netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

7 odpowiedzi4 359 wyświetleńzałożony przez scrollder, 12.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

Hej smile

Mam już 22 lata, jednak mimo szczerych chęci nigdy nie udało mi się być w związku. Powiecie zadbaj o siebie i wyjdź do ludzi. Z wyglądem robię wszystko co mogę zmienić na plus (czyli kwestia braku higieny czy lenistwa odpada), bo dbam mocno o higienę, chodze na siłownię, pływam dużo.

Z charakteru może jestem nudny, chociaż mam zainteresowania. Gram na pianinie, piłka nożna, sztuki walki oraz taniec nowoczesny.

Wydaje mi się, że już do końca życia będę sam. Zainteresowanie dziewczyny jest takie odległe.

Dodam, że mam brzydkie rysy twarzy i nadmierne owłosienie, które niby można usuwać depilacją, ale ciemne cebulki zostają :<

Mam także niską samoocenę i jestem bardzo nieśmiały. Myślicie, że czeka mnie tylko bycie starym kawalerem?

2

Odp: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

Może najpierw to, co mnie rozbawiło - po depilacji żadne cebulki nie zostają. Depilacja to usuwanie włosków razem z cebulkami.

Myślę, że problemem podstawowym jest Twoja niska samoocena i nieśmiałość. Z czego one wynikają?
Uroda to kwestia względna. Serio.

3

Odp: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.
Cashmire napisał/a:

Może najpierw to, co mnie rozbawiło - po depilacji żadne cebulki nie zostają. Depilacja to usuwanie włosków razem z cebulkami.

Myślę, że problemem podstawowym jest Twoja niska samoocena i nieśmiałość. Z czego one wynikają?
Uroda to kwestia względna. Serio.

Moje relacje z kobietami kończyły się porażką, albo zostawałem tylko kumplem-pocieszycielem, albo dowiadywałem się jak mnie obgadywały (to bardziej w gimnazjum i liceum). W sumie nigdy się nie spotkałem z tym, żeby jakaś dziewczyna była mną zainteresowana bardziej, raczej tylko teskty "zostańmy przyjaciółmi" jeśli wpadłem u którejś we friendzone, ale nic więcej, albo słyszałem plotki jak śmiały się, że podbijam do jakiejś dziewczyny. Ogólnie myślę, że ten okres miał największy wpływ.

Uroda kwestia względna, ok. Można niby wiele nadrobić charakterem, ale też nie potrafię jakoś bardziej zainteresować rozmówcy.

Kolejna sprawa to też fakt, że większość dziewczyn w moim wieku już jest zajęta w długotrwałych związkach, ciężko jest kogoś znaleźć, skoro ludzie się już żenią, rodzą dzieci itd. itp.

4 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-13 00:18:06)

Odp: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

Spokojnie. Moje byłe są wolne jakby co wink chcesz to sie męcz tongue

Z tego co piszesz brakuje Ci jednej, dwoch rzeczy. Primo może podróże, by mieć bardziej ciekawe życie i co opowiadać. Kobiety je uwielbiają. Zaskoczysz, zorganizujesz fajną wyprawe np. Bo pomysl co masz do zaoferowania takiej młodej? Ona chce żyć jakoś do przodu. Albo w towarzystwie, imprezy, znajomi, albo gdzieś wyskoczyć w poważniejsze miejsce. Góry, morze, teatr, koncert, moze zarazic pasjami? Taniec - czemu nie uzywac go z kobietami? Poza tym silka jest ok, bo ciało mozna poprawić, a to często duzo wazniejsze niz sama twarz (tu tylko moze jakis zarost pomóc, fryz) i kobieta tez moze tam pojsc, razem przestrzegać diet itp. Reszta to jest jednak ta niska samoocena, brak umiejętności społecznych. Osobowością się ciekawi dziewczyny. Pewnością siebie. Inaczej będą brały za mięczaka, dziecko. Różnie, ale nieprzychylnie.

@
Ścigasz sie ze mną Kaszmaro? ;d

5

Odp: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.
thepass napisał/a:

Spokojnie. Moje byłe są wolne jakby co wink chcesz to sie męcz tongue

Z tego co piszesz brakuje Ci jednej, dwoch rzeczy. Primo może podróże, by mieć bardziej ciekawe życie i co opowiadać. Kobiety je uwielbiają. Zaskoczysz, zorganizujesz fajną wyprawe np. Bo pomysl co masz do zaoferowania takiej młodej? Ona chce żyć jakoś do przodu. Albo w towarzystwie, imprezy, znajomi, albo gdzieś wyskoczyć w poważniejsze miejsce. Góry, morze, teatr, koncert, moze zarazic pasjami? Taniec - czemu nie uzywac go z kobietami? Poza tym silka jest ok, bo ciało mozna poprawić, a to często duzo wazniejsze niz sama twarz (tu tylko moze jakis zarost pomóc, fryz) i kobieta tez moze tam pojsc, razem przestrzegać diet itp. Reszta to jest jednak ta niska samoocena, brak umiejętności społecznych. Osobowością się ciekawi dziewczyny. Pewnością siebie. Inaczej będą brały za mięczaka, dziecko. Różnie, ale nieprzychylnie.

Znowu mnie, cholercia, ubiegł z postem smile

Scrolled, Thepass dobrze prawi. A ja od siebie dodam, że młody jeszcze jesteś... W dzisiejszych czasach niestety kobiety późno dorastają i być może ta Tobie pisana dojrzeje do związku z normalnym facetem dopiero za jakiś czas. Na pocieszenie powiem Ci, że mój kuzyn, też nieśmiały, z nieco niską samooceną, ale bardzo inteligentny, wykształcony, oczytany, bystry etc., z wieloma pasjami poznał miłość swojego życia a zarazem obecną żonę będąc nieco po trzydziestce. Więc nie łam się smile

6

Odp: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.
Cashmire napisał/a:

(...) i być może ta Tobie pisana dojrzeje do związku z normalnym facetem dopiero za jakiś czas.

"za jakiś czas"... czyli kiedy??

Cashmire napisał/a:

Na pocieszenie powiem Ci, że mój kuzyn, też nieśmiały, z nieco niską samooceną, ale bardzo inteligentny, wykształcony, oczytany, bystry etc., z wieloma pasjami poznał miłość swojego życia a zarazem obecną żonę będąc nieco po trzydziestce. Więc nie łam się smile

No litości!!! Po 30'tce? A może jeszcze po 40-sce?! <facepalm>

Ty mu radzisz aby przeczekał w celibacie całe najlepsze lata swojego życia aż jakaś lalunia się wyszaleje przez całą młodość i wielce łaskawie się zainteresuje autorem wątku, kiedy zauważy że jej młodość oraz najlepsze lata jej życia się zaczynają powoli kończyć a jej atrakcyjność zaczyna z wiekiem spadać i coraz mniej amantów zacznie się nią interesować! Wtedy dopiero łaskawie raczy się zainteresować naszym już wiekowym autorem-prawiczkiem mówiąc mu "gdzie się na świecie podziewali tacy wspaniali, cudowni (...) faceci jak ty?" No i pierwsze pocałunki i pierwszy seks po 40-50ce(nie mówiąc już po 60-ce wzwyż) z równolatką z pewnością będą lepszy niż w wieku 2x lat z młodą dziewczyną smile
Doprawdy, każdy facet o tym wręcz marzy! big_smile
----

Wiesz Cashmire, pocieszać też jeszcze trzeba umieć smile

7

Odp: Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

Chodziło mi jedynie o to, że tego kwiata jest pół świata i to nie jest jedyna wolna dziewczyna. O życiu w celibacie nie wspominałam. A normalnych dziewczyn jest sporo. A kiedy ta konkretna panna dojrzeje do poważnego związku to nie wiem - nie znam jej. Może musi się trochę wyszumieć. A może nie dojrzeje nigdy. Może nie warto czekać właśnie na tę. Autor ma 22 lata, więc jest młody i ma możliwość znaleźć nie jedną wartościową i dojrzałą dziewczynę w swoim wieku.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chociaż marzę o dziewczynie to nie potrafię żadnej zainteresować.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026