netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

trudne macierzynswto...

6 odpowiedzi3 264 wyświetleniazałożony przez lady.sweet, 16.10.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » trudne macierzynswto...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: trudne macierzynswto...

Nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam ten watek Musze sie z Wami Kolezanki podzielic nie tylko radoscia z macierzynstwa (Nina ma 3 mies) ale takze smutkiem i zalem jaki czuje gdy wciaz nie slysze od lekarzy ze jest zdrowa albo pieknie sie rozwija tylko wciaz cos nie tak...Córka to spelnienie moich marzen chcialam miec dziecko od 14 roku zycia...Cala ciaze dbalam o siebie z mysla o niej przygotowalam wyprawke az przedobrzylam bo wszystkiego jest za duzo, wozek kupilam taki zeby jej bylo wygodnie dlatego dzwigam 16 kg kolosa smile Nina jest pod opieka:
1 Neurologa
2 Specjalisty od dzieciecego rozwoju
3 psychologa dzieciecego
4 logopedy
5 Rehabilitanki
6 Okulisty
7 Pediatry
w przychodni bywam 3 razy w tygodniu .ciagle slysze ze nie ma skutkow cwiczen od razu ze trzeba czekac bo kazde dziecko ma swoje tempo rozwoju ...  i brak umiejetnosci fixacji(utrzymania wzroku na 1 przedmiocie) asymetria wzmozone napiecie, zbyt duzy wyprost ciala , nie wodzi wzrokiem za zabawkami a powinna .Doluje mnie to cwicze z nia w domu co mi kaza ale skutkow nie widac... Swoj urlop macierzynski powinnam poswiiecic dziecku ,na kontakcie i bliskosci z dzieckiem a nie na bieganiu po lekarzach jak zapewnic jej staly rytm dnia skoro mamy tak rozne pory wizyt u specjalistow? Miala isc w styczniu do zlobka a ja do pracy ... narazie nic nie wskazuje na to... stram sie jakos trzymac sa gorzej chore dzieci ,nieuleczalnie chore z nowotworami itd ale jest mi  tak przykro ze tyle milosci zapalu uwagi poswiecamy corce a ona jest chora..juz sie zastanawiam czy to nie jest moja wina bo karmilam piersia tylko 1.5 mies bo wypilam lampke szampana w dniu slubu a bylam w 4 mies ciazy...jak mam sie cieszyc macierzynswem?

2

Odp: trudne macierzynswto...

Nie załamuj się ja też mam chorego synka i też jeżdżę z nim po lekarzach tylko ze ja już się męczę 5 lat z jego chorobami . Jest chory na bezdech (ale jeszcze nie miał konkretnych badań co to dokładnie jest) , ma alergię prawie na wszystko , astmę , AZS , ADHD i na razie  nie wiadomo czy coś jeszcze mu dolega bo nie miał badań mózgu ani serca. Pogodziłam się z tym że całe moje życie muszę i chcę poświęcić mojemu synkowi i nie zamieniłabym go na żadnego innego . Jak każda matka kocham swoje dziecko . Nie wiem czy ten szampan zaszkodził Twojemu dziecku ale ja też piłam alkohol na początku ciąży nie wiedząc o niej tyle że brałam także leki w pierwszych tygodniach ciąży . Gdy się dowiedziałam ze jestem w ciąży to dbałam o siebie bardzo !!! Najgorsze było to że całą ciążę wymiotowałam aż do rozwiązania i była to ciąża zagrożona przez te wymioty . Mój synek bierze leki na astmę już od 3 lat a za rok będzie brał leki na kolejne schorzenia i bardzo mnie to martwi bo leki sa szkodliwe i jak o tym pomyślę to chce mi się płakać . Trzymaj się ciepło .

3

Odp: trudne macierzynswto...

lady sweet bardzo mi przykro z powodu choroby Twojej córeczki,tak niedawno przeżywałyśmy z Tobą obawy przed porodem a później radość z narodzin.Musisz być bardzo cierpliwa i konsekwentna w rehabilitacji małej a im wcześniej zaczęta potrafi zdziałać cuda.Wiem bo moja kolezanka przez 10 lat leczyła się żeby zajść w ciążę,urodziła bliźniaki,chłopca i dziewczynkę....z dziewczynka było wszystko w porządku natomiast chłopiec miał podobne objawy neurologiczne co Twoje maleństwo.Pierwsze miesiące zycia to też była wędrówka od lekarza do lekarza,od rehabilitanta do rehabilitanta ale Jej determinacja,cierpliwość i systematyczność sprawiły że jak mały miał pół roku w niczym już nie różnił się od siostry,teraz mają 7 lat i są strasznymi łobuzami.
Musisz być dzielna i cierpliwa a wszystko będzie dobrze....a to że córeczką zajmuje się aż tylu lekarzy swiadczy o tym ze trafiłas na dobrych specjalistów.

4 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-10-17 08:55:56)

Odp: trudne macierzynswto...

Rozumiem Twoje rozżalenie .Kiedy byłaś w ciąży , widziałaś oczami wyobraźni jak to będzie wspaniale kiedy dziecko pojawi się na świecie.Jednak macierzyństwo to także szereg przykrych spraw dla rodzica.To dobrze  że Twoja córka jest pod taka opieką.Jednak w tym przypadku raczej nie można oczekiwać , że lekarze wszystko za nas zrobią. Tutaj potrzeba samozaparcia , systematyczności.Właściwie każda wolna chwila z dzieckiem powinna być poświęcona rehabilitacji.Czasami efekty są już widoczne  po krótkim czasie , czasami trzeba czekać dłużej.Ale nigdy nie należy się poddawać, ponieważ   
nie wiadomo , ile czasu dane dziecko będzie potrzebować.W Twoim poprzednim wątku pisałam o tym , jak ja radziłam sobie w takiej sytuacji. Też było mi ciężko , gdyż musiałam się z tym zmagać sama , ponieważ mąż w tym czasie był na kontrakcie za granicą.Jednak dziecko daje ogromną siłę.Nie poddawaj się i nie załamuj.Niestety, czasami trzeba się poświęcić.

5

Odp: trudne macierzynswto...

Dziekuje, dziewczyny za cieple slowa w rodzinie  ciezko o pocieszenie bo kazdy z nas sie martwi i sam go potrzebuje wierze ze Ninka wyzdrowieje ze to chwilowe i czeka ja radosne dziecinstwo.Teraz najwiekszym problemem jest to ze nie wiadomo czy ona widzi bo slabo wodzi za zabawkami okulistka powiedziala ze ma slabe reakcje wzrokowe ale jakies ma wiec cos widzi w piatek badanie dna oka czyli 6 dni w strachu i niepewnosci...Moj maz martwi sie tak samo jak ja pracuje na 2 zmiany i rzadko jest tak ze wizyta u lekarza  nie pokrywa mu sie ze zmiana w pracy ale angazuje sie w domu bardzo tzn w  wychowanie Niny bo w prace domowe gorzej niz srednio ale jak to kazdy facet smile  mam nadzieje ze wszysko bedzie oki w pon mam wiztyte u dr od spraw rozwoju to ona kieruje do innych specjalistow wiec  oceni postep dam znac jak bylo

6

Odp: trudne macierzynswto...

droga lady.swet tez mam dlugo wyczekiwana coreczke,moja mala perelke, i ma to samo co twoje dziecko "wzmozone napiecie miesniowe" musisz miec duza cierpliwosc i poznac jej chorobe a dowiesz sie po co ja rehabilitujesz. napisz prosz jak wyszlo dno oka, i co dalej mowia lekarze. bardzo jestem ciekawa bo przechodzisz to samo co ja. i jaka masz rehabilitacje?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » trudne macierzynswto...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026