witajcie
tak jak w temacie
przez przypadek dostałam pracę.
Praca w biurze, 8 godzin od poniedziałku do piątku.ale powiem wam że mam straszne obawy.
Czy dam radę?
jak sie odnależć?
Mam ogromnego stracha, czy sobie poradzę?
macie jakieś rady na początek? jak dobrze wypaść??
Podobne tematy
Powiem Ci tylko tyle że praca od poniedziałku do piątku po 8 godzin dziennie to super warunki. W dzisiejszych czasach znaleźć taką robotę to fart niesłychany ![]()
Trzymaj się tego !
A jaka to praca? Sekretarka czy księgowa? To zależy czy masz bardzo odpowiedzialną funkcję. Ale jeśli to coś, na czym się znasz, to pierwsze koty za płoty, aby zacząć to później będzie lepiej.
Będzie dobrze
domyślam się jaki to stres, sama jak po urlopie macierzyńskim poszłam do pracy po takiej przerwie (prawie 1,5 roku) to się stresowałam, łykałam forstres żeby się jakoś ogarnąć i tak nie stresować, bo jednak nie chciałam wypaść na mega spiętą, początki były trudne ale potem już poszło z górki. ![]()
dziękuje dziewczyny za wsparcie:)
jest to praca w Urzedzie Miasta. W sumie spory zakres obowiązków. Mam nadzieje że osoba która mnie wprowadzi w obowiązki bedzie wyrozumiała i powoli to ogarnę:P
Ladyy to masz tak samo ja ja, tylko ja po 5 latach próbowałam wrócic do korporacji. Dla mnie to jest tak stresujące, ze budze sie w nocy i nie moge spac, bo boje sie rana ze znowu bede musiala wstać i isc do pracy. Tez myslalam o jakims srodku uspokajającym.
dziękuje dziewczyny za wsparcie:)
jest to praca w Urzedzie Miasta. W sumie spory zakres obowiązków. Mam nadzieje że osoba która mnie wprowadzi w obowiązki bedzie wyrozumiała i powoli to ogarnę:P
Na pewno dasz sobie radę, ważne żeby się nie spinać bo zazwyczaj wtedy wychodzimy na sztywnych i mało sympatycznych. Postaraj się podejść ze spokojem do tego nowego wyzwania
i będzie dobrze.
Patryckab- spróbuj tego forstresa, nie jest jakiś bardzo mocny a lekko odpręża, uspokaja.