Witam,
od 10 dni spóźnia mi się miesiączka, powinnam ją dostać 17 listopada. W miesiącu listopadzie kochałam się z partnerem bez zabezpieczenia (stosunek przerywany) praktycznie co tydzień albo dwa razy na tydzień. Nigdy nie doszedł we mnie, ale zdaję sobie sprawę z możliwości kropelkowania.
Aktualnie odczuwam bóle podbrzusza, chodzę do toalety co godzinę albo częściej, jestem senna. Wczoraj miałam problemy z wypróżnieniem i mam dość mocno opuchnięty brzuch, czuję się ciężka. Cały czas mam biało-kremowy śluz, dość dużo, uczucie wilgotności.
Cykl mam raczej regularny, co 30 dni. Miesiąc temu spóźnił się 4 dni, ale przyszedł.
Zrobiłam wczoraj test po południu (negatywny) i dziś rano (negatywny). Ostatni okres miałam 18 października i trwał 7 dni.
Najintensywniej kochałam się z partnerem 9 listopada (3 razy) i po żadnym stosunku partner się nie podmył.
Śluz cały czas w dość dużych ilościach i jestem strasznie senna. Piersi nie bolą, ale raz po raz podbrzusze + jakby szmeranie, mrowienie po brzuchu, bardziej po prawej.
Możliwe, że jest to ciąża a test jeszcze jej nie wykrył? Mój brzuch cały czas jest spuchnięty, większy, i czuję się w podbrzuszu ciężka. Często siusiam.