Mój facet30letni przytył nie mam ochoty na sex! Nie pociąga mnie ;/ jedna wilka kluska z niego ma 115kg przy 180cm wcześniej jak sie poznaliśmy (5lat temu ważył 85kg ) był szczupły bo palił papierosy rzucił je i przerzucił sie na elektroniczny no i kg przybyło do tego wszędzie autem jeździ jedynie na rowerku czasami jeździ ;/ Tracę juz cierpliwość do niego ciągle słyszę ze będzie sie starać schudnąć (do tego okłamuje mnie z waga zawsze podaje swoja wage o 5-10kg mniej) gówno robi by schudnąć, badania wykonał i ma wszystkie dobre- brak tarczycy brak cukrzycy wiec jest pewne ze kg nie sa związane z żadna chorobą. On owszem ma ochot na sex a ja nie od 3lat jest otyły jego waga skacze raz na 98kg , 105 a raz na 115kg ani jednego roku nie umi utrzymać wagi aby była ona stała ;/ Nie wiem co on je bo z nim nie mieszkam do knajpki jak idziemy cos zjeść to jest czasami 2-3razy w miesiącu(ale tez nie zawsze). On wie że ochota na sex u mnie minęła właśnie przez jego wagę ;/ Ja juz sie załamuje jest mi z nim dobrze moje uczucia wygaszają właśnie przez to ze nie dba o swoja wagę i ciało. Ta jego waga zabija mój pociąg do niego wszystkie koszulki które nosił miał rozm L teraz XL i wielka opona mówił ze będzie sie starać schudnąć by później zrobić liposukcje ale jak on chce tego dokonać skoro nie umii utrzymać wagi niższej nawet przez 3lata (to jak on liposukcje chce zrobić ?) skoro nie umii schudnąć ! ;/ Jego rodzeństwo jest szczupłe a on otyły, jego Tata tez jest gruby no ale on ma 60lat. Najbardziej co mnie wkurza to to ze wziął kartę na siłownie zamówił sobie a skorzystał z niej raz czy 2razy w roku ! I to jest co roku bierze kartę gada ze będzie ćwiczyć ale karta leży! Jak można byc takim leniwym ja byłam z nim na siłowni bo dostałam jednorazowa darmowe wejście ja która nie ćwiczę notorycznie ani nie biegam potrafiłam ćwiczyć bez marudzenia a on po 2h godzinach mi zaczął ględzić czy idziemy bo on zmęczony ja w ciągu jednej minuty zrobiłam przysiady i brzuszki on miał wykonać tyle samo (dla porównania) ja nie dyszałam a on dyszał tak jak by przebieg ileś km KOSZMAR strasznie opornie mu szły brzuszki!;/ i wiecie co chciałabym aby był taki szczupły jak się poznaliśmy bo sex wtedy był ok ale teraz kiedy przytył leząc na nim czuje sie jak bym miała uprawiać sex z piłka na której sie kołysze;/ on zaś jak lezy na mnie to czuje sie jak by mnie przygniotła szafa! Przestał mnie pociągać ja juz nie wiem jak mam walczyć o to by schudł ja tez go nie mogę notorycznie pilotować aby ćwiczył jest dorosłym facetem sam powinien chcieć aby mieć fajna sylwetkę! sory ale praca mi na to nie pozwala abym z nim chodziła ćwiczyć a tez nie mam zamiaru płacić za karnet ile kasy jak miałam urlop zeszłym roku to biegaliśmy w parku ale tez mało dało ;/ ja wazę 57kg przy 170cm u mnie zaś wtedy waga spada przy wysiłku fizycznym ;/ przez 3lata nie zrobił nic aby schudnąć na 85kg na dodatek pije gazowane napoje bez cukru ! Nie mam zamiaru zamieniać go na innego bo jest mi z nim dobrze i uczucie tez jest pozatym z pięknej miski człowiek sie nie naje-tylko ja poprostu chce aby miał wage ta co 5lat temu bo wtedy mnie pociągał
nadal kocham ale pociagu brak ![]()
1 2015-06-26 13:02:50 Ostatnio edytowany przez Beti86 (2015-06-26 13:05:28)
Podobne tematy
Dzień dobry Beti...
Z jednej strony strach pomyśleć do jakich wniosków dochodziłabyś, gdyby okazało się, że u Twojego partnera stwierdzono by jakiekolwiek schorzenie, którego następstwem byłaby deformacja ciała (paraliż na przykład).
Z drugiej jednak, gdy czytam o jego próbach sprostania Twoim wymaganiom, nachodzą mnie myśli zupełnie inne. Bo uchodzi z Twojego postu za osobę najpewniej leniwą. Próby walki z nadwagą wprawdzie podejmował, ale czy motywację jakąkolwiek posiada ten człowiek? Przecież jeśli słyszy Twoje sugestie, powinny one dać jemu cokolwiek do myślenia i działania, czyż nie?
3 2015-06-26 13:50:08 Ostatnio edytowany przez oliwka86 (2015-06-26 13:52:29)
Boze moj..
Dziewczyno, opamietaj sie! Moze chlopak ma nadwage, ale ma tez anielska cierpliwosc do Ciebie!
Gdybym miala chlopa od ktorego slyszalabym to, co on od Ciebie, to podziekowalabym mu za wspolprace.
Teraz do sedna. Liposukcje wybij mu z glowy. Po usunieciu tkanki tluszczowej organizm naturalnie bedzie sie dopominal o to, co zostalo mu zabrane. Utrzymanie wagi pozabiegowej wymaga ogromnej samodyscypliny. Jezeli chlopak nie jest w stanie utrzymac wagi na jednym poziomie teraz, to ta metoda nie jest narazie dla niego.
Na poczatek zatargalabym go do psychodietetyka. Slowo 'dieta' to pic na wode. Tak naprawde trzeba nauczyc sie prawidlowych nawykow zywieniowych, a dieta ma temu pomoc. Jezeli facet widzi 'diete' jako przymus i Twoje cisnienie na jego osobe, a nie cos fajnego, po czym czlowiek czuje sie lepiej, to Twoje wysilki pojda na marne. Bedzie go to zwyczajnie odrzucac i bedzie uciekal przed przykrym obowiazkiem.
Poczytajcie troche na temat zywienia, razem, podejdzcie do tego lajtowo, nie na zasadzie 5 pudeleczek i obowiazku przygotowywania posilkow niekoniecznie smacznych. Na poczatek warto wyeliminowac produkty przetworzone, chleby, makarony, ziemniaki (mimo, ze to warzywo, to maja wysoki indeks glikemiczny). Zamienic na chude mieso, warzywa, jajka, nabial. Niby niewiele, a jednak tak wiele roznych kombinacji mozna z tego stworzyc, tak, zeby jedzenie dalej bylo przyjemnoscia i zarazem pozostawalo w kategorii "zdrowe".
Dopiero teraz, jak wprowadzi zdrowe zywienie w zycie, powinien zaczac cwiczenia. Silownie na poczatek bym odrzucila, jest lato, cieplo. Wiadomo, ze najlepszym sposobem na zrzucanie wagi sa cwieczenia aerobowe. Biegania narazie odpada, przy tej wadze mozna sobie zalatwic stawy. Ale dlaczego nie rower? jestes jego dziewczyna, zamiast na randke do knajpy wybierzcie sie na jakas wycieczke rowerowa. Nie bedzie to przykry i nudny obowiazek, jak np rowerek stacionarny, spedzicie czas razem a i przy okazji w ten sposob mozna znalezc sporo ciekawych miejsc. I zaczac od 10, 15 km i powoli ten dystans zwiekszac.
Dziwi mnie natomiast Twoje podejscie, jako dziewczyny. Pojawia sie problem, i zamiast mu pomoc, pochwalic ze zgubil te nawet 5 kilo, to krytykujesz i mowisz ze nie pociaga Cie juz fizycznie. Mowisz, ze razem nie mieszkacie, wiec wnioskuje ze dzieci tez nie macie. A co Ty zrobisz jak zajdziesz kiedys w ciaze, wiadomo, cialo kobiety sie wtedy zmienia, a on wtedy Ci powie, ze go nie pociagasz. Bo jestes gruba, bo rozstepy, bo cera sie zepsula.
Tak powinna byc wg mnie u niego motywacja ale wydaje mi sie ze jest zbyt leniwy nawet mu mówię aby do pracy jeździł busem a nie autem bo będzie mial więcej ruchu jakis spacerek z pracy i po pracy ale nie uparł sie ze autem -sam fakt brania karty która lezy i nie jest wykorzystywana moi koledzy to 2razy w tyg na siłowni sa, nikt nie musi ich pilnować ani motywować bo sami chca pracować nad swoim wyglądem- on nie. Nie chce aby wyglądał jak jakiś strong men przez siłownie ale zeby schudł ;/ wysłałam go na badania bo myślałam ze moze wina jest jakas choroba zauwazyłam tez ze bardzo duzo wody pije przykładowo na na 8h ja mogę wypic 1lt wody a on wiecej jest u mnie w domu daje mu przykładowo 2szklanki herbaty a on zas spragniony ja mu nie żałuje ale czy jest to normalne zeby tyle pic ?;| Szliśmy w góry na morskie oko kiedys to ja wypiłam 0.5l a on 1.5 zmachany zmęczony zdyszany spocony ja nie wiem co sie dzieje z nim ;/ mowił mi ze podobno jako dziecko biegał nie wiem ile w tym prawdy wydaje mi sie ze jego lenistwo czyni ze wgi nie zrzucił ja rozumiem ze jest ciężko stracić wage ze wymaga to czasu ale kurcze zeby chociaz on chciał zeby chociaż cos wykazywał jakieś checi ;( kupił sobie takie urządzenie co ułatwia robic skłony brzuszki lezy ;/ uzyje moze raz na miesiąc ja to zeby go pilnować i kontrolować bym musiała dziennie nagrywać co on robi zalezy mi strasznie na nim ale ile można kogos motywować :(Już nawet mu mówie ze przez 3lata nie zrobiłes nic zebys chociaz przez te 3lata potrafił chociaż utrzymać wage 90kg wielcxe tylko gada a efektów brak mamy wziasc slub i jak sobie to wyobrażasz ;/ masz dopiero 30lat a jestes pulchny to co bedzie wieku 50ki :(Dietetyk przepisała mu menu czy sie diety trzyma to nie wiem bo tak jak pisze nie mieszkamy razem obstawiam ze nie i nie ukrywam ze moj facet uwielbia mieso,kiełbasy.
Chciało by sie go tak objąć w tali i przytulic sie :(jest tak otyły ma opone która sprawia ze koszuki nie ładnie leża:( nie pojmuje moze jemu to nie przeszkadza moze jemu to pasi ze jest jak jest ale przecież nie ukrywajmy kazdy chce ładnie wyglądać byc atrakcyjnym a u niego to chyba lenistwo:(
Co do liposukcji nic sie nie stanie kumpelka miała i mowiła jak to wyglada i nikt by nie pomyslał ze kiedys ona wazyła 100kg dzis ma 60kg zgrabna.Aby miec liposukcie musi wrócic minimum do wagi 85kg ;|
5 2015-06-26 14:07:15 Ostatnio edytowany przez Beti86 (2015-06-26 14:09:53)
oliwka86 powiem Ci cos ja to go motywuje a nie krytykuje ! chyba to normalne ze chcemy dla siebie i zwiazku jak najlepiej. On nie jest dzieckiem ani starym chłopem wiec motywacje powinnien miec. Nie raz szłam z nim cwiczyc. Inna baba by miała to w dupie -a mi na nim zależy.
Przy takiej dziewczynie motywacji miałabym ZERO.Nie wspierasz go tylko bardziej dołujesz.Im więcej narzekasz tym on mniej będzie dawał z siebie.Nic nie da twoje "stękanie",sam musi chciec coś ze sobą zrobic a Ty mu w tym nie pomagasz.
to skoro wg was moje starania sa złe to co wy radzicie ? bo ja juz nie mam pomysłu ;/
Daj mu się przyłapać na masturbacji przy jakimś pornosie z wypakowanymi kolesiami ![]()
ON MUSI CHCIEC.Ty możesz byc przy nim,razem możecie iśc na basen czy rower.Możesz stanąc na głowie ale jak on nie zauważy problemu to możesz mu robic sałatki,gotowac na parze ale co z tego jak pójdzie do baru zjeśc hamburgera.Co on mówi na temat swojego wyglądu?
10 2015-06-26 14:18:24 Ostatnio edytowany przez Beti86 (2015-06-26 14:27:15)
Aaaa co do chwalenia tak pochwale w jednym dniu ze ma mniej 5kg następnym miesiecu juz ma o 10kg wiecej dziewczyny czy nie rozumicie tego ze tez z nim nie raz cwicze i nic nie dalo ja pracuje na 2zmiany mam równoważny czas pracy +weekendy nie zawsze mam czas aby isc z nim na ten rower -dlatego na rowerze jedzi najczesciej z bratem ma karte na siłownie która bierze co roku a idzie 2razy w roku wiec o czym to świadczy ? mimo ze motywuje dopinguje chwale mniejsza wage po chwili wiecej zas ma kg ! Tu chodzi o to ze on sam nie chce to nie ja spowodowałam ze przytył tyle! wg mnie tez jest wina grubej tkanki tłuszczowej apetyt bedzie miał skoro żoładek tez jest wiekszy wg mnie powinien jesc mniejszej ilosci a czesto i lekkie dania ale ja tego nie mam jak kontrolowac co innego jak bysmy mieszkali razem. ![]()
Mówił mi ze tez chce kg zrzucić ze zalezy mu na tej normalnej wadze 80-85 ale ze ciezko mu sie zmotywować mimo ze widzi ze mu dopinguje ciagle znajduje ważniejsze sprawy niż ćwiczenia fizyczne.Nawet rodzina mu podobno tez zwracała kiedys uwage jak był nastolatkiem co wtedy 1raz tyle przytył i nic to nie dalo zaczoł palic to schudł wtedy na 85kg (wtedy ja go poznałam) i mi mówił ze mial 20lat kiedy tyle wazył 1raz 120kg teraz pali elektroniczny.
Walcze o jego wage bo mi na nim zależy.
Każ mu zrobić sobie zdjęcia bez ubrania. Z boku, z tyłu, z przodu. Nic tak nie motywuje jak zobaczenie siebie w tragicznej formie. Potem pokaż mu zdjęcie otyłem kobiety w okolicach jego wagi i zapytaj czy go pociąga.
12 2015-06-26 14:33:43 Ostatnio edytowany przez Beti86 (2015-06-26 14:42:30)
oliwka86 jak ktos chce schudnac to schudnie tylko trzeba miec silna wole ja generalnie mniej jem miesa bardziej wole sałatki tak jak pisałam on za to potrafi zjesc 3kawałki. W przypadku gdybym ja przytyła tez bym sie nie podawała bo wiem ze wyglad zwiazku tez jest wazny dla obojga wiem po zonie kuzyna jak przytyła po ciazy to 2razy w tyg była na siłowni przez 6miesiecy i udalo jej sie wrocic do wagi a moj co lezy w łóżku i mysli ze co kg same znikna wszedzie jak sie porusza to tylko autem. I tak jak inni pisza on tez musi chcieć ale narazie widze ze tylko z mojej str jest motywacja a u niego nie ma ;/ Obstawiam ze juz tak zostanie skoro nie miał motywacji wieku 20lat to i teraz tez nie będzie miał wiecie co mi powiedział ze jego dieta 1sza wyglądała tak ze jadł cały miesiąc nabiał jogurty bez ćwiczeń schudł skóra brzucha jego zwisała zła pierwsza dieta spowodowała zredukowany metabolizm
M?rtainn mysle,że odpowiedź będzie brzmiała:NIE:-D
Prawdopodobnie taka będzie. Ja jak zobaczyłem swoje zdjęcia bez ubrania to oniemiałem. Nawet jak się przeglądałem w lustrze to aż tak źle to nie wyglądało. W ubraniach też. Bo ja nie tyłem np. tylko w brzuchu, że miałem wielki odstający brzuch, ale cały:D Więc byłem po prostu kloc. Ale zdjęcie bez ubrania spowodowało, że się wziąłem na ostro:D
M?rtainn i jaki jest efekt Twoich starań?
Udany:D Chociaż chciałbym się wyciąć jeszcze mocniej i cały czas ten cel realizuję:D
Dlatego nic innego nie pomoże jak samozaparcie i wytrwałośc.Gratulacje dla Ciebie.:)
18 2015-06-27 04:19:42 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-27 05:00:06)
Każ mu zrobić sobie zdjęcia bez ubrania. Z boku, z tyłu, z przodu. Nic tak nie motywuje jak zobaczenie siebie w tragicznej formie. Potem pokaż mu zdjęcie otyłem kobiety w okolicach jego wagi i zapytaj czy go pociąga.
Serio? Na prawdę wielu grubym ludziom wisi to jak wyglądają.
Co do Ciebie autorko ludzie mają w życiu różne priorytety, dla Ciebie wygląd jest ważny, a być może dla niego nie ma znaczenia, jemu to nie przeszkadza i nie chce z tym nic robić, jeżeli tak jest to sądzę że będzie Ci ciężko go do czegoś zmotywować, nie wiem czy warto żebyście się oboje męczyli, Ty bo on Ci się nie podoba, On bo będziesz mu truć nad uchem, skoro facet od lat ma tendencje do przybierania na wadze, to wątpię by nagle to zmienił, to nie jest łatwe, tym bardziej jeśli dla takiej osoby to nie jest ważne.
Ja myślę, że on jest po prostu skrajnie leniwy. Kupuje te karty na siłownię i nic. A to tak naprawdę nie trzeba ćwiczyć po 2h dziennie codziennie, by schudnąć. Wystarczyłoby znaleźć godzinę czasu, 2 - 3 dni w tygodniu. Do tego zmienić auto na autobus, spacerek w niedziele po obiedzie, odrzucić z diety cukier, zredukować tłuszcz i powoli, po kilku miesiącach widać byłoby efekty. I byłyby to trwałe efekty.
Bo jak się tak chce na wariata, 2h od razu, to człowiek się zmęczy, to go zniechęci. Lepiej powoli, ale systematycznie, konsekwentnie.
Niestety, trzeba najpierw chcieć...
Ja bym od razu nie rzucała lenistwami, są grubi ludzie którzy jak mówiłam nie przejmują się tym jak wyglądają a są np tacy którzy wstydzą się ćwiczyć przy innych.
Autorka znowu też przesadza, wymaganie od osoby która nie ćwiczyła, że będzie ćwiczyć 2h? Tak się nie robi, to nie o to chodzi żeby się człowiek umęczył a potem przez tydzień nie mógł ruszać, to nie jest żadna metoda.
Jednak niepokoi mnie to dyszenie, to młody człowiek, Mój facet dla porównania waży 120 kilo i on nie ma takich problemów, inna sprawa że mimo nadwagi on ma też dużo mięśni bo kiedyś dużo trenował, zresztą nawet mój ojciec który waży 140 i ma cukrzycę nie łapie zadyszki od byle brzuszków. Czy Twój mężczyzna robił RTG płuc? Spirometrie? Wspominałaś że palił, a to dość niepokojące.
Nie naciskaj tak na niego bo to go bardziej zniechęca niż motywuję do działania. On zapewne doskonale wie, że ma nadwagę i jestem pewna, że w głębi duszy źle się z tym czuje i jest mu przykro, że tak jest. Moją radą jest to abyś z nim porozmawiała, szczerze porozmawiała. Jednak nie mam na myśli "słuchaj kochanie jesteś za gruby, czas najwyższy coś z tym zrobić" . Fajnie gdybyście razem pomyśleli o tym aby wspólnie aktywnie spędzać czas, bo na pewno ten czas macie dla siebie przeznaczony. Co najważniejsze Twój mąż musi czuć się ciągle kochany i akceptowany przez Ciebie, inaczej niczego nie osiągniesz!
to skoro wg was moje starania sa złe to co wy radzicie ? bo ja juz nie mam pomysłu ;/
To po co z nim jestes jak Cie nie pociaga? Nie lepiej sie pruc z jakims fajnym umiesnionym mlodzianem ktory przetrzepie Cie tak ze kroliki Ci z szafy pouciekaja?
Ja bym od razu nie rzucała lenistwami, są grubi ludzie którzy jak mówiłam nie przejmują się tym jak wyglądają a są np tacy którzy wstydzą się ćwiczyć przy innych.
Autorka znowu też przesadza, wymaganie od osoby która nie ćwiczyła, że będzie ćwiczyć 2h? Tak się nie robi, to nie o to chodzi żeby się człowiek umęczył a potem przez tydzień nie mógł ruszać, to nie jest żadna metoda.
Jednak niepokoi mnie to dyszenie, to młody człowiek, Mój facet dla porównania waży 120 kilo i on nie ma takich problemów, inna sprawa że mimo nadwagi on ma też dużo mięśni bo kiedyś dużo trenował, zresztą nawet mój ojciec który waży 140 i ma cukrzycę nie łapie zadyszki od byle brzuszków. Czy Twój mężczyzna robił RTG płuc? Spirometrie? Wspominałaś że palił, a to dość niepokojące.
Masz rację, że lepiej stopniowo, też tak będę robić, już powoli zaczynam, dlatego też na początek będę ćwiczyć krótko np pół godziny, bo nie mam kondycji i na razie nie dam rady więcej. Z czasem będzie dłużej, ale właśnie nie od razu, trzeba czasu. Co do zadyszki przy ćwiczeniach, to mnie to nie dziwi, bo teraz jak mam nadwagę i nie ćwiczyłam długo, nie mam kondycji to też szybko łapię zadyszkę. Jak nie mam nadwagi czy po prostu mam lepszą kondycję, to tak nie mam. Nie jest to kwestia choroby, ale braku kondycji itp. Nie paliłam papierosów np nigdy.
24 2015-07-01 19:52:18 Ostatnio edytowany przez Beti86 (2015-07-01 20:04:59)
Małpa69 moj nie ma mięśni ma tkankę tłuszczowa (mięśnie z obżarstwa) byliśmy u 2dietetyków jak usłyszeli wage i wzrost i zrobili mu badania oraz pytali jak on przed naszym związkiem sie odchudzał stwierdzili ze ma zredukowany metabolizm kondycji nie ma i szybko sie meczy własnie przez wagę tez tak uważa dietetyk. Kobieta powiedziała ze daje mu menu jakie powinien najlepiej stosować jeść mało ale często i tez stwierdziła ze 2h na siłowni czy biegania 2razy w tyg to nie jest wielki męczący wysiłek wręcz zaleciła! Wiec nie piszcie mi ze 2godziny sportu 2xtyg ze jest to męczące nawet w szkołach uczniowie, nastolatkowie maja 3h ruchu w tyg. Mojemu facetowi nawet nie mowie ze jest gruby albo typu ze ma wielka oponę bo wiem ze bylo by to nie miłe ;/ staram sie mu mowic aby zaczął chodzić na siłownie biegać by miał kondycje i żeby mógł super wyglądać na naszym ślubie bo widze ze męczył sie jak szliśmy na morskie oko a przecież szliśmy pieszo bardzo wolno rozmiar koszulek zmienił na większe bo w L-ki juz sie nie mieści. Myślałam juz na początku ze moze wina jest to ze nie ćwiczył na wfie w szkole ale okazuje sie ze chodził na wf i miał 5ki ;/ wina musi byc tego ze zle sie odchudzał przy 1diecie mało ruchu po skończeniu szkoły średniej a właściwie wcale!
Baudelaire jestem bo kocham jak ty masz takie nastawienie to może zmieniasz często partnerów? dla mnie wygląd jest ważny ale uczucie ważniejsze.
Wiele razy gadał mi ze go wkurza ta zwisająca opona z brzucha ze ma kompleks z tym juz na początku związku powiedział mi. To mu gadałam oj nie przejmuj sie trochę wytrwałości sportu i napewno wszytko sie uda cos z tym zrobić , teraz mam wrażenie ze celowo przytył by nie oglądać zwisającej opony i dwa ze jest leniwy można miec kompleksy, narzekać na swoja figurę sylwetkę ale tez trzeba chcieć by cos zmienić a on tylko gada ze cos z tym zrobi a lata lecą i nic ;/ efekt jest taki ze ma problem ze znalezieniem sobie spodni bo opona jest większa od jego szerokości bioder ;/
Beti86,
Nadwaga często jest wynikiem zajadania problemów.. wiem coś o tym, bo kiedyś sama tak robiłam (na szczęście mam to za sobą). Twój facet ma kompleksy, a ciągłym gadaniem mu o tym żeby pobiegał, mniej jadł czy zrobił coś ze sobą - tylko go pogrążasz.. Ja wiem, że nie robisz tego ze złej woli, bo chcesz żebyście byli dla siebie atrakcyjni, ale podejrzewam że on to odbiera jako atak, czuje się jeszcze gorzej że jest bezsilny i zajada to . I takie błędne koło. Z jedzeniem jest jak z uzależnieniem - jak sam nie będzie chciał wziąć się za siebie, to choćbyś codziennie prowadzała go siłą do dietetyka to NIC TO NIE DA. Przestań mu mówić o wadze, tuszy, dietach a raczej porozmawiaj z nim O NIM SAMYM. Co on czuje, co się dzieje, może ma jakieś problemy? Dla mnie jedyne co możesz zrobić to np. nie jeść z nim słodyczy czy fast foodów, pojechać na rowery ale nie mówić że to robisz dla formy czy chudnięcia, tylko np. podjechać rowerami nad jakąś wodę czy do parku spędzić miło czas. Wychodzić na spacery, zrobić jakąś dobrą lekką kolację. Powiedz mu też coś miłego, coś co dotyczy jego charakteru a co w nim cenisz - podbuduj go. Może to zachęci go do zmiany.. Nie wiem coś w tym stylu, trzeba zmienić sposób działania ,bo jak widać Twoje wcześniejsze sposoby nie działały. Ja zaczęłabym od emocji.. ewentualnie wysłała do PSYCHODIETETYKA za jakiś czas , jak zauważysz że problem się pogłębia.
Pozdrawiam ![]()
Jezu kobieto opamietaj się znajdź sobie faceta szkieletora i nie truj dupy.Facet przytył a ty na niego patrzeć nie możesz czy dla ciebie są ważne inne aspekty waszego życia czy tylko wygląd?wsploczuje mu takiej pustej panny.Gdyby ci tak zalezalo na jego kondycji to sans bus dupe ruszyla i uprawiała z nim sport.teraz pomysl ze nie daj Boże za zachodzisz z nim w ciążę i przybywa ci plus 25kg i on traci do Ciebie pociąg seksualny juz widze jakbys go zbesztala czego ci serdecznie zycze pozdrawiam
Dlaczego na nią naskakujecie? To normalne, że ludzie chcą być w związku z kimś kto im odpowiada, z kimś kto spełnia ich najwięcej "wymogów". Jak kogoś pociąga inteligencja, to nie będzie szukał partnera pod budką z piwem, jak kogoś pociąga zgrabna sylwetka, to nie zwiąże się z grubasem, a jak kogoś kreci tłuszczyk, to nie będzie podrywał chudzielca. Z ręką na sercu, nie macie wytycznych wedle których szukacie partnera? Zmienianie siebie w trakcie związku to oszukiwanie partnera. Związek nie polega na wymuszaniu na partnerze zmiany w jego wyglądzie, czy zachowaniu, ale także nie polega na bezkrytycznym akceptowaniu nagłych zmian u partnera.
A co do samego problemu, jako grubas to piszę. Jak on nie będzie chciał schudnąć to nie schudnie, proste. Ja chcę schudnąć, ale nie mam siły do tego wszystkiego (chodzi o psychikę, nie siłę fizyczną). On pewnie też już to olał, były próby, nie udawały się, to po co ma się dalej męczyć?