, i czynów!
Jestem po prostu kobietą, lubię słyszeć piękne rzeczy. Lubię, kiedy mówi, że jestem kobietą jego życia, tą jedyną, że chce spędzić ze mną swoje życie, że nie ma nikogo piękniejszego, mądrzejszego, bardziej kochanego ode mnie, że tęskni, że szaleje, gdy mnie nie ma... Nic mnie tak nie uskrzydla jak takie właśnie słowa, najlepiej z zaskoczenia! I świadomość, że mówi to szczerze!
Ale nic nigdy nie pobije wyszeptanego do ucha w środku nocy 'ale wiesz, że Cię kocham?' i czułego całusa... taka chwila może trwać dla mnie wiecznie...
A ja najbardziej lubię dwa zdania z jego ust: gdy nazywa mnie swoją Maleńką i gdy obejmuje mnie mówiąc wprost do ucha, że wyglądam jak zawsze sexy
Wtedy czuje się wyjątkowa, piękna, kochana- po prostu jego.
Słowa ,,kocham Cię" mówimy sobie bardzo rzadko. W zasadzie wystarcza nam głębokie spojrzenie w oczy jako nieme wyznanie miłości.
Jesteś moim Aniołem...dziękuje że Jesteś
ja slysze piekne slowa, wiersze pisane dla mnie, muzyke dedykowana mi. Dostaje smsowe slowa milosci. Cale dziesiatki..setki...tysiace. Mecza mnie i denerwuja. Nic nie znacza. Wiem, ze wiele kobiet za takie slowa wiele by oddalo. Mnie sie robi niedobrze od tego. JA CHCE CZYNOW.
Oj Zazdrość, ja też dostaję mnóstwo bezwartościowych słów od innych facetów, których mam głęboko gdzieś. I owszem, takie słowa nie mają dla mnie znaczenia, i na pewno nie zakręcą mi w głowie.
Ale piękne słowa od własnego faceta? Połączone z czynami? Też nie mają dla Ciebie znaczenia? Twoje serce nie szalało, kiedy pierwszy raz usłyszałaś 'kocham cię' od ukochanego?
Zrobić Ci herbatę?
a tak poważnie-
-dobrze mi z tobą
-lubię twój zapach
-masz piękne oczy
Kiedyś usłyszałam: "dobrze, że jesteś". Po trwającym dokładnie rok kryzysie, który zakończył się rozstaniem (z jego inicjatywy) i po miesięcznej "przerwie", po której daliśmy sobie szansę, codziennie dostaje SMSa z pytaniem: "Jesteś?", tak, jakby bał się, że znów mnie zabraknie. To jest właśnie TO.
Fajnie, kiedy ktoś komplementuje cechy charakteru.
Może to dziwne ale najmilej wspominam zdanie: "Lubię tę twoją wrodzoną uszczypliwość i cięty język". Pewnie nie do końca taka jestem, ale fajnie było to usłyszeć ![]()
Słowa to nie wszystko. Uwielbiam jak przy tym ma takie iskierki w oczach.
Najwyżej w notowaniach, oczywiście jest "kocham". Ale prócz tego ciepło na serduszku mi się robi, gdy mówi, że ja jestem jego, a on jest mój. Uwielbiam, gdy ściągając kurtkę omiecie mnie wzrokiem od stóp do głów i powie, że pięknie wyglądam. Lubię także słyszeć, że docenia co dla niego robię, gdy dziękuje za moje wsparcie.
Słowa słowami, ale połączone z czynami mają prawdziwą wartość. Kiedyś w momencie poważnego kryzysu z jego winy usłyszałam, że mu zależy i nie pozwoli mi odejść. Wszystko działo się ze łzami w oczach i trzymał mnie dosyć mocno za ręce.
To było coś pięknego i te słowa miały na prawdę dużą wartość dla mnie i przeważyły w podjęciu decyzji czy zostać przy nim czy też nie.
Mi najpiękniej słuchać "wiesz że za tobą szaleję?" i inne, z tego względu że moje kochanie nie za często prawi mi takie zdanka, a jeśli już powie, to ja wtedy wiem że to na serio, naprawdę i właśnie tak czuje w 100%. Kocham go za to, nie lubię mimo wszystko gdy facet godzinami i dniami komplementuje kobietę i prawi słodkie słówka, bo zalatuje mi to... fałszem? Sama nie wiem... tak jak jest, jest okej.
Do dziś pamiętam słowa, które usłyszałam od swojego faceta, które jak żadne inne (nie mówię tu o wyznaniach miłosnych, bo to już co innego) sprawiły, że poczułam się cudownie.
A dokładniej mówiąc to " wiedz i pamiętaj, że jedyną kobietą, w którą jestem wpatrzony to Ty ". Może to nic wielkiego, ale jak to się mówi "małe a cieszy". ;-)
17 2010-12-29 17:10:24 Ostatnio edytowany przez huanita (2010-12-29 17:12:12)
Ja mam to szczęście ze trafiłam na mężczyznę który jest artystą-malarzem i myślę że to też po części dzięki temu potrafi okazywać uczucia i mówić o nich,bardzo często słyszę masę ciepłych słów,bardzo lubię jak mówi mi że uwielbia się przy mnie budzić i ze mną zasypiać,jak mówi mi że pięknie wyglądam,ze mam cudowne oczy,że na mnie czekał cale życie i jestem jego prawdziwa miłością...lubię tez bardzo jak chwali moja kuchnie-to mnie wręcz uskrzydla,każdy Jego komplement powoduje moja wydajność;)
"dziękuje za to, że po prostu jesteś i dziękuje za to co mi dajesz", "chodź do mnie mała" jejkuuu tak mocno go wtedy tule
)
A ja nie lubię określenia 'mała'.
Jestem raczej dziewczyną z pazurem, nie lubię określeń typu- miśku, tygrysku, kotku...
Lubię swoje imię, ewentualnie wypowiedziane zdrobniale. Drażni mnie słodzenie i nazywanie mnie od wszystkich drobnych paskudnych zwierzątek np. myszko.
Bleee.. Przy moim mężczyźnie lubię czuć się bezpiecznie, czuć się kochana. Ale nazywanie mnie 'mała' tego nie sprawia. ![]()
A ja nie lubię określenia 'mała'.
Jestem raczej dziewczyną z pazurem, nie lubię określeń typu- miśku, tygrysku, kotku...
Lubię swoje imię, ewentualnie wypowiedziane zdrobniale. Drażni mnie słodzenie i nazywanie mnie od wszystkich drobnych paskudnych zwierzątek np. myszko.
Bleee.. Przy moim mężczyźnie lubię czuć się bezpiecznie, czuć się kochana. Ale nazywanie mnie 'mała' tego nie sprawia.
Mi określenie "mała" też się nie podoba, za to na "maleństwo" patrzę już inaczej. ;P I... moje kochanie, od naszych początków zwie mnie "myszką", na co naprawdę nie potrafię zaradzić, bo "jestem jego myszką i już". ;d
Dla mnie slowa nigdy nie mialy zbytniej wagi, a jakis czas temu jeszcze bardziej stracily na wartosci. Ja najbardziej lubie, jak maz mnie pyta: co o tym myslisz? o kazda blachoske. To daje mi zludne poczucie, ze liczy sie z moim zdaniem, ze jestem dla niego wazna. Ale dla mnie to sa tylko slowa, jak dietetyczna okrase na danie glowne.
Słowa...jakże łatwo je wypowiedzieć...jak łatwo się nimi pocieszyć...
Dzisiaj powie Ci- ,,kocham Cię'', ''Jestes dla mnie najważniejsza'', ,,liczysz się tylko ty''- Jutro -,,żegnaj''
Słowa...są naszym pożywieniem, naszym powietrzem...
Jednak liczą się tylko czyny...przeżyte lata...szacunek...
Mój mąż nie mówi pieknych słów...
jednak wierzę -że Kocha Mnie.
Jeszcze mnie nie zawiódł.
On Pracuje w nocy wśród młodych pięknych dziewczyn...ale kocha Mnie..
Tak jest dzisiaj...
nie wiem co będzie jutro...
Ale dziękuje za Dzisiaj...to tak wiele...
Słowa rzeczywiście nie są najważniejsze ale dziewczyny warto czasem usłyszeć taką kropkę nad I.
Nie zawsze nasi ukochani sa skorzy do mowienia milych i cieplych slow. Ale czasami to sie zdarza. Uwielbiam i wrecz rosne jesli slysze od mojej polowy slowa : JESTES WIELKA i DOBRZE ZE JESTES PRZY MNIE. Zawsze jak to slysze to sie wzruszam doslownie do lez. Jestem wtedy niweyobrazalnie szczesliwa.
Jak używa określeń typu..."Kotek" "Skarbie" albo "Miłosci Moje" ![]()
a najbardzie to lubie jak poprosze go zeby coś zrobił a z jego ust padają słowa "Tak jest Pani" ![]()
nie przepadam za komplementami, facet, ktory za duzo mowi slodkich slowek wydaje mi sie niemeski.
dlatego zdecydowanie wole takie bezposrednie i spontaniczne slowa, np 'masz najfajniejsze cycki ever' albo 'jak zajebiscie, ze nie jestes taka problemowa jak dziewczyny moich kumpli'. ![]()
dobre z tą herbatą było ![]()
ale ty jesteś zajebista
ładnie pachniesz
jesteś kochana
ja już wybrałem
kocham cię
fajnie jest budzić się rano i cię widzieć
przytul ![]()
tyle na pierwszą myśl przychodzi.
Potrzebuję Cię a to znaczy więcej niż kocham Cię.
29 2011-01-11 15:10:17 Ostatnio edytowany przez mała bromelia (2011-01-11 15:12:11)
"Boże, ja ja cię kocham! Nigdy mnie nie zostawiaj!" - jeszcze takim szczęśliwym głosem, albo jak jest rozczulony to jakby mu się łezka zakręciła, uwielbiam to!!!!!
))
I jeszcze jedno, ważniejsze: "Jesteś moją najlepszą przyjciółką", "Z nikim oprócz ciebie o tym nie rozmiawiałem"
mi sie jeszcze podobalo: 'nie potrzebuje cie, ale CHCE byc z Toba'.
31 2011-01-11 15:42:47 Ostatnio edytowany przez Olina (2011-01-11 17:02:09)
ale ty jesteś zajebista
ładnie pachniesz
jesteś kochana
ja już wybrałem
kocham cię
fajnie jest budzić się rano i cię widzieć
przytul
Super ![]()
I jeszcze jedno, ważniejsze: "Jesteś moją najlepszą przyjciółką", "Z nikim oprócz ciebie o tym nie rozmiawiałem"
To tez jest fajniutkie ![]()
Koliber, nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 11 naszego Regulaminu. (Moderatorka Olina)
Przy tobie nie potrzeba slonca
SMS:
-Puk puk
-Co byś chciał?
-Nie, nic. Sprawdzam tylko, czy jesteś.
Wszystkie, które wymieniacie są super. Ja zawsze lubiłam (wiem, że to głupie) jak mówił do mnie "Moja Księżniczko" :-)
Żadnych Skarbów, Misiów, Rybków i innych Niedźwiadków.
No i nieśmiertelne, dowartościowujące "Co ja bym bez Ciebie zrobił!" :-)
Kocham Cie -)
...maleńka...Tyle ciepła w tym wyrazie..miłości..szacunku.....
Mój chłopak ostatnio powiedział mi coś, co wywołało u mnie mega wzruszenie..mianowicie "Całe życie czekałem na Ciebie" :] Było to też troszkę zabawne, gdyż on ma dopiero 21 lat ![]()
ostatnio uslyszalam "łobuziak kochany jestes" ![]()
![]()
Mój wpis ędzie trochę hardcorowy ale NAPRAWDĘ uważam to
za najpiękniejszy
komplement jaki usłyszałam w życiu:
w stanie wojennym bylam przesłuchiwana przez sb-eka,
bardzo mu zależało, żebym obciążyła kolegę ale nie
powiedzial tego wprost, a ja się nie domyśliłam.
Bo nie było czym obciążać. Nawet gdyby było i
tak bym tego nie zrobila.
W każdym razie po dwu dniach wielogodzinnych
przesłuchań sb-ek, dość wkurzony, powiedział:
"Nie rozumiem dlaczego panią wybrano
przewodniczącą "Solidarności", albo pani
jest taka głupia, albo tak dobrze udaje."
Tak więc komplement może być też niezamierzony
i w dość ekstremalnym warunkach wypowiedziany.
Sb-ek ewidentnie chciał mnie obrazić ale mu się
nie udało bo idiotą był licząc, że mnie zastraszy czy złamie.
Chcę tylko Ciebie, jesteś dla mnie najpiękniejszą istotą na świecie:) masz wszystko co powinna mieć w sobie kobieta:)
*jesteś wyjątkowa
*jesteś niezwykła
*chcę się z Tobą zestarzeć
*jesteś kobieca w każdym swoim calu i we wszystkim co robisz
*wyglądasz dziś zjawiskowo
*jeśli ciebie zabraknie mój świat stanie się pusty
*w pracy nie ma pani sobie równych, wezmę ten kredyt na każdych warunkach, bo wiem, że jeśli pani mi doradzi będzie to najlepsze z możliwych tu rozwiązanie
.
"JESTEŚ NAJCUDOWNIEJSZYM CO MNIE W ŻYCIU SPOTKAŁO"
"KOCHAM CIĘ I TYLKO TO SIĘ LICZY"
Słowa Kocham Cie kiedy zasypiam i kiedy sie budzę obok mojego faceta:)
ja slysze piekne slowa, wiersze pisane dla mnie, muzyke dedykowana mi. Dostaje smsowe slowa milosci. Cale dziesiatki..setki...tysiace. Mecza mnie i denerwuja. Nic nie znacza. Wiem, ze wiele kobiet za takie slowa wiele by oddalo. Mnie sie robi niedobrze od tego. JA CHCE CZYNOW.
hehe hehe dobre...ale mnie szczerze tez niekiedy mecza...Jak jest ich za duzo ,za czesto.naprawde moze zrobic sie niedobrze.takie przeslodzone.ty usmiech no i musisz odpowiedziec...za duzo nie.sa mile...mnie najbardziej podobaja sie slowa:wygladasz pieknie i mega seksownie...i to spojrzenie przeszywajace cie...ummm
Słowa nie są takie ważne, ważniejsze czyny ![]()
No, ale np lubię jak zwraca się do mnie 'Mała' , kiedyś nie lubiłam, ale przy nim polubiłam ( i raczej to nie ma związku ze wzrostem, jestem wysoka - 170 cm ) , lubię tez 'Myszko', 'Kochanie'i 'Słoneczko', ale tu rzadziej używa. Ja sama lubię zwracać się pieszczotliwie - tylko nie "misiu' tego określenia nie cierpię, ale np 'Skarbie', 'Kochanie' .
Wyznanie uczuć też bezcenne ![]()
Chciałabym usłyszeć,że jestem wyjątkowa,taka jedną na milion hehe
"gdy patrzę w lustro w swoje odbicie lustra widzę ciebie obok mnie"
" jak ja się cieszę, że ty mnie tak kochasz bo odwzajemniona miłość to jedyne czego mi teraz potrzeba"
" kocham cię najbardziej na świecie"
"jesteś dla mnie najważniejsza"
sms w środku nocy: "śpisz już? bo ja się przebudziłem i nie mogę zasnąć bez ciebie"
to są te które najbardziej zapadły mi w pamięć i nigdy ich nie zapomnę
"czy kiedyś byłaś modelką?" to z takich najprostszych, bo o wyglądzie, inne komplementy są ok, ale nic nie zastąpi czynów ![]()
mam bardzo proste, ale bardzo wymowne słowa, które lubiłam w jego wykonaniu:
- Chodź do mnie:) - to uznałam za najromantyczniejsze, co kiedyś w ogóle słyszałam))
i ..
-Słoneczko, nie martw się:)
Nie mogłam dzisiaj spać w nocy, wierciłam się okropnie, bolało mnie wszystko. Poprosiłam mojego skarba żeby rozmasował mi kark - pomaga mi to na zasypianie.
I kiedy już byłam taka już-już na granicy snu (gdzieś około 4 nad ranem), usłyszałam cichutkie "kocham cię".
Niby takie zwykłe, na co dzień słyszane - ale cudowne wyczucie chwili.
KIEDY SIĘ POZNALIŚMY STWIERDZIŁ - jesteś jak 10 milionów w totka, wiem, że wygrałem największe szczęście w życiu....
GDY BYŁAM W CIĄŻY MÓWIŁ - mój skarbie, jesteś piękniejsza niż przed ciążą, a to, że nosisz nasze dziecko powoduje, iż kocham i pożądam Cię jeszcze bardziej
TERAZ MÓWI
- moja kobieto, nie ma ci równych,
- gotujesz tak jak uwielbiam,
- jesteś czarownicą ;]], zawładnęłaś mym umysłem i sercem - żadna mi się już nie podoba xD,
- czekałem na ciebie, chcę się przy tobie zestarzeć, bądź zawsze przy mnie...
KOCHAM GO PONAD ŻYCIE ;>
TU SĄ ZAPISANE TYLKO (aż ) SŁOWA, A SĄ JESZCZE CZYNY TAK WSPANIAŁE, ŻE SŁÓW NIE MUSIAŁBY WYPOWIADAĆ I TAK WIEM ŻE JESTEM DLA NIEGO TĄ JEDYNĄ, TĄ OSTATNIĄ.
TO FACET MOJEGO ŻYCIA ;D na niego czekałam...
Olinko - super temat zarzuciłaś, pozytywny, lekki, miło się czyta posty ;D
- kocham Cię
- dzień dobry / dobranoc żonko
- moja mrożonka ![]()
''Rozalko Kocham Cię''
To zdrobnienie mojego imienia w jego ustach sprawia że się rozpływam;) Tylko moja zmarła babcia mówiła do mnie Rozalko nikt inny dlatego w jego ustach to tak wyjątkowo dla mnie brzmi:)
A tak poza tym słów które lubię słyszeć jest mnóstwo, ale ważniejsze są czyny.
Biedroneczko!
Uwielbiam Twój zapach
)