A więc od pewnego czasu pisze z facetem. Znamy się w realu...ale nie było jeszcze zadnego spotkania poza pracą. Wydaje się byc zainteresowany znajomoscią.. zainicjował rozpoczęcie mailowania itp...W mailach wyczuwlany jest niesmiały flirt.jednak zastanawia mnie jedna rzecz...piszemy ze sobą ( max 2-3 maile dziennie) on pisze ja mu coś odpisuje i zazwyczaj po mojej odpowiedzi na kilka dni zapada głucha cisza ..tak na 3-5 dni. Ok rozumiem nie chce pisac to nie pisze. Ale.. co moze byc tego przyczyną? Brak czasu.. ( serio?)? czy to jest jakiś rodzaj "sprawdzenia mnie"/ "gry"..."sprawdzmy czy pierwsza napisze"??
Tak,wiem wiem ...to błahostka..ale bardzo mnie to ciekawi..o co mu moze chodzic..
Z góry dziękuje za rozwianie wątpiliwosci.
Ahaaa zapomniałabym za każdym razem po takim dłuższym niepisaniu...pisze krótkie wytłumaczenie dlaczego milczał... za zwyczaj zrzuca wine na prace. Może nie trzeba analizowac tylko przyjąc fakty takimi jakie są... Czasem gdy nie pisze,mam ochote do niego napisac, ale boję się ze zostanie to odebrane jako natarczywosc..