Witaaam ! Niestety strasznie się rozpisze ;/
Napisałam w jakimś poście o tym, że miałam złamane serce, że nie zaliczyłam roku szkolnego.
Jedno wynika z drugiego. Ponad rok temu zostawił mnie chłopak, poza którym świata nie widziałam. Strasznie odbiło się to na mojej psychice stąd po części problemy z nauką, częste migreny i popadanie z skrajności w skrajność. Długo walczyłam o ponowny powrót do ex jednak on widział we mnie tylko jedno i to co ja traktowałam jako walkę o niego on traktował jak zabawę z której czerpał korzyści.
Długo i strasznie boleśnie przechodziłam okres samotności do czasu..
W sylwestra poznałam `M`- romantyczny, odpowiedzialny, zapobiegawczy, miły, wyrozumiały, rozmowny, inteligentny, opiekuńczy z poczuciem humoru, z zdaną maturą, pracą, samochodem, z tatuażem (po lewej str. Klatki piersiowej) w kształcie serca z pierwszą litera imienia swojej ex i datą jej urodzin, 22 letni chłopak. Kolega mojej siostry i jej znajomych. Nie zwróciłam wtedy na niego kompletnie uwagi ( byłam zraniona i myślałam tylko o tym jak jest mi strasznie źle i tęsknie za byłym). `M` często bywał w moim domu lecz poza `cześć` nie było nic więcej. A wszystko zaczęło się w wakacje. Znalazłam prace w barze( 5 dni w tygodniu po 11-12 h pracowałam- forma ucieczki od myślenia o byłym, o zaliczeniu roku, o problemach, o samotności, zaczęłam regularnie brać używki, po których rzadko kiedy łapałam tzw. Doła) W jedną z wakacyjnych sobót zadzwoniłam do siostry czy po pracy mogłabym się z nią i z szwagrem+ ich znajomymi zabrać się na imprezę. Odparła tak tylko ładnie się ubierz bo jedzie też `M`. Zaśmiałam się, bo generalnie chłopak kompletnie nie w moim typie i była mi obojętna jego obecność czy też jej brak.
Pojechaliśmy. . Opowiadałam siostrze jak mi zleciał dzień w pracy z `M` już próbował zagadywać jednak ja odpowiadałam mu jednym zdaniem i kontynuowałam rozmowe z siostrą.
Na miejscu okazało się ,że jest tam więcej znajomych mojej siostry i zamiast się bawić wszyscy rozmawiali. Usiadłam na ławce i popijając piwo w milczeniu przyglądałam się im.. Trwało to zaledwie 3 min. kiedy niepostrzeżenie dosiadł się `M`. Zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedział mi swoją historie `złamanego serca` ( `D` jest w wieku `M` znali się 6 lat od 2 byli razem. Robił dla Niej naprawdę bardzo wiele, chciał się jej nawet oświadczyć! `D` poznała chłopaka z którym zaczęła się spotykać. M` tak strasznie ją kochał, że przytakiwał na taki układ. `D` pokłóciła się z rodzicami, ojciec kazał jej się wyprowadzić i ta poszła do chłopaka a `M` zostawiła. Jednak nadal mieli kontakt i się spotykali. Do momentu kiedy kontakt się urwał ?Ona go urwała i `M` został sam) a ja swoją i tak złapaliśmy wspólny język. Przegadaliśmy całą noc razem. Wszyscy żartowali, że `M` już jest szwagrem mojej siostry.
Gdy wracaliśmy do domu `M` dał mi karteczkę z swoim nr.tel. zaśmiałam się i wsadziłam ją do kieszeni. Na drugi dzień, gdy wróciłam z pracy `M` siedział z moją siostrą i szwagrem na tarasie pijąc kawę i rozmawiając. Podeszłam powiedziałam zaledwie `cześć` i nie przeszkadzałam im już więcej. W nocy zaczęłam myśleć o nowo poznanym koledze i przypomniałam sobie o tej karteczce.. Napisałam tylko : ? a On już wiedział, że to ja. Skąd ? teraz już wiem, że to mój szwagier podał mu już wcześniej mój nr. Tel. Śmieszna historia bo skoro miał już mój nr. Dlaczego pierwszy nie napisał ![]()
Zaczęliśmy się spotykać. Regularnie a na kciukach mieliśmy zakwasy od pisania ; )
`M` działał bardzo spontanicznie (godzina 23 wykąpana po pracy siedzę i czytam książkę, sms: -Wyjdziesz na chwile przed dom ?- Ok, daj mi 5 minut. Wyszłam, `M` siedział w aucie pod moim domem i pokazuje, że mam wsiąść. Wsiadłam. A On ? Odpalił auto i rusza.- Dokąd jedziemy ? Nie mówiłam nic rodzicom, że wychodzę na dłużej, nie mam ani kluczy od domu ani kasy ani telefonu. ?Spokojnie, wszystko już ogarnąłem .-Tzn. ? ?(zadzwonił do mojej siostry, by ta zadzwoniła do moich rodziców, że jadę z `M` do niej i raczej zostanę u niej na noc) `M` zabrał mnie nad wodę. Miał koc, żelki, sok, poduszki i dużo pozytywnej energii)- Przegadaliśmy tam całą noc ! ( opowiedziałam mu o depresji, o problemach, o ex który jak się okazało chodził z nim do klasy w gimnazjum heh)
Pewnego dnia, gdy rodzice wyjechali na wakacje poszłam zdać niezaliczony w ciągu roku przedmiot. Niestety, nie udało mi się. Z rozpaczy, że nie jestem w klasie maturalnej upiłam się. Nie dzwoniłam do `M` a pisząc udawałam, że jest OK. Wyczuł, że bez powodu bym się nie upiła i przyjechał. Zabrał mnie na most z którego widać najruchliwszą autostradę tuz obok naszego miasta..i tam Go pocałowałam, a On to odwzajemnił. Już normalnością było, że często się całowaliśmy, przytulaliśmy. (nawet wśród znajomych czasem się zdarzało ?zawsze wtedy z jego inicjatywy) Myślałam, że to kwestia paru dni aż się zejdziemy, jednak ten dzień nie nadchodził. Wygarnełam mu wszystko, że zakręcił mi w głowie, że skoro nie chciał ze mną być to nie powinien mnie całować- urwałam kontakt. Po ok.2 tygodniach zaczęliśmy się na nowo spotykać. Powiedziałam mu, że Go przepraszam, że źle odczytałam swoje uczucia do Niego i nic nie czuje. 1) `kolegujmy się dalej`
(Powiedziałam mu też wtedy, że jeżeli zejdzie się z `D` ja się usunę i nie będziemy mieli kontaktu. Miał obiekcie ale przekonałam Go, że tak będzie lepiej i właściwie jakoś już nigdy na te temat nie rozmawialiśmy).
2) I tak jest do tej pory. Jakieś 2 miesiące temu pisał z swoją była. Zapytała mu się czy nadal Ją kocha ? Czy myśli o niej ? On odpisał, że to nie jest temat na telefon, że mogą się spotkać i porozmawiać. I tak ich kontakt się urwał.. Odwiedził ją pewnego dnia w miejscu jej pracy ( niby przez przypadek, bo nie wiedział, że Ona tam pracuje. Staneli naprzeciw siebie i po minucie `M` wyszedł. Myślał, że `D` się odezwie- nie pomylił się. Napisała mu, że jest nienormalny, że ją śledzi i że ma dać jej w końcu spokój.(osobiście uważam, że `D` bardzo przesadziła)
Ostatnio `D` miała urodziny. Zrobiłam dla Niej róże z orgiami ( którą niby `M` sam dla Niej zrobił) dołączył karteczkę na której coś napisał ( podobno : rób tak żeby kładąc się spac wspominać a nie marzyć` Jednak nie wierze w to. Podarował jej to przez osobę trzecią. Minęły dwa tygodnie a `D` nie napisała mu nawet `dziękuję`. ?CISZA.
W czym tkwi problem ? Zakochałam się w `M` ale ..WIEM , że On kocha `D` i WIEM, że to jest bardzo, bardzo poważne uczucie. I wydaje mi się, że `D` też Go kocha tylko jest jej dobrze tak jak jest. Być może chciałaby zmienić swoje życie ale obecne jest łatwiejsze i nie sprawia jej problemów a to z `M` zanim by się ułożyło zajęło by wiele czasu, którego jej chyba szkoda.
Wczoraj `M` mi powiedział, że wydaje mu się, że z czasem gdyby `D` chciała do Niego wrócić jedyne co by mu przyszło to powiedzieć ` NIE`. . Nie wiem co robić . Czy brnąć w to dalej, kolegować się i czekać co dzień przyniesie czy jak najszybciej urwać tą znajomość bo zaraz będę znów cierpieć i znów będę miała powtórkę sprzed roku. ? A może On się we mnie zakocha, tylko potrzebuje więcej czasu ?
Sama nie wiem..