Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Od jakiegoś czasu zauważam na forach występowanie dziwnego zjawiska. Chodzi o przekonanie autorów swoich wpisów, że cokolwiek robią nie koniecznie uczciwie, właściwie, za każdym razem dodają zdanie albo dwa w stylu - "przecież każdy tak robi".
Również i tutaj odnajduję chorych na tę przypadłość:
Ja chodzę na panienki i do domów publicznych? - Przecież wszyscy faceci chodzą;
Ja zdradzam, oszukuję żonę - Przecież każdy tak zdradza i oszukuje;
Ja popijam z kumplami a żona ma czekać w domku - Przecież tak jest w każdym domu;
Ja jeżdżę po kielichu - przecież każdy jeździ a jak nie jeździ to napewno jeździł;
Ja przekraczam prędkość - przecież każdy ją przekracza.
Żony zdradzają a mężowie nic nie muszą o tym wiedzieć - wiem że moja żona mnie nie zdradza, bo spędzamy ze sobą praktycznie całe doby w pracy i w domu. A jak mamy spotkania, to dzielą nas ściany w naszych biurach... 

Z ostatnim punktem można się z autorem zgodzić.

Jednak co ma powiedzieć ktoś, kto jak ja nie zdradza, nie jeździ po kielichu (ogólnie mało piję), nie przekraczam prędkości itp itd.
To znaczy co ma odpowiedzieć komuś takiemu, kto i tak uważa że przecież tak jest i już.
Jak to ocenicie? Np. Nie spotkałem się z czymś takim w Niemczech, w Norwegii, w Belgii a nawet na Wyspach.

Czy to nasza choroba narodowa? Czy prosta chęć nieudolnego usprawiedliwienia siebie.

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
onTAKIsobie napisał/a:

Od jakiegoś czasu zauważam na forach występowanie dziwnego zjawiska. Chodzi o przekonanie autorów swoich wpisów, że cokolwiek robią nie koniecznie uczciwie, właściwie, za każdym razem dodają zdanie albo dwa w stylu - "przecież każdy tak robi"
Jak to ocenicie? Np. Nie spotkałem się z czymś takim w Niemczech, w Norwegii, w Belgii a nawet na Wyspach.

Czy to nasza choroba narodowa? Czy prosta chęć nieudolnego usprawiedliwienia siebie.

Zdaje się, że dość powszechna choroba "narodowa" wink dobrze, że nie wszystkich dotyka.

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

3

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Takie coś najczęściej widać jak się coś kupuje (Głownie do domu),np:
Na dach koniecznie blacho dachówka,bo każdy ją teraz kładzie a zwykła dachówka,blacha na rąbek to wstyd,jak to wygląda,przecież mało kto to zakłada.
W ogródku koniecznie tuje,żywotniki,ewentualnie świerki bo każdy je ma a wszystkie berberysy,tawuły,miskanty są brzydkie bo jakby były ładne to przecież każdy by je sadził.
Do tego samochód koniecznie w dieslu bo każdy teraz taki kupuje,w końcu jakby benzyna była taka dobra to nikt nie kupował by diesli.
I można tak wymieniać bez końca.

4

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Generalnie jesteśmy bardzo zrzędliwym narodem smile. Nawet najmniejsza pierdoła staje się powodem do dalszego rozprawiania na temat naszego "nieszczęsnego" życia. Zbyt mało optymizmu i ładnej pogody. Chociaż może w tym roku zagości u nas piękna polska złota jesień smile?

Każdy bierze odpowiedzialność za SWOJE własne życie, a argumentowanie niemoralnego życia probabilistyką i statystyką jest po prostu poniżej krytyki. Służy ona tylko i wyłącznie prognozowaniu np. w szpitalu skuteczności lekarstwa, zabiegu na próbie badanej. Wydaje mi się (ale mogę się mylić), że szczególnie wiele młodych osób próbuje dostosowywać swoją moralność do towarzystwa, zamiast towarzystwo do swoich moralnych zasad. Na szczęście nie wszyscy.

5

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
onTAKIsobie napisał/a:

Czy to nasza choroba narodowa? Czy prosta chęć nieudolnego usprawiedliwienia siebie.

Raczej to drugie.
Z psychologicznego punktu widzenia chodzi o obronę swojego ego i tzw. błędy poznawcze, czyli błędów w naszym spostrzeganiu rzeczywistości. One dotyczą każdego człowieka w mniejszym lub większym stopniu. Tu można zauważyć np. "zasadę podczepienia", czyli potoczny owczy pęd - "wszyscy tak robią, to czemu nie ja", ale też np. efekt wspierania decyzji (czyli zwracamy uwagę tylko na te argumenty, które świadczą na korzyść naszej opinii) albo efekt zaprzeczenia, odwrotny - olewamy te argumenty, które świadczą na jej niekorzyść.

Myślę, że sporo by się ich dało znaleźć, ale ogólnie chodzi właśnie o samousprawiedliwienie się.

I serio - w mniejszym lub większym stopniu dotyczą one każdego. Jasne, nie każdy zdradza tłumacząc to tym, że "Wszyscy tak robią", ale kto nigdy w szkole nie ściągnął na klasówce, nie wyrzucił papierka albo gumy na ulicę, bądź nie zrobił innego drobiazgu, o którym wiadomo, że się tak robić nie powinno, ale... "każdy tak robi"? ;-)

6

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Nieudolne usprawiedliwianie.
Głupio być tym złym, zakłamanym, dwulicowym, nie posiadającym zasad, a w kupie raźniej. Plus durne przekonanie, że kobiety wolą tych złych.
Zgodzę się też z Nektarynką: część usiłuje dostosować się do znajomych, do wyznawanych przez nich norm i wartości, a nie towarzystwo do swoich norm.

Z drugiej strony - bycie uczciwym, prawym, mającym kręgosłup moralny, bywa wyśmiewane. Słynne: stary, żony się boisz? Starą trzeba sobie wychować!

OnTAKIsobie - nawet nie wiesz jak się cieszę, że się pojawiłeś na forum. Jest tutaj kilku fajnych mężczyzn, ale są "zaszczekiwani" przez tych, o których piszesz. Czytając forum, ma się wrażenie, iż porządni faceci wymarli.

7

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
chaber05 napisał/a:

Nieudolne usprawiedliwianie.
Głupio być tym złym, zakłamanym, dwulicowym, nie posiadającym zasad, a w kupie raźniej. Plus durne przekonanie, że kobiety wolą tych złych.
Zgodzę się też z Nektarynką: część usiłuje dostosować się do znajomych, do wyznawanych przez nich norm i wartości, a nie towarzystwo do swoich norm.

Z drugiej strony - bycie uczciwym, prawym, mającym kręgosłup moralny, bywa wyśmiewane. Słynne: stary, żony się boisz? Starą trzeba sobie wychować!

OnTAKIsobie - nawet nie wiesz jak się cieszę, że się pojawiłeś na forum. Jest tutaj kilku fajnych mężczyzn, ale są "zaszczekiwani" przez tych, o których piszesz. Czytając forum, ma się wrażenie, iż porządni faceci wymarli.

Wiesz, oprócz tego że pracując zawodowo, gotuję, czasami piorę i wyprasuję oraz myję okna - mam swoje wady. big_smile

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

8

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
Vian napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Czy to nasza choroba narodowa? Czy prosta chęć nieudolnego usprawiedliwienia siebie.

Raczej to drugie.
Z psychologicznego punktu widzenia chodzi o obronę swojego ego i tzw. błędy poznawcze, czyli błędów w naszym spostrzeganiu rzeczywistości. One dotyczą każdego człowieka w mniejszym lub większym stopniu. Tu można zauważyć np. "zasadę podczepienia", czyli potoczny owczy pęd - "wszyscy tak robią, to czemu nie ja", ale też np. efekt wspierania decyzji (czyli zwracamy uwagę tylko na te argumenty, które świadczą na korzyść naszej opinii) albo efekt zaprzeczenia, odwrotny - olewamy te argumenty, które świadczą na jej niekorzyść.

Myślę, że sporo by się ich dało znaleźć, ale ogólnie chodzi właśnie o samousprawiedliwienie się.

I serio - w mniejszym lub większym stopniu dotyczą one każdego. Jasne, nie każdy zdradza tłumacząc to tym, że "Wszyscy tak robią", ale kto nigdy w szkole nie ściągnął na klasówce, nie wyrzucił papierka albo gumy na ulicę, bądź nie zrobił innego drobiazgu, o którym wiadomo, że się tak robić nie powinno, ale... "każdy tak robi"? ;-)

Mam takie samo zdanie. Widzę często jak to się odbija w rozmowach, nie tylko forumowych. Wg. bardzo wielu, w Polsce przecież nie idzie zarobić. hmm A wiemy że idzie.

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

9

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
Adrian102 napisał/a:

Takie coś najczęściej widać jak się coś kupuje (Głownie do domu),np:
Na dach koniecznie blacho dachówka,bo każdy ją teraz kładzie a zwykła dachówka,blacha na rąbek to wstyd,jak to wygląda,przecież mało kto to zakłada.
W ogródku koniecznie tuje,żywotniki,ewentualnie świerki bo każdy je ma a wszystkie berberysy,tawuły,miskanty są brzydkie bo jakby były ładne to przecież każdy by je sadził.
Do tego samochód koniecznie w dieslu bo każdy teraz taki kupuje,w końcu jakby benzyna była taka dobra to nikt nie kupował by diesli.
I można tak wymieniać bez końca.

No coś w tym jest.

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

10

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

OnTAKIsobie - publicznie przyznajesz się do wykonywania czynności przypisywanych kobietom? Ło matko droga, naszych samców alfa chyba trafi.
No i jak oni sobie kobietę znajdą? Kobietom powróci wiara w istnienie porządnych i fajnych mężczyzn, a oni z tym swoim lenistwem i moralnością Kalego zostaną znów odrzuceni. Biedaczyska....

Byłoby miło, gdyby nasi panowie nie pisali bzdur w stylu: bo Polki wolą męża cudzoziemca. A co mają zrobić, skoro tutaj wyznaje się takie zasady?

11

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
chaber05 napisał/a:

OnTAKIsobie - publicznie przyznajesz się do wykonywania czynności przypisywanych kobietom? Ło matko droga, naszych samców alfa chyba trafi.
No i jak oni sobie kobietę znajdą? Kobietom powróci wiara w istnienie porządnych i fajnych mężczyzn, a oni z tym swoim lenistwem i moralnością Kalego zostaną znów odrzuceni. Biedaczyska....

Byłoby miło, gdyby nasi panowie nie pisali bzdur w stylu: bo Polki wolą męża cudzoziemca. A co mają zrobić, skoro tutaj wyznaje się takie zasady?

Samiec Alfa, moim zdaniem to ktoś, kto potrafi umieć zrobić coś więcej, niż opanować do perfekcji obsługę pilota i otwieracza do piwa. Ale, spokojnie, mam swoje wady.
Moja żona to przede wszystkim moja przyjaciółka a dzieciaki oczka w głowie. To że mam czas posiedzieć czasami na forum, przy komputerze, wynika z pracy jaką mam. Nie narzekam.
Poza tym, gotowanie ze starszą córką to czysta frajda.  big_smile

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

12

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

"...bo wszycy tak robią...", w odniesieniu do relatywizowania zdrady to, z mojego punktu widzenia, żałosna próba uniknięcia nazywania siebie złamasem i świnią w przypadku mężczyzny i suczą, czy szmatą  jeśli chodzi o kobietę.

Co do innych przejawów życia. Rządzą mody, więc oryginalność staje się dziwactwem.

Nie uważam, że to nasza przypadłość, jako narodu.
Jest nią brak poczucia wspólnoty interesów i wszechobecna, bezintersowna zawiść, w tzw. "spokojnych czasach".

Pozdrawiam.

facet po przejściach

13

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Masz rację nam się chyba za dobrze powodzi może jednak geny walki asie odzywają bo tu wojny tu zabory tu okupacja sowiecka a tu nagle wolność no i szukanie wrogów i nowego wielkiego brata. D"Do boju Polsko"

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

14

Odp: Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?
kicur napisał/a:

Masz rację nam się chyba za dobrze powodzi może jednak geny walki asie odzywają bo tu wojny tu zabory tu okupacja sowiecka a tu nagle wolność no i szukanie wrogów i nowego wielkiego brata. D"Do boju Polsko"

Aż tak? W tym także coś jest. Widzę to w debatach pracodawca -pracownicy. Każdy widzi to co szef kupuje, a to nowe auto, a to mieszkanie i narzekają. A to na pensje, a to na inne rzeczy. Jak do mnie dochodzą takie dysputy w firmie, to zapraszam takich delikwentów do biura na kawę i proponuje podjęcie ryzyka. Wtedy się pytam, ile taki chce zarabiać. Pada liczba. Wiec mówię. Załóż firmę i osiągnij taki zysk. Ale zysk, nie obrót. Jak opłacisz ZUS, US, inne zobowiązania, takie jak paliwo, prąd, materiały itp. I utrzymać ten zysk przez bite 12 miesięcy, jak to udokumentujesz, wracasz do mnie i tyle dostajesz na rękę. Jak ktos w takich dysputach jest bardziej bezczelny, to w taka rozmowa ma miejsce przy pracownikach. Przez 16 lat zgadnijcie ile osobom się to udało? Trzem osobom.
Ale jakby co to każdy Polak uwielbia wyliczać, szkoda że nie sobie.

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Częsta choroba społeczna czy "widzimisie" typowego Polaka?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018