============================= P O M O C Y =========================
Witam Szanowne Panie.
Jestem tu nowy, jestem mężczyzną i szukam porady/pomocy właśnie na forum dla kobiet.
Sądzę, że to dobre miejsce na to.
Zatem do rzeczy.
Drogie Panie, a może i Panowie moja żona, z którą mamy dwie kochane córeczki od roku spędza każdą wolną chwilę przy komputerze grając w jakieś śmieszne gierki na popularnym fejsie. Nie było by w tym nic złego gdyby miałby to być relaks chwilowy. Jednak stało się to problemem dla całego domu. Nie dochodzi jeszcze całe szczęście do zaniedbywania dzieci, ale domu już częściowo tak.
Zauważalnie jest innym gniazdkiem niż jeszcze rok temu.
Zaczęliśmy się więcej kłócić przez to jej siedzenie przy biurku. Wolałbym z nią na biurku a nie ją przy biurku.
Krew mnie zalewa w momencie gdy próbuję jej zwrócić uwagę by zamknęła już laptopa a ona na to żebym przestał się jej wciąż czepiać. Że nic tylko się jej czepiam. Bosze święty widzisz i nie grzmisz.
Nawet gdy starsza córka (13 lat) przyjdzie do mamy o coś zapytać, do lekcji, to mama udziela jej odpowiedzi nie wypuszczając myszki z ręki i nie odrywając oczu od monitora. Młodsza córka (6 lat) oczywiście w ślad za mamą także chce ciągle grać ale że ma problem z utrzymanie porządku w swoim pokoiku to ciągle słyszy od grającej mamusi, że córcia ma zakaz grania na komputerze.
No i co ja mam począć. Jeśli powiem żonie by sama nie grała wtedy gdy zabrania małej to znów pada hasło "przestań się mnie znowu czepiać!" I zapada FOH na 2-3 dni !!! tak dni, nie godziny.
Nie wiem jak długo jeszcze moja cierpliwość da radę, ale boję się że kiedyś nie wytrzymam i powiem jej za dużo.
No bo ileż można tak żyć.
Przedstawię Paniom i Panom dzień z życia mojej żony.
5:15 wstaje by zawieźć starszą córkę na trening ( w między czasie robi sobie kawę i siada na kilka minut do fejsa)
6:00 przeważnie jest już z powrotem, zalewa młodszej płatki, odpala szluga w kuchni a po wypaleniu idzie do kompa na jeszcze kilka minutek.
6:45 wyjeżdża do pracy zabierając młodszą do przedszkola.
W czasie pracy wiem, że kilka razy wchodzi na fajsa na gry bo na swoim koncie widzę zaproszenia od niej, czyli tzw przesyłanie z konta na konto różnego badziewia ( w tym na konta dwóch córek, które żona też obsługuje)
15:30 wraca po pracy, szybki obiad, a czasem i nie, ale na pewno zalewa kawę, pali szluga i idzie do komputera.
16:30 jedzie odebrać starszą córkę z treningu i szkoły.
17:00 wracają, żona dopija kawę przy komputerze.
przy komputerze siedzi różnie do 19 a czasem do 21. Oczywiście od godziny 17-18 zaczynają się jakieś seriale więc jest i klikanie w laptopie i spoglądanie na ekran telewizora.
Idzie spać około 21-22. Oczywiście gdy ma do czegoś dojść jest wtedy strasznie zmęczona i zasypia.
Mam 40 lat żona 39 i nie wyobrażam sobie kolejnych lat w takim stadium.
Przestała nawet o siebie dbać!!!
Jeśli o mnie chodzi to ze względu na pracę stosunkowo rzadko jestem w domu. Pracuję 2/2 tygodnie. Teoretycznie 2 tygodnie mam wolne jednak nie zawsze je mam wolne, czasem dorabiam. DO tego co 2 weekendy jestem na uczelni na zajęciach (studiuję).
Poradźcie mi kochani co mam robić??? Jak rozmawiać z żoną skoro ona nie chce rozmawiać. Każda moja próba odciągnięcia jej od komputera kończy się tak samo, że to ja się "czepiam jej" i zapada foh na kilka dni.
Ja na prawdę jestem już psychicznie na skraju załamania ![]()