Mam prawie 19 lat,ciężką sytuację rodzinną,w skrócie,mój ojciec popełnił samobójstwo jak miałam 12 lat,wcześniej zachorował zdrowotnie,nie mógł wrócić do pracy i się tym strasznie załamać,mam także niepełnosprawną umysłowo i fizycznie siostrę,która wymaga opieki 24 godziny na dobę,czasami ciężko z nią wytrzymać,mama ma już swoje lata.
Od kiedy pamiętam nie radziłam sobie w kontaktach towarzyskich,wszystko brałam do siebie,nie odzywałam się prawie w ogóle.
Skończyłam podstawówkę oraz gimnazjum ze średnimi wynikami,średnią ocen miałam przeważnie trochę powyżej 4.0.
W liceum załamałam się,miałam depresję i przez dwa i pół roku miałam nauczanie indywidualne,nauczyciele namawiali mnie abym nie zdawała matury,odwiedli mnie od pomysłu abym zdawała przedmioty dodatkowe,ale ja się uparłam i do niej podeszłam.Wyniki osiągnęłam zadowalające,niestety zawaliłam matematykę,ale poszłam na korepetycję i bez problemu udało mi się zdać za drugim podejściem.
Kontakty z ludzmi mi się pourywały,mieszkam w małej miejscowości,gdzie wszyscy się znają i wiedzą co u kogo słychać.
Nieraz usłyszałam w autobusie,że chyba ze mną coś nie tak i chyba jakaś niedorozwinięta jestem.Dostałam się na studia do miasta oddalonego od mojego miejsca zamieszkania 25 km,gdzie usłyszałam jak dwie znajome z liceum do którego chodziłam,a są ze mną na roku uraczyły mnie informacją "Że tam chyba nie pisało,że przyjmują osoby upośledzone umysłowo",za plecami oczywiście.
Boli mnie takie coś,bo jakbym była osobą upośledzoną umysłowo to zdałabym maturę?Potrafiła załatwić różne sprawy urzędowe?
Mam ochotę uciec,do czego mam tendecje,ale z drugiej strony czuję,że nie jestem już małą bezbronną dziewczynką która będzie uciekać jak ma jakiś większy problem.Czy warto walczyć o swoje?Czy jest ze mną coś nie tak?Jak nie brać tak wszystkiego do siebie?Może ktoś z was ma podobne problemy do moich?
Podobne tematy
Nie masz powodów do kompleksów, dużo już osiągnęłaś mimo trudnej sytuacji. Twoje koleżanki chcą się dowartościować Twoim kosztem. Nie przejmuj się ich głupim gadaniem. Masz rację, radziłaś już sobie z większymi problemami, więc na pewno poradzisz sobie na studiach. Nie bój się zawierać nowych znajomości, inni nowi studenci też są zagubieni i onieśmieleni. Jak przestać się przejmować? Chyba nie będziesz miała na to czasu...
Mail?
na tym forum, pewnie wiele osób właśnie na to szuka pytanie odpowiedzi, mimo różnych scenariuszy
mogę ewentualnie od siebie, życzyć, szybkiego odnalezienia tego właściwego kierunku,
do wreszcie życia