Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

Temat: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Może jakiś weselszy temat na dłuższe zimowe wieczory smile (nie zauważyłam na forum takiego)

Jakie mieliście myśli, poglądy na niektóre rzeczy, sytuacje kiedy byliście dziećmi? Z czego śmiejecie sie wspominając po latach?
Dzieci widza rzeczywistość inaczej niż dorośli, czasem rzeczy dla nas oczywiste są przedziwnie przez nie interpretowane.

Zacznę od swoich wspomnień:

przedszkole:
-myślałam, że pączki, to są normalne bułki z dżemem, które piecze się dłużej, dlatego są takie ciemne
-Wiedziałam, że dzieci jakos "wychodzą "z brzucha mamy, ale nie wiedziałam jak się tam dostają.Uważałam, że trzeba bardzo chcieć mieć dziecko i jak kobieta codziennie będzie powtarzała"chce miec dziecko, chce mieć dziecko" w końcu bedzie je miała big_smile
-Jak miałam ze 3 lata myślałam, że moja babcia jest też babcią mojej mamy i denerwowałam się, kiedy rodzicielka do swojej mówiła "mamo".
-Nie chciałam żeby mój tato był z zawodu księdzem (!) bo wtedy byłby cała niedzielę w pracy czyli w kościele, a nie w domu.Współczułam dzieciom, które miały ojca księdza.
Jakie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że ksiądz nie ma żony .
-Myślałam , że białe obłoczki na niebie to bita śmietana (nie wiem dlaczego)
-Uważałam, że każde zwierze rozumie co do niego mówie, tylko nie umie samo mówić "po ludzku".

wczesna podstawówka:
- sądziłam, że jeżeli istnieją szkoły kształcące nauczycieli, lekarzy itd, musi być szkoła kształcą dyrektorów (haha, coś na zasadzie;"mój mąż jest z zawodu dyrektorem"z "Poszukiwany poszukiwana big_smile)
-Uważałam, że w Polsce powinno się drukować więcej pieniędzy (tak coś na zasadzie drukowania ksiązek), a potem podwyższyć pensje i wszyscy mieliby sprawiedliwie wiecej pieniedzy ;/
-miałam może z 8-9 lat dowiedziałam sie wreszcie, jak to się dzieje, że kobieta zachodzi w ciąże. Najpierw nie uwierzyłam,  byłam zszokowana i stwierdziłam, że nie chce miec żadnego męża i dzieci

Jak coś jeszcze sobie przypomnę to opisze.
A jak było u Was?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Bardzo fajny temat!
Jestem troche zawiedziona, ze nie moge sobie nic takiego przypomniec.

Wierzylam w Mikolaja jak bylam dzieckiem.
Ale poza tym nie przypominam sobie zadnych takich mysli nie prawdziwych, moze poza tym , ze wydawalo mi sie, ze nie moge miec wszystkiego co chce miec.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

3

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

smile
Jeszcze jedno,jako 5 latka czytywalam komiksy.Potem zameczalam rodziców pytaniami,czy jak myślę,to czy widza nad moja głową taki dymek,jak mieli nad głowami bohaterowie tych komiksów.:D
I myslalam,ze w telewizji pracują sami niewidomi i głusi.
Dlaczego?Bo na moje pytanie,czy ci ludzie z TV mnie widza,usłyszałam,że oni mnie nie widzą ani nie słyszą big_smile big_smile
Jak dziś to pamiętam.Może ze 4 lata miałam.;)

4 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-04 21:17:41)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
rossanka napisał/a:

Może jakiś weselszy temat na dłuższe zimowe wieczory smile
Jakie mieliście myśli, poglądy na niektóre rzeczy, sytuacje kiedy byliście dziećmi?

Dla mnie swiat widziany jako dziecka nie był zbyt wesoły, wiec...
Chociaz nie, prócz masy migawek-wspomnień z najwczesniejszego dzieciństwa (kilka miesiecy) pamietam jedno, późniejsze, z którego - ilekroć sobie przypomnę - zaśmiewam sie do łez...
Jako dziecko myślałem, że świat dorosłych jest piękny a wszyscy "dorośli" to są wspaniali i dobrzy ludzie smile
P.S.
Wybacz za ten ...zgrzyt na wstepie smile
Jak się rozkręcę to napisze moze później inne, bardziej budujace swoje "myślałem" z dziecinnych lat.
Tylko czy te moje "dziecinne lata" ...to juz się skończyły? smile
Kiedy?

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

5

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Wiadomo,tez nie wszystkie wspomnienia mamy wesołe,ale wątek ma być optymistyczny,bo dlaczego by nie?Smucic się można,ale co to pomoże?
Pozdrawiam.

6 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-04 21:57:46)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
rossanka napisał/a:

Wiadomo,tez nie wszystkie wspomnienia mamy wesołe,ale wątek ma być optymistyczny,bo dlaczego by nie?Smucic się można,ale co to pomoże?
Pozdrawiam.

No wiem, wiem... Juz sie reflektuję smile
Jako dziecko:
- myslałem, że kucharki w przedszkolu chcą nas - dzieciaki - wytruć serwując obrzydliwy kisiel z tartym jabłkiem...
- byłem pewien, ze umrę, bo połknąłem (5 lat) gumę do zucia ("donald")
- myślałem, że zwierzęta za granicą (chodziło o ówczesną Czechosłowację) np. kury, koty też "mówią" do siebie w obcym języku smile
- znajdując obgryzioną kość z kurczaka w trawie pod Wawelem byłem pewien, ze to szczątki smoka wawelskiego smile
- podobnie jak Rossanka myslałem, ze mnie słychać jak mówiłem do radia czy tv
- byłem pewien, ze kazde dziecko od najmłodszego wieku "przechodzi" przez żłobek i przedszkole nim trafi do szkoły. Jakiez było moje zdziwienie, gdy dowiadywałem się, iż niektórymi opiekowała sie babcia czy mama do 7 lat smile
- dałem sobie wmówić, że mikołaj "złamał nogę" i dlatego poprosił rodziców o przekazanie prezentów. By swój fortel uwiarygodnić mama pokazywała mi nawet przejście przez jezdnię, na którym "to" sie stało smile
- nad morzem na plaży widząc wszędzie wyrzucane przez fale okruchy styropianu (prawdopodobnie z kontenerów, z jakiegos statku) byłem przekonany, ze to "piana wieloryba" smile
- wraz z kolegą (rówiesnikiem, 6 lat) byłem przekonany, że ...da sie sikać podczas biegu. Zrobiliśmy eksperyment. Nie był udany... smile
- myslałem, że żaby i ogórki są ze soba spokrewnione (ze wzgledu na skórkę...) smile
- podejrzewałem, że komar "szklarz" (ten wielki) to ...tata tych mniejszych.
- oczywiscie - jak wiekszość - byłem pewien, ze wołajac do pilota przelatującego samolotu ...jestem słyszalny smile
- uwierzyłem, ze w brzuchu wyrośnie mi arbuz, bo zjadałem go wraz z pestkami. Mam to do dzisiaj... Tzn. zjadanie pestek, nie arbuza w brzuchu smile
- robiąc sobie kanapki z własnoręcznie zerwanym szczypiorkiem i je jedząc byłem przekonany (4 lata) , że jem szczypiorek zerwany u babci w ogródku. Okazało się, ze tam szczypiorku ...nie było, a rosła tylko trawa smile

Jak dogrzebię się do innych wspomnień z mojej prehistorii - dopiszę jeszcze ...przed godziną "0", czyli północą smile

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

7 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-04 21:46:37)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Rety... Jak potraficie rozbawić.Wow...

Cóż. Z dzieciństwa pamiętam niewiele przyjemnych chwil. Niemniej jednak do dzis widze swojego wujka. Wieś... Pobiegłam do niego, bo chodził po dróżce przy polu buraków. Kiedy zapytałam go co tu rośnie, odpowiedział: cukierki... Byłam tak podekscytowana tym co usłyszałam, że jeszcze teraz czuje tamta euforię! W sklepie krówki na sztuki a tu za chwile będę zbierać garściami cukierki!

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

8 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-04 22:06:32)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Mieszkałam w małym miasteczku. Wielodzietna rodzina itd. Wakacje spędzałam u siostry mojej mamy. Jednym z moich obowiązków było sprowadzanie tych ślicznych stworzeń z długimi rzęsami pt krówki z pastwiska na podwórko.
Za kazdym razem, gdy wracalismy tłumnie ze zwierzatkami do wodopoju przed domem, bałam sie (nie mogłam jednak strachu okazywać). Kazdorazowo, gdy obracałam sie, by spojrzec na krowinkę, ona szła tuz za mna ze spuszczona głowka. A ja? Ja bałam sie okrutnie, że za chwile te jej dostojne różki wyląduja na moj3ej małej pupie. I wtedy na chwile łapałam sie za pośladki...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

9

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

jak mówiłam do głośnika w telewizorze, to wierzyłam, że ta pani w środku mnie słyszy
strasznie się denerwowałam, bo nie odpowiadała na moje pytania
a jak rodzice mi tłumaczyli, że pani nie słyszy, bo to jest tak i tak
to mówiłam - robicie mi na złość i ryczałam

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda
Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

A my w przedszkolu w czasie leżakowania chyba po obiedzie porównywaliśmy w tajemnicy róznice miedzy dziewczynkami a chłopcami - tak po prostu z ciekawości.

11 Ostatnio edytowany przez rossanka (2014-12-04 22:41:12)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Złoscilam się,jak mama robiła mi herbatę,której nie mogłam od razu wypić,bo była gorąca.Wiec pewnego razu,gdzieś tak w 1 wszej klasie wziełam kubek,nasypałam herbaty i zalałam taka ciepłą wodą jak chciałam,czyli zimną.Mieszam,mieszam zadowolona i widzę czysta wodę,na powierzchni której pływają fusy yikes i nagle:mamooooo!

12

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

rossanko, mamy już na forum niemal identyczny wątek: http://www.netkobiety.pl/t29684.html
Zgodnie z zasadami forum dyskusja powinna zostać przeniesiona do istniejącego już tematu, ale z uwagi na to, że w Twój wątek zaangażowało się już sporo osób i dyskusja się rozwinęła, wyjątkowo go nie zamknę. Proszę jednak, byś na przyszłość korzystała z wyszukiwarki przed założeniem nowego wątku i upewniła się, że nie powielasz istniejącego.

13

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Faktycznie:(

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

No to dorzucamy :
na procesji sie spiewało " i uderzmy przednim czołem " - nie mogłem pojąć czemu podkreśla sie  "przednim"  skoro nie ma sie przecież czoła tylnego

15

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

No to wygląda, że mamy tu swój własny NIEZALEŻNY wątek smile

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

16

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Kiedy byłam dzieckiem, myślałam, że zastrzyki robi się bez igły ;p

Często chorowałam na anginę, musiałam dostawać zastrzyki. Pielęgniarki mi powtarzały, że zrobią bez igły, pewnie żebym się nie bała.
Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że przecież bez igły by się strzykawka nie wbiła..

17

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Będzie strasznie: miałam 3-4lata i byłam pewna,że jak będę się za długo kąpać w wannie to się rozpuszcze i jak wyjme korek to splyne do rurociągu.Przez jakiś czas bałam się kąpać.
Pamiętam,że widziałam taka scenę w telewizji ,tylko to był jakiś kabaret,jak się potem okazało,ale tego nie zrozumialam.
A z przekręcaniem slow w kościelnych pieśniach tez ciekawie bywalo.

18

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
rossanka napisał/a:

Będzie strasznie: miałam 3-4lata i byłam pewna,że jak będę się za długo kąpać w wannie to się rozpuszcze i jak wyjme korek to splyne do rurociągu.Przez jakiś czas bałam się kąpać.
Pamiętam,że widziałam taka scenę w telewizji ,tylko to był jakiś kabaret,jak się potem okazało,ale tego nie zrozumialam.
A z przekręcaniem slow w kościelnych pieśniach tez ciekawie bywalo.

Scenka prawie jak z Hitchcocka... Z "Psychozy"...
I o tej godzinie piszesz tak straszne rzeczy...?
smile

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

19

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
rossanka napisał/a:

-Uważałam, że każde zwierze rozumie co do niego mówie, tylko nie umie samo mówić "po ludzku".

Ale ja nadal w to wierze i  będę  do ostatnich moich dni, a nawet jeden dzień dłużej  śmiertelnie  tego pewna big_smile

-Uważałam, że w Polsce powinno się drukować więcej pieniędzy (tak coś na zasadzie drukowania ksiązek), a potem podwyższyć pensje i wszyscy mieliby sprawiedliwie wiecej pieniedzy ;/

Wciąż tak uważam  lol cool

20 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-12-05 10:21:42)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Wierzyłam,że:
- jak będę szczekać,miauczeć,ćwierkać to dany zwierzak mnie zrozumie
- jak dmuchnę ciepłym oddechem na martwego ptaka to on ożyje.Fakt,że tak się nie stało tłumaczyłam sobie tym,że widocznie mój oddech jest za zimny
- zabawki mają swoje sekretne życie,o którym zwykły właściciel nie wie
- żeby pięknie zagrać na fortepianie wystarczy ów fortepian mieć i zasiąść do niego.Jakie było moje rozczarowanie gdy mama w końcu pozwoliła mi usiąść...
- człowiek potrafi za pomocą myśli przenosić się w miejsca,które sobie zamarzy.Trzeba jednak intensywnie myśleć.To właśnie była główna przeszkoda,że mi nie wychodziło
- rany zszywa się igłą i białą nitką
- jak się zgubisz w parku to niechybnie zjedzą cię wilki
- studnia dlatego znajduje się przy wyjściu z cmentarza bo ciało w grobie rozkłada się i jego fragmenty znajdują się na krzaczkach,kwiatkach i na trawie.Dlatego trzeba pamiętać by tego nie dotknąć a w mi często zdarzało się przewracać więc obowiązkowo trzeba się w tej studni umyć.
-ziarnka fasoli należy rozgryzać,jeśli połkniesz w całości możesz być w ciąży
-od zabaw w lekarza można zajść w ciążę niezależnie od wieku:)
- w efach skrzypiec mieszkają duszki,które pomagają skrzypkowi wydobywać czyste dźwięki z instrumentu

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Jako dziecko jakoś szybko załapywałem pewne rzeczy i (nie tylko w mojej opinii) byłem dosyć dojrzały. 90% rzeczy w które wierzyły dzieciaki wyśmiewałem i tłumaczyłem, że jest inaczej. Mimo to pamiętam, że jako bardzo mały dzieciak (jest to jedno z moich pierwszych wspomnień) długo rozmyślałem o rodzynkach wink Myślałem, że rosną na drzewach a nie, że są to suszone winogrona.

Później w wieku może 7-8 lat kombinowałem czy świat w którym żyjemy nie jest fikcją, a my jesteśmy obserwowani z  zewnątrz. Coś jak "Truman Show" (mimo, że wtedy nawet jeszcze nie było tego filmu). Nie mam pojęcia skąd mi to przyszło do głowy.

rany zszywa się igłą i białą nitką

Też tak myślałem. Wystarczy wziąć igłę i nitkę i gotowe wink

22

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Ja myslalam ze dzieci poprostu w pewnym wieku ''tworza sie'' w brzuchy a potem otwieraja brzuch i je wyciagaja ( czyli ciecie ciesarskie) , nie wiedzialam ze moga wychodzic inna droga big_smile

Najsmieszniejszy był mój zmyslony przyjaciel -lis o imieniu Michal smile Chodzil na tylnych lapach i sie wszedzie ze mna bawil big_smile Nie moge zapomniec min rodzicow jak im o nim opowiadalam big_smile

Przez chwile wierzylam ze jestem adoptowana a moi rodzice to zaby ( starsza siostra mi to wmówila jak jej dokuczalam) big_smile

2.01.2015- Nikola :* 2930 g i 54 cm samego szczęścia:*

23

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Byłam małym szkrabem, gdy zza okna obserwowałam deszcz. Wtedy sądziłam, że pada w pionie. Że gdy wyjdę poza osiedle, ściana deszczu nagle zniknie. I na drodze znajdę równiuteńka linię dzielącą mokrą nawierzchnię i suchy asfalt.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

24

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Z tym szyciem rany igła i biała nitka- dużo dzieci tak ma.Wiadomo,że jak się zaszyje czarna nicią,to będzie blizna big_smile

25

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Moje dzieciństwo przypadało na lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego wieku. Wiadomo, że panował wówczas ustrój socjalistyczny z naciskiem na przyjaźń ze Związkiem Radzieckim.
I tak, słuchając przechwałek innych dzieci o rodzinie za granicą (oczywiście za ta "lepszą " granicą) spytałam się taty i otrzymałam odpowiedź, że tak, mamy wujka za granicą który nazywa się Breżniew. Uwierzyłam i też mogłam się chwalić  smile
Wierzyłam również, że polski wyraz napisany "bukwami" automatycznie jest napisany w "zagranicznym języku" i obcokrajowcy (nie tylko Rosjanie )doskonale zrozumieją co jest napisane.
Mając cztery lata stwierdziłam, że rajstopy w kolorze beżowym są "spalone" i stanowczo sprzeciwiałam się założeniu ich na siebie.
W szkole podstawowej ukułam teorię, że pod woda nie ma wody. Że ryby to sobie pływają w powietrzu - no bo jak inaczej mogą oddychać no i jak zamarza jezioro to nie zamarza przecież do samego dna jakoś nie zauważyłam analogii do wody w szklance wink)

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

No to moze i ja cos dopisze od siebie:)

Jak bylam mala to myslalm ze parowki sa robione z wymion krowich tzn dokladnie mowiac obcina im sie te cycki i to sa juz te wlasnie parowki.

Pamietam ze tato moj pracowal w czechoslowacji wtedy na jakims kontrakcie i zawsze jak wracal przywozil mase czekolad i czekoladek zawsze chcialam zjesc jak najwiecej ale sie nie dalo rodzice zamyklai w szufladzie na klucz obiecalam sobie wtedy ze jak bede dorosla to codziennie bede zjadac Tony czekolady i nikt mi tego nie bedzie mogl zabronic , obecnie jestem dorosla i kompletnie nie jem slodyczy:)

GG 11140055

27 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-12-05 13:26:55)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
gojka napisał/a:

- zabawki mają swoje sekretne życie,o którym zwykły właściciel nie wie

Moja mama mnie próbowała do tego przekonać, żebym sprzątała zabawki po sobie (one są smutne, jak je zostawiam na podłodze etc), ale bardzo szybko rozgryzłam, że to ściema, bo nastawiłam włączony magnetofon jak wychodziłam z pokoju i nigdy się życie zabawek nie nagrało. Pewnie z jakiegoś serialu to ściągnęłam.

-ziarnka fasoli należy rozgryzać,jeśli połkniesz w całości możesz być w ciąży

Mnie babcia powiedziała, że jak będę łykać pestki od arbuza, to mi arbuzy wyrosną w brzuchu i przez to dość długo nie chciałam ich jeść, a nawet początkowo niczego, co miało pestki (np. pomidorów), tu na szczęście dla mnie łakomstwo zwyciężyło dość szybko ;-)

- jak będę szczekać,miauczeć,ćwierkać to dany zwierzak mnie zrozumie

Ja dalej tak uważam, ba - z psem z powodzeniem stosowałam. big_smile

- jak dmuchnę ciepłym oddechem na martwego ptaka to on ożyje.Fakt,że tak się nie stało tłumaczyłam sobie tym,że widocznie mój oddech jest za zimny

To bardzo smutne...

Wierzyłam, że baśniowe istoty takie jak elfy czy skrzaty realnie istnieją, tylko wolą się trzymać z dala od ludzi, co w pełni rozumiałam, ale i tak lubiłam chodzić po chaszczach i zakamarkach, bo a nuż coś znajdę.

Uważałam też, że czarodzieje tacy jak Merlin czy Morgana naprawdę istnieli, ale załatwiła ich inkwizycja stosami. To nie wiem, czy się kwalifikuje do tematu, bo częściowo miałam rację. big_smile

Za to dość sceptycznie podchodziłam do istnienia Świętego Mikołaja. Najpierw w niego nie wierzyłam (ale zostawiałam sobie margines na pomyłkę, dlatego potrafiłam czatować na osobę od prezentów dość długo po nocy za kanapą), potem na krótko chyba uwierzyłam, kiedy odkryłam teorię względności i dowiedziałam się, że gdyby Mikołaj pruł z prędkością światła, to nie dość, że zdążyłby obskoczyć wszystkie domy w jedną noc, to jeszcze byłby de facto nieśmiertelny, ale potem odkryłam ekonomię i cała teoria względności czasu Mikołaja runęła w cholerę. ;-)

kosmiczny nick napisał/a:

- podejrzewałem, że komar "szklarz" (ten wielki) to ...tata tych mniejszych.

Mnie mama powiedziała, że mąż yikes Znaczy się - te małe to samice, a duże samce. To nieprawda? yikes

uwierzyłem, ze w brzuchu wyrośnie mi arbuz, bo zjadałem go wraz z pestkami.

big_smile Jak ja Cię rozumiem... big_smile

28

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

chciałam koniecznie być w brzuchu mamy - no bo jak tam byłam dlaczego nie mogę wejść z powrotem, kazałam się mamie ... połykać a potem niech popije, to szybciej trafię na swoje miejsce i wtedy będę z nią wszędzie chodzić

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

29

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Dobrze, że nie próbowałaś kombinować właściwą drogą big_smile

30

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

ale ja wtedy, to nie wiedziałam, nic o tej właściwej wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

31 Ostatnio edytowany przez vigawia (2014-12-05 21:35:06)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Jaki zabawny temat, teraz ja coś dorzucę smile

Jak byłam mała i mieszkałam jeszcze u babci (wiek przedszkolny) to myślałam, że gołąbki które przygotowuje babcia najpierw upolował dziadek strzelając do nich z procy wtedy, gdy akurat siedziały na liniach wysokiego napięcia.
Gdy była burza i zaczynało grzmieć to myślałam a wręcz byłam pewna, że tam gdzieś w niebie spaceruje olbrzym i jest taki ciężki, że jego kroki słychać u nas.
Z Serii o aniołkach:
Gdy padał deszcz to myślałam że aniołki wtedy podlewają kwiatki i nie trafiają sobie do doniczek. Gdy natomiast padał śnieg to wyobrażałam sobie aniołki wytrzepujące poduszki big_smile
W niedziele na mszy u nas zawsze wychodziły na środek kościoła dziewczyny i śpiewały psalmy, gdy byłam mała to nigdy ich nie widziałam bo zawsze ludzie mi zasłaniali. Słyszałam tylko śpiew i myślałam że to aniołki ukryły się w ścianach kościoła i tak ładnie śpiewają big_smile

Wierzyłam że w wigilię o północy zwierzęta mówią ludzkim głosem, zawsze chciałam na to zaczekać ale nigdy mi się nie udawało smile

"Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych."

32

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Dobre to ze śpiewającymi aniołkami:D

33 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-05 22:56:15)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

a ja zawsze bardzo chciałam zobaczyć jak ten Nowy Rok idzie i jak on taki nagi nie marznie, tylko ...usypiałam a rano rodzice mówili - już przyszedł, jak spałaś wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

34

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Jak bylam malym dzueckiem myslalam, ze jak bede miala 40 lat to juz bede stara... tongue

35

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
Iceni napisał/a:

Jak bylam malym dzueckiem myslalam, ze jak bede miala 40 lat to juz bede stara... tongue

hahaha
bardzo stara ...

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

36

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
in_ka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Jak bylam malym dzueckiem myslalam, ze jak bede miala 40 lat to juz bede stara... tongue

hahaha
bardzo stara ...

Ja myslalam, ze 40letni ludzie chodzą o laskach. Serio.

37

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Jako dziecko chciałam wojny, by nie iść do szkoły i się bić. Później interesowały mnie bale noworoczne- tańce i szampan. Jako nastolatka ciągle miałam chęć balowania ale także życia w swój własny sposób, bez dzieci, bez  męża, na własnych regułach.

Co spełniłam w dorosłym życiu.

38

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
Sponiewierana napisał/a:

Rety... Jak potraficie rozbawić.Wow...

Cóż. Z dzieciństwa pamiętam niewiele przyjemnych chwil. Niemniej jednak do dzis widze swojego wujka. Wieś... Pobiegłam do niego, bo chodził po dróżce przy polu buraków. Kiedy zapytałam go co tu rośnie, odpowiedział: cukierki... Byłam tak podekscytowana tym co usłyszałam, że jeszcze teraz czuje tamta euforię! W sklepie krówki na sztuki a tu za chwile będę zbierać garściami cukierki!

Ja mam podobne wspomnienie.
Gdy miałem 4-5 lat, dostałem od ojca cztery "rybaki" na imieniny.
Ojciec powiedział mi, że jak je posadzę w ziemi, to po tygodniu wyrosną w niej kolejne cztery.
Pobiegłem do ogródka babci i zrobiłem, tak jak ojciec mówił.
Codziennie je podlewałem, by szybciej rosly. Nie mogłem się doczekać. Gdy po siedmiu dniach pobiegłem do ogródka, wykopałem - zgadnijcie, co?
Tak, osiem 5-złotówek, po dwie w każdym dołku!
Jakiż ja byłem szczęśliwy.
Powiedziałem mamie, że teraz będę jej dawał pieniążki, bo będą mi rosły, jak marchewka.
Z błędu wyprowadził mnie ojciec (dołożył kolejne cztery monety), ale dopiero wtedy, gdy usilnie go prosiłem, aby dał mi więcj "rybaków", to je posadzę i będziemy mieć więcej pieniędzy.
Przez kilka dni nie odzywałem sie do ojca, taki byłem rozczarowany i wystrychnięty na dudka.

Pozdrawiam.

facet po przejściach

39

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Przychodzą mi do głowy dwie zaskakujące myśli, które urodziły mi się w głowie, kiedy byłam dzieckiem:
* Sądziłam, że ojcowie wszystkich dzieci są górnikami lub przynajmniej pracują na kopalni. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w czwartej klasie doszła do nas dziewczynka, której tata był policjantem (ówcześnie milicjantem) smile. Dokładnie tak, jakbym nie zauważała, że wokół było mnóstwo kierowców, budowlańców, hydraulików i przedstawicieli wielu innych zawodów. 
* Uważałam, że jest to oczywiste, że mój tata będzie kiedyś moim mężem cool.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

40

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Pochodzę z wielodzietnej rodziny... Mama zawsze gotowała dosłownie gar zupy. A w niej same farfocle: natka pietruszki, pieprz, ziele angielskie. I musieliśmy to jeść sad Pamiętam, że bałam się, że jeśli połknę ziarno, ono wyskoczy mi pod skórą. Widywałam ludzi, którzy mieli na uszach takie "pieprzyki".... Wrrr...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

41

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
Sponiewierana napisał/a:

Pochodzę z wielodzietnej rodziny... Mama zawsze gotowała dosłownie gar zupy. A w niej same farfocle: natka pietruszki, pieprz, ziele angielskie. I musieliśmy to jeść sad Pamiętam, że bałam się, że jeśli połknę ziarno, ono wyskoczy mi pod skórą. Widywałam ludzi, którzy mieli na uszach takie "pieprzyki".... Wrrr...

O matko ,makabra big_smile

42 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-16 23:27:13)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
rossanka napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Pochodzę z wielodzietnej rodziny... Mama zawsze gotowała dosłownie gar zupy. A w niej same farfocle: natka pietruszki, pieprz, ziele angielskie. I musieliśmy to jeść sad Pamiętam, że bałam się, że jeśli połknę ziarno, ono wyskoczy mi pod skórą. Widywałam ludzi, którzy mieli na uszach takie "pieprzyki".... Wrrr...

O matko ,makabra big_smile

No! I wyobraź sobie,że mama nie pozwalała nam odcedzać tych zup przez sitko!

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

43

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Ziela to ja dzisiaj nawet nie zjem sad
Ale dzieci maja pomysły .

44

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Super temat big_smile Wszyscy byliście mega śmieszni jako dzieciaki lol

Ja jak byłam szczylkiem to myślałam że

- dzieci rodzą się przez pępek

- kobieta jest dorosła dopiero wtedy jak nosi najprawdziwsze kozaki pod kolano (tylko czarne) tongue

- przed pójściem spać trzeba zasłonić zasłony bo kiedy się tego nie zrobi to najprawdopodobniej przez sen wyjdziemy przez okno...najmniejsza szpara była zagrożeniem, sprawdzałam to z pięćset razy przed paciorkiem, to zakrawało na nerwicę natręctw normalnie

- psy się nudzą jak leżą spokojnie, podkładałam naszej suce komiksy pod nos i co parę minut przekręcałam kartki żeby mogła poczytać

- papierki marzną i czują się samotne jak wyrzucamy je na ziemię a nie do śmietnika

- pieniądze można dodrukować, jaki to problem, tylko mamy mało drzew i brakuje na papier

- Wałęsa jest nadczłowiekiem

- Ameryka jest tak daleko i jest tak nieosiągalna że trzeba do niej łodzią podwodną pół życia płynąć a i tak można tam nie dotrzeć

big_smile big_smile big_smile

Matylda
16.01.15

45

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

jejku jakie to dzieciństwo i piękne i ... straszne było
a ja wierzyłam, że jak dorosnę, to dopiero będzie - fajnie wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

46

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

O właśnie! smile Jak byłam mała, to wierzyłam, że krasnoludki istnieją naprawdę i byłam niepocieszona, że nocą nie zjadają żelków pozostawionych im w domku dla lalek na maleńkich talerzykach big_smile. Szyłam też dla nich kołderki i podusie, żeby nie marzły i spało im się wygodnie, ale - nie wiedzieć dlaczego - nigdy z nich nie skorzystały sad.    big_smile big_smile

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

47 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-17 00:49:52)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

A ja jak byłem "mały" (wówczas dinozaury za oknami jeszcze biegały...) to czasami łapałem ślimaki, malowałem im skorupki na ładne kolory i we wzorki, a potem puszczałem ...wolno lol
Co do potraw... Bardzo mi zawsze smakowały ...liście laurowe, a wcześniej pisałem o smakowitych kanapkach ze "szczypiorkiem" smile

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

48 Ostatnio edytowany przez Basia1973 (2014-12-17 01:00:41)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Ja jak byłam nastolatką straszono czarną wołgą że niegrzeczne dzieci porywają i jak szłam ze szkoły to z koleżankami uciekałam
Jeszcze jedno jak miałam się nauczyć wiersza na pamięć to trzeba było włożyć książkę pod poduszkę i rano  się umiało he he ale niestety była dwója bo tak nie było
A to że w wieku 40 lat się jest już starą osobą zmieniłam zdanie  w wieku 40 lat tongue

Im więcej poznaje ludzi,tym bardziej wolę  psy

49 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-17 02:11:03)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Nie zapomnę mojej (naszej bo i siostry) głupoty. Mama miała wrócić z pracy po 22.00. A tu cały kocioł zupy buraczkowej. Zupa jak zupa. smaczna smile Ale te plastry buraczków! Błe.... Do dziś nie znoszę tej zupy. Na siłę zeżarłam chyba ze trzy litry i te plastry! a mogłam spłukać z woda w kiblu smile Nikt by nie zauważył. Nie chciałyśmy z siostrą zrobić mamie przykrości...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

50 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2014-12-17 05:46:14)

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

=> w krasnoludki wierzyłam, zostawiałam im przy łóżku każdego dnia okruchy, a rano ich nie było (podziwiam moich rodziców, że im się chciało w to bawić tyle czasu
=> myślałam, że za lustrami są przejścia do innych światów
=> rozmawiałam ze zwierzętami
=> cały czas się bałam, że pójdę do piekła, nie będę was nawet rozśmieszać, co w dzieciństwie klasyfikowałam jako grzech
=> o, to was może rozśmieszy: często mnie straszono, że wyrosną mi rogi, więc ciągle sprawdzałam czoło, czy już się zaczęły wyrzynać ;p jako, że czaszka z natury ma na czole dwa wybrzuszenia, to byłam święcie przekonana, że ten proces już się rozpoczął big_smile
=> byłam przekonana, że kruki, wrony, gawrony (te czarne wszystkie) to słudzy ciemności ;p a sroki to tajne agentki ;p

dobry by był temat, w co/czym bawiliśmy się w dzieciństwie big_smile miałam naprawdę bogatą wyobraźnię i nie potrzebowałam wiele, żebym "przepadła" w swoim świecie na kilka godzin big_smile

a co do kwestii płodzenia dzieci uświadomiłam sobie właśnie, że nie mam zielonego pojęcia, gdzie się dowiedziałam, raczej bajek o kapuście mi nie sprzedawali... nie mam pomysłu... a o tym, jak wygląda poród, to chyba się dowiedziałam z Doktor Quinn, choć pewności nie mam, bo też tego momentu nie pamiętam big_smile

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

51

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Myślałam, że pod moim łóżkiem mieszka borsuk. Kochany tatuś mi to wmówił, bo uznał za bardzo zabawne. Oczywiście nie wyjaśnił, co to jest, ten borsuk, więc miałam w wyobraźni jakiegoś potwora. Podobno przed całą rodziną udawałam, że w to nie wierzę, a wszyscy z radością podglądali, że jak wchodzę sama do pokoju, to z respektem zaglądam pod łóżko.

Myślałam (to już miałam jakieś 8-9 lat), że jak przeklnę, to Bóg natychmiast coś mi złego zrobi. Nie wiem, czemu, nikt mnie nigdy piekłem nie straszył i niczym innym się nie przejmowałam, ale przekleństwa... to było COŚ. Szłam kiedyś do koleżanki, ona miała starszych braci, rozmawiałyśmy o przekleństwach, wcześniej miała takie zdanie, jak ja. A ona nagle mówi, że mówiła takie słowa. Byłam tak przerażona, że pamiętam to do dzisiaj.
- Ale... tego słowa na K... też?
- Tak. Kur**.
- O...
Potem sobie cichutko powtórzyłam. Nic mnie nie strzeliło piorunem.

   Jak się dowiedziałam, skąd się biorą dzieci, w sensie, że pan wsadza penis pani "obok tego, gdzie się siusia", to myślałam, że mama idzie do łazienki, zsuwa spodnie, tata też, wsadza jej penis gdzieś tam, wyciąga, ubierają się i wychodzą - to był seks wg pięcioletniej mnie.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.
Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

a ja do tej pory jestem przekonana ze część mojego rodzeństwa to rodzice w kapuście przyniesli hehe:) bo inaczej to sie nie da tego wytłumaczyc smile czytajac te wszystkie posty to myslalam ze sie posikam ze smiechu:) i tez wierzyłam ze jak zjem cos z pestkami to mi drzewo w brzuszku urosnie z tym ze ja specjanie pestek nie rozgryzałam bo byłam przekonana ze bede miala w brzuszku drzewo i to drzewko bedzie mialo owoce ktore beda mi spadac wprost do zaladka i bede caly czas najedzona:)

Jedyna rzecz, którą facet powinien zmienić w kobiecie, którą naprawdę kocha, to nazwisko.

53

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Bardzo ciekawy wątek wink
Zaczęłam wspominać swoje pierwsze lata na tym świecie, ale na razie przypomina mi się tylko jedna sytuacja.
Jak miałam tak 2-5 lat to po kąpieli musiałam jak najszybciej wyjść z wody, bo bałam się że mnie wanna wciągnie big_smile
I mogę jeszcze dodać, że często przekręcałam słowa piosenek, a dopiero kilka lat później dowiadywałam się jakie są prawdziwe wink

"Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy"
- Éric-Emmanuel Schmitt

smile

54

Odp: Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...
rossanka napisał/a:

wczesna podstawówka:
- sądziłam, że jeżeli istnieją szkoły kształcące nauczycieli, lekarzy itd, musi być szkoła kształcą dyrektorów (haha, coś na zasadzie;"mój mąż jest z zawodu dyrektorem"z "Poszukiwany poszukiwana big_smile)

Niby są. O ile pamiętam to ostatnio widziałam studia podyplomowe dla nauczycieli właśnie na dyrektora smile

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Jak byłam dzieckiem to myślałam ,że...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021