dawno mnie tu nie hyło , pisałam ale o czym innym proszę o porade
mam objaw paranoi pytanie moje brzmi co mam zrobic zeby inni nie zauwazali u mnie tego objawu?
zapisałam sie do psychiatry i potem do psychologa. dziękuje
Podobne tematy
Ale na czym polega twoja paranoja?
Ewunia33,
w sytuacji takich wątpliwości i podejrzeń co do swojej kondycji psychicznej, podjęłaś najlepszą możliwą decyzję konsultacji psychiatrycznej i psychologicznej.
napisz na czym polega twoja paranoja to wtedy będzie można ci coś doradzić. napisz czy bierzesz jakieś leki jak tak to napisz jakie. jak uniknąć tego żeby nikt sie nie dowiedział o twojej chorobie? po pierwsze nie powinnaś nikomu o niej mówić jeśli nie masz na to ochoty, po drugie powinnaś przyjmować psychotropy żeby twoj stan sie nie pogorszył. jeśli dojdzie do tego że będzisz otwarcie i bez własnej kontroli mówić o swoich urojeniach to wtedy na pewno otoczenie dowie sie o twojej chorobie. napisz coś o sobie... pozdrawiam!
na czym polega moja paranoja ciezko to mi opisac ale to jest taki ruch głowa i inni ludzie mowia wtedy tylko jedno haslo
ona jest obłakana ma paranoje . cierpie długie lata , jeszcze nie biore żadnych leków.
jak dobrze rozumiem to nie byłaś jeszcze u specjalisty, tak? masz w ogóle wystawioną jakąś diagnoze? z paranoją jest tak że tylko niewielki procent pacjentów ma poczucie choroby ale i to przeważnie po zażyciu leków. ja lecze sie od ponad 3 lat na schizofrenie paranoidalną i jestem w tym niewielkim procencie o którym mówiłem lecz był okres kiedy nie do końca wiedziałem że jestem chory i wierzyłem w swoje urojenia. a słyszysz głosy w głowie lub poza nią które komentują twoje zachowanie albo grożą ci? czy wydaje ci sie czasem że inni ludzie znają twoje myśli, śledzą cie, kontrolują cie albo masz przekonanie że jesteś bogiem albo masz nadludzką moc? twoja przypadłość nie musi być paranoją jak ty sądzisz. to może być schizofrenia albo inna psychoza. musisz iść do psychiatry bo tylko on ci pomoże. przepisze ci odpowiednie leki które z pewnością ci pomogą o ile w ogóle jesteś psychicznie chora. dostępne dziś leki mogą zdziałać cuda. jeśli miałbym ci coś polecić to poproś lekarza np. o lek o nazwie zypsila lub zeldox, jest to lek nowej generacji ktory oprócz działania przeciwpsychotycznego ma działanie antydepresyjne. pomaga on także na objawy negatywne psychoz. bardzo dobrym lekiem starszej generacji który dobrze zwalcza omamy i urojenia jest haloperidol. te dwa leki mają jedną dużą zalete nie powodują nadmiernego tycia jak większość psychotropów. moja rada dla ciebie udaj sie jak najszybciej do lekarza. im szybciej sie do niego zgłosisz tym szybciej poprawi sie twój stan psychiczny. pozdrawiam:)
7 2011-11-03 03:15:54 Ostatnio edytowany przez Fey (2011-11-03 04:18:13)
Wedlug mnie to zadna paranoja, opisz to nam bardziej dokladnie, kiedy i gdzie to sie dzieje... W jakich sytuacjach itp. Jak caly czas ci sie glowka trzesie, to moze to byc zaburzenie neurologiczne, jak nie, to moze tylko w momentach stresujacych. A teraz glowa do gory! Czekam na odpowiedz. Pozdrawiam
Ps.
cytat OMNIBUSA
"to może być schizofrenia albo inna psychoza. musisz iść do psychiatry bo tylko on ci pomoże'
a słyszysz głosy w głowie lub poza nią które komentują twoje zachowanie albo grożą ci? czy wydaje ci sie czasem że inni ludzie znają twoje myśli, śledzą cie, kontrolują cie albo masz przekonanie że jesteś bogiem albo masz nadludzką moc? ....................."
Ode mnie do Omnibusa,
Co ty robisz? Widze, ze sam jestes slaby. Szukasz kogos kto bedzie sie 'wczuwal w jakas psychotyczna sytuacje'?
Leki? Za, naprawde wielkim przeproszeniem, leki??? zypsila lub zeldox? Ewunia poczekaj z tym!
Tylko prosze OMNIBUS, nie pogarszaj stanu myslenia tej dziewczyny! Ewunia jest teraz slaba...Niech zasiegnie rady specjalisty, to moze sie okazac zlotym srodkiem.
Nie wiem, co we mnie jest, ale nie moge sie powstrzymac od takich komentarzy! Nawet jak mnie zbanuja, I do not care. Tylko Justyna na to super odpowiedziala. Tak jak nalezy, a nie jakies leki i psychotropy. Jestem zla na odpowiedz Omnibusa i nie moge tego zniesc, taak taak, psychotropy i inne swinstwa! Rozumiem, jak nie ma innego wyjscia ale w tym przypadku???
Przeciez to nie koniecznie jest powazne!
Ewunia, napisz mi, nawet na mail'a, co tam u ciebie.
Czekam...
dzieki Fey. odpowiedz do niego dzieje sie to w sytuacjach stresowych to wiem na pewno.
Omnibus nie słysze w głowie zadnych ggłosow ludzie mnie sledza podgkladaja ale to z tego powodu ze sami sie nudzą.
nadludzka moc mam zdolnosc jasnowidzenia.Chciałabym zeby moj stan psychiczny sie poprawil tegp chce najbardziej.
Pozdrawiam
Jezeli w sytuacjach stresowych, to to jest zupelnie normalne, nawet nie wiesz co mi sie czasami trzesie, glowa to malo powiedziane! :-)
Jak sie czujesz Ewunia?
fey nie podniecaj sie tak bo dostaniesz jakiegoś wylewu czy cuś. chciałem dobrze. nikt nie zrozumie lepiej psychicznie chorego jak inny psychicznie chory. skoro ona pisze że ma paranoje to wg ciebie co powinna zrobić, leczyć sie dziurawcem? przecież jak pójdzie do specjalisty to na bank dostanie leki a ja jej poleciłem jakie są dobre na psychoze, poleciłem takie które sam biore i które mnie z choroby wyciągneły. nie mam zamiaru tu nikogo krzywdzić a już napewno nie kogoś chorego. fey nie odgrywaj cyrku pod tytułem "ja wiem lepiej" bo jak widze nie masz pojęcia o chorobach psychicznych i takim gadaniem na pewno Ewuni nie pomożesz. zachowaj swoje mądrości dla siebie!
Omnibus masz rację.
Leki nie są niczym złym i często bez nich z niektórymi sprawami nie potrafimy sobie poradzić.
Jak masz anginę, idziesz do internisty i dostajesz antybiotyk... jak masz problemy z psychiką idziesz do psychiatry i dostajesz leki.
13 2011-11-06 15:26:54 Ostatnio edytowany przez Fey (2011-11-06 15:28:08)
Przepraszam Cie Omnibus, troche mnie ponioslo, nie lubie jak komus sie z miejsca poleca jakies psychotropy. Nie twierdze, ze wiem wszystko najlepiej, po prostu nie mysle, zeby to byla paranoja, bo jak sam twierdzisz tylko malo ludzi ma poczucie tej choroby. Nie chce tu niczego diagnozowac ale to moze byc objaw jakiejs fobii. Sama od dwoch lat zmagam sie z socjo i - agorafobia. Przez to tez czesciowo popadlam w depresje, na ile jest ona powazna to trudno mi stwierdzic bo dodatkowo zakonczyl sie moj wspanialy zwiazek. Trudno mi wiec powiedziec na ile to jest zlamane doszczetnie serce a na ile depresja, pewnie jedno tylko poteguje drugie.
Biore tylko czasem lekki antydepresant, nie chce sie uzalezniac.
Bardzo milo mi to slyszec, ze tak dobrze radzisz sobie z choroba, swoja droga skad te chorobska sie biora? Zycie byloby o tyle lzejsze...
Jeszcze raz przepraszam jezeli Cie urazilam i zycze milej niedzieli!
nie przejmuj sie Fey, mnie też troche poniosło i też przepraszam ze swojej strony ale ja jestem uczulony na ludzi którzy nie mają pojęcia o chorobach psychicznych a wypowiadają sie na ich temat. ja jestem totalnym freakiem bo oprócz schizofrenii przeszedłem przez depresje, manie, adhd i mam poważne podejrzenie co do zespołu aspergera ktorego mam objawy książkowe ale nie mam wystawionej diagnozy chociaż i to jest kwestją czasu. asperger to taki rodzaj autyzmu w którym występuje objaw polegający na wąskim paśmie zainteresowań. nie wiem co dokładn ie dolega Ewuni bo mało i niewyraźnie opisała swoje objawy a poza tym nie jestem lekarzem po mimo dużej wiedzy o chorobach psychicznych którą posiadam. ja brałem już większość psychotropów dostępnych na polskim rynku i jak mam komuś coś polecić to najlepszym lekiem antypsychotycznym jest zypsila/zeldox. to dzięki temu lekowi powróciły do mnie dawno temu utracone uczucia, powróciło poczucie rzeczywistości i ustąpiły halucynacje. nie wyleczył mnie ten lek do końca bo często miewam urojenia i napady umiarkowanej psychozy.
Fey nie czuj sie jakaś winna bo nic złego nie zrobiłaś. tak jak i ja chciałaś pomóc Ewuni ale żeby dobrze komuś pomóc w konkretnej sprawie trzeba mieć o niej jakieś pojęcie, ze mną nie warto sie kłócić na tematy związane z psychozami i z muzą elektroniczną typu ambient czy jungle bo to są dziedziny w których jestem na prawde mocny. pozdrawiam;)
Omnibus, jestem z toba kochany,. Teraz mam malo czasu zeby cos napisac, zrobie to jutro!
a mi co jest ??????????/nic nie czuje mialam schizofrenie lekarz muwil ze mam psychoze teraz ale nie wiem ide do innego lekarza bo ten nie moze dobrac lekow chcca mnie dac na psychitryk ja sie boje nic nie czuje nie wiem o robic mam mysli samobujcze zyje jakby ktos mna sterowal jak robotem jakims wydaje mi sie ze mam haarp!!!!!!!!!!!!!
Jak mam sobie poradzić? Czy to paranoja? A jeżeli tak, to jak to leczyć?
Mam opiekować się wnuczką u córki. Jestem rozwiedziona i mój były jest moim wrogiem /ja tak to oceniam, nie ufam mu i nienawidzę/. Powiązałam pewne nieuchwytne dla innych sygnały u córki i odkryłam przez to, że kontaktuje się z tatą, jeździ do niego na imieniny i zaczyna być w przyjaźni z jego nową rodziną. Nie rozumiem tego. On ją skrzywdził w dzieciństwie a ona teraz /mimo,że wie o tym/ jest dla niego kochaną córeczką która biegnie do tatusia na każde zawołanie. Uważam, że osoby które są w przyjaźni z moimi wrogami też są moim wrogiem. Nie ufam córce, boję się,że mnie skrzywdzi /nie fizycznie/ , a mam przecież jeździć do niej codziennie , do wnuczki. Jak mam wytrzymać jej nienawistny wzrok ,który mówi mi, że nie jestem akceptowana, jestem nielubiana i bardzo się męczy mając ze mną kontakt. Jak mam się z tego wyleczyć? Czy to paranoja? Wiem,że mam rację co do jej kontaktów z tatą , po prostu to wiem mimo,że nie mam na to dowodów. W codziennym życiu unikam ludzi u których wyczuję,że mnie nie akceptują, nie lubią, idę tam gdzie jestem mile widziana. Jak to odnieść do własnej córki? Nadmienię jeszcze,że jestem na nią 'skazana' ze względów finansowych. Jak zerwę kontakty to odbije się to na mojej kieszeni, jak nie zerwę to będę się męczyła, że patrzy na mnie wróg który może mnie w każdej chwili zranić emocjonalnie , nawet bez słów. Może ktoś spojrzy na to z zewnątrz i podpowie mi jak sobie poradzić czego nie dostrzegłam wcześniej?
Odnośnie tych chorób psychicznych, czasami zanim ktoś zacznie się leczyć warto pójść do lekarza rodzinnego i powiedzieć jakie ma się objawy i poprosić o zbadanie TSH hormonu przysadki mózgowej, wtedy widać jak na dłoni czy to przypadkiem nie są kłopoty z tarczycą, a jak wiadomo to ten gruczoł odpowiada za stan hormonalny i emocjonalny. Ja niestety nie widziałam jako 20 parolatka problemu bo nic mi nie było, nie miałam objawów. Jedyne to to, że byłam nerwowa (sytuacja rodzinna głównie to i brak pracy!). Jednak w wieku 29 lat zaszłam w ciążę i w 2 miesiącu poroniłam, i zaczęła się burza hormonalna, po prostu ciąży już nie było a hormony szalały! Wtedy też popadłam w lekką depresję, miałam nawet wizytę u psychologa, ale jakoś termin się przeciągnął, więc odpuściłam. Po 6 miesiącach zaczęłam się źle czuć, poszłam do Przychodni na nocny dyżur (wówczas jeszcze NFZ takie nocne dyżury finansował 2009 rok), miałam wykonane EKG i nic nie wykazało! Lekarz wówczas zapytał się mnie, czy leczę się na tarczycę, a ja że nie, dał mi skierowanie na badania! No i okazało się, że rzeczywiście mam niedoczynność tarczycy! Choroba Hashimoto!!! Wszystko zaczęło się od tej ciąży, ponieważ jak wiadomo ciąża to burza hormonalna i ona rozkręciła moją chorobę, która była utajona a wtedy choroba się uaktywniła, zaczęłam mieć objawy kołatania serca, jakby pustka w głowie w mózgu. Odkąd się leczę pod okiem specjalisty Endokrynologa hormony mam w normie i czuje się bardzo dobrze, TSH w mam w normie, Ft4 względem Ft3 wprost proporcjonalne, przyjmuje obecnie Euthyrox N50. Każda Kobieta moim zdaniem powinna badać sobie tarczyce! Są takie główne 3 etapy: 1) podczas dojrzewania, 2) podczas ciąży i po ciąży, 3) podczas przekwitu (klimakterium). Wówczas hormony u kobiet szaleją!!! Z resztą to samo dotyczy mężczyzn tyle, że w mniejszym stopniu.
Do synowej i nie tylko:) Masz rację tarczyca jest ważna w tych chorobach. U mnie akurat była badana i jest w porządku. Ciekawi mnie jednak gdzie jest granica między intuicją kobiecą która ostrzega ją przed czymś a już paranoją tzn wymyślaniem różnych scenariuszy? Intuicja pokazuje Ci ,że coś jest nie w porządku gdy spojrzysz na kogoś. Odbierasz sygnały niewerbalne, widzisz więcej niż często inni ludzie.Czy słuchać jej, czy udawać,że wszystko jest w porządku bo bierzesz ją za paranoję? A potem może się okazać, że przeczucia Cię nie myliły? Jeżeli wezmę leki które mnie przytłumią to nie odczytam intuicji, jeżeli nie wezmę to będę się zadręczała czy to intuicja czy paranoja? Skomplikowane....Co o tym myślicie?