Witam, po 6 miesiącach związku mam dość. Doszłam do wniosku,że wytrzymałam z nim naprawdę długo, to jest tak skomplikowane.. Ok od początku, mam 18 lat mój chłopak 21, obydwoje mieszkamy w Niemczech, mamy do siebie 40 km a w PL 3 km;) Tak się dobraliśmy i każdy mówił oo jesteście sobie przeznaczeni blaa blaaa blaa.. głupota. On bardzo dużo jarał, jak sie zaczeliśmy spotykać w PL na początku czerwca to dalej jarał, od czasu do czasu też lubiłam ale nie tak jak on dzień w dzień po 50 zł wydawał.. Po miesiącu spotykania wiedziałam o nim już dużo więcej, że przez trawe stracił w Niemczech prawko,że przyjechał tu tylko na miesiąc, w połowie czerwca dowiedziałam się,że rodzice postanowili się przeprowadzić. w lipcu razem przyjechaliśmy do Niemiec, to był jego ostatni dzień palenia trawki dlatego,ze postanowił zrobić testy aby te prawko odzyskać. Przyrzekał, obiecywał że nie bedzie palił,że już nigdy nie zapali.. 3 października obydwoje pojechaliśmy i doszłam do tego,ze zajarał, było mi naprawdę przykro i stracił moje zaufanie. Wgl już mu nie wierze cięzko mi.. ale wybaczyłam mu bo go naprawdę kocham. Ja bardzo nie lubie alkoholu, wypije raz na jakis czas i to skromnie a on codziennie po pracy piwsko chleje zachowuje się jak stary dziad, który potrafi tylko marudzic -.- Spotykamy się tylko w week.. przyjezdza po mnie i jestem u niego aż do niedzieli, tak jak dzisiaj. Często były kłotnie, w sumie to zawsze kłotnie są o alkohol, on nie może pić, głupio sie zachowuje, ma swoja inna gadke dlatego mi sie to nie podoba. On mówił ok,ok nie bede pił. Wczoraj głupia sytuacja ale do przewidzenia. Graliśmy w 4 w karty, moja kuzynka jego brat i my. i oni pili piwko, Milena(kuzynka) zapytała czy chce z colą, mówie no szklaneczke ok, a wczesniej z Filipem piliśmy winko od kolacji. I Filip do mnie,że tez sie napije, ja mowie,że pije szklanke i ma nie pić, i on zaczał swoja chorą gadke przy nich. "czuje sie jakbym miał 15 lat, nic nie moge. Nawet piwa.. " Zrobiło mi się naprawdę przykro,ponieważ wcześniej mi mówił co innego,że jak mi sie to nie podoba to nie będzie pił. Zgodziłam się na jedno małe, wypił i na balkonie palimy w 4 papierosa a on do brata przy mnie " napijesz sie piwka? Pojde na shella. No kuuuuutfa zamurowało mnie, łzy w oczach automatycznie, powiedziałam mu,że jak wypije jeszcze chociaż łyk piwa już nigdy tu nie przyjade i się rozstaniemy. Poszłam na gore do pokoju a on siedział na balkonie i pił sam piwsko :] Wtedy zrozumiałam kim jest naprawdę i,że nie chce z nim być. Przyszedł do pokoju próbował się przytulić ale sie odsuwałam, w nocy sie przytulił ale bylam spiaca wiec nawet sie nie odsunelam. Dziś wstaliśmy rano poszłam do toalety sie ogarnac i odwiozl mnie do domu, płakałam w samochodzie było mi przykro ale tak chyba będzie lepiej, jak się rozstaniemy. Co o tym myślicie? Tym bardziej,że nasze rodziny juz sie tak znaja, moja mama go bardzo lubi, jego mama mnie Mam plany już na sykwester w PL i święta, razem mielismy jechac do PL, ech.. Nie wiem co robić.
Podobne tematy
Ależ oczywiscie wiesz co robić...
Na Shella po piwo poszedł? Fajnie, w Niemczech nie ma Shella. I w każdym nastoletnim opku musi być "góra". Tak Wam się dobrze powodzi, że już dom z piętrem macie?
Jak zmyślać to porządnie.
Co ty będziesz mi tu kobieto pisać, co jest w Niemczech a czego nie ma. Sobie wpisz Frechen Shell Tankstelle -.- Ludzka głupota nie zna granic ![]()
Co do domu, to naucz się czytać ze zrozumieniem, mieszkamy od siebie 40 km, ja mieszkam z rodzicami a on 40 km ode mnie z moją kuzynką i jego bratem ![]()
Co ty będziesz mi tu kobieto pisać, co jest w Niemczech a czego nie ma. Sobie wpisz Frechen Shell Tankstelle -.- Ludzka głupota nie zna granic
Co do domu, to naucz się czytać ze zrozumieniem, mieszkamy od siebie 40 km, ja mieszkam z rodzicami a on 40 km ode mnie z moją kuzynką i jego bratem
On mieszka z Twoją kuzynką?
Z resztą, mniejsza o większość... Jaki masz właściwie problem? Bo to, że wlazłaś na forum, żeby zwrócić na siebie uwagę, to już wiemy.
Chłopak jest jaki jest, a Ty dramaty odczyniasz. Nie jesteś jego matką, żeby mu coś nakazywać, albo zakazywać. Chce jarać to niech jara, chce pić to niech pije, a jak Tobie się to nie podoba, to z nim zerwij porządnie i poszukaj sobie takiego, co Ci pasuje.
I nie, nie zmieni się dla Ciebie. Żeby ktokolwiek się zmienił sam musi tego chcieć, a osoba, dla której to zrobi musi być naprawdę mu bliska i wyjątkowa.
Inusuuall, zupełnie nie przejmuj się tą panią, bo widać po jej postach, że ma jakiś problem ![]()
Po tym co piszesz to zdecydowanie można powiedzieć, że na tę chwilę ten chłopak nie jest materiałem na kogokolwiek (i kto wie czy w ogóle będzie). Jesteś jeszcze młoda, dopiero nabierasz wiatry w skrzydła
i wiem, że pewnie jest Ci ciężko (wydaje mi się, że szczególnie te pierwsze relacje nas dotykają), ale im wcześniej utniesz ten kontakt, tym szybciej wyzdrowiejesz i kiedyś będziesz się z tego śmiać ![]()