netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

12 odpowiedzi3 102 wyświetleniazałożony przez oblakana, 28.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Witam,

Jesteśmy razem prawie rok. Przyznam ,że dopiero do jakiś 2 miesięcy jest NORMALNIE,najwidoczniej faktycznie coś zrozumiał. Wcześniej zdarzyło się pare sytuacji,które sprawiły,że przestałam mu ufać. Nie była to zdrada sama w sobie ( btw. to jeden z Jego argumentów) ,ale fajne to nie było.

Zanim mnie poznał , spotykał się z 16-latką , na seks. Wiem, przeszłość to przeszłość.
Ale przez pierwszy miesiąc wciąż o Niej słuchałam ( każdy temat był okazją żeby o Niej wspomnieć)(czasem jak zacznie jakiś temat i powiem mu,że już to słyszałam i ,że wtedy mówił o Niej to sam się dziwi ,że mi takie rzeczy mówił).No i kiedy zapytałam co ich łączy to okłamał mnie, powiedział,że nic,po wierceniu dziury w brzuchy wspomniał,że kiedyś się pocałowali, potem ,że seks. ( pytałam, dociekałam prawdy ,bo było to dla mnie podejrzane). Ona jest typem 'nowoczesnej nastolatki'. Pełen makijaż,'otwarta na przygody',shorty do połowy tyłka i swoje zdjęcia w samych gaciach na facebook'u ( Mam styczność z takimi dziewczętami,mniej więcej wiem co i jak).

Oprócz tego było jeszcze pare sytuacji , które całkiem nieźle nadszarpnęła moje zaufanie ( nawet poczucie własnej wartości). Np.: kiedyś przy mnie podrywał ( głupie żarciki, zdrabnianie imion,zagadywanie) moje dwie kumpele. Bolało,bo na mnie był wtedy obrażony i ja byłam niczym a one bóstwami.
Do tego mówienie o innych, opowieści wszelkie maści o byłych etc.,gapienie się na inne  itp. i oczywiście zawsze kiedy protestowałam stwierdzał ,że jestem 'psychiczna' i to co On robi jest NORMALNE.

Ostatnio pogadaliśmy i naprawdę zmieniło się od dwóch miesięcy. POwiedział,że to Jego pierwszy poważny związek ,że wcześniej będąc z dziewczyną musiał wymuszać na Niej zainteresowanie ( np.:gapiac się na inne czy o nich mówiąc żeby wzbudzić w Niej zazdrość).I faktycznie, ja widzę zmianę.

No i teraz jest dobrze, nie przeczę. Ale po tym wszystkim ja potrzebuję czasu, trochę spokoju żeby odpocząć ,zapomnieć, przestać się martwić.
On jest w klubie sportowym , Teraz jest na takim stanowisko ,że 'MUSI' ( cudzysłów , bo wiecznie to słyszę kiedy mam do czegoś zastrzeżenia) przepytać rekrutów.
No i dwie nowe rekrutki to 'nowoczesne nastolatki' lat 16.
Cóż,po wcześniejszej akcji , wcale mi się to nie podoba ,obawiam się, martwię .
Cholernie to dla mnie trudne,On się z nimi 'MUSI' umówić w jakieś kawiarni i przepytać . No i cóż, zgłaszałam zażalenia, że nie chcę ,że proszę, nich ktoś inny tam pójdzie .
Ale słyszę najpierw 'Dobrze, nie pójdę ' a jak widzi brak mojej reakcji to mówi 'zrozum'.
Od początku tygodnia codziennie słyszałam od rana ,że nie pójdzie a jak po pracy przyjeżdżał to próbował mnie przekonać a potem mówił ,że 'MUSI' i mam zrozumieć.
Przedwczoraj powiedziałam,że nie chcę ( bo ja zdania nie zmieniłam),że będzie mi przykro.
Wczoraj wieczorem zapytałam tylko czy się umówił. Powiedział,że tak.
Poprosiłam tyko żeby dzisiaj dał mi spokój, że chcę pobyć sama itp...
Jest mi strasznie przykro...Boję się, martwię , denerwuję...


Powiedzcie mi proszę, czy to jest fair? Tyle razy sprawiał mi przykrość , tyle razy słyszałam,że nie chce żebym płakała , ale to zawsze ja muszę zrozumieć, zaakceptować...

Co ja mam zrobić?

Błagam, pomóżcie

2

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

hmm... znam to.. ja kiedyś miałam podobny problem z facebookiem, co prawda jeszcze nie byliśmy razem ale tak mnie traktował itp. że myślałam , że tylko ja jestem w jego głowie (ehh my kobiety to jesteśmy próżne smile ) no i zdzwilam się jak patrzę na facebooku a tam do innych lasek też niezłe teksty leciały.. tak się wkurzyłam , że od razu chciałam zerwać znajomość no ale tak to przeżywał , nagabywał , że dalej mieliśmy kontakt .. co zrobiłam? to samo co on ,, nagle na moim profilu zaczęły się pojawiac komentarze adoratorów , gdzie ja odpisywałam im z równie wielkim zaangażowaniem , otwarte umawianie się z nimi i go jak wtedy to zabolało , poczuł to samo. Skończyło sie na tym , że oboje usunęliśmy facebooka , no a potem już byliśmy razem, nie miałam więcej probelemów z jakimś laskami.

Później zostal problem z "wspominkami o byłych" czasami coś tam o nich powiedział, ja tego nie lubie bardzo , najpierw zaciskałam zeby , potem mowię STOP, no nie wytrzymałam,,, poprosiłam aby nie mówil nic o nich no i w 80% zaskutkowało , a jak dalej mu się to zdarzyło to ja (oczywiścienie od razu za 2-3 dni) pocześtowałam go takimi opowieściami (miałam przy tym rozmarzone oczy i uśmiech na twarzy- bo faktycznie te wspomniea byly mile) o moich byłych , że już kategorycznie sprawa naszych byłych w naszym zwiazku nigdy nie jest poruszana.

Może ten sposób jest dziecinny ale skuteczny. Ja radzę zrobić coś podobnego.. skup się na sobie i zrób to co on ci gdy nadarzy sie okazja , tylko musi to byc dla ciebie przyjemne, zobaczysz jak jego pewnośc siebie spadnie. Bo na ten moment on myśli że schemat jest taki - on się bawi, ty cierpisz się denerwujesz - on jest ten wyluzowany a ty taka zamartwiona co tlko problemów wyszukuje. Kopara mu opadnie jak zobaczy, że ty też możesz być po tej drugiej stronie, bo wiem, że adoratorzy sie pojawiają , ale Ty stawiasz ściane bo masz chłopaka, co będzie gdy nie postawisz aż tak twardej ściany? Niech twój facet zobaczy, że ty tteż możesz być tą"wyluzowana flirciarą" i czy on wtedy nadal zachowa spokój smile

3

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Podobno najprostsze rozwiązania są najlepsze.. Jak naprawdę ciągle się denerwujesz z jego powodu, jest Ci źle itd. no to możesz poszukać faceta, który da Ci więcej szczęścia wink

4

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Wkurza mnie strasznie,że On ciągle powtarza 'zrozum' ale mnie nie próbuje zrozumieć. Myśli chyba,że się świetnie bawię a On biedaczek musi to znosić. Moje negatywne emocje to konsekwencja Jego poprzednich zachowań. I On wie,że to co robił było złe,ale myśli,że skoro się poprawił to ja powinnam już ufać Mu bez problemu. A to nie takie proste...Tylko jak moge mu to pokazać? Rozmowy nie dają nic, zupełnie. Cały poprzedni tydzień tłumaczyłam w kółko,że jak pójdzie się spotkać z tymi dziewczynami to mnie zrani,że bardzo tego nie chcę. A wczoraj jak mi powiedział,że się umówił, że idzie to był zdziwiony ,że byłam niezadowolona hmm Bo myślał,że 'ZROZUMIAŁAM'.

Spróbuję skorzystać z Twojego pomysłu. Jutro wyjdę z koleżankami na jakies piwo ( On tego nie lubi, bo zawsze się martwi) i napiszę do Niego tylko jak będę wychodzić i jak wrócę. Zobaczymy jaki będzie efekt .

Dziękuję Wam:*

5

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Rozmowy rekrutacyjne niekoniecznie muszą być przeprowadzane z knajpach ...
Fitness studio ma chyba takie miejsce gdzie można usiąść z kandydatkami i na spokojnie porozmawiać o ich CV.
Tak naprawdę potrzebujecie szczerej rozmowy i ustalenia zasad.
Bo takie robienie sobie na złość jest dziecinne, głupie i doprowadzi do jeszcze większego konfliktu ...

6

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.
oblakana napisał/a:

Spróbuję skorzystać z Twojego pomysłu. Jutro wyjdę z koleżankami na jakies piwo ( On tego nie lubi, bo zawsze się martwi) i napiszę do Niego tylko jak będę wychodzić i jak wrócę. Zobaczymy jaki będzie efekt .

Efekt będzie taki, że on się zacznie oficjalnie umawiać ze wszystkimi dostępnymi 16-tkami i powie, że przecież Ty się go o pozwolenie nie pytałaś jak wychodziłaś na piwo.

Przez pierwszą połowę posta uważałam, że ostro przesadzasz. Ale końcówka to jakieś wielkie kręcenie z jego strony. Wątpię, żeby tego typu rozmowy musiały odbywać się w knajpach. No i gdyby on faktycznie "musiał" to by się o zdanie nie pytał, bo byłoby to narzucone odgórnie. Jednak najwyraźniej wcale nie musi, ale chce, skoro tak usilnie próbuje wymóc na Tobie Twoją zgodę.

A ogólnie to dziwny ten wasz związek. Z obu stron.

7

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.
oblakana napisał/a:

Witam,

Jesteśmy razem prawie rok. Przyznam ,że dopiero do jakiś 2 miesięcy jest NORMALNIE,najwidoczniej faktycznie coś zrozumiał. Wcześniej zdarzyło się pare sytuacji,które sprawiły,że przestałam mu ufać. Nie była to zdrada sama w sobie ( btw. to jeden z Jego argumentów) ,ale fajne to nie było.

Zanim mnie poznał , spotykał się z 16-latką , na seks. Wiem, przeszłość to przeszłość.
Ale przez pierwszy miesiąc wciąż o Niej słuchałam ( każdy temat był okazją żeby o Niej wspomnieć)(czasem jak zacznie jakiś temat i powiem mu,że już to słyszałam i ,że wtedy mówił o Niej to sam się dziwi ,że mi takie rzeczy mówił).No i kiedy zapytałam co ich łączy to okłamał mnie, powiedział,że nic,po wierceniu dziury w brzuchy wspomniał,że kiedyś się pocałowali, potem ,że seks. ( pytałam, dociekałam prawdy ,bo było to dla mnie podejrzane). Ona jest typem 'nowoczesnej nastolatki'. Pełen makijaż,'otwarta na przygody',shorty do połowy tyłka i swoje zdjęcia w samych gaciach na facebook'u ( Mam styczność z takimi dziewczętami,mniej więcej wiem co i jak).

Oprócz tego było jeszcze pare sytuacji , które całkiem nieźle nadszarpnęła moje zaufanie ( nawet poczucie własnej wartości). Np.: kiedyś przy mnie podrywał ( głupie żarciki, zdrabnianie imion,zagadywanie) moje dwie kumpele. Bolało,bo na mnie był wtedy obrażony i ja byłam niczym a one bóstwami.
Do tego mówienie o innych, opowieści wszelkie maści o byłych etc.,gapienie się na inne  itp. i oczywiście zawsze kiedy protestowałam stwierdzał ,że jestem 'psychiczna' i to co On robi jest NORMALNE.

Ostatnio pogadaliśmy i naprawdę zmieniło się od dwóch miesięcy. POwiedział,że to Jego pierwszy poważny związek ,że wcześniej będąc z dziewczyną musiał wymuszać na Niej zainteresowanie ( np.:gapiac się na inne czy o nich mówiąc żeby wzbudzić w Niej zazdrość).I faktycznie, ja widzę zmianę.

No i teraz jest dobrze, nie przeczę. Ale po tym wszystkim ja potrzebuję czasu, trochę spokoju żeby odpocząć ,zapomnieć, przestać się martwić.
On jest w klubie sportowym , Teraz jest na takim stanowisko ,że 'MUSI' ( cudzysłów , bo wiecznie to słyszę kiedy mam do czegoś zastrzeżenia) przepytać rekrutów.
No i dwie nowe rekrutki to 'nowoczesne nastolatki' lat 16.
Cóż,po wcześniejszej akcji , wcale mi się to nie podoba ,obawiam się, martwię .
Cholernie to dla mnie trudne,On się z nimi 'MUSI' umówić w jakieś kawiarni i przepytać . No i cóż, zgłaszałam zażalenia, że nie chcę ,że proszę, nich ktoś inny tam pójdzie .
Ale słyszę najpierw 'Dobrze, nie pójdę ' a jak widzi brak mojej reakcji to mówi 'zrozum'.
Od początku tygodnia codziennie słyszałam od rana ,że nie pójdzie a jak po pracy przyjeżdżał to próbował mnie przekonać a potem mówił ,że 'MUSI' i mam zrozumieć.
Przedwczoraj powiedziałam,że nie chcę ( bo ja zdania nie zmieniłam),że będzie mi przykro.
Wczoraj wieczorem zapytałam tylko czy się umówił. Powiedział,że tak.
Poprosiłam tyko żeby dzisiaj dał mi spokój, że chcę pobyć sama itp...
Jest mi strasznie przykro...Boję się, martwię , denerwuję...


Powiedzcie mi proszę, czy to jest fair? Tyle razy sprawiał mi przykrość , tyle razy słyszałam,że nie chce żebym płakała , ale to zawsze ja muszę zrozumieć, zaakceptować...

Co ja mam zrobić?

Błagam, pomóżcie

witaj.jak dla mnie,Twoj chlopak ma bardzo oryginalny sposob na zwiazek,np to celowe wzbudzanie zazdrosci u dziewczyny.Kompletnie nie liczy sie z Twoimi uczuciami,mnie by tez draznily takie glupie gadki-swiadczy to o braku szacunku dla Ciebie.Chyba powinnas zmienic chlopaka.pzdr.

8

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Ten facet to jest kompletne zero, nie wiem co Ty w nim widzisz. Dziewczyny traktuje przedmiotowo, z prawie dzieckiem umawiał się na seks... Przecież 16 latka to jeszcze dziecko jest. Obrzydliwy obleśny typ.

9

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Przyjechał, powiedział,że odwołał te rozmowy,bo zrozumiał i wybrał mnie. Jak powiedziałam,że wychodzę to Go ruszyło. Zmieniam nastawienie i chyba zauważył. Musze się od Niego odsunąć, spojrzeć na to wszystko z boku. Kocham Go , oprócz tych zlych rzeczy byly też dobre. Cały czas myślałam,że jest troskliwy i opiekuńczy. Ale poczytałam to co piszecie i zaczęłam się zastanawiać , czy można tak mówić o facecie , który zachowuje się tak jak mój? Często mówi,że kocha, robi niespodzianki,prawi komplementy etc. Jak już pisałam, od dwóch miesięcy zmienił się .

Nie mają żadnego miejsca gdzie mogliby prowadzić te rozmowy. Dopiero się rozkręcają, stała siedziba 'się tworzy'.

Jeśli chodzi o tą 16-latkę-dla mnie to też chore, uwierzcie. Młoda jest podobno "łatwa" ( nie oceniam Jej, pisze to co słyszałam, nie wiem ile w tym prawdy ,ale z Nim spała a nie byli razem),jara,chleje do nieprzytomności, już na imprezach całowała się z laskami po pijaku  itd.Nie chciałam Go oceniać, jak zaprotestowałam to całkowicie zerwał z Nią kontakt.

Czy to normalny związek? Nie.. ale ja nigdy nie miałam normalnego. Nie bardzo wiem jak takowy wygląda...

Trudne to wszystko, bardzo.

Chce się oddalić,zająć sobą. Nie wiem na ile mi pozwoli. Możliwe,że nasz związek tego nie wytrzyma...O ile to nie bzdura tylko związek.

Wiem ,że ta szansa jest już ostatnią....

10

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Hm, skoro tak to może faktycznie miałyby to być rozmowy rekrutacyjne. Nie dziwię się jednak, że się niepokoisz, skoro tak zachowywal się wcześniej.  Strasznue głupie takie wzbudzanie zazdrosci,  flirtowanie z Twoimi koleżankami,  opowiadanie ciągłe o byłej.  Wiesz tak sobie myślę że nawet jak chciał wzbudzić zazdrość to chyba prędko powinien zauważyć,  że ją wzbudził?  Sama na pewno mówiłaś mu, ze to Cię rani itp? Dlatego to o wzbudzaniu zazdrosci jest dla mnie coś naciągane. No ale wiesz jak mnie zdradzić to zdradzie i tak, więc jeśli musi rekrutowac to ja bym powiedziała ok. A sama wiadomo, że potrzebujesz czasu i będziesz czujna, jak zrobi coś złego,  to pewnie zauważysz prędzej czy później.  No ale jak nie musi tam iść rekrutowac i sam chce tutaj dla Ciebie nie iść to tez czemu nie. Tylko pamiętaj że będą różne sytuacje i jeśli będzie chciał zdradzić to kontrola tego nie pomoże,  a jak nie to tak czy siak będzie według Ciebie ok.

11

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

dziwne, że te rozmowy odbywają się gruncie knajpy, kawiarni.. wypytaj go kiedy i gdzie te spotkanie ma, podeślij tam jakaś swoja znajoma, niech poobserwuje.
ale jeśli ma taką pracę, takie wymagania od szefa, to trzeba się z tym pogodzić, a nie robić jakieś fochy. No nie wiem sama. masz jakieś złe doświadczenie, ale to nie znaczy, że on z każdą 16stką będzie flirtować.
trzeba czasem mieć jakiś margines zaufania, bo na głowę można dostać od podejrzeń.
ktoś napisał wcześniej, że zajmij się sobą, tak jak najbardziej, wychodź do "ludzi", umawiaj się ze znajomymi, bez niego. tez mu mów "zrozum", potrzebuję odetchnąć, rozerwać się. to całkiem normalne, tak robią ludzie w zdrowych związkach.

tylko czasem jest tak, jesli są tego typu problemy...że facet zrozumie tą nagłą Twoja zmianę, chęć wychodzenia samej z domu, coś co niego dotrze. Ale z drugiej strony, może to pogorszyć sytuację, oraz może uznać, że robisz mu na złość. a wtedy mogą się wasze stosunki ochłodzić.

Dlatego też, emocje schowaj, podejrzenia też. Patrz, obserwuj, zaakceptuj. Jeśli zauważysz jego jakąś nagłą fascynację do nowych koleżanek z pracy, to będziesz wiedzieć, że mało brakuje do powtórzenia się tego, co kiedyś zrobił. a co wtedy? osobiście, nie dawałabym szansy, bo najwidoczniej facet ma jakieś problemy z nadmiernym adorowaniem kobiet oraz szukania wrażeń.

12

Odp: Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Dlaczego oblesny. Pewnie to prawie ich rownolatek albo dosc mlody. Facet jest jednak na razie niedojrzaly i to wszystko. Bedziesz sie meczyc.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ja zazdrosna, on mówi 'zrozum'.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026