Witam drogie Panie
mam na imię Justin
piszę na tym forum z nadzieją a nawet prośba o jakąś rade , coś co może dodać mi sił lub coś co pozwoli mi się uświadomić w realiach tego co się dzieje
nawiązując do tematu , jakiś czas temu rozstałem się z moją Dziewczyną , byliśmy ze sobą ponad 3 lata , nasz związek miał zarówno wzloty jak i upadki co jest rzeczą naturalną , te 3 lata były okresem jak że pięknym i wspaniałym mimo napotykanych problemów i trudności które odciskały sie na NAS
na początkach NAS byłem osobą dość chłodnie podchodzącą do całego związku jak i do mojej partnerki , ale z czasem postanowiłem to zmienić i chciałem by stała się najszczęśliwszą Kobietą na ziemi , zacząłem robić wszystko by dać jej radość i przynieść szczęście dla jej pięknego uśmiechu gotów byłbym poświęcić wszystko i dokładnie tak zrobiłem , zrezygnowałem z ogromu rzeczy , z mojego hobby , z pasji , a nawet 2 krotnie zmieniłem pracę , kiedyś zapytałem czy jest coś co mogę dla niej zrobić , dla żartu odpowiedziała że chce Gwiazdkę z nieba , więc i to się dało zrobić ...
rozstaliśmy sie ponieważ uznała ze nie jest ze mną szczęśliwa , że nie daje jej radości takiej jak wcześniej , że mówię jedno a robię drugie , i że wiele razy się na mnie zawiodła , fakt z tym ostatnim i pierwszym mogę się zgodzić , zawiodłem ją wiele razy , ale nie tylko z własnej winy , z winy dziwnych przypadków nie przyjechałem na kilka ważnych dla niej spotkań , kiedy tak bardzo mnie potrzebowała , to ukradziono mi portfel , to zepsuł się samochód a nawet był wypadek autobusem ... czy dałem jej szczęście ? tylko ona to wie , ja wiem że robiłem wszystko , może to wina własnie tego że dałem siebie całego i nie zostało już nic do wzięcia ... jest mi okropnie cieżko bez poczucia że jest blisko , że mogę ją usłyszeć czy zrobić coś że na jej twarzy zagości uśmiech ... posłuchałem wielu błędnych rad typu znajdź inną , zapomnij , zerwij całkowicie kontakt , wszystkie te rady mam wrażenie że nic nie zmieniły a jeśli nawet to na gorsze , nie umiem jej odmówić , chciała żebyśmy byli przyjaciółmi , zwierza mi się ze swoich problemów, ostanio mi opowiadała o chłopaku który ja bardzo zaintrygował jako mężczyzna , nie wiedziałem co wtedy mam ze sobą zrobić ... nie jesteśmy już razem półtora miesiąca , ale ja wiem i czuję w sobie ogrom mocy którą mogłbym wykorzystać dla Jej jak i mojego szczęścia , zależy mi na niej jak na nikim innym na świecie , Kocham Ją tak bardzo że nie umiem tego opisać słowami ...
Drogie Panie , Proszę ... Jesteście Kobietami , napiszcie co o tym uważacie , z góry dziękuję