Poznałam faceta spotkaliśmy się 3 razy. On twierdzi, że nie widzi zainteresowania nim z mojej strony i że mi się podoba. Ja jestem trochę nieśmiała, nie mam też dużego doświadczenia z facetami. Uważam, że skoro chciałam się z nim spotykać, pisać, fajnie się gadało, to jest to dowód. Chciałabym poznać zdanie innych osób
Podobne tematy
A on jest zainteresowany? Czy po prostu oczekuje, że zrobisz wszystko za niego?
zapytaj go czym w takim razie według niego objawia się zainteresowanie.
tak, to, że się z nim spotykasz i piszesz jest objawem zainteresowania.
On twierdzi, że nie widzi zainteresowania nim z mojej strony i że mi się podoba.
Co to znaczy "on twierdzi"?
Powiedział to wprost tobie, czy znajomym?
mslea1917 napisał/a:On twierdzi, że nie widzi zainteresowania nim z mojej strony i że mi się podoba.
Co to znaczy "on twierdzi"?
Powiedział to wprost tobie, czy znajomym?
Mi napisał
Chlopak napisal ci, ze nie widzi, ze ci sie podoba?!
7 2018-03-18 17:51:37 Ostatnio edytowany przez mslea1917 (2018-03-18 17:52:19)
Chlopak napisal ci, ze nie widzi, ze ci sie podoba?!
TAK
Olej go.
To narcyz z kompleksami potrzebujacy adoracji by sobie pompowac wlasne ego.
W ewentualnym zwiazku bedziesz mu służyć tylko po to - by codziennie udowadniac mu jaki jest cudowny. A jak mu sie znudzi to cie szybko wymieni na nową wielbicielke.
spokojnie Iceni, może ona faktycznie nie dawała mu sygnałów, że traktuje go inaczej niż kolegę, a on chciał takim pytaniem się upewnić czy traktuje go jak faceta, może mają 18 lat?
Daj znac autorko co tam nowego w sprawie, albo napisz o waszej relacji coś więcej.
Zacznijmy od tego co według Niego oznacza "okazanie zainteresowania wynikającego z podobania się". To moim zdaniem jest fundamentalne pytanie. Niektórzy mężczyźni mają naprawdę skrzywione poglądy w tej kwestii typu: kuso się ubiera, dziwnie rusza nogą/dotyka włosy/non stop głupkowato się uśmiecha
.
No i niech autorka napisze w jaki sposób to okazuje.
Tak bardzo oszalałam na twoim punkcie, że chodź kotku, chcę wskoczyć na cię.
Aaaajjjjj
Czyli nie ma ochoty. A Ty też aż takiej nie masz. Cóż, są inni.