Witam wszystkich .
Zaczęło się od tego że miałam pierwszego faceta zerwaliśmy . Byłam załamana lekko koleżanki wyciągnęły mnie na imprezę tam poznałam fajnego chłopaka ale nie chciałam związku i całowałam się , rozpalił mnie i niestety zaprosiłam go na noc uprawialiśmy seks i następnego dnia go odwiozłam i już nie widziałam go ani nie miałam z nim kontaktu . Jednak później wyjechałam do Holandii i zauważyłam że mam jakieś objawy . Wróciwszy do Polski poszłam do lekarza jeden dawał maść po jakimś czasie poszłam do innego ten mnie skrzyczał i od razu wysłał mnie do szpitala i okazało się że mam wirus Hpv . Nie mam partnera z tam tym nie mam kontaktu żeby z nim porozmawiać o tym co się stało i też nie jestem pewna czy to od niego czy innego . Nie miałam wielu partnerów ale czytałam że może wirus ujawnić się po jakimś czasie jak nasza odporność spadnie . Teraz nie mam żadnych objawów ale jak ja mam powiedzieć nowemu facetowi że mam ten wirus i że seks tylko przez gumkę a i to nie daje pewności że on się nie zarazi . Po tym jak się dowiedziałam że mam wirus mój znajomy zaproponował żebym wróciła do Holandii i żebyśmy byli razem zgodziłam się nie mówiłam mu dopiero jak przyjechałam do niego i zaczęliśmy mieszkać razem nie uprawialiśmy stosunku przez kilka tygodni ale pewnego wieczoru zaczęliśmy i ja zapomniałam się uprawialiśmy krótko ale jednak sex później jak zrozumiał co zrobiłam i powiedziałam mu (nie najlepszy sposób) . Zrozumiał że to ciężki temat dla mnie i powiedział że jeżeli nie umrze przez to jest ok . I powtarzał że mnie nie zostawi ale po jakimś czasie ciągłe kłótnie on miał mnie w dupie a mi to przeszkadzało rozstaliśmy się on tego chciał .
A teraz ja jestem sama i nie wiem czy mam próbować mówić mężczyzną czy może w ogóle zapomnieć że kiedykolwiek zaakceptuje mnie jakiś i mnie ze chce ?
Ps. Sorry za moją pisownie , ale mam mega doła i już nie wiem co mam robić .