Moje dziecko od jakiegoś czasu zaczęło przeklinać. Wszystko zaczęło się właściwie od czasu kiedy poszedł do przedszkola. Wojtek jest w wieku 5lat. Na początku nie robiłam z tego afery, myślałam ze przejdzie ale problem trwa od kilku miesięcy. Nie wiem co robić nadal ignorować? Może zacząć karać za to ? najgorsze jest to, że czasami kiedy nie reaguje w żaden sposób on powtarza kilka razy coraz donośniejszym głosem te słowa. Potrafi nawet mówić takie rzeczy w miejscu publicznym. Już nie wiem jak się zachowywać i co zrobić żeby sytuacja wróciła do normy....
Podobne tematy
Może zacząć karać za to ?
a masz pomysł jak?
rozmawiałaś ze swoim dzieckiem, dlaczego mówi takie słowa wytłumaczyłaś, co one znaczą ?
najgorsze jest to, że czasami kiedy nie reaguje w żaden sposób on powtarza kilka razy coraz donośniejszym głosem te słowa. Potrafi nawet mówić takie rzeczy w miejscu publicznym. Już nie wiem jak się zachowywać i co zrobić żeby sytuacja wróciła do normy....
Szczyptę pieprzu mielonego na jęzor mu wetrzyj
Tak w ogole u nas w domu stoi skarbonka i za kazde przekleństwo jest potrącana i wrzucana odpowiednia wcześniej ustalona suma. Działa jak kropidło na diabla
Może ty tez takie sankcje karne zastosuj? za każde przekleństwo np. 1zł-2 zl wrzuca do puszki bezpowrotnie ze swoich pieniędzy które tam ma ( zapewne ma swoje drobne kwoty z rożnych okazji ,czy tam od kogoś )
4 2015-01-08 23:03:58 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-08 23:05:38)
czy 5 latek zrozumie metodę plecenia za wulgaryzmy?
Moje dziecko od jakiegoś czasu zaczęło przeklinać. Wszystko zaczęło się właściwie od czasu kiedy poszedł do przedszkola. Wojtek jest w wieku 5lat. Na początku nie robiłam z tego afery, myślałam ze przejdzie ale problem trwa od kilku miesięcy. Nie wiem co robić nadal ignorować? Może zacząć karać za to ? najgorsze jest to, że czasami kiedy nie reaguje w żaden sposób on powtarza kilka razy coraz donośniejszym głosem te słowa. Potrafi nawet mówić takie rzeczy w miejscu publicznym. Już nie wiem jak się zachowywać i co zrobić żeby sytuacja wróciła do normy....
A może dziecko zauważyło, ze w ten sposób najskuteczniej ściąga na siebie twoją uwagę?
6 2015-01-08 23:15:16 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-08 23:17:22)
Jak reagować i co zrobić, gdy dziecko zaczyna używać słów wulgarnych?
Oto kilka rad:
Po pierwsze rodzice powinni zachować spokój i stanowczo zaprotestować przeciw używaniu tego typu wyrazów.
Jak w wielu przypadkach, krzyk nie jest metodą. Dziecko ma prawo popełniać błędy, a rodzic, jako pierwszy i najważniejszy nauczyciel malucha ma obowiązek wskazać, jakie zachowanie jest właściwe.
Za pierwszym razem w ogóle lepiej nie reagować, nawet zignorować brzydkie słowo. Wtedy dziecku szybko się to znudzi.
Nie należy też śmiać się z przekleństw dziecka, by nie uznało ono brzydkich słów za doskonały sposób na rozbawienie rodzica, a skonsternowania najbliższych i śmiechu za pewną formę przyzwolenia.
]Z kolei okazane przez rodzica nerwy pokazują dziecku, że wulgaryzmy mają dużą moc, która przynosi natychmiastowy efekt.
Jeśli ignorowanie nie pomaga, kolejnym krokiem powinna być rozmowa, która uzmysłowi dziecku co dane wyrażenie oznacza i jakie niesie ze sobą skutki ? najczęściej kogoś obraża, rani uczucia innych ludzi lub sprawia przykrość. Dzieci często nie mają świadomości tego faktu. Rodzic może też zwrócić uwagę na to, że kiedy dziecko używa wulgaryzmów ludzie uważają je za niemiłą osobę.
Błędem jest przekupywanie dziecka oraz tłumaczenie się przed innymi w jego obecności. W ten sposób uczymy naszego malca, że złym zachowaniem może uzyskać to, czego chce, bo rodzic zgodzi się na wszystko, byle tylko dziecko zamilkło.
Następnie należy wytłumaczyć dziecku, że w jego rodzinie nie używa się wulgaryzmów pomimo faktu, iż inne dzieci i dorośli robią to dość często. I jest to wyraźny powód do dumy!
Co dalej?
Poproś, by dziecko przeprosiło osoby, przy których przeklinało. Ale nie zawstydzaj, nie upokarzaj go. Pamiętaj też, aby pochwalić dziecko za to, że rozumie, przeprosiło i że nie przeklina.
Można zaproponować zastąpienie brzydkich wyrazów humorystycznymi zamiennikami, które staną się pozytywnym i kulturalnym sposobem na odreagowanie napięć emocjonalnych. Jest ich sporo: kurka wodna, kurcze pieczone, do jasnej Anielki, itp. Dzięki temu dziecko dowiaduje się, że złość jest naturalną reakcją, zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych, ale trzeba sobie z nią umieć radzić tak, by nie krzywdzić innych.
Bądźmy konsekwentni
Gdy dziecko nie słucha naszych tłumaczeń i wciąż używa wulgaryzmów, spróbujmy porozmawiać z nim i dowiedzieć się skąd zna takie słownictwo. Być może przyczyna leży w oglądanych w domu filmach, kreskówkach, w których niemal wszyscy bohaterowie mówią do siebie per ?głupku? czy ?idioto?.
Zazwyczaj dziecko nie dostrzega negatywnego kontekstu tego określenia, traktując je jako ?normalny zwrot koleżeński?. Niestety, filmy przeznaczone dla dzieci coraz częściej oswajają malucha z językiem pełnym agresji słownej. Na sposób wysławiania się dzieci mają też wpływ ?gwiazdy? pop kultury. Ale najważniejszym czynnikiem jest jak zwykle najbliższe otoczenie. W początkowym okresie rozwoju dziecka będzie to dom rodzinny, a wraz z wiekiem coraz częściej grupa rówieśnicza, potem media.
Dziecko nie rezygnuje z używania przekleństw? Trzeba zdecydowanie zareagować. Twoja pociecha musi wiedzieć, że spotka je zasłużona, ustalona za każde brzydkie słowo kara. Oczywiście strofowanie i karanie nic nie da, jeśli rodzice sami będą przeklinać. Ostatecznie to właśnie na nich maluchy się wzorują. Dlatego ważne jest, by pokazać konsekwencje: ?użyłeś wulgaryzmu, przeproś za to?. Obowiązuje to również rodzica, który powinien przeprosić za użycie takiego zwrotu. W przypadku dzieci starszych i młodzieży ważne jest, by wyznaczyć wzorce mówienia na terenie domu, a równocześnie podtrzymywać swój sprzeciw wobec używania takiego języka.
Przyczyny
Młodsze dziecko używając brzydkich słów stara się znaleźć w centrum uwagi. Zdarza się tak najczęściej, gdy czuje niedosyt zainteresowania ze strony rodziców. W momencie, kiedy nasza pociecha zorientuje się, że używanie wulgaryzmów pozwala na zdobycie uwagi nie tylko rodziców, ale i całego otoczenia, będzie przeklinać, by skutecznie rządzić zainteresowaniem dorosłych.
Przyczyną może być zwykła ciekawość - jaki efekt wywoła użycie przekleństwa?Trzeba pamiętać o tym, że maluchy często nie rozumieją znaczenia wulgaryzmu zasłyszanego w przedszkolu, w sklepie czy na przystanku i nie wiedzą dlaczego powtarzanie danego zwrotu jest niewłaściwe.
Anna Czajkowska
pedagog, logopeda,
czy 5 latek zrozumie metodę plecenia za wulgaryzmy?
Nie wiem, jak z tych głupszych to nie zrozumie, jak z mądrzejszych to zrozumie i zobaczy ,ze stratny jest
To już autorki zakres ,czy wypróbuje ta metodę czy nie. Przeważnie dzieci nie lubią wyzbywać się własnych pieniędzy i z reguły jest to skuteczny straszak, lecz od autorki zależy czy przetestuje ten pomysł, czy tez nie , bo jest wbrew jej poglądom. Ja nie naciskam, zrobi tak jak uważa
Choc szczypiący jęzor od pieprzu zapewne szybciej zapamięta ![]()
Można zaproponować zastąpienie brzydkich wyrazów humorystycznymi zamiennikami, które staną się pozytywnym i kulturalnym sposobem na odreagowanie napięć emocjonalnych. Jest ich sporo: kurka wodna, kurcze pieczone, do jasnej Anielki, itp. Dzięki temu dziecko dowiaduje się, że złość jest naturalną reakcją, zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych, ale trzeba sobie z nią umieć radzić tak, by nie krzywdzić innych.
Te określane przez Ciebie jako "humorystyczne" zamienniki, poprzez nadanie im ładunku emocjonalnego stają się również przekleństwami. I tak samo brzmią w ustach dziecka jak swojska k....
I wcale nie są bardziej pozytywne i kulturalne.
Pomysł z zapłatą lub czymś innym dotkliwym i natychmiastowym ( w domu może to być natychmiastowe odesłanie do innego pokoju) wydaje mi się najbardziej skuteczny. Wraz z jasnym komunikatem, że nie życzymy sobie żeby dziecko tak mówiło w naszej obecności. Jednocześnie staramy się bardzo nie używać brzydkich słów przy dziecku.
A pięciolatek doskonale rozumie już normy zachowania. Co wolno a co nie. I wie - jeżeli ma mądrych rodziców - że za złe zachowanie są konsekwencje.
9 2015-01-09 11:19:32 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-09 11:30:13)
in_ka napisał/a:Można zaproponować zastąpienie brzydkich wyrazów humorystycznymi zamiennikami, które staną się pozytywnym i kulturalnym sposobem na odreagowanie napięć emocjonalnych. Jest ich sporo: kurka wodna, kurcze pieczone, do jasnej Anielki, itp. Dzięki temu dziecko dowiaduje się, że złość jest naturalną reakcją, zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych, ale trzeba sobie z nią umieć radzić tak, by nie krzywdzić innych.
Te określane przez Ciebie jako "humorystyczne" zamienniki, poprzez nadanie im ładunku emocjonalnego stają się również przekleństwami. I tak samo brzmią w ustach dziecka jak swojska k....
I wcale nie są bardziej pozytywne i kulturalne.Pomysł z zapłatą lub czymś innym dotkliwym i natychmiastowym ( w domu może to być natychmiastowe odesłanie do innego pokoju) wydaje mi się najbardziej skuteczny. Wraz z jasnym komunikatem, że nie życzymy sobie żeby dziecko tak mówiło w naszej obecności. Jednocześnie staramy się bardzo nie używać brzydkich słów przy dziecku.
A pięciolatek doskonale rozumie już normy zachowania. Co wolno a co nie. I wie - jeżeli ma mądrych rodziców - że za złe zachowanie są konsekwencje.
po pierwsze ja zgadzam się z podejściem do tematu z panią Anną Czajkowską,
jestem zdecydowanie przeciwna płaceniu za wulgaryzmy przez 5 latka, ponieważ nie przyniesie to oczekiwanego efektu i jest nieadekwatne do rozwoju dziecka
jeżeli chodzi o zamienniki, jest to sposób wprowadzania pewnej metody, której celem jest rozładowywanie napięcia
w wieku 5 lat kształtuje się zdolność samokontroli, która dziecku pozwala panować nad zachowaniami ale nie jest on jeszcze w pełni dojrzały emocjonalnie
Rozwój emocjonalny 5-latka może przejawiać się gwałtownymi reakcjami ? awanturami, krzykiem, płaczem, histerią, obrażaniem się, a nawet agresją fizyczną, biciem czy pluciem. Dziecko jeszcze nie radzi sobie ze swoimi emocjami, których czuje coraz więcej. Innymi sposobami "radzenia sobie" ze swoją emocjonalnością jest obgryzane paznokci czy dłubanie w nosie.