Jestem nie okropnej sytuacji a wszystko za sprawą chłopaka .To może od początku...zawsze mi sie podobał ale nie zwracał na mnie uwagi aż do pewnego momentu kiedy na koncercie był z kolegą a ja z koleżanką , zaczął się patrzeć na mnie , uśmiechać potem podeszli , zaczeliśmy rozmawiać i odwiezli nas do domu .Potem zaprosił mnie na facebooku i coś tam napisał , ja odpisałam i zaczeliśmy pisać . On się chciał spotkać ale ja pare razy nie mogłam ( nie chciałam być na każde zawołanie) aż w końcu kiedyś spotkaliśmy się na chwile a on sie potem nie odzywał mino tego że mu pisałam smsa ( więc zadzwoniłam dlaczego a on sie zaczął tłumaczyć ze sie nie odzywał bo miał bardzo dużo pracy i takie tam a ja już chciałam zerwać kontakt ale on się zawsze potem odzywal .Potem się pare razy spotkaliśmy (to było na tygodniu) w weekendy nigdy się ze mną nie umawiał , no chyba że w ostatniej chwili wieczorem dzwonił żeby zapytać co robie .Kiedyś ja do niego napisałam i odpisywał mi tak jakby nie miał ochoty pisać ale napisał że jak jutro bd nie daleko to wpadnie do mnie.Wtedy już nie wiedziałam co jest grane.Jak zapytałam czy przyjedzie napisał że się nie wyrobi i nie da rady więc poszłam do klubu gdzie on miał być i olałam go.Po tygodniu napisałam do niego a on wielkie pretenje miał że ja się tak zachowywałam , na drugi dzień pisałam że gdyby on mnie nie olewał to też bym tak nie robiła no i przepraszałam go cały wieczór a on nic no ale na drugi dzień zadzwonił że przyjedzie no i...przyjechał:) tydzień pozniej dzwonił ale nie odebrałam a jak potem oddzwoniłam to przez cały dzień nie odbierał więc napisałam o co chodzi a on ''że nie miał czasu oddzwonić''no i tak jakby mnie olewał więc zapytałam że on też mnie olewa a on na to że ja go olałam publicznie i coś tam i zapytałam czy on sie na mnie obraził czy on taki jest a on mi powiedział że jest normalny w porównaniu do innych , jak zapytałam czy ma na myśli mnie to nie odpisał , mówił jezscze coś tam że nie ma humoru i kiedy indziej popiszemy ale ja ciągnęłam temat i zapytałam czy jest na mnie obrażony czy taki jest po prostu a on mi powiedział że jest normalny w porównaniu do innych a jak zapytałam czy chodzi o mnie to nie odpisał więc ja napisałam że dłużej już tak nie będę że , widze że nie chce nawet porozmawiać więc to nie ma sensu i że było miło i uśmieszek a on nie odpisał .Minęło już 10 dni i nic .Co ja mam robić dać sobie spokój czy nie poddawać się ??? a jeśli już to co napisać
Podobne tematy
Ależ Ty jesteś nachalna..
Będzie chciał to napisze ..
Według mnie daj mu czas. Chłopaki to chłopaki potrzebują czasu. Napisze, jak sam będzie chciał.