netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Co o tym myśleć..

5 odpowiedzi2 698 wyświetleńzałożony przez zdezorientowana7, 03.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Co o tym myśleć..

Witam Was,

może zacznę od początku. Od wakacji jestem w związku na odległość. Dzieli nas prawie 300km, widujemy się co 1,5-2 tyg na 3-4 dni. Czasami rozłąka trwa dłużej, ponieważ wiąże się to z tym, że mój chłopak pracuje w kilku miejscach w Polsce. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że będę w takim związku a jednak stało się. Zakochałam się po uszy, tęsknie okrutnie... Ale nie wiem czy jest to odwzajemnione. Mój chłopak pochodzi z dość zamożnej rodziny, tak więc co weekendowe imprezy w jego rodzinnym mieście to już norma. Nie wiem co wtedy się dzieje, ponieważ jak przypominam dzieli nas te 300km. We wrześniu spędziłam krótki urlop z nim w jego rodzinnym mieście. Na wieczornym spotkaniu z jego znajomymi urodził się temat wypadu w góry, który ma się odbyć teraz w grudniu. Z tego co rozmawiali między sobą, temat tak jakby dopiero się zrodził. Pomyślałam że ja nie dam rady, ponieważ moja praca wiąże się z tym że w grudniu nie mogę wziąć żadnego urlopu, a tym bardziej na 1,5 tyg. Po jakimś czasie, kiedy znajomi mojego chłopaka i on wybrali dokładny termin w grudniu, zaproponował mi wyjazd. Wytłumaczyłam mu że u mnie ten pomysł w ogóle nie wchodzi w grę. Po 2-3 dniach stwierdził że jedzie tam sam. Włochy, znajomi, alkohol... wszystko pięknie, ale gdzie w tym ja? Widujemy się dość rzadko, więc myślałam że może poświęci mi trochę więcej uwagi. Po pewnym czasie dowiedziałam się od jego mamy że chce nam oddać wycieczkę na Kubę, która miała odbyć się w ostatnim tyg listopada. Mój chłopak stwierdził że nie jedziemy, bo nie będzie się czuł komfortowo w gorącym klimacie (niby nie lubi wycieczek w gorące miejsca). Zrobiło mi się przykro. Gdy zapytałam czy mam jezdzic sama na takie wycieczki, odpowiedział że nie widzi w tym żadnego problemu ale on nigdzie nie bedzie jezdzil. Kolejną sprawą jest jego telefon... Zabiera go ze sobą nawet do łazienki. Dygocze gdy chcę go wziąć. Kiedyś stwierdził że jego była kobieta go non stop inwigilowala i bardzo go to denerwowało. Praktycznie non stop z kimś pisze twierdząc że to "koledzy". Nie wiem na prawde nie wiem co mam sądzić o nim, kocham go i nienawidzę w jednym... Proszę Was o radę

2

Odp: Co o tym myśleć..

Wybacz, ale masz chyba jeszcze niewiele lat, bo słowa, ze go "kochasz" świadczą o tym dobitnie smile
Ten "związek" to istnieje tylko w Twojej głowie...
To co opisałaś żadnych znamion związku nie ma. Tym bardziej, że postepowanie tego chłopaka, jego traktowanie Ciebie nie spełnia żadnych kryteriów. Zwykły chłopak z bogatego domu zyjacy sobie wolno i beztrosko, a Ty sie przyczepiłaś i wyobrażasz sobie, ze on bedzie na Ciebie zwracac uwagę i będzie sie czuć "związany" z Tobą.
Nikt dojrzale myślacy, po opisanych zachowaniach nie chciałby tkwic w czyms takim dalej... 
Sprawa z tym telefonem nie wyglada ciekawie i radziłbym Ci skończyc tą zabawę z tym chłopcem, bo się "przejedziesz". Szkoda życia na takiego... No chyba, ze imponuje Ci kasa i dlatego tak sie uczepiłaś...? A to juz inna bajka...
Zerwij kontakt z kims, kto Toba sie zupełnie nie przejmuje, bo tylko tracisz czas. Moze jak spotkasz normalnego faceta zrozumiesz, co teraz chciałem Ci przekazać i sama uznasz, że to - w czym tkwisz obecnie - związkiem pod żadnym wzgledem nie jest.

3

Odp: Co o tym myśleć..

Facet najwidoczniej się Toba bawi. Nie myśli o niczym poważnym. Bo jechać samemu , z kolegami na wycieczkę, bez Ciebie, to żenada.
kolega wyżej wszystko ładnie wyjaśnił. zgadzam się z tym.
urwij z nim kontakt, poszukaj normalnego chłopaka, dla którego nie będziesz tylko "opcja".

4

Odp: Co o tym myśleć..

Dziewczyno odpuść zanim wpadniesz w to po uszy... mój mąż robi to samo tel nawet do łazienki a widujemy się 3 razy w roku... sprawdziłam go okazał się totalnym d.... odpiscilam po świętach odchodzę odchodzę... poznałam świetnego mężczyznę cały czas mamy kontakt mimo że dzieli nas 90 km przyjechał spotkać się na godz...miałamzły humor mąż kazał mi spier... bo wazniejsi byli koledzy z pracy a facet którego widziałam 2 razy zrezygnował z imprezy ze znajomymi żeby choć porozmawiać

5

Odp: Co o tym myśleć..

Skoro kolege traktujesz jak chlopaka, rodzina chlopaka jego kolezanke jak dziewczyne, on sam kolezankie jak dziewczyne (ciagle chodzi o Ciebie) to jak sama uwazasz jaki sens jest w takiej PUSTEJ relacji? Jakie wartosci tam znajdujesz poza niklym zainteresowaniem Twoja osoba? Chyba sama to widzisz bo po cos tutaj piszesz. Z drugiej strony cos Cie pociaga, z tego co napisalas to poza zainteresowanie jest to kasa. Jasno to wynika z podejscia do wycieczki na Kube. Dlatego tak latwo dalas sie zlapac w ten chory uklad. Wnioski jednak musisz wyciagnac sama.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026