netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

20 odpowiedzi6 861 wyświetleńzałożony przez Devek, 19.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Witajcie!

Kilka słów napiszę o Sb. Mam 22 lata jestem chłopakiem w miarę ogarniętym, który nie da sobie w kaszę dmuchać, ale nie potrafię sam sobie pomóc w nie których sytuacjach. Byłem zakochany w dziewczynie można powiedzieć od pierwszego obejrzenia.... Rozstałem się z nią 4 lata temu i od tamtej pory nie miałem nikogo... Bo po prostu ją nadal kocham... Ale ona wybrała już inna drogę... Nie potrafię zapomnieć o niej... Lub po prostu wymazać ją z pamięci, ale tak nie da sie... Nie mam teraz przyszłości na życie... Kiedyś miałem i wogólę... Pracuję z dnia na dzień, myślę też od wyjechaniu za granicę i szukać może tam szczęścia ? Mam też psychikę zjechaną przez całe życie, że czasami sobie myślę, że to koniec. Nie mam z kim po gadać, spędzić miło czasu wyjechać gdzieś na weekend... Doradzicie mi coś ? Co można zmienić w moim życiu ?

2

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Moze Ci się wydaję tylko , źe nadal ją kochasz , ponieważ nie próbowałeś poznać innej dziewczyny . Przecieź swiat nie kończy sie tylko na niej . Skoro ona potrafiła związać się z innym , to Ty teź próbuj . Jest duuuuuźo pięknych dziewczyn . Napisz czy mieszkasz Sam ?

3

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Różnie ale przeważnie sam... W domu też nie miałem i nie mam pociechy i wspólnego języka.

4

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Nigdy o niej nie zapomnisz musisz się na to przygotować, naszej przeszłości i przeżyć nie da się wymazać. Ale możesz znaleźć nowa przyszłość. Wiem ze to nie proste poznać kogoś i zyc dalej ale jak nie będziesz walczył o swoje życie. Nie ruszysz na przód nic się nie zmieni

5

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Witaj, musisz poczekać na siłe zająć si czymś, to samo przyjdzie z czasem, a co do wyjazdu za granice to nie polecam jedynie w celach zarobkowych bo polak za granicą to straszna ku..a, a polki za granicą, poprostu z polakami nie gadają, szukają bogatego holendra, smutne bardzo. Stary zacznij realizować swoje marzenia i pokaż jej że Ty też mozesz. Ona mogła a Ty nie co z Ciebie za facet. ??

6

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Ja już do czegoś do szedłem i teraz mam zamiar zmienić pracę na lepiej płatną i podnosić kwalifikacje, już mam kilka propozycji. Ale musze na zbierać kilka dni urlopu i wyjechać na rozmowy. A Facet jaki ze mnie ? Że nie mogę znaleźć, żadnej kobiety ? Bo po prostu nie trafiłem na taką, która mi się podoba i z którą można po gadać. Nie poszukuję na jedną noc... Jeśli bym miał szukać idę płacę mam i wychodzę bez zobowiązań.

7

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

E tam, pitolenie.
Klasyczny syndrom jedynej.
Mija, gdy tylko zaczynasz spotykać się z innymi.Wspomnienie choćby najmocniejsze nie ma szans z żywym człowiekiem.

8

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Właśnie nie wiem czemu, ja nie jestem taki jak większość facetów. Czyli imprezka panienka co tydz inna... ?

9

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.
Devek napisał/a:

Czyli imprezka panienka co tydz inna... ?

Pomiędzy jedną jedyną na całe życie, a co tydzień inną jest jeszcze całe spektrum innych, pośrednich zachowań. Po co od razu iść w skrajności?

10

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Moim zdaniem nie chcesz o niej zapomnieć. Wolisz mówić sobie, że nie możesz nikogo znaleźć przez tamtą. Twoją sytuację rozumiem bardzo dobrze, bo sama nie mogę znaleźć faceta, z którym mogłabym dzielić życie. Może potrzebujesz więcej czasu, a może po prostu każdą dziewczynę porównujesz do swojej byłej, a żadna nie będzie taka jak ona.

11 Ostatnio edytowany przez micke82 (2014-11-09 13:24:24)

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Jesteś bardzo podobny do mnie, również szukam tej swojej jedynej wink Miałem bardzo podobną sytuację ale będąc troszkę młodszy od Ciebie. Spotykałem się z jedną starszą ode mnie studentką przez dwa lata, po tym okresie czasu ona jednak zdecydowała że nie możemy być razem i mnie nie kocha. Jeszcze rok później poleciałem jak głupi z kwiatami pod uczelnię by jednak zastanowiła się czy nie wróci ;P

Po tym rozstaniu mocno to przeżyłem, nie tyle że nie mogłem, co nie chciałem się z nikim wiązać. Ale w końcu przeszło, poznałem nowych znajomych, przyjaciół. Związek z nią dał mi tyle, że już teraz jestem ostrożniejszy, nie zakochuję się tak łatwo.

Rada dla Ciebie, potraktuj ten związek jak doświadczenie, co Cię nie zabije to wzmocni, a prawdziwy mężczyzna powinien radzić sobie z problemami.

Weź sobie do serca tą regułę: Tego kwiatu pół światu ;P Ja teraz poznaję masę wspaniałych kobiet, nie każdą traktuję już z takim uwielbieniem a właśnie z dystansem. Nauczyłem się najpierw dobrze poznawać osobę nim ulokuję w niej jakieś swoje uczucia wink To jest dobry sposób na spotkanie wreszcie tej wyjątkowej i jedynej drugiej połówki, poznawanie jak największej ilości pięknych kobiet smile Aha, pomaga jeszcze takie przekonanie, tych drugich połówek które do Ciebie pasują wcale nie jest tak mało, a kwestia kiedy się w końcu trafi na tą jedyną, pasującą najlepiej, jest wprost proporcjonalna do ilości poznawanych kobiet wink

12

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Szczerze to tak jest porównuje do niej. Na pewno bym miał kogoś i wogólę. Ale tak wychodzi jak wychodzi pracuję tylko znam drogę do zakładu domu i garażu i tak całe dnie się kręcą. Na imprezach czasami spotka sie, jakaś kobietę, dziewczynę postawię drinka po tańczymy itp. wymienimy się numerami i ona napisze, a mi się nawet odpisać na smsa. Czasami za parę dni odp komuś na smsa. Nie wiem co sie dzieje już ze mną. Zaszywam sie w domu przeważnie w garażu i potrafię majsterkować całymi dniami. Jestem typem prostym, czyli co myślę to powiem nie dam sobie w kaszę dmuchać. CO zauważyłem po kilku miesiącach nawet kumple się ode mnie odwrócili, nie wiem nie wiem co się dzieje. Tak sobie wmawiam do wiosny dam radę i daję nogę za granicę, może jeszcze mi sie uda podnieść papiery na wyższe. W pracy mnie wszyscy szanują, tak samo ja ich lepiej sie dogaduje niż z kumplami czy tam z koleżankami(których nie mam ) Nie mam nawet z kim juz po gadać.

13

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Nie dziwię się Twoim znajomym, że zaczęli znikać. Ktoś powiedział mi kiedyś bardzo ważną rzecz, że jeśli w towarzystwie człowiek się nigdy nie odzywa i nie ma nic do powiedzenia, to ludzie przez jakiś czas pytają, co się dzieje, czemu się nie odzywasz, ale z czasem przestają się interesować. Postaraj się wyjść gdzieś, zaszywanie się w domu tylko pogarsza Twój stan. Nie pozwól sobie na to, żebyś został sam, człowiek w biegu nie zauważa, że ludzie znikają, ale przychodzi dzień, kiedy zauważa, że jest zupełnie sam i nawet nie ma się komu "wypłakać".

14

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Większość nie lubi mnie... Co tu gadać nie wychwalając się.. Czy coś tam komuś trzeba zrobić coś to, mówię teraz konkretną cenę bo przestałem być dobry, że zarabiam więcej od nich ? Więcej potrafię? Nie zabieram ich na imprezy ? Lub jak zabieram to mówie zrzuta na paliwo ? A jak a odwrotnie sa się do rzucam. Ale i tak najlepsi koledzy mogą wyruchać kolegę. Jeśli mieć fałszywych przyjaciół to lepiej ich nie mieć ?

15

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

To dlaczego nie chcesz, żeby cie polubili?
I nie chodzi tu o podlizywanie się na siłę, tylko po prostu spotykanie się, rozmawianie, taką otwartość wobec ludzi. Jak chce budowac jakies relacje, skoro siedzisz tylko w garażu?
Chcesz być sam, bądź sam, ale nie narzekaj wtedy.
Musisz wziąć dupe w troki i zmienić swoje podejście, bo jak widzisz samemu tobie źle, chcesz mieć przyjaciół, koleżanki, może kogoś więcej. Myślisz, że ktoś przyjdzie i zapuka do twych drzwi któregoś pięknego dnia i zaprosi do przyjaźni? No samo się nie zrobi wink

I cos ty taki z tą kasą? Mieć mało pieniędzy i dać do zrozumienia, że chcesz zrzutki na paliwo, a opryskliwe twoerdzenie 'nie jestem waszym szoferem, dawać kasę', to dość spora różnica jest.

16

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Niestety, jeśli chcesz mieć przyjaciół ale takich prawdziwych, musisz zainteresować się drugim człowiekiem nie tylko sobą. Trzeba czasem zaryzykować, otworzyć się, zrobić coś dla kogoś bezinteresownie. Dobrze zarabiasz ? Odpuść im to paliwo. Z czasem sami zrozumieją i zaczną zrzucać się za to że ich podwozisz. Interesuj się ich problemami, zainteresowaniami, hobby jakie mają, nie gadaj za dużo a najlepiej w ogóle nie mów o sobie na samym początku znajomości. Dużo się uśmiechaj, inspiruj ich ciekawymi pomysłami.
I zgadza się że nie chodzi o podlizywanie się, nie chodzi o wpraszanie się do towarzystwa na siłę.

Jeszcze z tym paliwem przypomniał mi się epizod z życia.
Miałem wieki temu kumpla który do tej pory jest moim przyjacielem, znamy się pół życia. W czasach gdy jeszcze nie każdy miał prawo jazdy on woził mnie na różne wspólne wycieczki, wypady w góry swoim autem. Nigdy nie upomniał się o paliwo, szczerze powiedziawszy, mi też nigdy do głowy nie wpadło że przydałoby się od czasu do czasu coś mu odpalić, młody i głupi gówniarz wtedy jeszcze byłem ;P Gdy pewnego razu nieśmiało, nie z wyrzutem tylko prawie tak od niechcenia zapytał się czy miałbym troszkę kasy by nie zawsze, ale od czasu do czasu mu dołożyć, spaliłem buraka i zrozumiałem swój błąd wink Od tej pory zaczęła się nasza wielka przyjaźń, zapraszałem go do siebie do domu na obiady, kolacje, nawet takie tylko w gronie rodzinnym. Zabrałem go nawet do rodzinki od strony ojca nad morze. Mimo że teraz wyjechał do Szwajcarii kontaktujemy się z sobą od czasu do czasu. Powiedział mi kiedyś żebym wpadał do niego gdy tylko będę miał chwilę wolnego. Mam więc fajną opcję gdzie zabiorę moją przyszłą dziewczynę na wycieczkę smile A w Szwajcarii są takie piękne góry ;P

17

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Wiesz ja tez mialam identyczna sytuacje, tylko ze bylam wtedy o wiele mlodsza i glupsza. Ale kiedy on powiedzial mi ze nie bedziemy razem, zrozumialam i nie przestalam spotykac sie ze znajomymi, wychodzilam do ludzi, chociaz trudno mi bylo zapomniec, poznalam wielu nowych kolegow, ktorzy teraz sa super przyjaciolmi i nigdy mnie nie zawiedli, zawsze sluza mi pomoca, ja im tez. A jeden z nich to moj maz. Takze nie zamykaj sie w domu. Wychodz do ludzi, czasem sam cos zaproponuj, jesli zobacza w Tobie zmiane nie beda od Ciebie sie odwracac, tylko badz ostrozny, bo czasem ludzie potrafia wykorzystac. Korzystaj z zycia, a jestem pewna ze spotkasz wiele dziewczyn i w koncu trafisz na ta "jedyna", pod warunkiem ze nie bedziesz kazdej porownywal do tamtej, bo kazda kobieta jest inna.A przeszlosc sama zniknie jesli bedziesz konsekwentny w swoich postanowieniach i bedziesz je realizowal. Dom i garaz odstaw na bok. Zycie jest zbyt krotkie zeby cale przesiedziec tylko w dwoch miejscach.

18

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.
Devek napisał/a:

Witajcie!

Kilka słów napiszę o Sb. Mam 22 lata jestem chłopakiem w miarę ogarniętym, który nie da sobie w kaszę dmuchać, ale nie potrafię sam sobie pomóc w nie których sytuacjach. Byłem zakochany w dziewczynie można powiedzieć od pierwszego obejrzenia.... Rozstałem się z nią 4 lata temu i od tamtej pory nie miałem nikogo... Bo po prostu ją nadal kocham... Ale ona wybrała już inna drogę... Nie potrafię zapomnieć o niej... Lub po prostu wymazać ją z pamięci, ale tak nie da sie... Nie mam teraz przyszłości na życie... Kiedyś miałem i wogólę... Pracuję z dnia na dzień, myślę też od wyjechaniu za granicę i szukać może tam szczęścia ? Mam też psychikę zjechaną przez całe życie, że czasami sobie myślę, że to koniec. Nie mam z kim po gadać, spędzić miło czasu wyjechać gdzieś na weekend... Doradzicie mi coś ? Co można zmienić w moim życiu ?

Przestań sie tak znęcać nad sobą. To prawda ze niektórzy potrzebują więcej czasu aby zapomniec o tej drugiej osobie, która traktowało sie poważnie i myslo sie ze ta druga osoba też traktuje Ciebie powaznie. Pomyśl sobie tak: czy Ona w ogóle teraz mysli o Tobie i czy cos czuje do Ciebie? Na pewno ma juz inne plany i uwazam ze osoby które nas olewają nie zasługują zeby o nich myślec a co w ogóle o kochaniu tutaj wspominac. Fakt trudno jest sie po czyms takim otrząsnąc ale da sie bo wiem to po sobie tylko jest sie bardziej ostroznym. Pracujesz to juz to - dlaczego nie wsiąść w auto i pojechacgdziec samemu zdala od tych nienormalnych ludzi którzy jak TY to piszesz "zjechali Ci psychikę" i odpocząc oraz naładowac "baterie". Przeciez mozesz chodzic na basen, siłownię, nawet do kina (wiem wiem samemu nie wypada ale dla mnie to nie robi problemu jak bardzo chce sie obejrzec jakis fajny film). Nie nalezy patrzec na innych tylko robic to na co sie ma OCHOTE!!!

19

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Witajcie ponownie po długiej przewie. Trochę się może i zmieniło. Poznałem dziewczynę, na pierwszych 4 spotkaniach wydawała sie spoko, ale jak już się dziewczynka od tworzyła to następna pusta lala... Na dzień dzisiejszy chyba zakończę z nią. Czyli nie dam jej szansy. Pisze dzwoni i wogólę i tak sie dopytuje co powiesz, i zmierza w kierunku kiedy jej zaproponuję chodzenie big_smile  No i następny sylwester w domu...
A co powiem co Tydz następna to kiedyś tak miałem.. Ale to źle się kończy jesteś na imprezie chcesz podejść do tej a tam jest inna i co rób ? I potem każda ma Cb gdzieś.

20

Odp: Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

No i okazała sie następną pustą lalą...
Ona pierwsza nie zadzwoni nie na pisze... Wow co za ludzie teraz żyją..

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny, nie wiem jak dalej żyć... Brak planów.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026