netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

seks a...

7 odpowiedzi2 293 wyświetleniazałożony przez nikkk921, 12.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: seks a...

Hej !
Zwracam się z prośbą o ocenienie czy przypadkiem nie zachowałam się jak zimna... wobec swojego chłopaka (ja wiek 21, on 30, razem 10 miesięcy).

Otóż 5 dni temu przypadkiem dowiedziałam się, że oszukał mnie (albo inaczej - zataił co nie co) co do paru rzeczy już na początku związku (pytałam się go o coś z przeszłości - dla mnie to było istotne, odpowiedział w 1 sposób, a teraz dowiedziałam się że prawda jest inna. Wciąż mówił swoją wersję we wtorek, dopiero po powiedzeniu mu że wiem jak było zaczął się przyznawać. Jak stwierdził nie chciał bym się zraziła, dla niego to nie było istotne, chciał to wyprzeć z pamięci. Po kilku dniach szlochania, długich rozmów, postanowiłam że jednak spróbuję ochłonąć, zapomnieć/wybaczyć i budować dalej to co zaczeliśmy.

Teraz sedno - jeszcze 2 dni temu płakałam przy nim, mówiłam że potrzebuję czasu. Dzisiaj chłop zaczął się namiętnie całować, ewidentnie po wszystkim było widać czego chce - mi niestety wciąż po choćby głębszym pocałunku pojawiały się sceny i uczucia co do tego co się zdarzyło przez ten tydzień i tego co zataił.
Gdy zrozumiał niewerbalnie że nic nie będzie, w końcu pojechał do siebie, bo mówiłam wczesniej że muszę się porządnie wyspać.

Mi zrobiło się głupio, ale tak bardzo nie chciałam zrobić czegoś wobec siebie, wciąż nie ochłonąwszy po wszystkim i tak naprawdę nie mając tego zaufania co miałam jeszcze tydzien temu (także tuż po tym jak się dowiedziałam o wszystkim 5 dni temu, po płaczu i wyrzuceniu z siebie został u mnie na noc, bo bardzo źle się czuł, i w nocy też nie miał oporów by się pieścić mówiąc w prost - uległam, nie wiem czemu, myslałam że on lepiej się poczuje zdrowotnie z głową itp. (stfu, jak to żałośnie brzmi) a po drugie myslałam że on po prostu inaczej nie umie i tak próbuje łagodzić napięcie z zaistniałej sytuacji, dopiero po kilku dniach zrozumiałam że nie tędy droga...).

A teraz? napisałam że przepraszam jesli byłam oschła - a on zdawkowo i bez emocji odpisuje.

czy rzeczywiście zachowałam się wobec niego jakbym grała seksem jak nagrodą i karą? czy też mam prawo się czuć jak się czułam i odmówić

2

Odp: seks a...

A co on zatail? Bo o to sie wszystko rozbija.

3

Odp: seks a...

No oczywiście że masz prawo czuć się zła na niego i nie chcieć seksu!

4

Odp: seks a...

Nie chciałam wdawać się w szczegóły, bo tak naprawdę to już inny wątek niż problem który tutaj opisałam.
Chodzi o romans z koleżanką z pracy, która była wtedy w związku, pracują do dziś razem. Na początku sam z siebie gdy o niej opowiadał mówił że nic bliższego nie było, że jej nienawidzi itp., potem podczas jakiś rozmów o związkach, zbliżeniach też cisza o niej, dopiero teraz gdy go przycisęłam do muru gdy juz sie przydkiem inaczej dowiedziałam. Niby do seksu nie doszło, ale nie w tym rzecz, bardziej też chodzi o to jak jej umiał mówić pare nieprawdziwych rzeczy, ale pewnie miał powód. Oraz że od kiedy mnie ujrzał byłam tylko ja oczkiem w głowie i inne takie słówka, a tak naprawdę serducho biło mu jeszcze do innej, którą też teraz unika. Doszło też parę innych małych kłamstewek, typu że mi mówił że się nie upił gdy był tam i tam, a było inaczej z tego co się dowiedziałam czy obietnice że nikomu swoich zdjeć nie wysyłamy które robimy wzajemnie, a okazało się że wysłał przyjaciółce. Pierdoły pewnie te ostatnie kłamstewka, no ale..

Mi nie chodzi o to co było, bo o to nie mam pretensji, żalu, mógł robić co chce, chodzi tylko o skłamanie czy tez chęć bycia przede mną nieskazitelnym czy co tam.

5 Ostatnio edytowany przez Linka007 (2014-10-13 12:05:49)

Odp: seks a...

Faceci już tak mają z tym seksem, oni by mogli zawsze i wszędzie, a my kobiety już bardziej emocjonalnie do tego podchodzimy, chcemy mieć czystą głowe by się kochać z facetem. Masz prawo być zła, on powinien okazać zrozumienie. Pogadaj z nim powiedz, że nadal Cię dręczy ten temat i myślisz o tym.

6 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2014-10-13 12:09:42)

Odp: seks a...

Tak,faceci kłamią,a kobiety wybaczają ,ale nie zapominają,heh.
Zawiódł Twoje zaufanie,więc pewnie trudno będzie zaufać jeszcze raz...
Pewnie myślisz sobie,że skoro w tej sprawie skłamał,to ciekawe w jakiej jeszcze...i tak się nakręcasz,a to się może źle skończyć.

7 Ostatnio edytowany przez nikkk921 (2014-10-13 17:01:29)

Odp: seks a...

W sumie teraz zrozumiałam, że macie rację, miałam prawo zachować sie jak się zachowałam.

Ale rzeczywiście, teraz moje zaufanie będzie trudno odbudować, z myślami czy nie okłamuje mnie dalej, czy nadal wiem wszystko wciąż się męcze... Nie wiem ile mi zajmie ochłonięcie emocjonalne po tym, by podchodzić do tematu bez nerwów, żalu, czy w ogóle zaufam jeszcze.. no i właśnie, niby facet ma swoje potrzeby (seks) i co teraz? ja mogę nosić urazę przez kilka dni ale i również może to trwać tydzień, dwa, kto wie czy nie miesiąc a nawet dłużej budować zaufanie i wciąż reagować żalem w sercu i mieć łzy w oczach na same wspomnienia i myśli, a co zarazem nie mieć psychicznego komfortu do zbliżen... jak to rozwiązać? nie chcę nic zakładać, ale też nie chciałabym by dopadła mnie litość i z tego powodu zacząć zbliżenia.

czy w takim przypadku jest tak, że mój komfort jest ważniejszy, a seksu nie mogę traktować jak zwykłej fizjologicznej potrzeby? Ja np. nie umiem oddzielić strefy uczuć od tego, może on umie... chociaż zawsze mówił inaczej..

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026