Ostatnio byłam na randce i koleś bardzo mi sie spodobał.
Po spotkaniu wymieniliśmy kilka esemesów, ale były one "poprawne" . Później nie odzywaliśmy sie do siebie kilka dni. Pomyślałam, że zaryzykuję i napisałam do niego pierwsza. Odpisał od razu z atakiem że on przecież mi sie nie podoba. Ja zaprzeczyłam, ale teraz sie zastanawiam czy dobrze zrobiłam okazując mu takie zainteresowanie. Nie chce by wyszło na to, że mi bardziej zależy ....
Podobne tematy
A czy powiedzenie facetowi, ze nam się podoba od razu oznacza, ze nam zależy?
"Słuchaj, jesteś zaje..fajnie przystojny, ale nie całkiem w moim typie"
"Wiesz co, nogi się pode mną uginają jak na ciebie patrzę, ale nie chcę się teraz wiązać"
"Ty fajny jesteś... ciekawe, czy zawartość jest równie interesująca jak opakowanie"
"Chyba nie powinnam się z tobą spotykać, bo zbyt łatwo się w tobie zakochać"
"Zebyś ty był tak mądry, jak jesteś ładny, to byś wiedział, ze nalezało zadzwonić...
"
Hmm...
Mam wielu kolegów i przyjaciół i na ogół prosto z mostu im mówię, że są zajeb* przystojni
Ale to wcale nie oznacza, że mi na nich zależy w znaczeniu innym niż kolega czy przyjaciel. Dobrze jest otaczać się zadbanymi ludźmi, po prostu.
Podoba się w sensie wizualnym a podoba się w sensie emocjonalnym to różnica, dlatego osobiście zarezerwowałabym sobie to określenie jedynie na kwestię wizualną, a uczucia opisywała zupełnie inaczej
Mamy bardzo bogaty język.