Cześć. Piszę tu na forum gdyż nie wiem co mam robić w tej sytuacji.
Moj mąż od czerwca z krótkimi przerwami pisał sms z pewna dziewczyna i dzwonili do siebie ukrywając to przede mna. Faktycznie dziewczyna jest okropnie brzydka, gruba itd.
Opowiadał mi o niej kilka razy, ale nie podejrzewałam ze to "cos" innego.
Pytałam kilkukrotnie czyj to numer, mówił że kierowcy.
Sprawa wyglada tak ze pisali do sibie ok 100 sms w miesiacu, dzwonili ok 1,5h. Maz wychodzil do pracy pisał do niej, wieczorami wymykał się żeby do niej zadzwonić.
O czym pisali? Roznie o życiu, o jego zainteresowaniach, ona go o wszystko wypytywała jak sie poznalismy itd. Pisali sobie że mogliby razem być, że on jest nieszczęśliwy, że mnie nie kocha. Ze jestem jego żciowa pomyłką. Ze gdyby mogl to bylb z nia bo tlko ona go tak dobrze rozumie, tylko z nia mu tak dobrze.
Jak to bylo u nas? Moze moj blad bo go wyreczałam we wszystkim. On pracuje ja studiuje, mam praktyki (duzo) pracuje dorywczo zajmuje sie domem i synem. Ale nie wymagalam nic. Robiłam wszystko żeby było jak najlepiej. Pytałam go o wszystko, ale nie chcial mi opowiadac. Obiadki pod nos. W łóżku bez zmian. Namawiał mnie na drugie dziecko, teraz się boje ze jestem w ciąży , chociaz nie chce!
Wyszło to 2 listopada. Zadzwoniłam na ten numer i rozmawialam z ta dziewczyna. Mowila ze ona nic nie chce, ze nic nie bylo miedzy nimi, ze to byla tylko zabawa i ze miło im się pisało.
Co na to mój mąż? Jest zrozpaczony, jakby teraz do niego dotarło co zrobił. Mówi że to była glupia zabawa, że miło było jak mu pisała rożne rzeczy i chciał wyciagnac i uslyszec cos miłego. że chciał to przerwac bo juz go to bardzo męczyło. Faktycznie potem stał się dla nas okropny.
Był wsciekły gdy 5 listopada ta dziewczyna nasłała na mnie policję że ją nękam! Rozmawiałam z nią tylko raz. Jak on jej wrzucał! Byłąm przy tej rozmowie, słyszałam co mówili.
Nie wiem teraz co mam robić....
troche tak "sucho" to przekazałam ale chcialam sie skupic na faktach.
Ogólnie jestem zrozpaczona. Czuje sie jak smiec...