Witam.
Jestem w związku od 5lat. Jeszcze nie dawno nie miałam wątpliwości co do tego związku, ale teraz...
Wyjechaliśmy razem za granicę. Tam mieszkaliśmy po raz pierwszy ze sobą. Było całkiem w porządku. Później, przynajmniej z mojej strony zaczęło sie coś psuć. Kłócimy się, to normalne, czasami o drobnostki. Ponad miesiąc temu napadły mnie wątpliwości, powiedziałam chłopakowi. ON nie przyjął tego zbyt pozytywnie, długo rozmawialiśmy ja płakałam, on prawie też. W końcu doszliśmy do wniosku, że spróbujemy jeszcze raz. Nawet było w porządku. Później trochę skomplikowała mi się praca i wróciłam do Polski, on został tam sam. Miałam wyrzuty sumienia, że go tam zostawiam, ale jednak wróciłam.
Teraz od mojego powrotu mijają trzy tygodnie i znów dopadają mnie wątpliwości...
Wydaje mi się, że nawet za nim nie tęsknię, nie potrzebuję rozmowy z nim, smsów. Piszemy rzadko, gadamy ale wydaję mi się, że to już nie to samo. Ciągle zadaje sobie pytanie czy chcę z nim być... Czy go kocham i nie potrafię odpowiedzieć sobie na te pytania...
Proszę o rady.
Z góry dziękuję
Pozdrawiam