Chciałabym poruszyć nieco krępujący temat... Mianowicie od pewnego czasu podczas wydalania kału odczuwam straszny ból. Ma on postać niewielkich, twardych ''kulek'', a ponadto zauważyłam niewielkie ślady krwi. Sama nie wiem, czy to z kału, czy po prostu krew z odbytu. Byłam z tym u lekarza, zaradził mi zmianę diety, jeść mniej słodyczy, pić dużo wody itp. Staram się tak odżywiać, ale niestety problem nie ustępuje. Stosuje również maść Procto - hemolan, poleconą przez mamę, podobno dość skuteczną. Po pierwszej ''kuracji'' ból ustąpił, jednakże postać kału niewiele się zmieniła..nie minął miesiąc i znowu to samo...:( Teraz nawet maść mało co daje, waham się czy iść znów do swojego lekarza, gdyż obawiam się ze przepisze kolejną maść, podyktuje dietę i na tym się skończy...
Co wiec w tym wypadku robić? Czego może dotyczyć problem? Co zacząć zmieniać w swoim trybie życia, by to ustąpiło? Czy bardzo muszę się obawiać? Czy powinnam dostać się do jakiegoś specjalisty? A jeśli tak, to kto zajmuje się tego typu problemami? Bardzo was proszę o rady, bo teraz to martwi mnie nawet to, że nie biorę sobie tego problemu za bardzo do serca, a może to mieć swoje następstwa i skutki ![]()