netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Co traci człowiek bez pasji?

49 odpowiedzi10 346 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 02.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co traci człowiek bez pasji?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Co traci człowiek bez pasji?

Zajęcia dodatkowe, hobby, zainteresowania, pasje - jedni je mają, inni nie. W społeczeństwie możemy zaobserwować skrajnie odmienne podejścia do tych miłych, pozwalających się rozwijać, urozmaicających nasze życie czynności.
Podróże - dla jednych to sposób na życie, dla innych niepotrzebna strata czasu, pieniędzy i coś ogromnie męczącego.
Języki obce - okno na świat. Albo "ale po co ci to?".
Robótki ręczne - fajny sposób na relaks, małe dzieła sztuki. Dla innych - "ja nie mam czasu na bzdury".
Kuchnia - kreatywne gotowanie, cudne zdobienia potraw. Albo byle szybciej, byle rodzina się najadła i było z głowy.

Czy to dla Was ważne, by mieć w życiu pasje? Co traci człowiek, który ich nie ma? Jak traktujemy nowo poznaną osobę, która na pytanie "czym się interesujesz?" nie ma właściwie nic do powiedzenia?

2

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Bez pasji moje życie byłoby do niczego, już teraz mój stan zdrowia ograniczył pewne moje hobby, choćby malarstwo, niestety rozpuszczalnik przy astmie to morderca, chociaż nadal maluję, to nie tyle ile bym chciała, jeśli kiedyś stan zdrowia na tyle mnie ograniczy, że nie będę mogła robić tego co kocham, to chyba mi się już nie będzie chciało żyć.

3

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Ja uwielbiam spędzać czas czynnie-bezczynnie - czyli niby nic nie robię, a ciągle jestem czymś zajęta, a pomimo że wciąż jestem zajęta zwykle nic nie jest zrobione do końca big_smile

A jak spotykam kogoś, kto nie ma żadnych pasji, to sobie myslę, ze albo jest strasznie bogaty, albo okropnie biedny big_smile

(Ewentualnie, ze jest nudziarzem bez krzty wyobraźni - ale to akurat nie jest do końca sprawiedliwe, bo np wspomniany pasjonat piłki noznej przecież swoją pasję ma, a dla mnie i tak jest nudziarzem, no bo ileż mozna słuchać jak dwudziestu facetów biega za jedną piłką? to nie jest rozrywka dla normalnych ludzi! :S big_smile )

4

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Małpa69 napisał/a:

Bez pasji moje życie byłoby do niczego, już teraz mój stan zdrowia ograniczył pewne moje hobby, choćby malarstwo, niestety rozpuszczalnik przy astmie to morderca, chociaż nadal maluję, to nie tyle ile bym chciała, jeśli kiedyś stan zdrowia na tyle mnie ograniczy, że nie będę mogła robić tego co kocham, to chyba mi się już nie będzie chciało żyć.

O? Widzę bratnia duszę smile
Fakt, pasje rozwijają i pozwalają "nabrać oddechu", oderwać się od codzienności. Często to swoiste zapomnienie się, katharsis...
Fakt, zależy też, co stanowi tą pasję smile
A życie bez pasji? Jest chyba bardzo puste...

5

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Ja mam kilka pasji malowanie, rysowanie, pisanie, modelarstwo i jubilerstwo, niestety z malowaniem i jubilerstwem jak wspomniałam ostatnimi czasy musiałam się mocno ograniczyć.

6

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Co człowiek traci bez pasji? Życie traci - na obowiązkach, jedzeniu, spaniu, wydalaniu i marudzeniu, że mu źle.
Uwielbiam się uczyć języków obcych. Gdzie nie pojadę to w jakiś sposób jestem się w stanie z ludźmi dogadać, a to bardzo dużo może pomóc.

Sport - moja wielka miłość. Pozwala mi przesuwać własne granice, samodoskonalić się, odreagować stres. Daje mi kontakt z ludźmi, których uwielbiam. Daje mi silne, wytrzymałe i zdrowe ciało. Kocham jeździectwo i sporty walki, systemy samoobrony. Mogę pojechać na długi rajd na końskim grzbiecie, jak ktoś mnie zaatakuje to umiejętności nabyte na treningach mogą uratować mi zdrowie i życie. Same korzyści.

Uwielbiam też pisać, malować, strzelać z broni palnej, uwielbiam podróżować, bo mogę zobaczyć nowe miejsca, inaczej spojrzeć na świat. Lubię gotować, lubię muzykę.

Jak tak sobie pomyślę, że miałabym nie robić żadnej z tych rzeczy, to moje życie byłoby beznadziejnie nudne.

7

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Pasja wypełnia pustkę pomiędzy pracą (o ile ta nie jest pasją) i innymi obowiązkami. Pozwala złapać oddech, oderwać się od rutyny codzienności, a nawet czyni nas w pewien sposób wyjątkowymi. Pełni też rolę terapeutyczną, bo człowiek, który żyje pełnią życia, nie tylko odnajduje w nim sens i jakąś większą wartość, ale nawet nie ma czasu na myślenie i użalanie się nad sobą.

Każda pasja nas w jakiś sposób rozwija, przy czym nieważne czy jest to malarstwo, jazda konna, podróże, zgłębianie zagadnień z określonej dziedziny czy zbieranie starych moździerzy, ważne, że coś nas interesuje, pochłania, że nie stoimy w miejscu, a przy tym możemy się tym z innymi podzielić. Zwykle zresztą, kiedy na ten temat mówimy, to nasze oczy aż błyszczą.

Człowiek, który pasji nie ma, sam sobie to wszystko odbiera.

Ja sama:
* Kocham muzykę, bez której nie wyobrażam sobie życia i która towarzyszy mi niemal przez cały czas. Przy muzyce wstaję, pracuję i z muzyką zasypiam. Nawet czterdzieste urodziny spędziłam na koncercie (wymarzonym), bo chciałam, aby ten dzień był wyjątkowy. Udało się. Tamte emocje i przeżycia pozostaną ze mną już do końca.
* Jeśli tylko czas mi na to pozwala, to z zamiłowania projektuję i szyję. Kiedy coś nowego tworzę, to odpływam do własnego świata i czuję, że naprawdę się w tym odnajduję oraz spełniam.
* Kocham góry i naturę, dlatego kiedy tylko mogę, to wsiadam w samochód i gnam przed siebie.
* Skończyłam pięć stopni tańca towarzyskiego. Co prawda tę naukę (z ogromnym żalem) musiałam przerwać, ale bakcyla połknęłam, więc być może niebawem do tego powrócę.
* Od dwóch lat postawiłam na codzienną aktywność fizyczną. Dziś dzień, w którym jej brakuje, uznaję za niepełny.

Na pewno nie znam pojęcia nuda, bo ja się NIGDY, absolutnie nigdy, nie nudzę, a bezczynność zwyczajnie mnie męczy.

8 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-03 00:50:50)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

No ja właśnie pasji nie mam. Mam tak, że lubię dporo rzeczy po trochu, ale nie aż tak, by coś wciagnelo mnie na długie godziny, no oprócz książek, bo one tak, bardzo lubię czytać tylko ze nawet jak bardzo lubię to nie wiem czy można nazwać pasją czytanie książek,  najbardziej lubię kryminały,  thrillery, dramaty. Może coś tracę, ale na razie nie znalazłam,  ale może znajdę,  xobaczymy. Staram się robić różne rzeczy, dowiadywac też nowych rzeczy i może znajdę też pasję.  No ale yo trzebs też poczuć więc mówię sobie,  że nic na siłę.  Oprócz tego jestem gadula, ale do słowa daję dojść i mimo braku konkretnej pasji myślę,  że da się pogadać ze mną na wiele tematów wyjść wiele miejsc itp bo to lubię :) Ja po prostu tak wiele po trochu, ale bez zatrzymywania się długo na jednej czynnośvi. Może taka jestem, ale może coś znajdę jeszcze.  Np lubie muzykę,  ake nie musi u mnie codziennie grać.  Właściwie to tylko dzień bez książki uważam za stracony akurat czytać te moje kryminały itp bardzo lubię jak pisałam i jak mogę robię to codziennie albo prawie. Ewentualnie mam okres, że nie chce mi się czytać i nie czytam góra tak do miesiąca miałam nie wiem czemu, ale piza tym czytam często prawie codziennie lub codziennie właśnie jak mogę :) Rysowanie za to np kompletnie nie, kiepsja w tym jest i odkąd pamiętam nie daje mi to frajdy. Prawdę mówiąc rysuje koslawo w ogóle mi to nie wychodzi,  nie dla mnie. Nie lubię też tego po prostu. Lubie za to podróżować zwiedzać.  Jeszcze dużo nir zobaczyłam nie bylam np nigdy za granicą oprócz na początku Czech ale to przede mną.  Podróże lubię i kto wie może kiedyś będą moją pasją albo hobby chociażby.  Ja lubie zwiedzać i na wyjezdzie też dużo dowiedzieć się o zabytkach itp tak aktywnie pozwiedzać zamki, muzea, wtedy jestem w pełni zadowolona z wyjazdu :)

9

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Witam..
Moje życie to pasja, niemal do wszystkiego..Cokolwiek robię we wszystko wkladam serce.. Jestem uzdolniona manualnie, dobrze gotuje, kocham naturę, lubie pomagac innym.. lubie tworzyć i żyć..:)
Życie bez pasji nie mialoby  " SMAKU".. byloby wegetacją..

10

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Gorzej tylko, jak nie można uprawiać tej pasji....

11

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Renata2014 napisał/a:

Witam..
Moje życie to pasja, niemal do wszystkiego..Cokolwiek robię we wszystko wkladam serce.. Jestem uzdolniona manualnie, dobrze gotuje, kocham naturę, lubie pomagac innym.. lubie tworzyć i żyć..:)
Życie bez pasji nie mialoby  " SMAKU".. byloby wegetacją..

Pozazdrościć no ja właśnie tak nie mam i manualnie jestem cienka. No ale nic na siłę w takim razie szukam czegoś innego wink Co dp gotowania to ja stawiam właśnie na szybkie a smaczne przepisy. Nie lubię gotować aż tak, by długo stać w kuchni. Gotuję też rzeczy, które robi się dłużej ale jak.mam możliwość to wybier te szybsze. Na razie nie mam do gotowania przepisów więc robię z przepisów,  a potem zobaczy się.  Jednak wolę mieć przepis, bo zapominam tak to co dodać. Tak dla pewności.

12

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
EasyRider88 napisał/a:

Gorzej tylko, jak nie można uprawiać tej pasji....

Otóż to, to koszmarne uczucie.

13 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-12-03 08:18:48)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Pasje a pasje to różnica. Ktoś uwielbia robótki typu robienie swetrów na drutach lub  na szydełku, a inny może się pasjonować gromadzeniem kolekcji  drogich aut lub obrazów. Nie każdy ma potrzebę pasjonowania się czymś do tego stopnia, żeby inne sfery życia nikły w jej blasku. Pasje warto mieć. A może pasja to za wielkie słowo i wystarczą zainteresowania?
Co traci człowiek bez pasji? Niepowtarzalne wrażenia, czasem możliwość przeżywania wysokiej dawki adrenaliny, poczucie wysokiego stopnia własnych możliwości.

14 Ostatnio edytowany przez bbasia (2014-12-03 08:46:05)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Człowiek bez pasji, zainteresowań traci tez możliwość poznawania fajnych ludzi. Bo pasja łączy ludzi.
Lubie fotografować. Może nie jest to tak, że poświęcę dla fotografii wszystko, że na przykład dla fajnego światła o wschodzie słońca zwlekę się w wolny dzień z łóżka. Ale po prostu lubię łapać na matrycy aparatu te ulotne chwile, lubię je oglądać potem, lubię się nimi dzielić, lubię rozmawiać o fotografii, nie szkoda mi pieniędzy (niemałych) wydanych na sprzęt.
I właśnie dzięki tym zainteresowaniom poznałam sporo fajnych, wartościowych, inteligentnych i zaangażowanych w to co robią osób. Z całej Polski. Nawet jadąc w ciemno na spotkanie - plener z całkiem obcymi ludźmi nie spotkałam się z kimś, kto by był niesympatyczny, dziwny czy jakoś inaczej niestrawialny.
Więc tym, którzy narzekają że nie maja znajomych, przyjaciół - polecam znalezienie sobie najpierw jakiś zainteresowań a potem znalezienie ludzi o podobnych zainteresowaniach. Sukces towarzyski murowany smile

15 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-03 10:29:58)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Summerka napisał/a:

Pasje a pasje to różnica...Nie każdy ma potrzebę pasjonowania się czymś do tego stopnia, żeby inne sfery życia nikły w jej blasku...

Wszystko to też kwestia umiaru. Można przecież bez niego całkowicie zatracić sie w tym, stracić poczucie rzeczywistości, przedłożyć ponad pracę, ponad rodzinę... A to już przestaje być ową "pasja" a zaczyna chyba ...natręctwem a nawet uzaleznieniem. Dam przykład człowieka "z pasją": swego czasu w jakimś kanale tv (bodajże w Discovery) był dokument o człowieku zbierającym motyle... Poświęcał gro swojego czasu na ich łapanie, "suszenie" (jakże niewinnie to brzmi) i umieszczanie w szklanych gablotkach... Po latach miał taki zbiór, że cały dom (nie mieszkanie!) był zawalony stosami zapełnionych gablot do tego stopnia, że nie dało się już normalnie mieszkać... Niby to była też pasja... smile. Ktoś mógłby nazwać pasją np. gry komputerowe (może to dyskusyjne), coś, co pochłania wolny czas i przynosi zapomnienie... Ale też często zaczyna to odciągać od realnego świata. Ile tu, na Forum wątków z tym związanych? Bliska osoba zaniedbująca rodzinę i ...zatopiona w wirtualnym świecie. Ogólnie pasją można chyba nazwać każde zainteresowania, hobby, które zajmują nasze życie jednocześnie nie stając się priorytetem odbijającym się na pozostałych - ważniejszych - dziedzinach.
Jeszcze jedną cechą, wartością, jaką daje pasja jest chyba podbudowanie własnej wartości, świadomość robienia czegoś "dla siebie", czegoś, co sprawia radość i przynosi satysfakcję. A to chyba istotne by normalnie w naszym świecie funkcjonować?

16

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Człowiek bez pasji traci przyjemność z życia.
Są pasje,które są "bezpieczne" dla rodziny,można się nim oddawać w domu,w wolnej chwili.
Ale mam też takie,na realizację których czekam parę miesięcy,planuję,zbieram pieniądze...
Dla mnie ważne jest by ktoś moje pasje podzielał- mąż,córka.Trudno byłoby mi je gdybym nie była przez nich rozumiana...

17

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Bez swoich pasji, nie byłbym sobą smile One wyznaczają moją tożsamość, oprócz innych cech osobowościowych. Różnicuję pasje i zainteresowania jako dwa odrębne pojęcia. Zainteresowania w każdej chwili można zmienić, pasje towarzyszą nam przez całe życie.

18

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Bez pasji nie da się żyć. Ja jestem zakręcony na punkcie muzyki. Zbieram płyty od kilkunastu lat. Zarówno Cd jak i winylowe. Jak wpadam do komisu z płytami to czuję się jak w niebie. Orgazm muzyczny wink Zawsze coś kupuję. Dodatkowo nie wyobrażam sobie dłuższy czas nie być na jakimś koncercie. Swego czasu nawet byłem w grupie osób organizującej małe, lokalne koncerty co dawało sporo frajdy. Dodatkowo uwielbiam piłkę nożną. Mecze na żywo, na stadionie. Nie ważne czy ekstraklasa czy okręgówka. Potrafię nawet oglądać mecz juniorów gdzie na trybunach jest 20 osób w tym 18 to rodzice dzieciaków wink Kolejna rzecz to książki. Wspólnie z żoną jesteśmy wariatami jeśli o to chodzi. Czytamy, kupujemy  w domu już brakuje miejsca. Książki są nawet u dziecka w pokoju na parapecie i pod łóżeczkiem. Trochę interesuję się też historią Warszawy. Bez pasji nie wiem co bym w życiu robił.

Znam jednak ludzi bez pasji i ich życie wydaje mi się bardzo nudne i jałowe

19

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

A jakie pasje mają Wasi rodzice? Czy poświęcają się swoim pasjom równie mocno jak Wy?

20

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:

Bez pasji nie da się żyć. Ja jestem zakręcony na punkcie muzyki. Zbieram płyty od kilkunastu lat. Zarówno Cd jak i winylowe. Jak wpadam do komisu z płytami to czuję się jak w niebie. Orgazm muzyczny wink Zawsze coś kupuję. Dodatkowo nie wyobrażam sobie dłuższy czas nie być na jakimś koncercie. Swego czasu nawet byłem w grupie osób organizującej małe, lokalne koncerty co dawało sporo frajdy. Dodatkowo uwielbiam piłkę nożną. Mecze na żywo, na stadionie. Nie ważne czy ekstraklasa czy okręgówka. Potrafię nawet oglądać mecz juniorów gdzie na trybunach jest 20 osób w tym 18 to rodzice dzieciaków wink Kolejna rzecz to książki. Wspólnie z żoną jesteśmy wariatami jeśli o to chodzi. Czytamy, kupujemy  w domu już brakuje miejsca. Książki są nawet u dziecka w pokoju na parapecie i pod łóżeczkiem. Trochę interesuję się też historią Warszawy. Bez pasji nie wiem co bym w życiu robił.

Znam jednak ludzi bez pasji i ich życie wydaje mi się bardzo nudne i jałowe

Ja potrafię słuchać muzyki godzinami. Jak mi wpadnie w ucho jakaś nuta, to potrafię wałkować nawet fragment utworu do znudzenia, czasem aż całe ciało reaguje takim fajnym dreszczem na dobrą muzykę. Naprawdę prawie jak orgazm big_smile

Książek mam całe półki. Kocham fantastykę, więc są to książki głównie tego typu, uwielbiam czytać. Jak wpadam do księgarni, to mnie ciężko stamtąd wyciągnąć.

Po wczorajszym treningu nie mam chyba jednego miejsca na ciele, które by nie bolało. Nogi jak z gumy, paskudnie stłuczony piszczel, bark, plecy i biodro. Łokcie sine, kolana sine. Nie wiedziałam jak się mam spać położyć wczoraj żeby nic nie dokuczało. Dzisiaj mam do tego zakwasy.
I prędzej mnie szlag trafi niż odpuszczę wieczorny trening. tongue
Ja się chyba uzależniłam.

Męczy mnie rozmowa z ludźmi, którzy niczym się nie interesują. Ja w ogóle nie mam pojęcia o czym tacy ludzie gadają, bo ileż można o pogodzie i co w telewizji leci.

21

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

No dla mnie słuchanie muzyki czy czytanie to nie jest pasja tylko przyjemność.
Pasją mogą się stać kiedy wchodzi się na kolejny poziom - staje się znawcą, koneserem.
Ale samo słuchanie czy czytanie to tylko przyjemnośc - tak jak jedzenie czekolady.

Pasja to jest coś, czemu się człowiek poświęca - jak ktoś sobie przez rok odmawia kupowania nowych ubrań, zeby zaoszczędzić na dokupienie kilku białych kruków do swojej kolekcji - to to jest pasja, ale iśc do Empika po 3 kolejne książki wybrane trochę na zasadzie chybił-trafił - to tego pasją nie nazwę. A jak ktoś ma w domu w ten sposób zakupionych 2 tys książek to to jest nałóg, nie pasja big_smile

Uważam, ze ludzie własnie często mylą przyzwyczajenie/nałóg i pasję.

Też sobie nie wyobrażam życia bez muzyki, ale muzyka nie jest moją pasja. Od słuchania muzyki do pasji jest bardzo daleka droga jeszcze.

I też nie uważam, zeby ludzie bez pasji byli jacyś szczególnie nudni - podstawową sprawą jest pewne zgranie w zainteresowaniach - jeżeli trafimy na osobę, której zainteresowania/pasje nie współgrają z naszymi to i tak nie będzie o czym rozmawiać - bo jaki wspólny temat znajdzie zapalony kibic koszykówki z miłośnikiem psów rasy cocker-spaniel? Albo pasjonat hodowli róż - o czym porozmawia z miłośnikiem starych motocykli? Oni mając pasje i tak się będą nudzili we własnym towarzystwie.

Ja jak słysze "piłka nożna" to uciekam od takiej osoby big_smile i im większa jego pasja tym dalej ucieknę:P
A być może spędzę przyjemne popołudnie z sąsiadką-staruszką i choć ona pasji żadnej nie ma to potrafi pięknie opowiadać o swojej młodości i przedwojennej rzeczywistości.

22 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2014-12-03 12:27:34)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Pasja to jest coś, czemu się człowiek poświęca - jak ktoś sobie przez rok odmawia kupowania nowych ubrań, zeby zaoszczędzić na dokupienie kilku białych kruków do swojej kolekcji - to to jest pasja

Tak mam z płytami. Potrafię nawet z kumplami nie iść na piwo bo policzę, że całe wyjście wyjdzie mnie tylko co dwie płyty na które poluję w komisie. Dodatkowo mam pudełko do którego wrzucam resztę ze sklepu. Po miesiącu mam na płytę. Nie wspomnę już o tym, że jak mi ktoś przestawi jedną płytę półce to mnie to drażni i zaciskam zęby żeby nie pogonić drania wink Mało kto daje mi inne prezenty niż płyty

A jakie pasje mają Wasi rodzice? Czy poświęcają się swoim pasjom równie mocno jak Wy?

Ojciec lubi muzykę. Ma sporo płyt ale raczej na zasadzie, że lubi słuchać. Nie jest chory tak jak ja wink Kiedyś lubił biegać. Trochę ześwirował na tym punkcie ale po kilku latach jakoś mu minęło

Mama lubi książki, dużo czyta. Jakiejś konkretnej pasji chyba nie ma

Ja jak słysze "piłka nożna" to uciekam od takiej osoby big_smile i im większa jego pasja tym dalej ucieknę

Eee tam grunt to nie zadręczać innych swoją pasją tym bardziej jak jest to piłka. Ja nie zadręczam w końcu nie każdy to lubi

23

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Iceni napisał/a:

No dla mnie słuchanie muzyki czy czytanie to nie jest pasja tylko przyjemność.
Pasją mogą się stać kiedy wchodzi się na kolejny poziom - staje się znawcą, koneserem.
Ale samo słuchanie czy czytanie to tylko przyjemnośc - tak jak jedzenie czekolady.

Pasja to jest coś, czemu się człowiek poświęca - jak ktoś sobie przez rok odmawia kupowania nowych ubrań, zeby zaoszczędzić na dokupienie kilku białych kruków do swojej kolekcji - to to jest pasja, ale iśc do Empika po 3 kolejne książki wybrane trochę na zasadzie chybił-trafił - to tego pasją nie nazwę. A jak ktoś ma w domu w ten sposób zakupionych 2 tys książek to to jest nałóg, nie pasja big_smile

Uważam, ze ludzie własnie często mylą przyzwyczajenie/nałóg i pasję.

Też sobie nie wyobrażam życia bez muzyki, ale muzyka nie jest moją pasja. Od słuchania muzyki do pasji jest bardzo daleka droga jeszcze.

I też nie uważam, zeby ludzie bez pasji byli jacyś szczególnie nudni - podstawową sprawą jest pewne zgranie w zainteresowaniach - jeżeli trafimy na osobę, której zainteresowania/pasje nie współgrają z naszymi to i tak nie będzie o czym rozmawiać - bo jaki wspólny temat znajdzie zapalony kibic koszykówki z miłośnikiem psów rasy cocker-spaniel? Albo pasjonat hodowli róż - o czym porozmawia z miłośnikiem starych motocykli? Oni mając pasje i tak się będą nudzili we własnym towarzystwie.

Ja jak słysze "piłka nożna" to uciekam od takiej osoby big_smile i im większa jego pasja tym dalej ucieknę:P
A być może spędzę przyjemne popołudnie z sąsiadką-staruszką i choć ona pasji żadnej nie ma to potrafi pięknie opowiadać o swojej młodości i przedwojennej rzeczywistości.

Ja muzykę mogę na spokojnie nazwać swoją pasją. Nawet szkołę muzyczną skończyłam, swego czasu dużo grałam. Obecnie tego nie robię (za to śpiewam dużo), ale miłość do muzyki pozostała. Do grania w przyszłości zamierzam wrócić, jak mnie będzie wreszcie stać na porządne pianino i gitarę basową. Może to nie jest w tej chwili tak rozwinięta dziedzina mojego życia jak sport, na którym spędzam minimum 6h tygodniowo, ale zdecydowanie wykracza poza zwykłe puszczenie sobie piosenki dla relaksu.

Książki to samo - sama piszę, książek nie kupuję na chybił trafił, tylko zbieram konkretne pozycje konkretnych autorów, nie powiem, jak mnie jakiś pomysł zainteresuje to się przed nowymi autorami nie wzbraniam, ale nie mogę powiedzieć, że to jest czytanie dla zabicia czasu.

Dla samej przyjemności to ja oglądam telewizję, chodzę na spacery i udzielam się na forum albo właśnie kupuję sobie ładne ubrania.

Poza tym ja się tyloma różnymi rzeczami zajmuję, że to czasami się odbywa jakimiś etapami - przykładowo nie mam teraz czasu jeździć konno 6 razy w tygodniu, ale było kilka lat, że w wolnym czasie prawie ze stajni nie wychodziłam, miałam swojego konia, skończyłam studia w tym kierunku, pisałam pracę inżynierską i magisterską o koniach sportowych, startowałam w zawodach, pracowałam przy koniach. Nie mogę powiedzieć, że nagle jeździectwo przestało być moją pasją, bo to jest jak dotąd 7 lat mojego życia i jeźdźcem już będę zawsze. Po prostu teraz mam na to mniej czasu, robię jeszcze inne rzeczy, kto wie, może za parę lat znowu wrócę do profesjonalnego jeździectwa, może mnie będzie kiedyś stać na konia, na którym pojadę Puchar Narodów, nie wiem.

Dla mnie fenomenem zamiłowania do piłki nożnej jest to, że 80% zagorzałych wielbicieli w ogóle za tą piłką nie biega, tylko siedzi na kanapie, tudzież trybunach i ogląda (oczywiście każdy przy tym lepiej wie od zawodnika jak tą piłkę należało kopnąć i komu podać). Tą samą tendencję obserwuję przy boksie i mma. Wszyscy mądrzy, wszyscy wszystkich tam znają, wiedzą od czego kto jest i kto ile razy wygrał, ale na ringu sami w życiu nie stali, albo nawet nie oklepywali worka treningowego w osiedlowym klubie.

Ja uwielbiam oglądać męski biathlon, ale nie kryję się z tym, że to z powodu tych wszystkich przystojnych facetów w obcisłych kombinezonach tongue

Mnie ludzie bez pasji, albo chociaż ciekawej pracy, którą lubią (praca przecież też może być pasją) zwyczajnie nudzą po jakimś czasie. Za to bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, którzy się pasjonują czymś, o czym zupełnie nie mam pojęcia - zawsze się czegoś nowego dowiem, ktoś się dowie czegoś ciekawego ode mnie. Bardzo często mnie ludzie pytają właśnie o jeździectwo, często są zaskoczeni, że uwielbiam sporty walki, broń, bo to raczej nie jest częste wśród kobiet. Zawsze jakaś ciekawa rozmowa się w związku z tym wywiązuje, bywa, że kogoś namówię żeby spróbował. Poza tym nawet przy dwóch różnych, nie mających ze sobą nic wspólnego pasjach jest jeszcze to zrozumienie, że można dla czegoś, co się kocha bardzo wiele poświęcić. A jak słyszę "A po co ci to?" "A to takie niebezpieczne, krzywdę sobie tylko zrobisz" "Mnie by czasu i pieniędzy było szkoda", to jakoś nie rodzi to we mnie chęci dalszej konwersacji z takim człowiekiem.
Lubię też słuchać ludzi, którzy przeżyli sporo, mają jakieś ciekawe doświadczenia z życia, opowiadają ciekawe historie.

24 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-12-03 12:58:12)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Głowna moja pasją jest zdobywanie wiedzy o uzbrojeniu wojskowym krajów uczestniczących w II wojnie światowej, ze szczególnym uwzględnieniem Frontu Wschodniego i wojny na Pacyfiku.
Poza tym, nie daje mi spokoju kosmologia. Cały czas próbuję zrozumieć obie teorie względności Einsteina oraz spojrzenie Hawkinga na supermasywne czarne dziury. Dręczy mnie, że już, już łapie, o co w tym chodzi, a za chwilę znów wszystka moja pewność zrozumienia ich rozpływa się jak fatamorgana. Może dlatego, że Bozia nie dała mi zbyt śisłego umysłu...
Dręczy mnie, ale i bardzo fascynuje ta pogoń za zrozumieniem Wszechświata.
Najważniejsze, choć to dziwne, że odpoczywam  i odprężam się wtedy, jak po niczym innym.

25

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Excop napisał/a:

Głowna moja pasją jest zdobywanie wiedzy o uzbrojeniu wojskowym krajów uczestniczących w II wojnie światowej, ze szczególnym uwzględnieniem Frontu Wschodniego i wojny na Pacyfiku.
Poza tym, nie daje mi spokoju kosmologia. Cały czas próbuję zrozumieć obie teorie względności Einsteina oraz spojrzenie Hawkinga na supermasywne czarne dziury. Dręczy mnie, że już, już łapie, o co w tym chodzi, a za chwilę znów wszystka moja pewność zrozumienia ich rozpływa się jak fatamorgana. Może dlatego, że Bozia nie dała mi zbyt śisłego umysłu...
Dręczy mnie, ale i bardzo fascynuje ta pogoń za zrozumieniem Wszechświata.
Najważniejsze, choć to dziwne, że odpoczywam  i odprężam się wtedy, jak po niczym innym.

Bardzo mnie fascynuje kosmologia, astronomia i astrofizyka - godzinami potrafię o tym czytać, nad czasoprzestrzenią się też zastanawiałam niezliczoną ilość razy.
W ogóle kosmos to jest coś tak pięknego i niepojętego. Żałuję bardzo, że tak mało wiemy o samym Układzie Słonecznym, że nie wspomnę o innych układach, o galaktyce.
Z łatwiejszych do ogarnięcia rzeczy bardzo lubię genetykę. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych dziedzin nauki.

26 Ostatnio edytowany przez femte (2014-12-03 15:03:59)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Moja pasja zawsze byly zwierzeta. Z jazdy konnej musialam zrezygnowac po studich - brak czasu. Pozostala kynologia. Wystawy okazaly sie pomylka, wszystko polega na pozornej wiedzy - np, cala "filozofa" katowania. Gdyby mocne katowanie poprawialo ruch to owczarki niemieckie powinny biegac na torach. Greyhound wystawowy, "poprawiany" przez "specjalistow" jest znacznie mniej wydolny ruchowo niz wyscigowy. To samo dotyczy whippeta.
Wiec wyscigi i, czesciowo z musu wystawy. Bo pies musi u nas byc zarejestrowany z Zwiazku by biegac, a wystawy miec by byc dopuszczonym do hodowli. Ale i tak w Polsce nie ma torow i warunkow, wiec moje psy biegaly w innych stowarzyszeniach, czego oczywiscie Zwiazek zakazuje.
Choc wystawowo tez mialam sukcesy, jak np, Interchampion wlasnej hodowli.
Znajoma w grupie adopcyjnej na fb zamiescila fajny wpis - ze z wiekiem coraz mniej chce sie swiatecznych prezentow, a to czego sie chce nie jest do dostania za pieniadze.
Wiec ja tez dojrzalam do tego by adoptowac psa z wyscigow - one sa masowo hodowane, a potem likwidowane. Niewazne sa sukcesy, niezla zabawa przy treningu i w czasie zawodow. Fantastyczne imprezy i wyjazdy.
Wazne jest ratowanie psiego zycia - nie, nie mojej suki. Nastepnego ktory ma szanse dostac sie do organizacji adopcyjnej.
Zeby nie bylo za latwo - sama poprosilam o trudny przypadek. Mam doswiadczenie z rasa (choc taki pies z toru to dopiero pierwszy) dom z ogrodem, nie mam innych zwierzat ani dzieci. I musze powiedziec, ze daje to ogromna satysfakcje.
Zwiazane z tym jest rysowanie, wlasciwie kazda niemal technika. Oczywiscie zwierzeta. Tylko na to brak czasu. Mam sporo kolorowych papierow, planowalam wycinankowe kartki. Nie mam kiedy - przed swietami pomor padl na mamy z dziecmi - jutro i pojutrze mam po 15 godzin pracy. Plus spacery z psem.
Oczywiscie czytam, duzo, glownie literature faktu. Filmy sa dla mnie strata czasu.
Muzyka caly czas, ale trudno to pasja nazwac. Choc muzyka specyficzna, taka z radia mnie denerwuje.

Oczywiscie wszystkie inne zwierzeta - zawsze ptaki przynoszone przez klientow. Teraz mam mozliwosci nawet na wybudowanie woliery, ale problemem jest wyjazd do Polski. Nie chce ptaka przyzwyczajonego do mnie zostawiac samego, a kilkunastogodzinna jazda moze byc przykra. Myslalm o kanarkach, ale taki transport to dla ptaszka koszmar. Moja jaskolka i jerzyki moje i siostry uwielbialy jazde samochodem, ale nie bede przeciez wybierac pisklat z gniazda zeby miec zabawke.
Moze male papugi, te trzymaja sie lapkami i nie rzuca nimi w czasie jazdy, ale niszcza dom i skrzecza.

27 Ostatnio edytowany przez Volver (2014-12-03 19:08:12)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
femte napisał/a:

Wiec ja tez dojrzalam do tego by adoptowac psa z wyscigow - one sa masowo hodowane, a potem likwidowane. Niewazne sa sukcesy, niezla zabawa przy treningu i w czasie zawodow. Fantastyczne imprezy i wyjazdy.
Wazne jest ratowanie psiego zycia - nie, nie mojej suki. Nastepnego ktory ma szanse dostac sie do organizacji adopcyjnej.
Zeby nie bylo za latwo - sama poprosilam o trudny przypadek. Mam doswiadczenie z rasa (choc taki pies z toru to dopiero pierwszy) dom z ogrodem, nie mam innych zwierzat ani dzieci. I musze powiedziec, ze daje to ogromna satysfakcje.

Przepraszam, że pytam ale z ciekawości muszę wink Mieszkasz w Polsce i udało Ci się zaadoptować grey-a ?? smile Z własnego doświadczenia gotowa jestem zaryzykować stwierdzenie, że jest to praktycznie niewykonalne... chyba, że dość okrężną drogą...

****
Teraz doczytałam posta do końca i chyba otrzymałam odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie przy okazji czytania o wolierze...:)

28

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Dla mnie słowo "pasja"ma znaczenie bardziej negatywne niż pozytywne.
Dlaczego?,
Osoba mająca pasję ( ale taką naprawdę pasję-pasję ), kojarzy mi sie z człowiekiem, dla którego pasja ma największe znaczenie wjego życiu.Nieważna partnerka czy partner, nie ważna rodzina , jeśli taki człowiek ja założy.Najważniejsza jest pasja i całe życie takiej osoby jest jej podporządkowane. Wszystko i wszyscy inni schodzą na dalszy plan. Naprawdę można z takim człowiekiem ciekawie porozmawiać, ale tylko o jego pasji.inne tematy ją nudzą(w większości).

Lubię natomiast słowo "zainteresowania".Ludzie mają zainteresowania, jedno, dwa, dziesięć, nie są zamknięci na inne dziedziny życia i na innych ludzi.
Ja nie mam konkretnej pasji.Jednego  zainteresowania też nie. Interesuję się po trochu przyrodą, zwierzętami i ich zachowaniem ( za młodu tony tego przeczytałam, Lorenz,droscher, Goodal i takie tam inne), astronomią, bardzo lubię czytac albo oglądać programy o planetach naszego układu a jeszcze lepiej o stworzeniu-powstaniu wszechświata, lubie czytać biografie ostatnio natomiast oglądałam 'Niczego nie żałuję"- o Edith Piaf- mam zamiar zobaczyć , czy w bibliotece jest jej biografia , to sobie porównam, czy film nie został przekłamany smile, ciekawi mnie prehistoria, jak powstało życie, człowiek, jak wędrowały kontynetny, ze sportu - kiedyś pływałam i biegałam ( raz nawet byłam druga na 3km;), stare dzieje), teraz raczej rower i joga czasami, co jeszcze? A przypomniało mi się, w liceum robiłam pierścionki, a teraz czasami zabawiam się w tworzenie kolczyków, uczę się dwóch języków ( o to już mi bardziej podchodzi teraz pod "pasje").
To tyle.
Wśród przyjaciół nie patrze tyle na pasję ale na to , czy mam z kim o czym porozmawiać, spędzić czas, ważne są też zbliżone poglądy ( np nie przyjażnie się z fanatykami religijnymi, albo myśliwymi).

ps w Piątej klasie zbierałam znaczki i opakowania po czekoladach yikes.

29

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Ja właśnie jestem taką osobą bez pasji. Nic nie jest mnie w stanie aż tak zainteresować. Na siłę sie czymś nie zainteresuję przecież po to tylko by mówić że mam pasję.

30 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-03 21:24:13)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
cornflower napisał/a:

Ja właśnie jestem taką osobą bez pasji. Nic nie jest mnie w stanie aż tak zainteresować. Na siłę sie czymś nie zainteresuję przecież po to tylko by mówić że mam pasję.

E tam... smile Masz pewnie jakąś pasję, jakies zainteresowania, coś szczególnie Cię interesuje, albo przyciąga Twoją uwagę...

Widzę, że wiekszość wypowiadających się w tle swej wykładni terminu "pasja", wpływu na zycie i osobowość podaje przykłady ze swego własnego... W sumie to jakieś konkrety. Cóż, ja lubię tyle rzeczy, mam tak różne pasje i zainteresowania, że serwery na jakich jest Forum ...poszłyby z dymem. Nie będę więc się zdradzać smile
A właśnie: czy częste i długofalowe "bywanie" i pisanie tu na Forum nie można przypadkiem też podciągnąć pod pasję? Co niektórzy to juz chyba dochodzą do poziomu nałogu smile

31

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
rossanka napisał/a:

Dla mnie słowo "pasja"ma znaczenie bardziej negatywne niż pozytywne.
Dlaczego?,
Osoba mająca pasję ( ale taką naprawdę pasję-pasję ), kojarzy mi sie z człowiekiem, dla którego pasja ma największe znaczenie wjego życiu.Nieważna partnerka czy partner, nie ważna rodzina , jeśli taki człowiek ja założy.Najważniejsza jest pasja i całe życie takiej osoby jest jej podporządkowane. Wszystko i wszyscy inni schodzą na dalszy plan. Naprawdę można z takim człowiekiem ciekawie porozmawiać, ale tylko o jego pasji.inne tematy ją nudzą(w większości).

W ogóle, słowo "pasja" , to raczej nieszczęśliwe określenie dla hobby, "konika", czy zainteresowań.
Właściwie, to według mnie, określa stan wymykającego się spod kontroli wzburzenia.
Nieprzypadkowo funkcjonuje powiedzenie "dostać szewskiej pasji".

Ale ja nie o tym.
Myślę, że rozmawiamy o tej "zdrowej" odmianie hobby.
Bo, jak w każdej dziedzinie życia, tak i w tym należy wiedzieć, gdzie leży granica między dodaniem życiu w ten sposób dodatkowego smaku, a obsesją rujnującą życie człowieka i jego najbliżego otoczenia.

Pozdrawiam.

32 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-03 23:13:55)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Iceni napisał/a:

Ja uwielbiam spędzać czas czynnie-bezczynnie - czyli niby nic nie robię, a ciągle jestem czymś zajęta, a pomimo że wciąż jestem zajęta zwykle nic nie jest zrobione do końca big_smile

A jak spotykam kogoś, kto nie ma żadnych pasji, to sobie myslę, ze albo jest strasznie bogaty, albo okropnie biedny big_smile

(Ewentualnie, ze jest nudziarzem bez krzty wyobraźni - ale to akurat nie jest do końca sprawiedliwe, bo np wspomniany pasjonat piłki noznej przecież swoją pasję ma, a dla mnie i tak jest nudziarzem, no bo ileż mozna słuchać jak dwudziestu facetów biega za jedną piłką? to nie jest rozrywka dla normalnych ludzi! :S big_smile )

Sama nie masz pasji a wymagasz jej od innych to jest dość egoistyczne podejście no chyba że ironia, podobnie cornflower.

33

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Volver
dlaczego niewykonalne? Moja siostra ma dwa, juz przeszlo dwa lata, co prawda ja jej to zalatwilam. Ja mieszkam w Danii i bylo mi latwiej, jezeli chodzi o formalnosci - nie ma kwarantanny. Tj, nie trzeba czekac dwa tygodnie po zaszczepieniu p. wsciekliznie. W zasadzie adopcja do Polski byla nawet tansza, koszty sterylizacji, szczepien, odrobaczania itp czyli normalna oplata adopcyjna. Plus szczepienie p. wsciekliznie (Anglia, zreszta Dania tez sa wolne od wscieklizny) chip, paszport, srodki p. kleszczowe. Plus firma transportowa, polska chyba bylo 800 za sztuke.
Ja mialam gorzej, po przywiezli mi suke promem do Esbjerga - samochod i dwie osoby. Samochod dlatego ze nie ma kennelu na tym promie. Nie chcieli ode mnie za prom, ale zaplacilam, bo uwazam ze te pieniadze powinny isc na ratowanie psow, nie przewoz mojego.

Zainteresowan mam wiele, ale nie uwazam tego za pasje. Interesuje sie muzyka folkowa, oczywiscie Irlandia i Szkocja, ale tez skandynawska i wschod - Ukraina, Rosja.
Czytam duzo biografii, ksiazek historyczných, popularno-naukowych. Bez tego nie wyobrazam sobie normalnego funkcjonowania. Zawsze staralam sie dowiedziec jak najwiecej na temat miejsca gdzie jestem. Dlatego teraz czytam ksiazki wydawane przez muzeum Stevns, tego jest sporo bo wydaja cos co roku. Historia okolicy, moge przesledzic gdzie byla cegielnia a gdzie mleczarnia, jak wygladala kazda wies, gdzie mieszkal kowal.
Musze znalezc cos odnosnie osad z okresu brazu i zelaza, ktore byly niedaleko mojego domu. Znajdowane sa tu figurki ze zlota, przedstawiajace obejmujaca sie pare. Nigdzie indziej nie spotykane, nie wiadomo co oznaczaja.
Zawsze interesowalam sie paleontologia, i teraz uprawiam na zywo.
W mojej okolicy jest bardzo duzo skamielin, jest tzw warstwa Fiskeler (Fish Clay layer) bedaca swiadectwem uderzenia komety ktora byla przyczyna wymarcia dinozaurow. Uznana za dziedzictwo swiatowe.
Ja na razie znalazlam krag rekina i pieknego skamienialego jezowca. Muszli zatrzesienie, z jeszcze teczujaca wysciolka.

34 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-03 23:16:16)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Moja pasja to komputery, fizyka, genetyka, newsy naukowe,  polityka,  książki sf filozofia, muzyka elektroniczna, hip-hop, rock,  hardocore, synchpop oraz metal. Z poważnej Wagnera Griega oraz Prokofjewa. Nie przepadam za jazem, reggae, generalnie za nudną muzyką także w stylu Piaska Piasecznego.
Femte jesteś bardzo inteligentną osobą, naprawdę mogę na palcach ręki policzyć ilość osób z taką ilością zainteresowań oraz jeszcze aktywnością społeczną smile

35

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
femte napisał/a:

Volver
dlaczego niewykonalne? Moja siostra ma dwa, juz przeszlo dwa lata, co prawda ja jej to zalatwilam. Ja mieszkam w Danii i bylo mi latwiej, jezeli chodzi o formalnosci - nie ma kwarantanny. Tj, nie trzeba czekac dwa tygodnie po zaszczepieniu p. wsciekliznie. W zasadzie adopcja do Polski byla nawet tansza, koszty sterylizacji, szczepien, odrobaczania itp czyli normalna oplata adopcyjna. Plus szczepienie p. wsciekliznie (Anglia, zreszta Dania tez sa wolne od wscieklizny) chip, paszport, srodki p. kleszczowe. Plus firma transportowa, polska chyba bylo 800 za sztuke.
Ja mialam gorzej, po przywiezli mi suke promem do Esbjerga - samochod i dwie osoby. Samochod dlatego ze nie ma kennelu na tym promie. Nie chcieli ode mnie za prom, ale zaplacilam, bo uwazam ze te pieniadze powinny isc na ratowanie psow, nie przewoz mojego.

Dlaczego adopcja ex-racer'a z kennelu z  IE lub UK do Polski  jest bardzo trudna ? Choćby dlatego, że  organizacje adopcyjne  zanim wydadzą takiego psa mają obowiązek  sprawdzić warunki domowe oraz  zrobić wywiad  środowiskowy na temat nowych właścicieli, co jest dla nas  trudne  do przejścia ponieważ w Polsce takiej organizacji nie mamy, a przedstawicielom organizacji  z  Europy nie bardzo kalkuluje się taka wizyta. Większość  z tych organizacji  nie zadaje sobie nawet trudu, żeby odpowiedzieć na maile z Polski wink Pisze oczywiście w wielkim skrócie, bo są tacy którym po wielkich wysiłkach i uruchomieniu prywatnych kanałów adopcje wreszcie  się udały.  Na uwadze należy  mieć też fakt, że jako nacja mamy często taką, a nie inna opinie wink i nie mamy praktycznie szansy  na adopcję psa z Niemiec, czy Holandii...

36

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Więc pięknie mieć pasje ale do czasu jak nie są uzależnieniem, a jeszcze piękniej jak praca może być realizacją naszych pasji.
Ja tak przez długi czas żyłam i było mi dobrze wręcz byłam szczęśliwa ale niestety materializm zwyciężył, od kiedy tata zachorować pieniędzy brakowało na wszystko i zamiast robić to co kocham robię to co przynosi więcej pieniędzy.
Ale nie narzekam inni maj gorzej.

Ciekawy temat by był, pasja a rozsądek co jest ważniejsze kiedy nie da się wybierać.

37

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

rossanka - jak chcesz być w czymś bardzo dobra, to czasem to wymaga poświęceń. Ja w tej chwili trenuję dwa razy tyle niż większość osób, które spotykam na treningach, chodzę na dwie grupy, bo na jednej jest więcej suchej techniki, możliwości dokładnego wyćwiczenia pewnych ruchów, a na drugiej więcej sparringów, pracy pod presją. Prześcignęłam sporo osób, które zaczęły wcześniej niż ja. Moje wieczory od poniedziałku do czwartku są podporządkowane treningom, czasami dochodzi do tego jakieś dłuższe szkolenie w weekend. Bywa, że w weekend idę na strzelnicę albo konno pojeździć jak mam czas, ale to zajmuje zwykle czas tylko do południa. Nie mam męża, nie mam dzieci i nie chcę ich mieć. Skoro znajduję czas żeby pomóc w czymś czasem rodzicom, to i dla partnera byłabym w stanie znaleźć czas, ale na pewno nie codziennie. Jakby podzielał któreś z moich hobby, to pewnie byłoby jeszcze łatwiej.
Ja mam taki sposób na życie, jak ktoś szuka siedzącej w domu żony i matki dla swoich dzieci, to niestety nie ten kierunek.

Czy to jest obsesyjne podejście? Nie wiem, może. Ważne, że mnie to odpowiada, reszcie świata nie musi. Skoro muszę sobie wypełniać czas dodatkowymi zainteresowaniami to chyba nie jest tak źle.

38 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-04 02:08:12)

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Iceni napisał/a:

No dla mnie słuchanie muzyki czy czytanie to nie jest pasja tylko przyjemność.
Pasją mogą się stać kiedy wchodzi się na kolejny poziom - staje się znawcą, koneserem.
Ale samo słuchanie czy czytanie to tylko przyjemnośc - tak jak jedzenie czekolady.

Pasja to jest coś, czemu się człowiek poświęca - jak ktoś sobie przez rok odmawia kupowania nowych ubrań, zeby zaoszczędzić na dokupienie kilku białych kruków do swojej kolekcji - to to jest pasja, ale iśc do Empika po 3 kolejne książki wybrane trochę na zasadzie chybił-trafił - to tego pasją nie nazwę. A jak ktoś ma w domu w ten sposób zakupionych 2 tys książek to to jest nałóg, nie pasja :D

Uważam, ze ludzie własnie często mylą przyzwyczajenie/nałóg i pasję.

Też sobie nie wyobrażam życia bez muzyki, ale muzyka nie jest moją pasja. Od słuchania muzyki do pasji jest bardzo daleka droga jeszcze.

I też nie uważam, zeby ludzie bez pasji byli jacyś szczególnie nudni - podstawową sprawą jest pewne zgranie w zainteresowaniach - jeżeli trafimy na osobę, której zainteresowania/pasje nie współgrają z naszymi to i tak nie będzie o czym rozmawiać - bo jaki wspólny temat znajdzie zapalony kibic koszykówki z miłośnikiem psów rasy cocker-spaniel? Albo pasjonat hodowli róż - o czym porozmawia z miłośnikiem starych motocykli? Oni mając pasje i tak się będą nudzili we własnym towarzystwie.

Ja jak słysze "piłka nożna" to uciekam od takiej osoby :D i im większa jego pasja tym dalej ucieknę:P
A być może spędzę przyjemne popołudnie z sąsiadką-staruszką i choć ona pasji żadnej nie ma to potrafi pięknie opowiadać o swojej młodości i przedwojennej rzeczywistości.

No mam podobne zdanie. Może dla osoby, która ma tę pasję,  to osoba z tą samą pasją najllepiej jest bardziej fascynująca.  No ale dla mnie i pewnie wielu też ludzi druga osoba nie musi być pasji by być interesująca. Ni ja właśnie mam wiele rzeczy, które lubię i na dzisiejszy dzień nie mam czegoś dla czego bym poświęciła resztę sfer, raczej nie. Wolę harmonię,  różne rzeczy po trochu tzn mnie się to kojarzy tak. Jednak kto wie może kiedyś będzie coś co bardziej mnie pochłonie.  Moi rodzice nie mają tak pasji, tzn mama nie ma, a tata ma kamieniarstwo w którym pracuje od wielu lat i bardzo lubi. Jest niby zwykłym robotnikiem ale jest to dla nieho pasja to widać.  Dla mnie nie musi wznosić się na wyższe szczeble kariery by była pasja tutaj on ją ma i źle się szybko bez tej pracy czuje. Od zawsze ja praktycznie lubił . No ale to ze np mama nie ma pasji też nie myślę,  by tak bardzo wpłynęło na mnie. Np moi rodzice nie lubią czytać,  a ja jak pisałam bardzo lubię.  Jestem więc nie taką ich dokładną kopią i szukam rzeczy, które mogą być moimi pasjami, ale póki co konkretnie nie ma. Za to kojej znajomej pasjami są podróże i to tak jest, by mieć na podróż naprawdę nieźle oszczędza na innych rzeczach. Ja bardzo lubię zwiedzać jak pisałam ale póki co mam wiele takich przyzwyczajeń i tak z niektórych chyba zrezygnuje dla podróży by było łatwiej wyjechać na fajny wyjazd ale czy aż tak z wielu rzeczy, że tk będzie wielką pasją to zobaczymy.

Natomiast jakbym miała pasję to ja wiem, że taką zdrową.  Nie wyobrażam sobie srmtawiac niczego ponad moich bliskich, rodzinę.  No taka tu jestem tutaj też chcę mieć harmonię.  Robić co lubię ale mieć czas dla bliskich. Wiem ze nie zawsze to sieu uda, ale ogólnie tak chcę,  jestem po prostu osobą,  dla której bliscy są ważni i bez wyposrodkowania teho i czasu dla nich, z nimi to wiem, że czulabym się źle.  Może dlatego myślę też o w miarę spokojnej pracy, a nie takiej gdzie ciągle nie byłoby mnie w domu. No taka jestem i tutaj nie ma co akurat tego zmieniać
A po pracy mieć czas dla bliskich, na obowiązki ale i mile spedzanie czasu ( wiadomo yu nie zawsze znajda sie chocby checi po pracy, ale jak czesto bede mogla to tak bede sie starala, takie zrobienie cos fajbeho po pracy tez odpreza i zbliza ludzi sobie bliskich jeszcze bardziej) robienie różny ch rzeczy. To jest taki mój ideał.  Dlatego ja sama nie moglabym być chyba z kimś kto ma taką pasję,  że aż nie ma ciągle czasu dla rodziny. No pasja fajnie, hobby, ale no osoba której ciągle nie ma w domu to nie fla mnie. Szukam czegoś co bardzo będę lubić ale przy tym czas dla bliskich będę mieć, taka jestem, to taki mój zloty środek :) Oczywiscie to mój złoty środek nie mam nic do tego jak ktoś ma inny. Ważne by znaleźć sposób życia dla siebie.  Ja nie wykluczam że nie znalazłam pasji a może znajdę.  No ale jak piszę i wtedy nie będę poświęcać rodziny dla pasji postaram się wyposrodkowac bo bardzo ważne jest dla mnie stworzyć rodzinę ciepła gdzie mamy dla siebie czas. Komuś innemu co inneho może pasowac grunt by się dobrać np w związku.  Wiadomo człowiek z pasją prędzej się zwiaze z kimś z pasją a ja bardziej z osobą co ma po prostu zainteresowania bez konkretnej pasji. To się zwykle sprawdza choć oczywiście czasem ludzie też inaczej się dobiora i też może się udać.  Ja lubię słuchać o pasjach ludzi ale po prostu gdyby mój facet miał poświęcić wszystko, nie mieć potem wcale czasu to raczej nie dla mnie. Za to z osobą z wielką pasją świetnie by się pewnie dogadal. Ja lubię spędzać czssem z bliskimi osobami oczywiście bez uwieszania się,  żeby nie było no i pewnie że czy mając pasje czy nie to jakiś czas dla siebie jest konieczny wręcz.  No ja lubię ten czas razem ale jak każdy chyba np z facetem 24 godziny na dobę też bym jie wytrzymała.  Czas dla siebie jasne, że potrzebny.

39

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Iceni napisał/a:

A jakie pasje mają Wasi rodzice? Czy poświęcają się swoim pasjom równie mocno jak Wy?

Pasja mojego taty jest muzyka, pasja mojej mamy dekorowanie wnetrz. Nie poswiecaja sie swoim pasjom tak jak ja, poniewaz ojciec poswiecil dobra kariere muzyczna dla rodziny , czego ja bym nigdy nie zrobila i bylo to dla mnie smutne nawet kiedy bylam dzieckiem - mimo, ze dla niego nie jest to takie przykre.


Moja pasja jest moja praca. Jest miloscia mojego zycia. Wszystko robie pod prace. Jesli cos sie dzieje co wymaga mojej uwagi to nie poswiecam pracy tylko szukam kompromisu, w ktorym nie ucierpi moja pasja.
Nie znam innego zycia - kiedy mialam kilka lat zdecydowalam co jest moim powolaniem. Dla mnie byl to najwazniejszy moment w zyciu, moment w ktorym wszystko nagle stalo sie jasne.

Moja pasja jest takze nauka , w sensie zdobywanie nowej wiedzy. Od lat ogladam filmy dokumentalne, czytam ksiazki, sprawdzam rozne opinie, wiadomosci i rozmawiam z roznymi specjalistami. Sama do siebie pisze eseje i uwielbiam wiedziec wszystko o wszystkim. Mam mase pytan , ktore zapisuje i na ktore szukam odpowiedzi. Chce wszystko rozumiec i miec opinie wlasna na kazdy temat.

Mysle, ze moglabym nazwac boks moim hobby.

40

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
kicur napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja uwielbiam spędzać czas czynnie-bezczynnie - czyli niby nic nie robię, a ciągle jestem czymś zajęta, a pomimo że wciąż jestem zajęta zwykle nic nie jest zrobione do końca big_smile

A jak spotykam kogoś, kto nie ma żadnych pasji, to sobie myslę, ze albo jest strasznie bogaty, albo okropnie biedny big_smile

(Ewentualnie, ze jest nudziarzem bez krzty wyobraźni - ale to akurat nie jest do końca sprawiedliwe, bo np wspomniany pasjonat piłki noznej przecież swoją pasję ma, a dla mnie i tak jest nudziarzem, no bo ileż mozna słuchać jak dwudziestu facetów biega za jedną piłką? to nie jest rozrywka dla normalnych ludzi! :S big_smile )

Sama nie masz pasji a wymagasz jej od innych to jest dość egoistyczne podejście no chyba że ironia, podobnie cornflower.

Nie mam pasji, bo uważam, że mało kto wchodzi ze swoimi zainteresowaniami na taki poziom, ze mozna to nazwać "pasją". Dla mnie to słowo jest nadużywane. Pasję można mieć jedną, jak ktoś wymienia pół tuzina rzeczy, to to nie są pasje, to są tylko zainteresowania.

Kiedyś była taka reklama ACE - "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" - z pasją jest podobnie - jak ktoś ma ich pińcet, to znaczy, ze nie ma zadnej.

To jak z kobietami - albo masz jedną, której sie poświęcasz bez reszty, albo masz wiele miłostek, ale zadnej prawdziwej miłosci.


p.s. Moim hobby są robótki ręczne, różnego rodzaju rękodzieło, rysunek (szczególnie kredki i portretowanie), literatura SF i jeszcze pare innych - ale to nie sa "pasje" - ja z łatwością zastępuję jedną dziedzinę - inną. Nie mam mozliwości rysować? Nic się nie dzieje - zaprojektuję sukienkę dla mojej córki. Nie mogę zrobić nowego projektu, bo mi brakło włóczki - ok, poczytam... itd.
Wszystko się uzupełnia, zazębia i wypełnia mój czas.

Pasję to miał taki Religa, van Gogh, Kotanski czy Nuriejew. A my to mamy zainteresowania tongue

41

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
rossanka napisał/a:

Dla mnie słowo "pasja"ma znaczenie bardziej negatywne niż pozytywne.
Dlaczego?,
Osoba mająca pasję ( ale taką naprawdę pasję-pasję ), kojarzy mi sie z człowiekiem, dla którego pasja ma największe znaczenie wjego życiu.Nieważna partnerka czy partner, nie ważna rodzina , jeśli taki człowiek ja założy.Najważniejsza jest pasja i całe życie takiej osoby jest jej podporządkowane. Wszystko i wszyscy inni schodzą na dalszy plan. Naprawdę można z takim człowiekiem ciekawie porozmawiać, ale tylko o jego pasji.inne tematy ją nudzą(w większości).

Lubię natomiast słowo "zainteresowania".Ludzie mają zainteresowania, jedno, dwa, dziesięć, nie są zamknięci na inne dziedziny życia i na innych ludzi.
Ja nie mam konkretnej pasji.Jednego  zainteresowania też nie. Interesuję się po trochu przyrodą, zwierzętami i ich zachowaniem ( za młodu tony tego przeczytałam, Lorenz,droscher, Goodal i takie tam inne), astronomią, bardzo lubię czytac albo oglądać programy o planetach naszego układu a jeszcze lepiej o stworzeniu-powstaniu wszechświata, lubie czytać biografie ostatnio natomiast oglądałam 'Niczego nie żałuję"- o Edith Piaf- mam zamiar zobaczyć , czy w bibliotece jest jej biografia , to sobie porównam, czy film nie został przekłamany smile, ciekawi mnie prehistoria, jak powstało życie, człowiek, jak wędrowały kontynetny, ze sportu - kiedyś pływałam i biegałam ( raz nawet byłam druga na 3km;), stare dzieje), teraz raczej rower i joga czasami, co jeszcze? A przypomniało mi się, w liceum robiłam pierścionki, a teraz czasami zabawiam się w tworzenie kolczyków, uczę się dwóch języków ( o to już mi bardziej podchodzi teraz pod "pasje").
To tyle.
Wśród przyjaciół nie patrze tyle na pasję ale na to , czy mam z kim o czym porozmawiać, spędzić czas, ważne są też zbliżone poglądy ( np nie przyjażnie się z fanatykami religijnymi, albo myśliwymi).

ps w Piątej klasie zbierałam znaczki i opakowania po czekoladach yikes.

Moje pasje są dla mnie bezcenne, lecz nie przesłaniają mi obrazu świata. Innymi słowy nie mają nade mną władzy. To ja rządzę nimi. Vitus B. Droscher jest moim ukochanym autorem książek popularnonaukowych. Otworzył mi oczy na spostrzeganie (właściwe) zachowań zwierzęcych.

42

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

O,właśnie o to mi chodziło w moim poście.Że nie jakieś pasje ale zainteresowania.A pasja kojarzy mi się negatywnie,jako cos czemu wszystko jest podporządkowane.

43

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

No wlasnie, calkowicie zgadzam sie z Iceni. Jedyna moja pasja, jak znam, to pasja szewska, kiedy mnie cos mocno wkurzy.

A z zainteresowan to chyba sport, podroze i kulinaria (ale nie cukiernictwo). Czytac lubie ale to raczej relaks niz pasja.
Swoja prace zawodowa tez wykonuje z dosc sporym zaangazowaniem emocjonalnym:) a nie odbebniam godziny, wiec poniekad to moja zawodowa "pasja":).

Sa czynnosci, ktore wykonuje z przyjemnoscia i wkladam w nie serce (wiec to mozna nazwac poniekad jakas pasyjka) a sa takie, ktore odwalam jak lis kita, byle szybciej i z glowy.

44

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Iceni napisał/a:

Nie mam pasji, bo uważam, że mało kto wchodzi ze swoimi zainteresowaniami na taki poziom, ze mozna to nazwać "pasją". Dla mnie to słowo jest nadużywane. Pasję można mieć jedną, jak ktoś wymienia pół tuzina rzeczy, to to nie są pasje, to są tylko zainteresowania.

też nie mam pasji ale wiele zainteresowań wink

45

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Volver
jestesmy lek, wet, ja mialam przetlumaczone przez tlumacza dokumenty z Izby potrzebne do rejestracji w RCVS, w tym cos co sie nazywa good practice. To bylo jakby poreczenie. Zgodzilam sie na sprawdzanie mnie na skypie (poswiecenie, mam bajzel w domu).
Poza tym znam ludzi i wiem skad mozna psa dostac.
Zgadzam sie, ze najczesciej mozna mowic o zainteresowaniach. Dlatego ne uwazam np, czytania za pasje. Zreszta nie czarujmy sie, w tej chwili 90% ksiazek i 99% filmow to latwizna schlebiajaca gustom widza, taka umyslowa czekolada. Lubie czekolade, ale jej jedzenia nie nazwala bym pasja. Nawet zainteresowaniem. Tak samo gotowanie - jak ktos zdobywa przepisy, trudno dostepne skladniki, doksztalca sie, to moze to jest zainteresowanie. A normalne gotowanie to nawet nie zabijanie czasu. Nie mowie, ze to zle, ale kazdy lubi dobrze zjesc i nic w tym niezwyklego.
Prawdziwy pasjonat potrafi opowiadac w taki sposob ze jest to interesujace dla kazdego. Mam kuzyna plywajacego na statku, zwiedzil caly swiat. Jego opowiadania sa fascynujace. To zalezy od inteligencji i zdolnosci obserwacji. Pytalam sie niejednokrotnie rodakow w roznych krajach co by powiedzieli o ludziach i miejscu. Odpowiedzi mialam typu gdzie co w ktorym sklepie kupic.
Z przyjemnoscia przysluchiwalam sie rozmowie kolegow na temat broni -nie znam  sie ale w ich wydaniu to bylo interesujace.
Zupelnie nie rozumiem przeciwstawiania pasji zyciu rodzinnemu. Co to jest "spedzac czas z rodzina"? Siedziec i sie gapic? Sprzatac i gotowac? Podejrzewam ze najczesciej jest to wspolne gapienie sie w telewizor.

46

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
Iceni napisał/a:
kicur napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja uwielbiam spędzać czas czynnie-bezczynnie - czyli niby nic nie robię, a ciągle jestem czymś zajęta, a pomimo że wciąż jestem zajęta zwykle nic nie jest zrobione do końca big_smile

A jak spotykam kogoś, kto nie ma żadnych pasji, to sobie myslę, ze albo jest strasznie bogaty, albo okropnie biedny big_smile

(Ewentualnie, ze jest nudziarzem bez krzty wyobraźni - ale to akurat nie jest do końca sprawiedliwe, bo np wspomniany pasjonat piłki noznej przecież swoją pasję ma, a dla mnie i tak jest nudziarzem, no bo ileż mozna słuchać jak dwudziestu facetów biega za jedną piłką? to nie jest rozrywka dla normalnych ludzi! :S big_smile )

Sama nie masz pasji a wymagasz jej od innych to jest dość egoistyczne podejście no chyba że ironia, podobnie cornflower.

Nie mam pasji, bo uważam, że mało kto wchodzi ze swoimi zainteresowaniami na taki poziom, ze mozna to nazwać "pasją". Dla mnie to słowo jest nadużywane. Pasję można mieć jedną, jak ktoś wymienia pół tuzina rzeczy, to to nie są pasje, to są tylko zainteresowania.

Kiedyś była taka reklama ACE - "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" - z pasją jest podobnie - jak ktoś ma ich pińcet, to znaczy, ze nie ma zadnej.

To jak z kobietami - albo masz jedną, której sie poświęcasz bez reszty, albo masz wiele miłostek, ale zadnej prawdziwej miłosci.


p.s. Moim hobby są robótki ręczne, różnego rodzaju rękodzieło, rysunek (szczególnie kredki i portretowanie), literatura SF i jeszcze pare innych - ale to nie sa "pasje" - ja z łatwością zastępuję jedną dziedzinę - inną. Nie mam mozliwości rysować? Nic się nie dzieje - zaprojektuję sukienkę dla mojej córki. Nie mogę zrobić nowego projektu, bo mi brakło włóczki - ok, poczytam... itd.
Wszystko się uzupełnia, zazębia i wypełnia mój czas.

Pasję to miał taki Religa, van Gogh, Kotanski czy Nuriejew. A my to mamy zainteresowania tongue

To rozumiem ale w takim układzie nie powinnaś wymagać pasji od swojego partnera wink

47

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Iceni - Ja jak coś bardzo lubię robić to się to staram to robić maksymalnie dobrze, angażować się w to tak mocno jak się da, rozwijać to na ile mi pozwala czas, warunki finansowe. Rozwijałam w ten sposób zamiłowanie do muzyki, jeździectwo (jestem zawodniczką, sędzią, zootechnikiem specjalistą od koni). Cały czas rozwijam rysunek, piszę właśnie powieść sf (żeby pisać dobrze, trzeba też masę rzeczy czytać, zwłaszcza jak się chce ukształtować własny styl, wpaść na ciekawy pomysł) trenuję sztuki walki 4 razy w tygodniu, chcę zostać instruktorem i ciężko na to zapieprzam. Nic na to nie poradzę, że jestem taka wszechstronna i nie zajmuję się w życiu jedną rzeczą. Jak ktoś to nazwie nie mój problem.
Nie trzeba być zaraz Van Gogh'iem żeby być pasjonatem sztuki. Poza tym nawet to, że jesteśmy w jakiejś dziedzinie wybitni nie gwarantuje nam tego, że świat to zauważy. Van Gogh jest tu zresztą dobrym przykładem, bo za życia ludzie jego twórczość mieli kompletnie w dupie. W ogóle w jego przypadku bardziej bym powiedziała, że miał kompletną obsesję i w ogóle nie najlepiej skończył.

Gotowania bym na obecną chwilę nie nazwała swoją pasją, bo do Masterchefa się jeszcze nie wybieram, książki kucharskiej nie piszę, ale kto wie, może się jeszcze kiedyś wybiorę. Gotuję bo lubię.

Kiedyś nienawidziłam sportu, a proszę gdzie mnie życie zaprowadziło - mogę być skopana i obita, może mnie boleć, mogę ledwo stać na nogach, mogę mieć ochotę porzygać się ze zmęczenia, ale treningu nie odpuszczę i za każdym razem usiłuję być lepsza cokolwiek tam robię. Kocham to i mi zajebiście na tym zależy.

Podobnie jak interesuję się astrofizyką i genetyką - nie rozwijam tego do maksimum, lubię o tym poczytać, dowiedzieć się czegoś nowego. W ogóle lubię pogłębiać moją wiedzę niezależnie czego ona dotyczy.

W ogóle jakby tego wszystkiego nie nazwać i co kto o tym sądzi, w nomenklaturę nie będę wnikać, bo to moim zdaniem niczego do dyskusji nie wnosi.

48

Odp: Co traci człowiek bez pasji?
WitchQueen napisał/a:

Iceni - Ja jak coś bardzo lubię robić to się to staram to robić maksymalnie dobrze, angażować się w to tak mocno jak się da, rozwijać to na ile mi pozwala czas, warunki finansowe. Rozwijałam w ten sposób zamiłowanie do muzyki, jeździectwo (jestem zawodniczką, sędzią, zootechnikiem specjalistą od koni). Cały czas rozwijam rysunek, piszę właśnie powieść sf (żeby pisać dobrze, trzeba też masę rzeczy czytać, zwłaszcza jak się chce ukształtować własny styl, wpaść na ciekawy pomysł) trenuję sztuki walki 4 razy w tygodniu, chcę zostać instruktorem i ciężko na to zapieprzam. Nic na to nie poradzę, że jestem taka wszechstronna i nie zajmuję się w życiu jedną rzeczą. Jak ktoś to nazwie nie mój problem.
Nie trzeba być zaraz Van Gogh'iem żeby być pasjonatem sztuki. Poza tym nawet to, że jesteśmy w jakiejś dziedzinie wybitni nie gwarantuje nam tego, że świat to zauważy. Van Gogh jest tu zresztą dobrym przykładem, bo za życia ludzie jego twórczość mieli kompletnie w dupie. W ogóle w jego przypadku bardziej bym powiedziała, że miał kompletną obsesję i w ogóle nie najlepiej skończył.

Gotowania bym na obecną chwilę nie nazwała swoją pasją, bo do Masterchefa się jeszcze nie wybieram, książki kucharskiej nie piszę, ale kto wie, może się jeszcze kiedyś wybiorę. Gotuję bo lubię.

Kiedyś nienawidziłam sportu, a proszę gdzie mnie życie zaprowadziło - mogę być skopana i obita, może mnie boleć, mogę ledwo stać na nogach, mogę mieć ochotę porzygać się ze zmęczenia, ale treningu nie odpuszczę i za każdym razem usiłuję być lepsza cokolwiek tam robię. Kocham to i mi zajebiście na tym zależy.

Podobnie jak interesuję się astrofizyką i genetyką - nie rozwijam tego do maksimum, lubię o tym poczytać, dowiedzieć się czegoś nowego. W ogóle lubię pogłębiać moją wiedzę niezależnie czego ona dotyczy.

W ogóle jakby tego wszystkiego nie nazwać i co kto o tym sądzi, w nomenklaturę nie będę wnikać, bo to moim zdaniem niczego do dyskusji nie wnosi.

Ale czy ja cie personalnie jakos skrytykowalam? Lubisz co lubisz, robisz co robisz - moje zdanie cos tu zmienia? Czy poczulas sie dotknieta i musialas po raz kolejny ze szczegolami opisac czym sie zajmujesz, zeby nie wyszlo, ze jestes "nudziara"?

I nie ty decdujesz co kto wnosi do dyskusji - temat brzmi "co traci czlowiek bez pasji" a nie "ile pasji posiadam".

Nie napinaj sie tak tongue

49

Odp: Co traci człowiek bez pasji?

Iceni - jest dyskusja to dyskutuję. Mam inne zdanie na ten temat niż ty, to je wyrażam. Ja się dotknięta w żaden sposób przez Ciebie nie czuję, nie wiem dlaczego bym miała. Od napięcia jestem daleka, nie jest mnie w stanie napiąć to, co ludzie piszą na forum. Ja jestem bardzo spokojnym człowiekiem.

"I nie ty decdujesz co kto wnosi do dyskusji - temat brzmi "co traci czlowiek bez pasji" a nie "ile pasji posiadam"."

Ja tylko napisałam, że się nie będę wdawać w nomenklaturę, bo to dla mnie jest bez sensu. Nie co kto powinien wnosić do dyskusji, bo ja na rozmowę jestem otwarta, w zasadzie niemal na każdy temat. Wyraziłam własne zdanie. Jest temat o pasjach, to wspomniałam o swoich i jak ja to widzę. Wychodzi na to, że sama strasznie spinasz poślady. W sumie nie wiem dlaczego, bo dyskusja się toczy dość luźno, o dziwo nikt nikomu jeszcze nie skoczył do gardła. Zostańmy przy tym stanie rzeczy.

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co traci człowiek bez pasji?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026