Hmm...zastanawiam sie od pewnego czasu, dlaczego przed zajsciem w ciaze, tzn "w czasie wolnosci" ma sie tylu przyjaciol, ze moznaby ocean nimi zapchac. Ale gdy u jednego z przyjaciol pojawia sie zmiana w zyciu - DZIECKO, nagle osoby ktore byly nam tak bliskie udaja ze nas nie znaja. Czasami zostanie z nami "kaluza" z calego "oceanu", a czasami pustynia. Rozumiecie? Przeciez to nie sa prawdziwi przyjaciele skoro zostawiaja przyjaciolke\przyjaciela.
Podobne tematy
2 2014-12-18 09:42:01 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-12-18 09:44:14)
to nie są przyjaciele.a znajomi do piwa.jaki ocean?zadaj pytanie dlaczego 19latka zachodzące w ciążę nie mają znajomych.bo nie mogą być towarzystwem bo są jak własne ciotki pomijam fakt że się zmieniają priorytety ale także brak czasu na pierdy .gdy koleżanka poinformowała o weselu daleka koleżanka to uciekalysmy jakby się ktoś miał zarazić ciążą i weselem.niedojrzałe ale prawdziwe.
nawet 22latka wydawała się nam za młoda.ona szła za mąż a ją prosiłam od mamy na dyskotekę.kontakt się.urywa.a jak był to raz poszłam patrzę mąż drugi raz mąż.kurde pora uciec.miałam 20lat i byłam młoda i głupia.a szkoda.
Hmm...zastanawiam sie od pewnego czasu, dlaczego przed zajsciem w ciaze, tzn "w czasie wolnosci" ma sie tylu przyjaciol, ze moznaby ocean nimi zapchac. Ale gdy u jednego z przyjaciol pojawia sie zmiana w zyciu - DZIECKO, nagle osoby ktore byly nam tak bliskie udaja ze nas nie znaja. Czasami zostanie z nami "kaluza" z calego "oceanu", a czasami pustynia. Rozumiecie? Przeciez to nie sa prawdziwi przyjaciele skoro zostawiaja przyjaciolke\przyjaciela.
Bo zmieniaja sie priorytety. Przyjaciele sa tacy sami, ale kobieta w ciazy sie zmienia
Fochanie sie na przyjacjol jest bez sensu.
Moim zdaniem to zależy od tego, jak wg tej kobiety w ciąży/z dzieckiem ma wyglądać dalsza znajomość - czy ona coś chce zmienić, czy to znajomi bez powodu się oddalają.
Jeśli do tej pory kobieta spotykała się z koleżankami na imprezach, w knajpach, babskich wieczorach, kawiarniach itd., a po zajściu w ciążę/urodzeniu dziecka oczekuje wiecznych wizyt, siedzenia w domu, a po porodzie zabiera to dziecko ze sobą (albo urządza herbatki w domu z dzieckiem plączącym się dookoła cały czas), to pewnie, parę razy można się dostosować, ale ile... To tak samo, jak np. jedna z przyjaciółek znajduje chłopaka i potem na wszystkie umówione spotkania przychodzi z nim, nie można spotkać się z nią samą. To męczy i nie można wymagać, żeby wszyscy się dostosowali.
Oczywiście, że matce się zmienią priorytety, ale nie powinna oczekiwać, że wszystkim zmienią się również - dla nich pilnowanie dziecka w domu nie jest obowiązkiem, a oglądanie zdjęć bobasa czy oglądanie jak się bawi klockami nie stanie się atrakcją.
6 2014-12-20 18:55:14 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-12-20 18:56:17)
w ciąży ma się.inne priorytety