Witam, otóż uczestniczyłam z moim chłopakiem w kolizji. Jechaliśmy skuterem za policją, nagle oni się zatrzymali, to my też i tak stoimy, nagle oni zaczęli cofać i to dość szybko, nie zdążyliśmy nic zrobić, ani nogami wycofać i bym, całe koło wbiło się pod auto suki, pęknięty cały przód, błotnik itp, na siłę potem wyciągali skutera spod auta, przyjechała druga policja, spisali nas itp, dali numer polisy do ubezpieczenia i do widzenia. Ja byłam w takim szoku że nawet nie spytałam czy policjanci zostaną ukarani, bo powinni moim zdaniem. Świadków też mamy którzy byli po naszej stronie, ale nie byli potrzebni bo policja się przyznała że nas nie widzieli i tyle. Będą ukarani? jak mam to sprawdzić, zastanawiam się też czy nie zgłosić tego do lokalnej gazety, czy nie będę miała przez to problemów, czy mogą sapać potem do nas Ci policjanci.... Co myślicie?
Podobne tematy
Teściowie mieli stłuczkę z policją, sprawa zakończyła się dla nich pozytywnie. Pewnie że zgłoście, a co to im wolno więcej?
Nadine no, ale w czym problem? Przecież policjanci się przyznali, oświadczenie spisane. Gdyby to nie byli policjanci to też byś dążyła do ukarania? Z reguły jest tak, że jeśli obie strony są zgodne co do przebiegu zdarzenia drogowego to nie trzeba wzywać policji, właśnie po to żeby żaden z kierowców nie został dodatkowo ukarany mandatem. Każdemu się może zdarzyć, a policjant też człowiek. Nie zauważył Was i się do tego przyznał.
Co innego gdyby próbowali się wymigać z odpowiedzialności.
Wydaje mi się, że tylko dlatego, że to policja chcesz rozdmuchać sprawę.
Ale dlaczego chcesz ich oskarżyć? Przecież się dogadaliście.
Zgadzam się z LeeBee. Po co robić aferę? Nie szkoda czasu i kasy?
Dopiero zauważyłam, że oni się przyznali. No to w czym problem szkody będą naprawione i już.
Mam nadzieję że dostaniemy od ubezpieczenia zwrot za szkody, bo nie są małe. Mi chodzi o to żeby ponieśli konsekwencje, gdybyśmy to my w nich wjechali to byłby mandat i punkty karne, a czemu oni mają ponieść konsekwencji?
A skąd wiesz, że nie zostali ukarani mandatem?
A poza tym, co Ci da, że zapłacą mandat? Przecież do Twojej kieszeni on nie pójdzie...