Ostatnio natrafiłam na dość dziwny problem w pracy.
Pracuję z takim kolegą wg mnie nieśmiałym (rozmawiając z nim zawsze muszę podtrzymywać rozmowę, kiedy rozmawiam z nim w 4 oczy, zawsze patrzy na boki, z kolegami rozmawia dość swobodnie z tego co zauważyłam).
Ten kolega często podwozi mnie do domu. Raz stwierdziłam, że nie będę się na siłę produkować i sobie pomilczymy. To mu było głupio, że nie wiedział, co ma powiedzieć. I też nikt mu przecież nie powiedział, że musi mnie podwozić.
No, a w pracy to on cały czas mnie zaczepia (takie głupie gimnazjalne zaczepki/docinki).
Ale no problem polega na tym, że w towarzystwie innych ludzi z pracy on nagminnie opowiada, o czym ja mu powiedziałam i to jeszcze w takiej dość prześmiewczej formie... oczywiście ja też tam jestem i strasznie głupio się wtedy czuję. Nie rozumiem dlaczego on to robi?!
Podobne tematy
Bo się nudzi? Bo go rodzice kultury nie nauczyli? Bo jest "dziki"? A czemu sama go nie zapytasz?
A może przerosło go to co czuje i biedny nie wie jak w końcu sie zachować
Ostatnio natrafiłam na dość dziwny problem w pracy.
Pracuję z takim kolegą wg mnie nieśmiałym (rozmawiając z nim zawsze muszę podtrzymywać rozmowę, kiedy rozmawiam z nim w 4 oczy, zawsze patrzy na boki, z kolegami rozmawia dość swobodnie z tego co zauważyłam).
Ten kolega często podwozi mnie do domu. Raz stwierdziłam, że nie będę się na siłę produkować i sobie pomilczymy. To mu było głupio, że nie wiedział, co ma powiedzieć. I też nikt mu przecież nie powiedział, że musi mnie podwozić.
No, a w pracy to on cały czas mnie zaczepia (takie głupie gimnazjalne zaczepki/docinki).
Ale no problem polega na tym, że w towarzystwie innych ludzi z pracy on nagminnie opowiada, o czym ja mu powiedziałam i to jeszcze w takiej dość prześmiewczej formie... oczywiście ja też tam jestem i strasznie głupio się wtedy czuję. Nie rozumiem dlaczego on to robi?!
To naprawdę musi być dla ciebie problem, skoro po dwóch latach przypomniałaś sobie, że masz tu konto i postanowiłaś napisać d r u g i post ![]()