netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ale o co chodzi?

6 odpowiedzi2 086 wyświetleńzałożony przez Melvea, 13.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Melvea (2015-01-13 20:53:03)

Temat: ale o co chodzi?

A więc od pewnego czasu pisze z facetem. Znamy się  w realu...ale nie było jeszcze zadnego spotkania poza pracą. Wydaje się byc zainteresowany znajomoscią.. zainicjował rozpoczęcie mailowania itp...W mailach wyczuwlany jest niesmiały flirt.jednak zastanawia mnie jedna rzecz...piszemy ze sobą ( max 2-3 maile dziennie) on pisze ja mu coś odpisuje i zazwyczaj po mojej odpowiedzi na kilka dni zapada głucha cisza ..tak na 3-5 dni. Ok rozumiem nie chce pisac to nie pisze. Ale.. co moze byc tego przyczyną? Brak czasu.. ( serio?)? czy to jest jakiś rodzaj  "sprawdzenia mnie"/ "gry"..."sprawdzmy czy pierwsza napisze"??

Tak,wiem wiem ...to błahostka..ale bardzo mnie to ciekawi..o co mu moze chodzic..

Z góry dziękuje za rozwianie wątpiliwosci.


Ahaaa zapomniałabym za każdym razem po takim dłuższym niepisaniu...pisze krótkie wytłumaczenie dlaczego milczał... za zwyczaj zrzuca wine na prace.  Może nie trzeba analizowac tylko przyjąc fakty takimi jakie są... Czasem gdy nie pisze,mam ochote do niego napisac, ale boję się ze zostanie to odebrane jako natarczywosc..

2

Odp: ale o co chodzi?

Nie zależy mu.

3

Odp: ale o co chodzi?

Mój sposób, choć prosty, wielokrotnie sprawdził się w podobnych sytuacjach. Zapytaj tego faceta o przyczynę jego milczenia.

4

Odp: ale o co chodzi?

Nic nie stoi na przeszkodzie, by od czasu do czasu zainicjować kontakt.
Nie jesteście parą i raczej zaczynacie się poznawać, w związku z czym on może mieć na razie ważniejsze sprawy na głowie niż regularne mailowanie.

5

Odp: ale o co chodzi?
Wielokropek napisał/a:

Mój sposób, choć prosty, wielokrotnie sprawdził się w podobnych sytuacjach. Zapytaj tego faceta o przyczynę jego milczenia.

Odpowie że jest zapracowany, pełno obowiązków, na wszystko mu brak czasu, nawet kochanych dziadków przez to od miesiąca nie widział... Na koniec wpędzi autorkę w poczucie winy, że w ogóle śmiała zapytać big_smile Dlaczego tak robi - dostałaś już odpowiedź, nie zależy mu. Prawdopodobnie odpisuje, gdy nie ma niczego ciekawszego do roboty albo gdy nadchodzi... Twoja kolej wink Olej wszystkie tekstowe formy komunikacji, przerzuć na telefon (tam albo odbierze albo nie i oddzwoni (albo nie)). Odpadają wszystkie tanie i najprostsze wymówki. Ja wiem - z doświadczenia - że forma tekstowa jest bezpieczna, ale tak naprawdę pisanina internetowa pozbawiona jest najmniejszego sensu i nie prowadzi do niczego.

6

Odp: ale o co chodzi?
Melvea napisał/a:

A więc od pewnego czasu pisze z facetem. Znamy się  w realu...ale nie było jeszcze zadnego spotkania poza pracą. Wydaje się byc zainteresowany znajomoscią.. zainicjował rozpoczęcie mailowania itp...W mailach wyczuwlany jest niesmiały flirt.jednak zastanawia mnie jedna rzecz...piszemy ze sobą ( max 2-3 maile dziennie) on pisze ja mu coś odpisuje i zazwyczaj po mojej odpowiedzi na kilka dni zapada głucha cisza ..tak na 3-5 dni. Ok rozumiem nie chce pisac to nie pisze. Ale.. co moze byc tego przyczyną? Brak czasu.. ( serio?)? czy to jest jakiś rodzaj  "sprawdzenia mnie"/ "gry"..."sprawdzmy czy pierwsza napisze"??

Tak,wiem wiem ...to błahostka..ale bardzo mnie to ciekawi..o co mu moze chodzic..

Z góry dziękuje za rozwianie wątpiliwosci.


Ahaaa zapomniałabym za każdym razem po takim dłuższym niepisaniu...pisze krótkie wytłumaczenie dlaczego milczał... za zwyczaj zrzuca wine na prace.  Może nie trzeba analizowac tylko przyjąc fakty takimi jakie są... Czasem gdy nie pisze,mam ochote do niego napisac, ale boję się ze zostanie to odebrane jako natarczywosc..

a czemu nie dzwonicie do siebie?może kogoś ma ,że taki zajęty?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026