netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy to tylko moja paranoja ?

11 odpowiedzi3 272 wyświetleniazałożony przez dominikLeszno, 19.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy to tylko moja paranoja ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez dominikLeszno (2014-12-19 02:14:38)

Temat: czy to tylko moja paranoja ?

Witam wszystkie netkobiety, mam nadzieje że pomożecie odpowiedziec mi na męczące mnie pytania. Otóż zaczne od poczatku 3 miesiace temu poznałem wspaniala dziewczyne, odrazu miedzy nami zaiskrzylo od samego poczatku wyjasnilismy sobie co od siebie oczekujemy nawzajem czyli uczciwosc i prawdomownosc. Odrazu zapewnila mnie ze  z nikim sie nie spotyka od dluzszego czasu. Ja tez nie bylem w zwiazku od  6 miesiecy. Zapewniala mnie że wpadlem jej w oko i pragnie gylko tylko mnie ! Ale ostatnio zauwazylem  dziwne zachowanie u niej, stala sie tak jakby zamyslona niedostepna nie chciala kontaktu, zadnego kontaktu, niby byly pocalunki ale to wszystko. Nie przytulala mnie, nie chciała seksu tlumaczac sie ze ma jakas chyba chwilową depreche... w rozmowach przez tel. Tez dziwnie sie nam rozmawia,  moze tez troche z mojej winy bo caly czas wydaje mi sie ze nie jest ze mna szczera i zaczynam wariowac caly czas mysle czy ona z kims nie kreci, dziwne bylo tez jej zachowanie kiedy sprawdzala email i prosila abym nie patrzyl... Niechce reagowac pochopnie, bo moze faktycznie ma jakis problem ale niechce o nim powiedziec, i nie koniecznie jest to problem miłosny. Dlatego nie wiem czy zaczynac juz teraz, odrazu waląc prosto z mostu  że moim zdaniem cos jest nie tak i czy jest ze mna szczera i nic nie ukrywa. Bo ja naprawde wole znac najgorszą prawde niz zyc w niepewności lub wmawiac sobie ze jest ok, kiedy czuje ze chyba tak nie jest. Ta niepewnosc nie pozwala mi funkcjonować,  a z drugiej strony jesli wszystko jest w porzadku i to tylko moja chora wyobraznia to co wtedy... pomysli że jej nie ufam a tego bym nie chciał.

Nie ma milosci bez zazdrosci - to pewne. Ale faza poczatkowa jest najgorsza ! Pierwszy raz jestem szczesliwie i prawdziwie zakochany ! Zrobilbym dla niej wszystko i wiele razy juz to potwierdzilem czynami . Ona zapewnia ze tez mnie kocha, i jestem dla niej bardzo wazny. Niewiem skad ten lęk przed stratą mnie ogarnia i dlaczego !

2

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Widzę wiele sprzeczności w tym co napisałeś. Ty zakochany, ona podobno też... po 3 miesiącach? hmm, pewnie jesteście bardzo młodzi. Piszesz, że "Ale faza poczatkowa jest najgorsza"?? Ja uważam, że jest wręcz przeciwnie. Najczęściej początki znajomości są piękne, ludzie patrzą na siebie przez różowe okulary itd. Czy jej zachowanie świadczy o tym, że jest ktoś inny? trudno powiedzieć. Fakt, że nie pozwala Ci podglądać co i z kim pisze nie jest żadnym dowodem. Tylko jak wyglądają Wasze spotkania? Ty przychodzisz do niej, a ona w tym czasie z kimś koresponduje? trochę dziwne i nie chodzi mi oto, że może pisze z jakimś chłopakiem, tylko że chyba ten czas powinna poświęcić Tobie.  Napisałeś też, że rozmowy telefoniczne nie zawsze się "kleją", ona ma "chwilową deprechę"? może ma, a może to wymówka przed zacieśnieniem kontaktów, że odmawia seksu, tu akurat się nie dziwię. Wasza znajomość jest krótka  i dziewczyna ma prawo jeszcze poczekać z decyzją. Ogólnie wygląda na to, że to Ty zaangażowałeś się bardziej, a ona jakby nie była do końca pewna czego chce, tylko wtedy nie powinna deklarować miłości do Ciebie.
Nie gorączkuj się tak, pozwól tej znajomości rozwijać się powoli, a jednocześnie przyglądaj się uważnie zachowaniom dziewczyny, nie naciskaj na nią i nie narzucaj się, bo i tak do niczego jej nie zmusisz, a raczej zniechęcisz.

3 Ostatnio edytowany przez dominikLeszno (2014-12-19 16:10:21)

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Oboje mamy po 22 lata, ja pracuje ona tez, z tym że popodam czasem w lekką wlasnie nie wiem  ? panike ? z racji zawodu jaki wykonuje na sluzbie jestem 24 godziny i nie mam kontroli nad tym co sie dzieje kiedy mi mowi ze idzie spać,  moze tylko tak mowi a robi inaczej ? Twardych Dowodow na to ze jest inaczej nie mam jedynie male poszlaki. Jesli chodzi o nasze spotkania to przebiegaja normalnie, nie pisze z nikim czasem cos sprawdzi, ale do tej pory nie zauwazylem zeby z jakims chlopakiem pisała. Jak sprawdzic dyskretnie ? Jak podpytac jak wyczuc czy jest ze mna szczera i mnie nie robi w balona ? Jednoczesnie zeby nie poczuła sie urażona?

Jesli chodzi o tą faze początkowa  w zwiazku, to troche zle sie wyrazilem. Mialem na mysli fakt ze ta faza jest ciezka przynajmniej dla mnie. Poraz pierwszy az tak sie zaangażowalem i bardzo mi zalezy na niej, nie widze swiata po za nią, oczywiscie nie dalem jej az tak tego odczuc a tym bardziej nic takiego jej nie wyznawalem.   Wiem ze to jest milosc bo nidy wczesniej takiego czegos nie czulem do kobiety jak w obecnej chwili,  i nie jest to zauroczenie bo ono szybko mija, ja ją naprawde kocham, nie mowie jej tego co chwile lecz pokazuje to swoim zachowaniem i uczynkami.

Dzieki za wskazowki postaram sie za wszelką cene  z nich skorzystac,  bo chyba nie mam wyboru. A niechce nic zaczynac bo pozniej moge żałować. Czyli cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwość

4

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Miałem podobnie, nie wróżę nic dobrego tongue Tylko mój związek był na odległość, na tym polegała trudność. Też się za mocno zaangażowałem od początku, chyba za bardzo. No nie wiem co ci poradzić, ja sie strasznie męczyłem z tym że ja dla niej wszystko a ona niekonicznie. Ja chciałem sie spotykać, ona z czasem miała dużo innych rzeczy do zrobienia. Kontakt fizyczny tez u mnie wychodził z mojej inicjatywy, dziwiłem się dlaczego tak jest ale w końcu nie wytrzymałem już tego. Ale nawet w ostatniej rozmowie nie dowiedziałem się dlaczego tak było. Poboli trochę i przestanie, może wyjdzie to na dobre? Musisz zdać sobie sprawę czy daje ci to coś pozytywnego, czy czujesz się w tym "związku" dobrze. Bo jak widzę, nie. Skoro już pod początku masz takie wątpliwości to nie dobrze.
Uważaj, może być tak że ona cię ma przy sobie poprostu, o tak, bo jest. A jak się trafi ktoś lepszy to cie zostawi.

5

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Nawet mnie nie straszzzz. Najlepiej nie wchodzic w żadne zwiazki chyba, wtedy sie nic nie czuje i nie cierpi ????

6

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

"z racji zawodu jaki wykonuje na sluzbie jestem 24 godziny i nie mam kontroli nad tym co sie dzieje kiedy mi mowi ze idzie spać,  moze tylko tak mowi a robi inaczej ?"

Upss, masz problem, to co piszesz jest straszne!!!
Z jakiej racji uzurpujesz sobie prawo do  kontroli nad dziewczyną 24 godz na dobę? Czyli z góry zakładasz, że jeśli tej kontroli nie będziesz miał, ona Cię zdradzi? i z takim przekonaniem wchodzisz w nowy związek? Czyli wszystko to, co napisałeś w pierwszym poście; dziwnie się zachowuje, bo się zamyśliła, nie chce kontaktu, choć pocałunki były (czyli jednak kontakt był), dziwne rozmowy tel, bo Ty nie masz zaufania!!!
Początkowo zupełnie inaczej odebrałam to co napisałeś. Może spójrzmy na to inaczej; co ona konkretnie zrobiła, że nie masz do niej zaufania? bo powyższe argumenty są z d..y wzięte? Z góry zakładasz, że każda dziewczyna to nic nie warta puszczalska?
Człowieku, oby ta nieszczęsna dziewczyna szybko przejrzała na oczy i uciekała od ciebie gdzie pieprz rośnie. Przejawiasz cechy zespołu Otella.

7

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Fajnie wiedziec ze to tylko moje chore urojenia nie jestem chorobliwie zazdrosny  poprostu nurtuje mnie tylko jej zachowanie wtedy z tym emailem i tak od tego zaczely sie moje podejrzenia czy czasem czegoś nie ukrywa. Musze popracowac nad sobą !

8

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Idz do psychologa albo daj sobie spokoj ze zwiazkami.

9

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Porozmawiaj ją. Zapytaj czy ma jakiś problem(skąd ta depresja?), a jak to nie to, to może jednak kogoś ma lub jej uczucie się wypaliło.

10

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Ona ma jakis problem, ten problem nazywa sie osaczenie przez chorobliwie zazdrosnego chlopaka-bluszcza i jej uczucie z tego powodu na bank sie wypali niedlugo i znajdzie kogos innego.

11

Odp: czy to tylko moja paranoja ?

Nie wytrzymałabym z takim facetem a kiedyś taki próbował mnie osaczyć. Wystarczyło że spuściłam wzrok z jego osoby na sufit od razu pytał czy coś się stało, o czym myślę, czy coś jest nie tak...Masakra. Albo nie mogłam odebrać to dzwonił 5 razy pod rząd jakbym specjalnie nie odbierała czy coś. Poza tym to co mnie też drażniło to to że w towarzystwie nie mogłam z nikim innym pogadać przez chwilę tak aby on nie słyszał o czym mówię jakby zakładał że mówię albo coś złego na jego temat albo coś miłego o jakimś innym facecie... Ufff na szczęście to było dawno i już o tym nawet zapomniałam z deka aż mi przypomniał właśnie ten post ;-) Przecież takie akcje to nic innego jak zamykanie kogoś w klatce. Kolego zbastuj a jak sobie z tym nie rardzisz idź do psychologa bo to Ty masz problem a nie dziewczyna. Przyczyna jest w Tobie, przy niej skutki które być może właśnie obserwujesz w postaci jej zachowania.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy to tylko moja paranoja ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026