Witajcie!
Kilka słów napiszę o Sb. Mam 22 lata jestem chłopakiem w miarę ogarniętym, który nie da sobie w kaszę dmuchać, ale nie potrafię sam sobie pomóc w nie których sytuacjach. Byłem zakochany w dziewczynie można powiedzieć od pierwszego obejrzenia.... Rozstałem się z nią 4 lata temu i od tamtej pory nie miałem nikogo... Bo po prostu ją nadal kocham... Ale ona wybrała już inna drogę... Nie potrafię zapomnieć o niej... Lub po prostu wymazać ją z pamięci, ale tak nie da sie... Nie mam teraz przyszłości na życie... Kiedyś miałem i wogólę... Pracuję z dnia na dzień, myślę też od wyjechaniu za granicę i szukać może tam szczęścia ? Mam też psychikę zjechaną przez całe życie, że czasami sobie myślę, że to koniec. Nie mam z kim po gadać, spędzić miło czasu wyjechać gdzieś na weekend... Doradzicie mi coś ? Co można zmienić w moim życiu ?