Witam drogie Panie!!
Mam taka dziwną sytuację, ostatnio starałam się o pewne stanowisko pracy, miała byc to praca w biurze. Jestem osobą młodą z niedużym doświadczeniem jednakże pracodawca zadzwonił, więc widocznie moje dotychczasowe doświadczenie było dla niego wystarczające. Jednak miałam wysłać skany swojego świadectwa ukończenia szkoły średniej, maturalne oraz dyplom ukończenia studiów bo zdobyłam niedawno licencjat. Potem już nie zadzwonił...
Jestem świadoma, że moje oceny z liceum nie były porażające, bo różnie bywało, jednak matura wypadła całkiem dobrze, a ocena za licencjat jeszcze lepiej. Oznacza to, że wzięłam się w garść i zażegnałam swoje licealne lenistwo... Odnoszę jednak wrażenie, że moje oceny mogły mi zaszkodzić, bo jeżeli moje cv im odpowiadało to mogli chociaż mnie zaprosić i poznać na rozmowie kwalifikacyjnej.
Czuję się fatalnie, bo nie sądziłam, że po ukończeniu studiów kogoś będą interesowały moje oceny z liceum, przecież to paranoja. Poza tym wiem, że w liceum mogłam dac z siebie więcej, ale myślałam, że już zdążyłam udowodnić to na studiach.
Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji lub, np pracuje w kadrach i mogłaby mi wytłumaczyc o co w tym wszystkim może chodzic...
Pozdrawiam