netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Problemy z pracą

21 odpowiedzi3 780 wyświetleńzałożony przez rosalinda08, 20.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Problemy z pracą

Piszę to w tym dziale, bo problem męczy mnie psychicznie i fizycznie , tzn dopadło mnie mocne przeziębienie z którym chodziłam dość długo do pracy, natomiast teraz nie czuję się w stanie żeby w poniedziałek i wtorek iść do pracy. Problem w tym, że koleżanki mają uropy a ja miałam być.  Szefowa się zdenerwuje jak zadzwonię  w poniedziałek z wiadomością o chorobie. Tymbardziej, że ostatnio miałyśmy z koleżankami w jednym czasie wirusa i szefowa też była zła (jakiś pech normalnie). I teraz nie wiem co robić sad czy wydobrzeć i mimo wszystko nie iść do pracy,bo i tak kaszel mnie zamęczy, poza tym jestem bardzo osłabiona czy jednak tak jak myśli szefowa : powinno się iść mimo choroby. Eh ,masakra jakaś z tymi przeziębieniami. Strasznie mnie boli ciało i w ogóle ;/ a Wy co myślicie o tej sytuacji? co byście zrobili?

2

Odp: Problemy z pracą
rosalinda08 napisał/a:

Piszę to w tym dziale, bo problem męczy mnie psychicznie i fizycznie , tzn dopadło mnie mocne przeziębienie z którym chodziłam dość długo do pracy, natomiast teraz nie czuję się w stanie żeby w poniedziałek i wtorek iść do pracy. Problem w tym, że koleżanki mają uropy a ja miałam być.  Szefowa się zdenerwuje jak zadzwonię  w poniedziałek z wiadomością o chorobie. Tymbardziej, że ostatnio miałyśmy z koleżankami w jednym czasie wirusa i szefowa też była zła (jakiś pech normalnie). I teraz nie wiem co robić sad czy wydobrzeć i mimo wszystko nie iść do pracy,bo i tak kaszel mnie zamęczy, poza tym jestem bardzo osłabiona czy jednak tak jak myśli szefowa : powinno się iść mimo choroby. Eh ,masakra jakaś z tymi przeziębieniami. Strasznie mnie boli ciało i w ogóle ;/ a Wy co myślicie o tej sytuacji? co byście zrobili?

ja bym poszła do lekarza po l4 i tyle. Nie czuj się winna, bo to wina szefowej, która tak "hojnie" rozdała urlopy na raz. kierownik musi przewidywać sytuacje losowe. a jak coś zrobisz źle wskutek złej kondycji to usłyszysz "jak byłaś chora to trzeba było iść na zwolnienie". na to przynajmniej wskazuje moje doświadczenie.

3

Odp: Problemy z pracą

Dzięki wielkie smile))
Pozdrawiam serdecznie smile

4

Odp: Problemy z pracą

Jak byłabym chora to na pewno nie szłabym do pracy, zwłaszcza, że naprawdę czujesz się słaba. Idź do lekarza i tyle.

5

Odp: Problemy z pracą
rosalinda08 napisał/a:

Dzięki wielkie smile))
Pozdrawiam serdecznie smile

Kuruj się kochana! smile

6

Odp: Problemy z pracą

Dzięki smile. Już nigdy nie będę jak głupia łaziła tak długo do pracy z tak mocnym przeziębieniem.

7

Odp: Problemy z pracą

Jestem ciekawa co byście zrobiły będąc na moim miejscu.Mam wykształcenie i trochę doświadczenia w mojej wymarzonej pracy w szkole. Jestem nauczycielką niemieckiego. Niestety w moim małym miasteczku nie ma perspektyw. Wyjechałam do dużego miasta i załapałam się jako opiekunka maluszków w żłobku. Praca ciężka, nie powiem. Ciągnę to już od roku. W mi,ędzyczasie szukałam pracy ale niestety nic z tego. Chyba wszędzie znajomości albo szczęście. Mama namawia mnie bym wróciła do siebie i nie męczyła się. Czasem mam momenty gdy mam dość mojej pracy ciężkiej fizycznie , ale z drugiej strony myślę że lepiej ją mieć niż nie mieć wcale. Nie mam kokosów , ale nie zarabiam mało. Próbuję szukać dodatkowych zajęć, co jest trudno pogodzić z pracą. Co byście zrobiły ? Pozostały w ciężkiej pracy czy wróciły donikąd?czyli swojego małego miasteczka. Tutaj muszę wynajmować pokój, no i praca taka sobie. Ale mam umowę o pracę, co miesiąc jakieś pieniązki. Z drugiej strony przychodze wyczerpana i nie wiem już co robić sad
Poradzcie coś, proszę smile POZDRAWIAM CIEPLUTKO W TEN JESIENNY, ZIMNY WIECZÓR.

8

Odp: Problemy z pracą

Dziś też miałam rozmowę z miłą dyrektorką przedszkola, ale musiałabym robić dodatkowo studia , bo nie mam uprawnień do pracy w przedszkolu. Szkoda mi na to kasy, kosztuj,ą niemało w dużym mieście i czasu, zero życia prywatnego, zjazdy w weekendy ;/ mam już studia i nie chcę robić kolejnych i kolejnych. Gdyby to jeszcze była praca marzeń to ok, chcę się dalej rozwijać. Także tkwię sobie jako opiekunka i dorabiam korkami , ale mam mało chętnych, bo nikt mnie tu nie zna, albo z grafikiem ciężko , czasem kończę pózno, za  pozno jak dla dzieci.  Czasem czuję się gorzej, bo mam studia , a poszłam do takiej pracy sad ciągle słyszę, że po studiach to nikt by nie poszedł dzieciom tyłków wycierać. Ale ja lubię mieć zajęcie i pieniążki. Czasem miewam jednak doła, czuję się gorzej z tego powodu.

9 Ostatnio edytowany przez GabrielaKlym (2015-09-08 21:24:48)

Odp: Problemy z pracą

A w tym dużym mieście nie potrzebują nauczycieli? Może się jeszcze dokształć w czymś?

A np. praca biurowa? Z biegłym niemieckim bez doświadczenia i wykształcania mogą przyjąć.

10

Odp: Problemy z pracą

Rok to wcale nie jest tak długo. Wracając do domu- do czego tam byś wróciła ? Masz tam jakąś pracę ?
Trudno odpowiadać na takie pytania, każdy jest inny, nikt nie jest Tobą, ale ja wolałabym zostać w mieście. Powrót do domu byłby dla mnie trochę jak regres.

11

Odp: Problemy z pracą
GabrielaKlym napisał/a:

A w tym dużym mieście nie potrzebują nauczycieli? Może się jeszcze dokształć w czymś?

A np. praca biurowa? Z biegłym niemieckim bez doświadczenia i wykształcania mogą przyjąć.


Dzięki za odzew. Potrzebują nauczycieli , ale na śmieciówy albo była jedna oferta , ale na obrzeżach miasta, musiałabym się mega daleko wyprowadzać. jestem dziś tak rozczarowana sad i smutna z tego powodu. Praca biurowa hmmm nie czuję się w tym dobrze, ale zaczynam o tym myśleć sad  Tam potrzebny jest bardziej język biznesowy, a nie tak jak w szkole się używa. Kocham pracę z dziećmi, młodzieżą. Te małe dzidzie wykańczają mnie i traktowałam to jako okres przejściowy , a tu jednak nic  z  tego , muszę zostać sad

12

Odp: Problemy z pracą
Kaja74 napisał/a:

Rok to wcale nie jest tak długo. Wracając do domu- do czego tam byś wróciła ? Masz tam jakąś pracę ?
Trudno odpowiadać na takie pytania, każdy jest inny, nikt nie jest Tobą, ale ja wolałabym zostać w mieście. Powrót do domu byłby dla mnie trochę jak regres.

Nie mam pracy w swoich stronach rodzinnych, chyba że na śmiecviówy w szkołach językowych plus korepetycje.

13

Odp: Problemy z pracą

W zawodach ekonomicznych czasem wystarczy sam język. A co do tego biznesowego to nie znasz go?

Ja bym poszukała czegoś innego i w między czasie po prostu czekała na jakieś oferty dla nauczycieli.

14

Odp: Problemy z pracą
GabrielaKlym napisał/a:

W zawodach ekonomicznych czasem wystarczy sam język. A co do tego biznesowego to nie znasz go?

Ja bym poszukała czegoś innego i w między czasie po prostu czekała na jakieś oferty dla nauczycieli.


Kurcze Gabi , nawet nie wiesz jak mi pomogłaś, człowiek w emocjach nie myśli. Przypomniałaś mi o moim starym pomyśle. WŁaśnie wysłałam CV na ogłoszenia do pracy biurowej , ma to być tłumaczenie e-maili, tylko widzisz -dają umowę zlecenie sad(( zawsze coś. A co mi po zleceniach sad

15

Odp: Problemy z pracą

Przeraża mnie to, że nie lubię pracy z komputerem i tego całego świata biznesu.Z drugiej strony nie byłabym tak urobiona fizycznie i szkoliła język. Kurcze tylko zawsze jakiś haczyk np umowa zlecenie . Eh, spróbuję zasnąć, ale denerwuję się tym wszystkim i dołuję. Pracę niby mam i doceniam, ale daleka ona od moich marzeń.
Myślałam, że łatwiej i szybciej coś fajnego znajdę. Ludzie w dużych miastach się naprawdę dorabiają. W ten sposób zaczynam mieć niższe poczucie wartości jakoś , eh , szkoda słów.

16

Odp: Problemy z pracą
rosalinda08 napisał/a:

Praca biurowa hmmm nie czuję się w tym dobrze, ale zaczynam o tym myśleć sad  Tam potrzebny jest bardziej język biznesowy, a nie tak jak w szkole się używa.:(

Poznanie biznesowego jezyka biznesowego to nie takiwielki problem,wierz mi. To nie jest tlumaczenie wykladu naukowego. Jak w kazdej zazwyczaj dziedzinie sa slowa, ktore powtarzaja sie, kwestia opanowania, nic poza tym a moze odkryjesz cos czego nie wiedzialas o sobie i poczujesz sie wlasnie w takiej pracy biurowej... sprobuj po prostu.

17 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-09-08 23:18:47)

Odp: Problemy z pracą

Wiesz, czasem glownym problemem bywa to, ze czlowiek wbije sobie do glowy, ze czegos nie lubi i juz i w ten sposob sie sam blokuje!
Gdy moje dzieci siedzialy nad zadaniami domowymi i jeczaly, jak tego nie lubia, to moja rada bylo zawsze nastepujaca:
zamiast tracic energie na wewnetrzny opor i podzeganie tej niecheci, powinny sie po prostu skupic na tym, co robia w tym momencie i robic to ze skupieniem bez myslenia o tym, ze chca jak najszybciej skonczyc i ze ogolnie tego nie lubia. Czyli zajac sie tym, co robia, zamiast rozpraszac na jalowe rozwazania, jakie to okropne zajecie. Skupienie zajmuje na tyle mocno uwage, ze sie zazwyczaj zapomina o tym, ze sie nie lubi tego, co sie akurat robi wink
W ten sposob czlowiek jest znacznie mniej zmeczony, bo oprocz pracy nie musi przelamywac dodatkowo wlasnych oporow.

Co do Twojej pracy - praca z  malutkimi dziecmi jest ciezka fizycznie i psychicznie. Na dluzsza mete nie daje Ci tez zadnych perspektyw.
Tlumaczenia pomagaja szlifowac jezyk, do komputera mozna sie przekonac, to jest tylko srodek pomocniczy w pracy. Takze pracujac w szkole jako nauczycielka nie moglabys tego ominac w dzisiejszych czasach.
Jednak rzucac pewna prace i martwic sie codziennie, czy zarobi sie na chleb na jutro to tez zadne rozwiazanie.
Moze moglabys zredukowac godziny pracy w zlobku, gdy zaczniesz miec wystarczajaca ilosc zlecen? Wtedy nie bylabys pewnie tak umordowana.
No i szukac dalej czegos w szkolach albo jakichs placowkach socjalnych? Czasem i w korporacjach sa etaty zwiazane z jakas praca socjalna. Wystawiaj anteny na wszystkie strony.

18

Odp: Problemy z pracą

Powiem szczerze, że jestem w mega dołku i rozbiciu. Ponad rok pracuję  w dużym mieście w żłobku, ostatnio nie wytrzymuję, jest sporo dzieci, mega płaczą, ryki, kwiki, czuję że nie wyrabiam nerwowo. Postanowiłam, że muszę odejść. Szukam pracy w biurze, bo znam angielski, oferują mi jakieś szkolenie w pracy odnośnie wparcie techniczne klienta z angielskim. Szkolenie ma być płatne, umowa o pracę, ale jeszcze zejdzie , za miesiąc. Nie wiem czy zanieść jak najszybciej wymówienie bo na serio NIE WYTRZYMAM , a myslałam że jestem cierpliwa.Czy postawić wszystko na jedną kartę? a jak nie wyjdzie z firmami muszę wracać do małego rodzinnego miasta bez przyszłości sad(( jestem załamana !
Czy ktoś wie czy taka praca jak wsparcie techniczne jest też ciężka? żebym się nie wpakowała z deszczu pod rynnę.Jestem kompletnie załamana.Najrozsądniej pracować do czasu gdy coś fajnego znajdę , z drugiej strony taka praca przeszkadza w wielu rozmowach itd. No ale wiadomo jak rzucę pracę i po miesiącu nic nie znajdę to wracam, bo nie będę mieszkania płacić. Chyba że myślę coś na czarno złapać, choćby opiekować  się może jednym dzieckiem, błagam doradzcie coś sad z góry dziękuski

19

Odp: Problemy z pracą

Na razie bierz słuchawki do uszu żeby nie słyszeć hałasu, takie jakie stosują pracownicy w hałasie.

20

Odp: Problemy z pracą

A jaki masz cel? Wiesz co chcesz robić, czy tylko "cokolwiek" byle się utrzymać? Jaka praca jest lekka a jaka ciężka? uczysz się czegoś? studiujesz?

21

Odp: Problemy z pracą
MrSpock napisał/a:

Na razie bierz słuchawki do uszu żeby nie słyszeć hałasu, takie jakie stosują pracownicy w hałasie.

Ale nie przy pracy z dziećmi !!!!

22

Odp: Problemy z pracą
Kaja74 napisał/a:
MrSpock napisał/a:

Na razie bierz słuchawki do uszu żeby nie słyszeć hałasu, takie jakie stosują pracownicy w hałasie.

Ale nie przy pracy z dziećmi !!!!

Przecież nie chodzi o to żeby niczego nie słyszała, tylko żeby nie było nadmiernego hałasu. Niemowlę generuje 80 decybeli i to jest szkodliwe.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026