Witam.
poznalam 3 tygodnie temu niesamowitego faceta. bylo miedzy nami co prawda 10 lat roznicy, ale jestem osoba dojrzala i suma moich doswiadczen zyciowych jest wieksza niz niejednej 30 latki. przez 3 lata bylam w zwiazku, ale jako ze nie bylo juz w nim milosci, zakonczylam go. miesiac pozniej pojawil sie on-ten nowy, starszy, imponujacy, przystojny jak marzenie. spotkalismy sie raz, potem drugi raz zabral mnie na kolacje, odwozil do doomu itp. Perfect gentelman. dzien w dzien pisalismy smsy. Po trzeciej kolacji na starowce, wino, muzyka, pojechalismy do hotelu. (u niego jest remont, nie bylo jak, ja mam wspollokatorke) kochalismy sie cala noc, bylo wspaniale.. mowil ze kocha moje spojrzenie, jestem kobieta idealna, sączylismy wino, palilismy papierosy, kochalismy sie z 5 razy.... nastepnego dnia, smsy przychodzily co 5 godzin albo i rzadziej, ale nie zmartwilo mnie to, gdyz jest zajetym facetem. po tygodniu zabral mnie znowu do restauracji, i znowu sie kochalismy. potem 2 dni ciszy, ja zadzwonilam i umowilismy sie na czwartek. w czwartek zero odzewu, zadnego smsa, zadnego telefonu. zmartwilam sie, i sama zadzwonilam, a on po prostu nie odebral. dzisiaj jest piatek wieczor, nic nie napisal, nic nie zadzwonil.
napisalam mu smsa, ze zalezy mi na tym aby sie zdecydowal i jesli nie chce sie juz ze mna widywac, to wystarczy mi to powiedziec.
5 godzin pozniej WCIAZ CISZA.
kochane kobiety, czy wlasnie wydarzylo sie to o czym mysle?
czy uprawial ze mna seks, bo jestem mlodsza gówniara i do widzenia? skoro tak, to czemu nie napisze ze to koniec, tak jak o to poprosilam?
z gory dziekuje za dobre rady,
porzucona
Podobne tematy
nikt?
Witam.
poznalam 3 tygodnie temu niesamowitego faceta. bylo miedzy nami co prawda 10 lat roznicy, ale jestem osoba dojrzala i suma moich doswiadczen zyciowych jest wieksza niz niejednej 30 latki. przez 3 lata bylam w zwiazku, ale jako ze nie bylo juz w nim milosci, zakonczylam go. miesiac pozniej pojawil sie on-ten nowy, starszy, imponujacy, przystojny jak marzenie. spotkalismy sie raz, potem drugi raz zabral mnie na kolacje, odwozil do doomu itp. Perfect gentelman. dzien w dzien pisalismy smsy. Po trzeciej kolacji na starowce, wino, muzyka, pojechalismy do hotelu. (u niego jest remont, nie bylo jak, ja mam wspollokatorke) kochalismy sie cala noc, bylo wspaniale.. mowil ze kocha moje spojrzenie, jestem kobieta idealna, sączylismy wino, palilismy papierosy, kochalismy sie z 5 razy.... nastepnego dnia, smsy przychodzily co 5 godzin albo i rzadziej, ale nie zmartwilo mnie to, gdyz jest zajetym facetem. po tygodniu zabral mnie znowu do restauracji, i znowu sie kochalismy. potem 2 dni ciszy, ja zadzwonilam i umowilismy sie na czwartek. w czwartek zero odzewu, zadnego smsa, zadnego telefonu. zmartwilam sie, i sama zadzwonilam, a on po prostu nie odebral. dzisiaj jest piatek wieczor, nic nie napisal, nic nie zadzwonil.
napisalam mu smsa, ze zalezy mi na tym aby sie zdecydowal i jesli nie chce sie juz ze mna widywac, to wystarczy mi to powiedziec.
5 godzin pozniej WCIAZ CISZA.
kochane kobiety, czy wlasnie wydarzylo sie to o czym mysle?
czy uprawial ze mna seks, bo jestem mlodsza gówniara i do widzenia? skoro tak, to czemu nie napisze ze to koniec, tak jak o to poprosilam?
z gory dziekuje za dobre rady,
porzucona
Nie odpisał bo po co?
Wszystko jest jednoznaczne i nie potrzeba więcej słów.
I wątpię, że chodziło o wiek. Prędzej o to, że chciał sie zabawić. I ten remont w domu ![]()
Żonaty, dzieciaty, albo przynajmniej w stałym związku.
5 2014-12-12 17:51:41 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-12-12 17:53:28)
nikt?
Wychodzi na to ze suma twoich doświadczeń nie osiągnęła jeszcze poziou nie jednej 30tki, bo sama pisząc ten post być zapewne przed potwierdzeniem zrozumiała odpowiedź jaka w. im sama sobie dalas
bez obrazy
nie słyszałem o sposobie na remont jeszcze,dobre ![]()
bo po co?
przeciez tak sie do jasnej cholery nie robi.
co mu szkodzi dac mi klarowna odpowiedz, zamiast tej cholernej niepewnosci, nadziei, strachu, ze cos mu sie stalo.
nic go nie kosztuje sms pt; nie chce sie juz widywac.
a mi zaoszczedzi cholernego wyczekiwania.
To mu szkodzi, że nie chce rezygnować z darmowego seksu z młodą panną
Wychodzi na to ze suma twoich doświadczeń nie osiągnęła jeszcze poziou nie jednej 30tki, bo sama pisząc ten post być zapewne przed potwierdzeniem zrozumiała odpowiedź jaka w. im sama sobie dalas
![]()
bez obrazy
nie słyszałem o sposobie na remont jeszcze,dobre
Doskonały komentarz. Cóż, tu na Forum bardzo często wychodzi, że niejedna "potwornie doświadczona" przez życie i mająca "tyle juz za sobą" dwudziesto-, trzydziestolatka okazuje się wyjątkowo naiwną i zupełnie niedojrzałą osobą, jak na swój deklarowany wiek powinna ![]()
To mu szkodzi, że nie chce rezygnować z darmowego seksu z młodą panną
Dokładnie:)
Oj naiwna Autorko... Facet miał zabawę i tyle i ani mu w głowie "coś" z Toba tworzyć poza chwilami zapomnienia w łóżku. I też wygląda mi na to, ze wykazałaś się skrajną naiwnością łykając bajkę o jakimś remoncie, przykro mi. Twoje, Autorko, "rozpaczanie" i desperacja jaka wyziera z pisanych postów bardziej kreśli mi obraz napalonej małolaty, co to zachłysnęła się byle kitem i oddała jakiemuś patafianowi niż kobiety w wieku trzydziestu lat, po jakiej wypadałoby oczekiwać już jakiejś dojrzałosci i trzeźwiego podejścia do "takich" znajomości... No sorry, nie znasz gostka, nawet nie wiesz jak i gdzie mieszka, łykasz debilne wytłumaczenia i od razu go gościsz w ...? Żałosne, wybacz.
Pytasz dlaczego nie daje znaku zycia i nie powie otwarcie, ze miał ochote sobie ulżyć Twoim kosztem (czy kosztem, to dyskusyjne...)? A po co ma sobie zamykać łatwą do Ciebie drogę? Za jakiś czas, za parę dni, jak znów poczuje ...ciśnienie - zadzwoni, napisze i wciśnie Ci kolejny kit, ze np. go okradli i nie miał jak, albo porwali go i więzili, albo złamał obie ręce i nogi i nie miał jak napisać ![]()
Dorośnij troche...
...bardzo mało go znasz....zabezpieczaliście się?
bo po co?
przeciez tak sie do jasnej cholery nie robi.
co mu szkodzi dac mi klarowna odpowiedz, zamiast tej cholernej niepewnosci, nadziei, strachu, ze cos mu sie stalo.
nic go nie kosztuje sms pt; nie chce sie juz widywac.
a mi zaoszczedzi cholernego wyczekiwania.
Widzisz... w poważaniu ma Twoje uczucia. I tyle.
NA samym koncu swojego posta sama sobie odpowiedzialas na pytanie ... ten typ poprostu szukal seksu na ktory trafil no i tyle tylko chcial ,a to co ci pisal i mowil to sciema najzwyklejsza jaka moze byc .
czy uprawial ze mna seks, bo jestem mlodsza gówniara i do widzenia? skoro tak, to czemu nie napisze ze to koniec, tak jak o to poprosilam?
Pewnie po to, by gdy ciśnienie znów mu podskoczy, miał się do kogo odezwać, celem ulżenia z krzyża ![]()