Witam,
w połowie 2013 roku zostawiła mnie dziewczyna. Bardzo to przeżyłem i od tamtej pory nie pozwoliłem żadnej dziewczynie zbliżyć się do siebie. Nie potrafiłem się w żadnej zakochać, do żadnej nic nie poczułem, pomimo, że były kobiety, którym zależało na mnie. W ostatnim czasie przydarzyło mi się jednak coś niesamowitego. Mieszkam zagranicą i wynajmuje pokój. Kilka dni temu wprowadziła się dziewczyna, która od razu zawróciła mi w głowie. To przytrafiło mi się w życiu tylko dwa razy i tylko te dwie dziewczyny tak bardzo kochałem. Ona jest trzecia. I pierwsza po rozstaniu na której naprawdę zaczęło mi zależeć.
Ale do sedna.
Nie mieliśmy razem dużo okazji do rozmów, bo praca i się mijaliśmy. Poza tym mój współlokator jak się dowiedziałem zaczął z nią esemsować. Napisał jej kartkę, żeby dała mu numer i ona mu go podała. Tak więc, to tak jakby mój konkurent, który zresztą ma narzeczoną. Ja postanowiłem działać. Kiedy pierwszy raz spotkała się z nami wszystkimi w domu, akurat robiłem obiad, zrobiłem go dla wszystkich. Ona szła na nockę do pracy, kiedy poszła. Przez drzwi do pokoju wsunąłem jej kartkę "Miłego dnia
Zajrzyj do szafki w kuchni", a tam czekała na nią czekolada. Nie wiedziałem jakiej reakcji mam się spodziewać, bo praktycznie się nie znaliśmy. Gdy wróciłem do domu, zobaczyłem u siebie w pokoju kartkę od niej, gdzie było napisane "DZIĘKUJE, poprawiłeś mi humor, bardzo miło mi było, jeszcze raz dzięki :*". Dzisiaj wróciłem do domu, po całym dniu pracy i zrobiłem kolację dla siebie, ale zrobiłem dużo więcej, więc zaniosłem mojej koleżance spaghetti i powiedziałem "smacznego", widać, że była zaskoczona, mówiła, że nie głodna, ale ucieszyła się, zapytała co tam w pracy itp. Ja szybko odpowiedziałem, zostawiłem jedzenie i poszedłem. I szczerze, pomyślałem wtedy, że to chyba nie ma sensu. Usiadłem u siebie w pokoju i tak spędziłem wieczór. Pomyślałem nawet po zjedzeniu nie przyszła i nie podziękowała. Aż tutaj nagle słyszałem jak zbliża się do moim drzwi i wsunęła karteczkę mi do pokoju. A tam "dziękuje, bardzo dobre! podała mi swój numer telefonu i jak coś żebym pisał.
Nie wiem co o tym sądzić... naprawdę mi na niej zależy, nie wiem jak to dalej rozgrywać i jakie mam szanse. Pomożecie?