Witam jestem nowy na forum, mam nadzieję, że tutaj uzyskam jakieś dojrzałe odpowiedzi.
Mam 18 lat. 2 lata temu byłem z dziewczyną, która mnie omotała i wykorzystała. No i właśnie tutaj się pojawia kwestia pierwszego razu. Miałem można z nią można by tak powiedzieć pierwszy raz... ale on nie wyszedł ona chciała spróbować ale po prostu za duży stres i głownie ja nie chciałem, zostałem omotany i robiłem to wszystko, bo nie chciałem wyjść na mięczaka... to była moja pierwsza dziewczyna a że wcześniej nikogo nie miałem to chciałem już z nią być do końca. Jednak okazała się przebiegła i mnie wykorzystała i zostawiła. Żałuje wszystkiego co zrobiłem z nią chciałbym cofnąć czas i to odkręcić ale się nie da... Problem pojawia się tutaj. Poznałem dziewczynę na której mi bardzo zależy, nie wiem czy jest dziewicą ona tak samo nie pytała sie mnie o moją przeszłość, wie tylko że miałem byłą która mnie wykorzystała. I teraz pytanie czy jak się mnie zapyta o przeszłość to mam powiedzieć prawdę czy jednak pominąć to? Ja psychicznie nadal się czuje prawiczkiem mimo że fizycznie nim nie jestem(z biologicznego punktu widzenia)
Nie wiem co mam robić, nie chciałbym jej zranić swoją przeszłością ale tez nie chciałbym jej okłamywać.
Z góry dziękuję za odpowiedź.