Nie wiem już do kogo mam się zgłosić z tym problemem, nie umiem sobie tego sama wytlumaczyć, poradzić z tym:/ Będę wdzięczna jesli mi pomożecie bo już nie daje rady:/
Historia jakich pełna zaczeło się wielką miłością problemem była odległość ja Warszawa on Kraków ale dawalismy rade. Pisalismy rozmawialiśmy 24 na dobe zakochałam się jak wariatka byłam szcześliwa jak nigdy- moja 1 miłość. Jednak jak to w związku były i kłotnie po jednej z nich poszedł do klubu poznał jakąs laske, dowiedziałąm się, że ja poznał, że pisał z nia podrywał itd. Zerwałam z nim kontakt odciełam się od niego. Odezwał sie teraz postanowiłam mu wybaczyc dać 2 szanse, był miły itd do momentu aż powiedziałąm tak spotkamy się. Po tym jak się zgodziłam zobaczyłam, że juz jest inny, że jak mówie, że sobie nie radze z myslami o tym co się zdarzyło to mi odp nie wymyslaj teori nic sie nie stało takiego. Wczoraj mnie dobiło doszczętnie jego stwierdzenie że:" przecież jestem wolnym chłopakiem a to ,że dużo ze soba pisaliśmy rozmawialismy i czulismy do siebie nie oznacza, że musze byc wierny i moge poznac kogo chce" Szkoda tylko, że powiedział mi to po poł roku znajomości kiedy ja byłam mu wierna jak pies
Nie umiem znieśc tego
1 2015-01-05 13:25:30 Ostatnio edytowany przez koja92 (2015-01-05 13:25:59)
Podobne tematy
Po prostu nie dojrzał do poważnej znajomości.
Niestety.
Najgorsze jest to, że nie wiem co teraz zrobić czy dać mu kolejną szanse czy odejśc w ciszy. Wczoraj się z nim pokłociłam wygarnełam mu wszystko jak mnie to boli, że nie umiem sobie poradzic ale to jak grochem o ściane nic nie dociera ja swoje on swoje.
No to chyba wnioski są proste.
Ale Ty byłaś z nim w ogóle w związku? Czy to było tylko pisanie?
Z tematu wynika, że ona myśli że była, ale facet ma zdanie odmienne.
Jeśli facet mówi, że kocha udowadnia to ma się już jakies plany to to jest związkiem chyba nie? Pisanie to nie związek i wiem o tym doskonale
Czy on mial swiadomosc, ze po zerwaniu znowu byliscie w zwiazku? Bo mi wyglada na to, ze Ty robilas sobie nadzieje, a on traktowal Cie bardziej na luzie i czul sie wolny.
To było inaczej może zle napisałam i teraz tak to rozumiesz Jacenty89
Byliśmy ze sobą i kiedy się pokłocilismy od poznał tamta ja się dowiedziałam o tym załamałam się bo w tym czasie miałąm problemy potrzebowałam go na koniec mi powiedział, że go nie interesuje i zerwaliśmy kontakt. Teraz się odezwał chce się spotkać i powiedziałam mu wszystko, ze sobie nie radze z tym, ża tamta poznał itd. i zaczęliśmy się kłocić w czasie kłotni mi powiedział, że in nie jest do niczego zobowiązany i nie musi być wierny.
Nie rozumiem jak można mówic, że się kocha starac się faktycznie a teraz mówić, że nie jest zobowiązany do niczego.
Wiesz co wszystko jest nudne jak jest kiepskiej jakości a dlaczego,ponieważ łatwo się psuje.Wasza relacja nie związek jak i ten chłopak można określić jednym zdaniem made in china i niech to będzie za cały komentarz.Ty wylewasz łzy on ma to gdzieś znajdź sobie jakiegoś porządnego faceta w Wawie bo nie wierzę żeby w 2 milionowym mieście takich nie było.Pozdro.
Ps Albo wpadaj do nas też z 800 tys u mnie luda mieszka a autostrada jest i ponoć za rok szybka kolej która nasze miasta połączy w 30 minut.