Poznałam kilka dni temu na urodzinowej imprezie u koleżanki, jej kolegę, któremu się spodobałam, on po imprezie odprowadził mnie do domu, co zajęło nam kilka godzin, świetnie nam się ze sobą rozmawiało no i zaiskrzyło, spotkaliśmy sie również na drugi i trzeci dzień, wszystko byłoby idealnie, tylko problem leży w tym, że on mieszka w moim rodzinnym mieście, a ja studiuje 200km dalej, wiec przyjechał tylko na urodziny koleżanki. Zjeżdżam często do domu na weekendy, dał mi również do zrozumienia, że fajnie jakbym zjechała na ten weekend, aby sie spotkać, jednak nie wiem czy dam rade. Problem też jest taki, że on ma traumę po związku na odległość, ponieważ w ten sposób zdradziła go dziewczyna, z którą był przez kilka lat, wiec trochę nie rozumiem jego intencji, bo z jednej strony chce sie spotykać, przez te kilka dni zachowywaliśmy sie jak para, a z drugiej strony daje mi do zrozumienia, że nie chce być w związku na odległość. Teraz wyjechał i nasz kontakt jest dość słaby, napisał do mnie jak dojechał, pisał żebym wpadała na weekend, lecz nie wiem czy dam rade, później odpisywał mi po kilku godzinach, nie spytał sie nawet co u mnie, a dziś nie mamy ze sobą żadnego kontaktu.. Nie wiem co mam o tym myśleć, nie lubie takich niewiadomych sytuacji, a spytać sie go nie spytam co nas łączy, bo znamy sie dość krótko, właściwie to tylko kilka dni. Wiec jak myślicie, powinnam sobie dać z nim spokój, chociaż szczerze bym nie chciała, czy starać sie w jakiś sposób? liczę na jakąkolwiek rade, pomoc ![]()
Podobne tematy
nikt? ; <
Na spontanie na początku, żadnych pytań w stylu: co nas łączy (bo nic jak na razie was nie łączy).
Utrzymujcie zwykły kontakt- co się dzieje na codzień, itd. Sms, może FB, a potem telefony? Sama zainicjuj kontakt, to nic nie boli.
I na razie nie myśl w kontekście: o, daleko, nie ma sensu itd. Na chcącego nic trudnego.
Dziękuję za odpowiedź, co do tych pytań co nas łączy to jeszcze daleka droga, mam tego świadomość, dlatego nie miałam zamiaru go o to nawet pytać.. Chciałabym z nim utrzymywać normalny kontakt, z tym że właśnie z jego strony wychodzi to dość opornie, wczoraj jak chciałam zainicjować rozmowę na FB, to odpisał mi tylko że jest zmęczony i idzie spać, a dziś zero jakiegokolwiek kontaktu.. Co do odległości to nie mam z tym problemu ![]()