Hej. Mam duzy problem i naprawde nie wiem co robic. Zaczne od poczatku. Siedem miesiecy temu poznalem dziewczyne po tygodniu stwierdzilismy ze warto sprobowac. Poznana dziewczyna ma dziecko ale mi to absolutnie nie przeszkadzalo wiec bylo super. Po paru miesiacach dowiedzialem sie ze mnie w 3 tygodniu zwiazku zdradzila z facetem z ktorym spotykala sie tylko w jednym celu. Mmie nie bylo wtedy na miejscu. Po rozmowie powiedzialem dobrze sprobuje wybaczyc. Budujemy od nowa. Po czasie widzialem ze odwiedza jego profil na fb wiec zapytalem o co chodzi. Po rozmowie ok. No i wczoraj znowu mnie dobila. Pisala z kumpela ktora jest w podobnej sytuacjii jej odradzala ze ma sie z tego wycofac bo im pozniej tym gorzej itp itd. Po chwili ona pisze ze ostatnio byla w banku i slyszala glos tego goscia co sie z nim spotykala przed naszym zwiazkiem i raz podczas naszego zwiazku i pisala ze strasznie sie czula ze nogi chcialy same isc do niego a nie mogly. Nie wiem co o tym myslec. W banku byla ze mna i to bylo miesiac temu. Co robic?? Ona jak jej sie zapytalem o co chodzo z tym co napisala ze to chyba nie na miejscu to sie obrazila i nie chce o tym gadac. Mieszkamy juz razem i naprawde potrzebuje pomocy bo chyba sie w tym wszystkim gubie.
Podobne tematy
Chcesz prawdy? Jesteś "prawnym partnerem". Tak to się fachowo zwie teraz. Czuje to co ma czuć do innego(innych). Tak jak dziecko ma z kims innym, tak wszystko. Wez sie szanuj i olej egoistke.
3 2014-11-12 21:06:02 Ostatnio edytowany przez michal250 (2014-11-12 21:08:30)
Tak tylko ze przywiazalem sie do malej no i jest cos czego nie napisalem. Za 7 miesiecy bedziemy mieli dziecko... nigdy nie przypuszczalem ze bede w takiej sytuacji.... jak do niej dotrzec?? Czego ona chce?? Czy to dziwne ze przeczytajac takie cos jest mi przykro i znowu zaczynam watpic?? Ona twierdzi ze tez mi zaufala bo zamieszkala ze mna i w ogole a ja tego nie widze i ciagle ja sprawdzam. A przeciez sama mowila ze nie zdziwi ja to jak bede ja sprawdzal po tym.
A co byś chciał usłyszeć? Fajna dziewczyna.
Tak tylko ze przywiazalem sie do malej no i jest cos czego nie napisalem. Za 7 miesiecy bedziemy mieli dziecko... nigdy nie przypuszczalem ze bede w takiej sytuacji.... jak do niej dotrzec?? Czego ona chce?? Czy to dziwne ze przeczytajac takie cos jest mi przykro i znowu zaczynam watpic?? Ona twierdzi ze tez mi zaufala bo zamieszkala ze mna i w ogole a ja tego nie widze i ciagle ja sprawdzam. A przeciez sama mowila ze nie zdziwi ja to jak bede ja sprawdzal po tym.
jesteś pewien że będziecie mieli? czy że ona będzie miała?
W jakie bagno wszedłeś, to ja Ci współczuję...
Też bym się zastanowiła, czy to Twoje...
Poza tym myśl o sobie chłopie, nie bądź za przeproszeniem ci*ą.
Dałeś babie wejść sobie na głowie, brawo.
7 2014-11-12 21:47:28 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-11-12 22:02:58)
Chcesz prawdy? Jesteś "prawnym partnerem". Tak to się fachowo zwie teraz. Czuje to co ma czuć do innego(innych). Tak jak dziecko ma z kims innym, tak wszystko. Wez sie szanuj i olej egoistke.
Przykro mi, Michale, ale Thepass ma chyba rację.
Jesteś "dobrym materiałem" na partnera w zakresie stworzenia rodziny dla jej dziecka i spokojnej "przystani" dla niej.
Emocjonalnie jest, moim zdaniem, z tym, któremu się oddawała przed, jak i w trakcie Waszego związku. Ponoć tylko "w jednym celu".
Z treści porady, której udzieliła koleżance wynika, że i ona, choć rwie się do kochasia, czuje się źle z tym swoim uczuciem, bo jest nielojalna względem Ciebie.
Jeżeli ją kochasz, to masz przegwizdane.
Bo przed Tobą wybór, czy kochać i trwać przy niej ze świadomością, że jesteś tylko "bezpieczną przystanią" z rogami, czy kochając, pogonić na cztery wiatry.
Bo wierność Tobie, niestety, nie jest, jak sądzę, wartością, którą wnosi ona do Waszego związku.
Żal tylko tego dziecka...
Ps. Doczytałem posty, które nadeszły w trakcie mojej pisaniny.
No, to teraz, z tą jej ciążą dopiero będzie.
Sądzę, że nie omieszkasz wystąpić o zaprzeczenie ojcostwa po rozwiązaniu?
Skoro już teraz ją kontrolujesz (okazało się, że miałeś podstawy), to tym bardziej będziesz miał wątpliwości, że będzie to owoc Twoich ledźwi.
Co do tego czasu?
Wciąż pozostaje wybór, o którym pisałem.
Pozdrawiam.
Od siebie doradzę test na ojcostwo. Zrób go, bo przy takiej partnerce to bym ręki nie dał że dziecko jest Twoje.
Typowa kobieta dwoch partnerow. Jeden ten kochajacy, stabilny i dojrzaly i drugi rznacy, na jego widok nogi same ida, a majtki mozna wyzymac.